Reklama

KUL obchodził jubileusz 95-lecia działalności

2013-12-09 13:06

lj / Lublin / KAI

wikipedia

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II obchodził w niedzielę jubileusz 95-lecia powstania i działalności. To jedn z najstarszych uniwersytetów w Polsce. Kadrę uniwersytetu tworzy 1235 nauczycieli akademickich, na 41 kierunkach kształci się ponad 16 tys. studentów. Katolicki Uniwersytet Lubelski został utworzony w lipcu 1918 r. przez Episkopat Polski. Od początku jego misją jest prowadzenie badań naukowych w harmonii nauki i wiary oraz kształcenie kadr inteligencji katolickiej.

Pierwsza inauguracja roku akademickiego Uniwersytetu Lubelskiego odbyła się 8 grudnia 1918 r. Na czterech wydziałach: Teologicznym, Prawa Kanonicznego, Prawa i Nauk Społeczno-Ekonomicznych oraz Nauk Humanistycznych studia podjęło 399 studentów. W roku 1928 zmieniono nazwę uczelni na Katolicki Uniwersytet Lubelski.

Wspólnota akademicka oraz mieszkańcy Lublina i regionu w miniony weekend mogli uczestniczyć w różnych wydarzeniach przygotowanych z okazji jubileuszu.

Reklama

W piątek w Auli Stefana Kardynała Wyszyńskiego odbył się uroczysty koncert z okazji 95. rocznicy powstania uczelni. Chór Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II oraz Orkiestra Teatru Muzycznego w Lublinie wykonali „Magnificat” Johna Ruttera.

W niedzielę, w dniu jubileuszu w kościele akademickim KUL została odprawiona Msza św. w intencji Uniwersytetu, całej wspólnoty akademickiej oraz przyjaciół uczelni. Mszy przewodniczył rektor uczelni, ks. prof. Antoni Dębiński. W homilii, wspominając założyciela i pierwszego rektora KUL, ks. Idziego Radziszewskiego podkreślił, że przeciwstawiał się on upolitycznieniu uniwersytetu. "Chciał uniknąć wewnętrznych światopoglądowych sporów, stanowiących potencjalne zagrożenie ze względu na podejmowanie nauki przez studentów wywodzących się z rodzin prawosławnych i protestanckich, a także w związku z intensywnym rozpolitykowaniem społeczeństwa po odzyskaniu niepodległości” - wskazał rektor KUL.

Po południu wszystkim mieszkańcom Lublina oraz gościom zaproponowano także „Niedzielny spacer na KUL”. Wraz z przewodnikiem można było zwiedzić muzeum uniwersyteckie oraz zabytkowy gmach główny. Goście otrzymywali okolicznościowe pamiątki - unikalne zdjęcia z archiwum uczelni.

Wieczorem, w auli Stefana Kardynała Wyszyńskiego, odbył się pierwszy koncert z nowego cyklu „OPUS MAGNUM - KULowskie wieczory z muzyką”. Wystąpili Krzysztof Jabłoński (fortepian) oraz Tomasz Strahl (wiolonczela), wykonując utwory Chopina i Rachmaninowa.

W dniu jubileuszu została także uruchomiona strona www.Ex Thesauro Universitatis, na której można obejrzeć wybrane eksponaty ze zbiorów muzealnych Instytutu Historii Sztuki KUL, które po raz pierwszy zostały zaprezentowane szerokiej publiczności wiosną tego roku w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. Aktualnie wystawa jest prezentowana w Muzeum Okręgowym w Lesznie.

Katolicki Uniwersytet Lubelski jest jednym z najstarszych uniwersytetów w Polsce. Został utworzony w lipcu 1918 r. przez Episkopat Polski, a we wrześniu tegoż roku założenie „Uniwersytetu prywatnego w Lublinie” zatwierdziło Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Celem nowoutworzonej instytucji było prowadzenie badań naukowych w harmonii nauki i wiary oraz kształcenie kadr inteligencji katolickiej.

Pierwsza inauguracja roku akademickiego Uniwersytetu Lubelskiego odbyła się 8 grudnia 1918 r. w gmachu seminarium duchownego – tymczasowej siedzibie uniwersytetu. Na czterech wydziałach: Teologicznym, Prawa Kanonicznego, Prawa i Nauk Społeczno-Ekonomicznych oraz Nauk Humanistycznych studia podjęło 399 studentów.

W 1921 roku uczelnia uzyskała własny gmach – XVIII-wieczny budynek klasztorny dominikanów obserwantów, za rogatką miejską, przy Alejach Racławickich. W roku 1928 zmieniono nazwę uczelni na Katolicki Uniwersytet Lubelski.

W czasie okupacji hitlerowskiej uczelnia była zamknięta, a w gmachu uniwersyteckim okupanci urządzili szpital. Wykładowcy, którym udało się uniknąć więzienia, prowadzili zajęcia na tajnych kompletach.

Po wyzwoleniu KUL wznowił działalność już 21 sierpnia 1944 roku, jako pierwszy uniwersytet w powojennej Polsce. Trzeba było od początku kompletować kadrę, wyremontować zdewastowany gmach, zapewnić środki finansowe. Bardzo szybko też stał się uniwersytetem niechcianym w PRL.

Władze komunistyczne, szczególnie w latach 50. i 60., w różny sposób starały się zahamować rozwój uczelni i zmniejszyć jej oddziaływanie na społeczeństwo. Pozbawiono funkcji i uwięziono ówczesnego rektora ks. A. Słomkowskiego, doprowadzono do zamknięcia części sekcji, wprowadzono limity przyjęć na pozostałe kierunki studiów, utrudniano kontakty z ośrodkami zagranicznymi. Publikacje pracowników naukowych poddawano ostrej cenzurze, zaś absolwentów KUL nie zatrudniano w instytucjach państwowych. Uniwersytet traktowano jak instytucję dochodową i zobowiązywano do płacenia wysokich podatków, a z powodu zaległości podatkowych rekwirowano budynki i tereny uniwersyteckie.

Wyraźna odwilż przyszła w latach 70. Stopniowo reaktywowano zamknięte wcześniej wydziały i kierunki studiów, przywracano utracone prawa. Dzięki powołaniu Zakładu Duszpasterstwa i Migracji Polonijnej (1972) oraz Szkoły Letniej Kultury i Języka Polskiego (1974) zacieśniono więź między KUL a Polonią. W ostatnich latach poszerzony został obszar badań naukowych o nowe dziedziny z zakresu nauk przyrodniczych i ścisłych, m.in. biotechnologię, inżynierię środowiska, matematykę i informatykę.

Bardzo ważnym wydarzeniem dla uczelni był wybór ks. kard. Karola Wojtyły, Kierownika Katedry Etyki KUL, na papieża. W roku 1982 powołano do życia Instytut Jego imienia. W 1983 r. Jan Paweł II otrzymał tytuł doktora honoris causa wszystkich wydziałów KUL, a 9 czerwca 1987 roku Papież odwiedził swoją uczelnię. W kwietniu 2005 roku uniwersytet przyjął imię Jana Pawła II.

KUL należy do Międzynarodowej Federacji Uniwersytetów Katolickich (FIUC), Stowarzyszenia Uniwersytetów Europejskich (EUA), Federacji Uniwersytetów Katolickich Europy (FUCE).

Obecnie uczelnię tworzy jedenaście wydziałów: Teologii; Filozofii; Nauk Społecznych; Nauk Humanistycznych; Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji; Biotechnologii i Nauk o Środowisku; Matematyki, Informatyki i Architektury Krajobrazu, a także wydziały zamiejscowe: Nauk Prawnych i Ekonomicznych w Tomaszowie Lubelskim oraz Nauk o Społeczeństwie i Prawa i Nauk o Gospodarce w Stalowej Woli.

Kadrę uniwersytetu tworzy 1235 nauczycieli akademickich, studiuje ponad 16 tys. studentów. Oferta dydaktyczna KUL obejmuje 41 kierunków studiów.

Tagi:
uniwersytet

Nowy kierunek studiów na Uniwersytecie im. Jana Długosza

2018-06-28 17:39

AKW

„Język niemiecki w obrocie gospodarczym” - to nowy kierunek studiów na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza w Częstochowie. Trzyletnie studia w systemie dulanym tj. łączone ze stażami w przedsiębiorstwie ruszą już w październiku br. Partnerem uczelni w tym projekcie jest w ZF TRW Europejskie Centrum Obsługi Finansowej w Częstochowie.

AKW
Na konferencji prasowej zaprezentowano nowy kierunek studiów

W trakcie studiów, które zakończa się obroną pracy i uzyskaniem tytułu licencjata, studenci mogą oczekiwać nauki języka niemieckiego biznesu, języka angielskiego biznesu, rachunkowości i kompetencji społecznych.

Absolwenci kierunku będą mieli praktyczną znajomość dwóch języków obcych: języka niemieckiego Wirtschaftsdeutsch na poziomie B2 oraz języka angielskiego z elementami biznesu. Będą mogli się również wykazać wiedzą z podstaw ekonomii i rachunkowości. Coroczne, trzymiesięczne, płatne staże w firmie pozwolą im nabyć podstawową wiedzę o funkcjonowaniu przedsiębiorstwa. Będą przygotowani również do podjęcia studiów II stopnia w tej samej lub pokrewnej specjalności.

– Zapraszamy osoby, które chcą dobrze poznać język niemiecki w profilu zawodowym, tak bardzo potrzebny w naszym kraju i połączyć znajomość języka z elementami rachunkowości i ekonomii – powiedziała dr Małgorzata Niemiec-Knaś.

Utworzenie nowego kierunku jest sukcesem uczelni, która zaledwie od kilku tygodni, nosi nazwę uniwersytetu. Jak poinformowały władze uczelni Komisja Oceny Projektów rozpatrzyła i oceniła 84 wnioski o przyznanie dofinansowania, z czego: 69 wniosków uzyskało ocenę pozytywną, a 15 negatywną. Wśród wniosków ocenionych pozytywnie znalazły się dwa wnioski z Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego w Częstochowie: „Język niemiecki w obrocie gospodarczym” przygotowany przez dr Małgorzatę Niemiec-Knaś i dr. Andrzeja Skwarę z Instytutu Filologii Obcych oraz „Zaprojektuj swoją przyszłość – studia dualne na kierunku Innowacyjne Technologie i Nowoczesne Materiały” przygotowany przez dr. inż. Marcina Sosnowskiego i dr inż. Urszulę Nowacką z Instytutu Techniki i Systemów Bezpieczeństwa. Ten drugi kierunek ruszy w późniejszym terminie.

28 czerwca na uczelni odbyło się spotkanie z dziennikarzami, podczas którego zaprezentowano nowy kierunek studiów. Uczestniczyli w nim: prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska – rektor uczelni, dr hab. prof. UJD Agnieszka Czajkowska – dziekan wydziału Filologiczno-Historycznego, dr Małgorzata Niemiec-Knaś i dr Andrzej Skwara z Instytutu Filologii Obcych UJD oraz przedstawicielka ZF TRW Magdalena Bujak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na ENDzie świata

2018-08-14 11:02

Małgorzata Trawka
Niedziela Ogólnopolska 33/2018, str. 16+17

Cztery tysiące małżeństw z 80 krajów i 5 kontynentów w jednym miejscu i w jednym czasie. Tak wyglądało XII Międzynarodowe Zgromadzenie Equipes Notre-Dame, ruchu duchowości małżeńskiej. W lipcu do Fatimy wybrali się małżonkowie i kapłani – duchowi doradcy, aby w mozaice narodowości i kultur doświadczyć uniwersalnej prawdy o Bożym pomyśle na małżeństwo.

Archiwum Anny i Leszka Gerste
Anna i Leszek Gerste z figurką Matki Bożej z Aparecidy na tle stoiska brazylijskiego

Fatima stała się w lipcu 2018 r. świadkiem największego zgromadzenia małżeństw na świecie. Raz na sześć lat małżeństwa, które na co dzień formują się w ruchu END, spotykają się w wybranym miejscu, aby wzajemnie się umacniać i wspólnie przeżywać nieustanne zaproszenie Pana Boga do życia sakramentalną łaską.

W objęciach Ojca

Piękne wnętrze bazyliki Trójcy Przenajświętszej, w którym odbywała się większość spotkań, zapełnili również pielgrzymi z Polski. Po raz pierwszy w historii bazylika stała się miejscem spotkania przeznaczonym jedynie dla jednego ruchu chrześcijańskiego. Tam właśnie Duch Święty budował wspólnotę – międzynarodową, barwną, wielojęzyczną i radosną.

Dla Marii i Krzysztofa Siudzińskich, pary odpowiedzialnej za Sektor Śląski Ruchu END, było to już drugie takie przeżycie: – To dzięki zgromadzeniu w Lourdes 12 lat temu wszedłem w ruch na 100 proc. – mówi Krzysztof i dodaje: – Symbolika spotkania jest wielowymiarowa. Pierwsza rzecz, bezdyskusyjna, to zobaczenie bogactwa Kościoła. Na zgromadzenie składają się Eucharystie z różnymi kulturowymi akcentami, modlitwy prowadzone przez różne strefy, czyli przez małżonków z wszystkich kontynentów. Widać elementy zaczerpnięte z pobożności i kultury uczestników.

Tym razem spotkanie odbywało się pod hasłem: „Pojednanie – znakiem miłości”. Małżonkowie i towarzyszący im kapłani pochylali się nad przypowieścią o miłosiernym Ojcu i przez kolejne pięć dni rozważali ją według klucza: wolność, roztrwonienie, żal, miłosierdzie, święto. Anna i Leszek Gerste z Wrocławia wspominają, że już pierwszy dzień był pełen bogatej duchowej treści: – W rozważanej przypowieści Ojciec daje wolność synowi, bo sam jest wolny. Wolność jest bezwarunkowo powiązana z miłością. Będąc wolnymi, oddajemy nasze życie drugiemu. Uderzyły nas słowa, że jesteśmy jako małżeństwo powołani nie do tego, by dawać dużo, ale by dawać wszystko – w wolności. Żebyśmy nie czuli się niewolnikami, żeby nie było w nas wyrzutów, że ja coś zrobiłam, a on nie zrobił. Synowska relacja z Bogiem i prawdziwa relacja małżeńska mogą zaistnieć tylko w wolności.

O. Jozue Szymański OFM, posługujący w ruchu END jako doradca duchowy, szczególnie poruszony był świadectwami małżeństw i kapłanów, które dotykały aspektów przebaczenia i miłosierdzia. – Temat został potraktowany uniwersalnie – zaznacza. – Każdy z nas potrzebuje doświadczyć pojednania i nauczyć się, czym jest przebaczenie. Poza tym sama Fatima i spotkanie z Matką Bożą – Jej zachętą do modlitwy i pokuty – były dla mnie bardzo ważne. Przesłanie z Fatimy korespondowało z tematem zgromadzenia. Ten, kto nie umie przebaczyć, tym bardziej potrzebuje podjąć pokutę, która jest narzędziem przebaczenia.

Jedność

To słowo nieustannie pojawia się we wspomnieniach uczestników zgromadzenia. W budowaniu jedności pomagały spotkania w grupach, na których szybko dochodziło do przełamywania barier językowych czy nieśmiałości. Z dnia na dzień ludzie mieszkający w różnych częściach świata stawali się sobie bliżsi. – To było wielkie doświadczenie budowania wspólnoty, wszyscy czuliśmy się jedną rodziną i nieważne były różnice między nami – wspominają małżonkowie Gerste, którzy pomagali innym małżonkom z Dolnego Śląska w przygotowywaniu stoiska na swoiste EXPO, na którym różne kraje prezentowały swoją kulturę, często starając się przyciągnąć uwagę zwiedzających regionalnymi strojami oraz kulinariami: ekwadorską czekoladą, włoskim espresso czy toruńskimi pierniczkami. Wiele wydarzeń kulturalnych, na bardzo wysokim poziomie, pozwalało codziennie sycić zmysły wielorakimi wrażeniami.

Przede wszystkim jednak członkowie ruchu czuli jedność z samym Kościołem. Kapłani są nieodłączną częścią wspólnoty END i wielu z nich wzięło udział w zgromadzeniu. Do uczestników swoje słowo skierował papież Franciszek, a w jego imieniu odczytał je nuncjusz apostolski w Portugalii abp Rino Passigato. Ponadto obecnych było wielu hierarchów. – Bliskość kard. Sérgia da Rochy, który pokonał kilka tysięcy kilometrów z Brazylii, by być ze swoimi wiernymi, abp. José Tolentina, kierującego archiwami watykańskimi, który wygłaszał po porannych modlitwach medytacje nad fragmentami Ewangelii i dziękował uczestnikom, że może z nimi być, to jest element poznawania siebie nawzajem – zauważa Maria Siudzińska.

Innym aspektem jedności było pogłębianie relacji między samymi małżonkami. W czwartek plac fatimskiego sanktuarium pokrył się kolorowymi parasolami. Pod każdym z nich pary małżeńskie prowadziły dialog, czyli tzw. „zasiądźmy razem w obecności Pana”. Jest to pogłębiona rozmowa, do której małżonkowie zapraszają Pana Boga, wsłuchują się w Jego głos, mają czas, by w Bożym świetle przyjrzeć się sobie i swojemu małżeństwu. Widok czterech tysięcy rozmawiających ze sobą par małżeńskich był niezwykłym znakiem, którego nie mogły nie zauważyć zachodnioeuropejskie media.

Radosna fiesta

Codzienne rozważania prowadziły ku kolejnemu elementowi przypowieści o miłosiernym Ojcu, czyli świętowaniu. Helena i Paweł Kukołowiczowie, nowa para odpowiedzialna za Super-Region Polska – Europa Środkowa, przypominają słowa z porannej medytacji prowadzonej przez abp. José Tolentina: Syn mógł wrócić do domu dlatego, że miał zapamiętany w sercu obraz domu rodzinnego. To było jego szansą, to umożliwiło powrót do normalnego życia. – W bardzo mocny sposób przeżyliśmy tutaj międzynarodowość – dzielą się małżonkowie. – Zrozumieliśmy, że zmiany, które prowadzą do sekularyzacji, dobrze widoczne w Europie Zachodniej, niestety, dotrą również do nas. Poprzez spotkania z tymi małżeństwami mogliśmy doświadczyć, usłyszeć, zrozumieć, że nasze serca powinny być przygotowane na to, co się może wydarzyć. I że musimy być świadkami prawdziwej radości, prawdziwego święta, obecności Boga w naszych rodzinach.

Kard. Manuel Clemente z Lizbony kończył sobotnią homilię następującymi słowami: – Bardzo drogie małżeństwa Ekip Najświętszej Maryi Panny! To jest wasze powołanie i misja: bycie radosnymi i wiernymi świadkami świętości małżeńskiej dla innych i w Kościele, pokazywanie, że jest to możliwe dzięki łasce, którą Bóg wam daje. Dziękuję Bogu za to, że uczynił was tym, kim jesteście, i za wszystko, co czynicie wśród nas!

Z radosnymi sercami wracali do swoich krajów małżonkowie z END. Z sercami, w których niezapomniane wrażenia mieszały się z latynoskimi dźwiękami i afrykańskimi rytmami wieczornej, kolorowej, jednoczącej fiesty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Procesja Zaśnięcia Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej

2018-08-18 09:29

Justyna Walicka/Archidiecezja Krakowska

- Bez was Kalwaria byłaby pięknym parkiem, cudownym zabytkiem UNESCO i niczym więcej. Ale to wy, wasza wiara i obecność uświęcają to miejsce. To wy jesteście skarbem Kalwarii - mówił do pielgrzymów prowincjał OO. Bernardynów o. Teofil Czarniak OFM podczas uroczystej Procesji Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Nieszporami Maryjnymi o godz. 15.00 przy Domku Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczęła się Procesja Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, którą poprowadził abp Salvatore Pennacchio nuncjusz apostolski w Polsce. Kazanie wygłosił tarnowski biskup pomocniczy Leszek Leszkiewicz. Następnie odbyła się Msza św. przy Kościele Grobu Matki Bożej, podczas której homilię wygłosił abp Marek Jędraszewski.

Kustosz Sanktuarium Maryjno - Pasyjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej o. Konrad Cholewa OFM przywitał asysty, orkiestry dęte oraz wszystkich pielgrzymów.

- Dziękuję za wasze pielgrzymowanie, za wasze otwarte dla Kalwarii serca, za wierność temu świętemu miejscu, ale przede wszystkim za wierność Chrystusowi i Jego Najświętszej Matce - mówił.

Szczególnie podziękowanie skierował w stronę rodziców za to, że przyprowadzili swoje dzieci. Zwracając się do metropolity krakowskiego, mówił:

- Dziękuję, że Kalwaria nie jest Ci obojętna. Dziękuję, że możemy zawsze liczyć na Twoją życzliwość i wsparcie zarówno my bernardyni jak i przybywający i modlący się tutaj wierni.

W kazaniu wygłoszonym przy Domku Matki Bożej bp Leszek Leszkiewicz mówił, że warto sobie uświadomić, iż Maryja tutaj na ziemi prowadziła takie samo życie codzienne, jakie my prowadzimy.

- Maryja umiała jednak dostrzec, że na drogach codziennego życia jest obecny Pan Bóg, obecna Jego łaska, Jego błogosławieństwo. (...) Były w życiu Maryi wielkie wydarzenia, ale była także zwykła, szara codzienność. Maryja i w tych wielkich i małych sprawach umiała dostrzec wielkie, potężne działanie Pana Boga i zgodziła się na to działanie - mówił.

Przypomniał także, że zbawienie dokonuje się w naszej codzienności, a nie poprzez wielkie wydarzenia.

- Nie czekajmy na wielkie wydarzenia, ale bardzo mozolnie, podejmując wysiłek dzień po dniu, dostrzegajmy, że tam gdzie toczy się nasze życie Bóg daje nam potrzebne łaski, a Maryja wyprasza nam dobra duchowe, żebyśmy doszli do zbawienia.

Biskup, zwracając się do rodzin, powiedział, że prawdziwa i widoczna miłość małżonków to nic innego jak współdziałanie z łaską Pana Boga i odkrywanie w codzienności, że Bóg jest między nami. Zachęcił także, byśmy w domach zaczęli świadomie wracać do tradycji, również tej wyrażanej poprzez pobożność ludową. Prosił, by nie zapominać o tradycjach związanych z rokiem kalendarzowym, by nie wstydzić się błogosławieństwa, by wreszcie opowiadać dzieciom historię Jezusa.

Na zakończenie bp Leszkiewicz podkreślił, że dziś diabeł w sposób szczególny atakuje Kościół poprzez atak na rodzinę. Wskazał na trzy rzeczywistości, które pozwolą nam bronić się przed tymi „ukłuciami" diabła. Pierwsza to nieustanne pamiętanie o codziennym pacierzu, a przynajmniej raz w tygodniu o modlitwie z całą rodziną. Po drugie zachęcał, by zadbać o to, aby w naszych domach nie brakło świętych obrazów. Trzecią rzeczywistość, na jaką wskazał stanowi potrzeba ciągłego pogłębiania prawdy o niedzieli jako dniu świętym. Podkreślił, że dziś, kiedy mamy wolne niedziele bywa tak, że nie wiemy, co z tym czasem zrobić. A dla chrześcijanina udział w niedzielnej Eucharystii to przywilej i konieczność. Apelował także, by w niedziele rodziny spotykały się przy stole na wspólnym posiłku.

Nuncjusz apostolski, rozpoczynając Eucharystię, podkreślił, że Chrystus, odchodząc do nieba zadbał o nas, dając nam swoją Matkę. W imieniu Ojca św. Franciszka poprosił także o modlitwę za niego.

Abp Marek Jędraszewski na początku homilii odwołał się do czytanych przed chwilą słów z Apokalipsy św. Jana o tym, że w Nowym Jeruzalem Bóg otrze z ludzkich oczu wszelką łzę, że nie będzie już śmierci ani żałoby ani krzyku ani trudu.

- Bo taki jest los człowieka na ziemi, gdzie jakże często jego oczy przeniknięte są łzami i gdzie ciągle boryka się z wizją nieuchronnej śmierci a wraz z nią przychodzi żałoba, krzyk rozpaczy i codzienny trud. Taka jest historia człowieka. W tę historię wszedł całkowicie Jednorodzony Syn Boży Jezus Chrystus.

Hierarcha podkreślił, że Chrystus także tego wszystkiego doświadczał: przeszedł przez ból konania, doświadczył dramatycznego osamotnienia i śmierci. Umarł, wstąpił do otchłani, ale trzeciego dnia zmartwychwstał.

- W tę ludzką drogę, którą Jezus Chrystus wziął na siebie wpisała się historia życia Jego Przenajświętszej Matki. Także przeszła przez ból. Także doświadczyła, co znaczy przebite mieczem boleści serce.

Metropolita przypomniał, że Jan Paweł II pisał o bólu Maryi w encyklice „Redemptoris Mater". Przywołał także słowa pieśni „Stabat Mater". Podkreślił wreszcie, że Maryja nie tylko przeszła przez śmierć swego Syna, ale także przez własną śmierć. Mówił o tym m.in. polski papież w katechezie pt. „Zaśnięcie Matki Boskiej' z 1997 roku. Jan Paweł II mocno zaakcentował tam fakt, że „aby uczestniczyć w Chrystusowym zmartwychwstaniu Maryja musiała przede wszystkim podzielić Jego śmierć." Ale śmierć Maryi, na co zwrócił uwagę arcybiskup, bardzo różniła się od śmierci Chrystusa: On odchodził wzgardzony, wyszydzony, na drzewie hańby.

- Tymczasem Jego Matka już korzysta z owoców zbawczego dzieła swego Syna - podkreślił metropolita.

Hierarcha wyjaśnił, że tradycja chrześcijańska, tradycja wschodnia szczególnie, mówi nam, że śmierć Maryi była zaśnięciem, a nie dramatycznym konaniem jak w przypadku Chrystusa. Matka Boża chciała, by w tej chwili był przy Niej Syn i Apostołowie i tak też się stało. Wtedy także miała po raz kolejny wyśpiewać Magnificat.

- Według tej tradycji, jakże pięknej i przejmującej, Pan Jezus wziął Jej duszę na rękę i zaniósł tam, gdzie przeżywa całą chwałę swego zmartwychwstania Ona, która zasnęła w Panu. Mogła radować się już tym, że Jej dusza jest razem z ukochanym Synem.

Ciało Maryi, według tej samej tradycji wschodniej, zostało złożone w rodzinnym grobie i dopiero trzeciego dnia wskrzeszone i wzięte do nieba.

Metropolita przypomniał, że na mocy chrztu św. jesteśmy wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa i chcemy podążać za przykładem Maryi, by tak jak Ona dojść do nieba, gdzie będziemy na wieki wychwalać Boski Majestat.

- To są nasze najświętsze pragnienia, to są nasze najbardziej fundamentalne nadzieje. Wszystko przeminie, a ci, którzy są złączeni z Chrystusem, będą cieszyli się wieczną szczęśliwością - mówił.

Na zakończenie homilii abp Marek Jędraszewski słowami znanej modlitwy błagał Matkę Bożą: „Zdrowaś Mario, Święta Mario módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen."

Po uroczystościach prowincjał OO. Bernardynów o. Teofil Czarniak OFM dziękował nuncjuszowi apostolskiemu arcybiskupowi Salvatore Pennacchio za jego obecność, wspólny trud pielgrzymowania i otwartość, by poznawać polską kulturę i religijność.

- Proszę Cię, abyś gdy spotkasz Ojca św. przekazał mu czego dzisiaj doświadczyłeś. Że widziałeś wiarę, widziałeś młodość, widziałeś oddanie Bogu, widziałeś nadzieję - mówił.

Prowincjał dziękował także arcybiskupowi Markowi Jędraszewskiemu i biskupowi Leszkowi Leszkiewiczowi za ich obecność i wygłoszone słowa. Dziękował kapłanom, osobom konsekrowanym i wszystkim pielgrzymom.

- Bez was Kalwaria byłaby pięknym parkiem, cudownym zabytkiem UNESCO i niczym więcej. Ale to wy, wasza wiara i obecność uświęcają to miejsce. Dzięki wam Kalwaria jest miejscem świętym. To wy jesteście skarbem Kalwarii.

Nuncjusz wyznał, że wiara, którą dziś zobaczył w Kalwarii głęboko poruszyła jego serce. Zapewnił, że przy pierwszym spotkaniu z Ojcem św. Franciszkiem opowie mu o polskiej wierze, którą papież zna już ze Światowych Dni Młodzieży. Dodał, że wielokrotnie czytał u Jana Pawła II, którego jest duchowym synem, o Kalwarii Zebrzydowskiej i było dla niego wzruszającym doświadczeniem móc tu być i widzieć wszystko na własne oczy.

Na zakończenie uroczystości abp Salvatore Pennacchio udzielił wszystkim apostolskiego błogosławieństwa.

W tegorocznej procesji Zaśnięcia Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej wzięło udział 130 asyst, kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów. Uroczystości zakończyły się złożeniem Najświętszej Marii Panny do grobu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem