
4 kwietnia zmarł Marian Jonkajtys - poeta, piosenkarz, Sybirak, autor Marsza Sybiraków z muzyką Czesława Majewskiego, współczesnego hymnu Związku Sybiraków. 10 kwietnia zmarł Jacek Kaczmarski, poeta,
piosenkarz, autor słów sławnej pieśni Mury: „...Wyrwij murom zęby krat, zerwij kajdany, połam bat a mury runą, runą, runą i pogrzebią stary świat...”.
Pieśni Mariana Jonkajtysa i Jacka Kaczmarskiego służą Ojczyźnie. Racz dać, Panie Boże, wieczny odpoczynek duszom wiernych Polsce artystów. Gdy w 1999 r. zamieściłem w Niedzieli Marsz Sybiraków,
zatelefonował do mnie z Sulejówka jego autor - Marian Jonkajtys, dziękując serdecznie za propagowanie tej pieśni. I przysłał mi książki - tomiki poetyckie i nagrania jego wierszy i pieśni.
Marian Jonkajtys - Sybirak... We wrześniu 1939 r. w walkach z bolszewikami zginął jego starszy brat. Ojca aresztowało NKWD. 13 kwietnia 1940 r. 9-letni Marian wraz z matką i rodzeństwem
został wywieziony z rodzinnego Augustowa do kołchozu w stepach Kazachstanu. „... Jak dziesiątki tysięcy polskich dzieci - zesłańców, doświadczyłem ciężkiej fizycznej pracy ponad siły, głodu,
wszy, chorób, nędzy i poniewierki - zgodnie z treścią słów, które na powitanie nas wygłosił przewodniczący kołchozu: «Was, panowie iż Polszy, przywieziono tutaj żebyście wyzdychali...».
Chyba tylko dzięki opiece Matki Bożej Częstochowskiej i heroicznej postawie naszej Matki w walce o przeżycie, w kwietniu 1946 r. wróciliśmy do Kraju”.
Na naszych Wieczorach śpiewamy pieśni i mówimy wiersze Mariana Jonkajtysa, zamieszczane przeze mnie w Niedzieli. Dzisiaj przypominam Marsz Sybiraków. W tej wspaniałej, pełnej mocy pieśni tkwi echo
pierwszego hymnu Sybiraków - pieśni Naprzód, Drużyno Strzelecka. W mediach okrągłostołowego PRL-bis nie ma miejsca na patriotyczne wychowanie młodzieży, dlatego nie istnieją w nich pieśni Mariana
Jonkajtysa. Nie istnieją także w szkołach i w chórach. Programy chórów pozbawione są (poza paroma oficjalno-okolicznościowymi) pieśni i piosenek patriotycznych. DLACZEGO?!
Marsz Sybiraków
Hymn Związku Sybiraków
Słowa: Marian Jonkajtys
Muzyka: Czesław Majewski
Z miast kresowych, wschodnich osad i wsi,
Z rezydencji, białych dworków i chat
Myśmy wciąż do Niepodległej szli,
Szli z uporem, ponad dwieście lat!
Wydłużyli drogę carscy kaci,
Przez Syberię wiódł najkrótszy szlak
I w kajdanach szli Konfederaci
Mogiłami znacząc polski trakt...
Z Insurekcji Kościuszkowskiej, z powstań dwóch,
Szkół, barykad Warszawy i Łodzi;
Konradowski unosił się duch
I nam w marszu do Polski przewodził.
A myśmy szli i szli - dziesiątkowani!
Przez tajgę, stepy - plątaniną dróg!
A myśmy szli i szli - niepokonani!
Aż „Cud nad Wisłą” darował nam Bóg!
Z miast kresowych, wschodnich osad i wsi,
Szkół, urzędów i kamienic, i chat:
Myśmy znów do Niepodległej szli,
Jak z zaboru, sprzed dwudziestu lat.
Bo od września, od siedemnastego,
Dłuższą drogą znów szedł każdy z nas:
Przez lód spod bieguna północnego,
Przez Łubiankę, przez Katyński Las!
Na nieludzkiej ziemi znowu polski trakt
Wyznaczyły bezimienne krzyże...
Nie zatrzymał nas czerwony kat.
Bo przed nami Polska - coraz bliżej!
I myśmy szli i szli - dziesiątkowani!
Choć zdradą pragnął nas podzielić wróg...
I przez Ludową przekroczyliśmy - niepokonani
Aż Wolną Polskę raczył wrócić Bóg!
Pomóż w rozwoju naszego portalu