Reklama

Kalendarze 2019

Prezentacja parafii pw. św. Józefa i Świętych Piotra i Pawła w Skołyszynie

Świątynia na miejscu zbrodni

Alina Ziętek-Salwik
Edycja rzeszowska 32/2002

Skołyszyn położony jest kilka kilometrów od Jasła. Osadnictwo na tych terenach najbardziej rozwijało się za panowania króla Kazimierza Wielkiego. Skołyszyn wymieniony jest po raz pierwszy w 1359 r. jako wieś leżąca blisko Biecza. Skołyszyn jak i Lisów były wsiami królewskimi, później przeszły w ręce prywatne. W XVI w. właścicielem tych ziem był możny ród Sułowskich, herbu Strzemię. W czasie zaborów okolice Skołyszyna weszły w skład cyrkułu jasielskiego w zaborze austriackim. W 1900 r. Skołyszyn kupił Marcin Brykczyński. W posiadaniu tej rodziny wieś pozostała do 1945 r. Przez cały czas wieś należała do parafii w Sławęcinie.

W 1969 r. proboszczem w Sławęcinie został ks. Józef Śnieżek i on powziął starania o powstanie punktu katechetycznego najpierw w Lisowie. Po zaadoptowaniu niezamieszkanego domu w 1985 r. rozpoczął odprawianie niedzielnych Mszy św. W latach 1981-83 wybudowano tam kościół filialny pw. Matki Bożej Królowej Polski.

Droga do świątyni w Skołyszynie

Proboszcz Sławęcina ­ ks. Eugeniusz Fil podjął starania o pozwolenie na budowę kaplicy dojazdowej wraz z punktem katechetycznym w Skołyszynie. W grudniu 1985 r. parafia nabyła działkę, gdzie w 1978 r. zostały zamordowane dwie starsze kobiety. Ich straszna śmierć stała się ofiarą, bo na tym miejscu stanął kościół (zachowana jest pod posadzką kościoła studnia, z której korzystały kobiety).

W czerwcu 1986 r. w czasie wizytacji kanonicznej bp Ignacy Tokarczuk odprawił Mszę św. na placu przy punkcie katechetycznym w Skołyszynie. Ksiądz Biskup ofiarował do przyszłej kaplicy kopię Obrazu Matki Bożej Sławęcińskiej. Od tego czasu codziennie odprawiano Msze św. w tym miejscu. 26 czerwca 1986 r. dekretem Kurii Biskupiej w Przemyślu erygowano nową parafię w Skołyszynie, a pierwszym proboszczem został mianowany ks. Eugeniusz Fil. Latem tego samego roku zaczęto budować prowizoryczną kaplicę. Oczywiście natychmiast pojawiły się trudności. Władze świeckie nie miały zamiaru zgodzić się na wzniesienie nowej świątyni. Nielegalnie wybudowano tymczasowy kościół. Bp Ignacy Tokarczuk poświęcił go 29 listopada, nadając tytuł św. Józefa oraz Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

W grudniu 1986 r. nowym proboszczem został ks. Tadeusz Wawryszko. Dzięki wielkiej ofiarności i pracy wielu parafian, a także Księdza Proboszcza, który sam zabierał się do wszystkich robót budowlanych, 4 lipca 1987 r. położono kamień węgielny pod kolejną budowę. W ciągu 4 miesięcy wzniesiono dom parafialny, a w następnym roku już był wykończony.

W listopadzie 1990 r. wybrano Radę Duszpasterską, która podzieliła się na 4 sekcje: charytatywną, ekonomiczną, budowlaną i zajmującą się sprawami nowego cmentarza. Widocznym efektem jej aktywnej działalności było zorganizowanie sprzedaży paliwa na terenie SKR, zorganizowano sklep parafialny "Aura". Wszystkie uzyskane środki przeznaczone były na potrzeby parafii. Z wielkim rozmachem organizowane są festyny parafialne, na które zapraszani są znani artyści.

W 1991 r. uporządkowano drogę na cmentarz. Lata 90. to dla parafii okres przygotowywania i rozpoczęcia budowy nowego kościoła parafialnego. 12 lipca 1995 r. w czasie audiencji w Rzymie Jan Paweł II dał błogosławieństwo dla Skołyszyna. W następnym roku rozpoczęły się prace przygotowawcze pod budowę.

Reklama

Jubileuszowy dar

8 maja 1996 r. bp Edward Białogłowski uroczyście poświęcił plac pod budowę kościoła w Skołyszynie. W maju 1998 r. bp Kazimierz Górny wmurował kamień węgielny. Dwupoziomowy kościół, wzniesiony ogromnym wysiłkiem całej wspólnoty, zaprojektował Jan Chałupski, a konstruktorem był Władysław Jagiełło. W Wigilię 1999 r. na wieży kościoła zawisła plansza ze znakiem Wielkiego Jubileuszu. W 2000 r. ułożono marmurowe posadzki. Także w Roku Jubileuszowym zawisły na wieży kościoła 4 dzwony wykonane w firmie Felczyńskich. Miedziane drzwi, na których wyrzeźbionych jest 10 scen z tajemnic różańcowych wykonali Aram i Tigram Szachbazjan.

10 grudnia 2000 r. bp Kazimierz Górny uroczyście poświęcił kościół w Skołyszynie. Wszystkie pomieszczenia, także gospodarcze, są wyłożone płytkami, zagospodarowany jest także teren przed kościołem. W dawnej kaplicy będą zorganizowane sale dla potrzeb grup duszpasterskich oraz sala audiowizualna.

Strażak w sutannie

Wraz z rozwojem materialnym wzrastało życie duchowe parafii. W Lisowie i Skołyszynie powstały schole młodzieżowe, zostało wprowadzone nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, młodzież przygotowuje oprawę liturgiczną Mszy św., kilka razy w roku wyjeżdżają pielgrzymki ­ najczęściej do Częstochowy i oczywiście Dębowca. Tradycyjnie każdego roku grupa parafian pod kierunkiem Proboszcza udaje się na Jasną Górę z pielgrzymką pieszą.

Duży wkład w życie parafialne wnoszą strażacy. Przewodzi im sam Ksiądz Proboszcz, który pełni rolę kapelana strażaków powiatu jasielskiego, ale jest także czynnym strażakiem. Dostał odznaczenia, jest we władzach wojewódzkich OSP, pełni funkcje kierowcy rezerwowego. Gdy potrzeba, jedzie do wzywających pomoc ­ ma radiostację. Jest szczególnie chroniony przez swoich patronów, bo dwukrotnie cudem uniknął śmierci: raz, gdy jechał w pierwszy piątek do chorych i lokomotywa najechała na jego samochód; drugi raz, gdy prowadził parafialnego jelcza wyładowanego kamieniem i zawiodły hamulce. W 1994 r. ufundowano figurę św. Floriana oraz sztandar, które poświęcił ks. T. Wawryszko. Strażacy pojawiają się przy wszelkich pracach w parafii.

We wrześniu 1992 r. powstała grupa Odnowy w Duchu Świętym. Od stycznia 1996 r. działa KSM, który m.in. prowadzi kawiarenkę i wystawia sztuki o tematyce religijnej. Na zakończenie misji w marcu 1995 r. ukazał się pierwszy numer biuletynu parafialnego "Posłanie" . Do dzisiaj ukazało się 65 numerów tego pisma redagowanego na wysokim poziomie. Dodatkowo ogłoszenia parafialne podawane są także na wyświetlaczu po każdej Mszy św. Od lutego br. telewizja kablowa transmituje niedzielną Mszę św.

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

W bazylice mariackiej odprawiono Mszę św. za prezydenta Adamowicza

2019-01-18 20:39

tk, lk / Gdańsk (KAI)

W bazylice mariackiej w Gdańsku odprawiono wieczorem Mszę św. w intencji zabitego w niedzielę prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Jeszcze do północy będzie możliwość pożegnania prezydenta. Jutro w tej samej świątyni, po sprawowanej w południe Mszy św., prezydent zostanie pochowany.

Wikicommons
Paweł Adamowicz

W Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoje Leszka Głódzia uczestniczyła rodzina Zmarłego i wielkie rzesze gdańszczan zgromadzonych wewnątrz i na zewnątrz bazyliki. Obecni byli m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

"Przychodzimy podziękować za dobro, które ś.p. prezydent Paweł Adamowicz spełnił na ziemi" – powiedział w homilii biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Zbigniew Zieliński. Wskazał, że zmarły prezydent wypełnił intensywnie przestrzeń miasta swoją nieprzeciętną aktywnością. „Jak wielu gdańszczan kochał tę bazylikę mariacką, w której spocznie” – mówił duchowny. Dodał, że prezydent dostrzegał też potrzebę tworzenia nowych świątyń dla ludzi, którzy zamieszkiwali w nowych dzielnicach Gdańska.

„Jakąś kwintesencją jego życia stały się słowa, którymi je zakończył: Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być domem solidarności, to jest cudowny czas dzielenia się dobrem” – mówił biskup cytując słowa Pawła Adamowicza.

Kaznodzieja wskazał też na szacunek jaki zamordowany prezydent zaskarbił sobie u gdańszczan, czego dowodem są tłumy przybywające na ostatnie pożegnanie i ludzie w zadumie i modlitwie dotykający trumny, zarówno Europejskim Centrum Solidarności jak i obecnie, w bazylice mariackiej.

Bp Zieliński wskazał, że modlitwie za zmarłych towarzyszy także świadomość ludzkich słabości, bowiem przed Bogiem nikt nie jest bez winy. „Dlatego sprawujemy w intencji naszego zmarłego Brata ofiarę eucharystyczną i prosimy miłosiernego Boga, by go oczyścił od wszelkiej winy i dopuścił do społeczności świętych” – powiedział hierarcha.

Kaznodzieja przyznał, że w takich tragicznych okolicznościach pojawia się pokusa nienawiści, ale podkreślił, że uleganie jej nie jest czymś nieuchronnym. Tłumaczył, że wielkość człowieka odkrywającego ogrom Bożego miłosierdzia objawia się w tym, że sam tego miłosierdzia doświadczając, potrafi pokusę nienawiści od siebie odsunąć.

Bazylika mariacka będzie dziś otwarta do północy tak, by umożliwić wszystkim chętnym złożenie hołdu prezydentowi i modlitwę przy jego trumnie.

W całym kraju od piątku od godz. 17.00, do soboty do godz. 19.00 obowiązuje żałoba narodowa.

W sobotę 19 stycznia o godz. 12.00 zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. Proboszcz Bazyliki Mariackiej ks. Ireneusz Bradtke poinformował, że tego dnia od godz. 7.00 świątynia będzie otwarta i będzie można modlić się przy prochach Zmarłego.

Wiceprezydent Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że rodzina Zmarłego prosi, by nie kupować kwiatów i zniczy, a pieniądze przekazać na dwa cele: hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza w Gdańsku oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Podkreśliła, że dzieła te są żywym pomnikiem prezydenta Adamowicza, który je wspierał i umiłował w sposób szczególny.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek 14 stycznia wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem