Reklama

W cerkwi

Jerzy Skrodzki
Niedziela Ogólnopolska 2/2003

Dla nas, katolików, wejście do cerkwi to wejście w tajemniczy świat. W tradycyjnej, bogatej cerkwi uderza nas obfitość złota, migocących płomieni świec. Otaczają nas ikony, z których patrzą postaci w długich, fałdowanych szatach, sztywne i surowe, na tłach złotych lub neutralnych. Przedstawiają one świat pozazmysłowy, święty, mistyczny.
Wchodzący wierni żegnają się nieco inaczej: trzema palcami (na cześć Trójcy Świętej) i wpierw dotykają prawego ramienia, a potem lewego. Krzyż prawosławny jest inny niż nasz - ma dodane dwa ramiona: górne - poziome i krótkie (oznacza tabliczkę na krzyżu Chrystusa) oraz dolne - ukośne (oznacza podpórkę pod nogi, która, według legendy, przechyliła się w górę w stronę dobrego łotra, a w dół - w stronę złego).
Kształty cerkwi bywają różne; przeważają na planie krzyża greckiego (równoramiennego) o pięciu kopułach na cześć pięciu ran Jezusa.
We wnętrzu zauważamy zupełny brak rzeźb (poza dekoracją). Jest to wierność starotestamentowemu zakazowi figuracji (malarstwa jeszcze wtedy nie było). Krucyfiks prawosławny jest tylko malowany. Nie ma także konfesjonałów. Ksiądz prawosławny nakrywa kapą klęczącego penitenta i tak słucha spowiedzi. Nie ma też organów. Liturgii prawosławnej towarzyszy wyłącznie chór. Wspaniałe i uduchowione są śpiewy cerkiewne. W czasie Liturgii stale używa się kadzideł, wierni trzymają długie i cienkie, zapalone świece. Świece takie palą się również na specjalnych stojakach.
Językiem liturgicznym w krajach wschodnio- i południowosłowiańskich jest język staro-cerkiewno-słowiański, wprowadzony w IX wieku przez świętych Cyryla i Metodego. Jest to już język martwy - odpowiednik naszej łaciny. Ostatnio pojawiają się nieśmiałe próby wprowadzania języków narodowych (np. polskiego). Prawosławie w wolnej Polsce, zarówno dawnej, jak i tej dwudziestowiecznej, cieszyło się akceptacją i wolnością. Było wręcz jednym ze składników życia polskiego. Niektórzy magnaci polscy byli wyznania prawosławnego (lub unickiego). Przed laty nieżyjący już metropolita Bazyli w czasie nabożeństwa ekumenicznego w warszawskim kościele św. Anny przypomniał, że co piąty, a w pewnych okresach nawet co trzeci żołnierz broniący Polski był prawosławnym.
W Kościele prawosławnym przeważają inni święci i ojcowie Kościoła, co wynika z odmiennej tradycji Wschodu. W prawosławiu jest tylko jeden zakon - Bazylianie (i Bazylianki), ustanowiony przez św. Bazylego Wielkiego.
Uderza również bogactwo, odmienność i różnorodność szat liturgicznych o nazwach greckich.
Często spotykamy w cerkwiach tzw. mandylion - ikonę przedstawiającą twarz Chrystusa odbitą na płótnie.
Najbardziej charakterystycznym elementem w cerkwi jest ikonostas - ściana pokryta ikonami, oddzielająca nawę od prezbiterium (części świętej). Ukrywa ona przed oczyma wiernych tajemnicę Eucharystii. W ikonostasie znajduje się troje drzwi: środkowe (zwane królewskimi wrotami lub świętymi) zastrzeżone są dla kapłana, prawe są dla diakonów, lewe - dla innych duchownych. Ikonostas ma określony program ideowy i ikonograficzny. Nad środkowymi drzwiami znajduje się kompozycja Deesis (Wstawiennictwo), przedstawiająca Matkę Bożą i św. Jana Chrzciciela, wstawiających się do Chrystusa za grzeszną ludzkością. Po obu stronach przedstawione są wielkie święta roku liturgicznego i epizody z życia świętych. W myśli prawosławnej bardzo rozwinięta jest teologia ikonostasu.
Liturgia prawosławna odprawiana jest tylko raz w ciągu dnia i trwa bardzo długo. Cały czas wszyscy stoją; nie można mieć na rękach rękawiczek. Struktura Liturgii podobna jest do naszej Mszy św. Jej poszczególne części mają nazwy greckie. Kanon eucharystyczny nazywa się anaforą. Przeistoczenie odbywa się za zamkniętymi drzwiami jako największa Tajemnica. Komunia św. przyjmowana jest pod dwiema postaciami.
Do konsekracji używany jest pszeniczny okrągły chleb kwaszony: prosfora (z gr. - dar, ofiara). Jest on w całości rozdzielany między komunikujących; nie przechowuje się chleba konsekrowanego. Kapłan dzieli Ciało Chrystusa na tyle części, ilu jest przystępujących do Komunii św. Niekiedy są one maleńkie. Wino podawane jest łyżeczką. Wierni zabierają do domu kawałek poświęconego, ale nie konsekrowanego chleba (antidoron), ucałowawszy przedtem krzyż. Podkreślmy, że prawosławie jest bardzo maryjne.

Do niniejszego tekstu wykorzystałem informacje z wielu publikacji oraz uzyskane od s. Marii Krystyny Rottenberg ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża (zajmującej się ekumenizmem) i ks. mitrata Anatola Szydłowskiego (z cerkwi na warszawskiej Woli), a także z bywania w cerkwiach.

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

2018-05-20 08:25

awo, mo, mp / Warszawa (KAI)

Dziś - siedem tygodni po obchodach zmartwychwstania Jezusa Chrystusa - Kościół katolicki obchodzi uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Tym samym świętuje swoje narodziny, bo w tym dniu, jak pisze św. Łukasz w Dziejach Apostolskich, grono Apostołów zostało "uzbrojone mocą z wysoka" a Duch Święty czyni z odkupionych przez Chrystusa jeden organizm - wspólnotę. Uroczystość Zesłania Ducha Świętego kończy w Kościele okres wielkanocny.

Pio Si/Fotolia.com

W języku liturgicznym święto Ducha Świętego nazywa się "Pięćdziesiątnicą" - z greckiego Pentecostes, tj. pięćdziesiątka, - bo obchodzi się 50-go dnia po Zmartwychwstaniu Pańskim.

Na zgromadzonych w Wieczerniku Apostołów, jak pisze św. Łukasz w Dziejach Apostolskich Jezus Chrystus zesłał Ducha Pocieszyciela, by Ten, doprowadził do końca dzieło zbawienia. "I stał się z prędka z nieba szum, jakoby przypadającego wiatru gwałtownego, i napełnił wszystek dom, gdzie siedzieli. I ukazały się im rozdzielone języki jakoby ognia, i usiadł na każdym z nich z osobna: i napełnieni są wszyscy Duchem Świętym i poczęli mówić rozmaitymi językami, jako im Duch Święty wymawiać dawał" (Dzieje Ap., II, 2-4).

W ten sposób rozpoczyna się nowy etap - czas Kościoła, który ożywiony darem z nieba rozpoczyna przepowiadanie radosnej nowiny o zbawieniu w Chrystusie.

Duch Święty dzięki swoim darom: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej uzdalnia wiernych do dojrzałej obecności w świecie. Kieruje losami Kościoła, kiedy wybiera do grona Apostołów w miejsce Judasza św. Macieja, kiedy prosi o wyznaczenie Barnaby i Pawła, jak pisze święty Łukasz "do dzieła, które im wyznaczyłem", czy kiedy posyła Apostołów do tego, by w określonych częściach świata głosili Ewangelię. Wprowadza wspólnotę wierzących w głębsze rozumienie tajemnicy Chrystusa, dając im zrozumienie Pisma świętego.

Uroczystość liturgiczna Zesłania Ducha Świętego sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa. Łączono ją z Wielkanocą, a od IV w. wyodrębniono jako osobne święto, uroczyście obchodzone zarówno w Kościele Wschodnim jak i Zachodnim. Synod w Elwirze urzędowo wprowadził ją w 306 roku. W wigilię Pięćdziesiątnicy, podobnie jak w wigilię Wielkanocy, święcono wodę do chrztu świętego i udzielano chrztu katechumenom.

Papież Leon XIII wprowadził nowennę, czyli dziewięciodniowe przygotowania modlitewne na przyjście Ducha Świętego, aby dokonał przemiany w naszych sercach, tak jak przemienił Apostołów w Wieczerniku.

W Polsce w niektórych regionach Wielkanoc nazywa się Białą Paschą, a Zesłanie Ducha Świętego - Czerwoną, prawdopodobnie dlatego, że dopiero po Jego zstąpieniu Apostołowie stali się zdolni do dawania świadectwa krwi.

Uroczystość tę powszechnie nazywa się w Polsce Zielonymi Świętami, gdyż w okresie, w którym jest obchodzona, przyroda odnawia się po zimie, a zieleń jest dominującym kolorem pejzażu. Wszystkie obrzędy ludowe z nimi związane noszą piętno radości i wesela. Kościoły, domy, obejścia przybrane są "majem" - najczęściej młodymi brzózkami; posadzkę kościelną, podłogę chat i wiejskie podwórka potrząsają wonnym tatarakiem; wszędzie rozlewa się rzeźwa woń świeżej majowej zieleni.

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego kończy w Kościele katolickim okres wielkanocny.

Symbolem Ducha Świętego jest gołębica. Zwykło się też przedstawiać go w postaci ognistych języków, gdyż tak Dzieje Apostolskie opisują jego zesłanie na Apostołów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolegium Kardynalskie w nowym składzie

2018-05-20 18:29

kg (KAI/VaticanInsider) / Watykan

Po zapowiedzi Franciszka z 20 maja, iż 29 czerwca zamierza wręczyć birety kardynalskie 14 nowym duchownym, Kolegium Kardynalskie liczyć będzie 227 członków, z których 126 będzie mogło wybierać nowego papieża. Gdyby do tego doszło już teraz, oznaczałoby to przekroczenie o 6 dopuszczalnej liczby elektorów, ustalonej jeszcze w 1970 przez bł. Pawła VI i potwierdzonej później przez św. Jana Pawła II.

Grzegorz Gałązka

Wśród wspomnianych 126 dotychczasowych i nowych purpuratów, uprawnionych do udziału w konklawe, najwięcej "swoich" będzie miał odtąd obecny papież - 59, podczas gdy kardynałów "od" Benedykta XVI jest 48 i "od" Jana Pawła II - 19. W tym gronie będzie 54 Europejczyków, a więc niespełna połowa, inne kontynenty mają odpowiednio mniej elektorów: cała Ameryka - 35, w tym Północna - 17, Południowa - 13 i Środkowa - 5, z Azji - 17, Afryki - 16 i z Oceanii będzie nadal 4 purpuratów poniżej 80. roku życia.

Włoski watykanista Andrea Tornielli, komentując na łamach portalu "VaticanInsider" najnowsze decyzje Franciszka, za jedną z największych niespodzianek uznał włączenie w skład Kolegium jałmużnika papieskiego, Polaka abp Konrada Krajewskiego. Wyraził przy tym uznanie dla jego postawy, przejawiającej się w pomaganiu "dniem i nocą ubogim, bezdomnym, migrantom i uchodźcom".

Tornielli przywołał też słowa nominata, powiedziane portalowi zaraz po oświadczeniu Ojca Świętego: "Nic nie wiedziałem jeszcze kilka minut po wymienieniu mego nazwiska, akurat wyjeżdżałem rowerem z Watykanu, gdy wezwano mnie, abym słuchał papieża w czasie modlitwy Regina Caeli. Dla mnie było to całkowite zaskoczenie".

Z kolei patriarcha chaldejski abp Louis Sako zareagował żartem: "Naprawdę papież mianował mnie kardynałem? Ależ nikt mnie o to nie prosił". Dowiedział się o tej nominacji z rozmowy telefonicznej z Włoskim Wydawnictwem Misyjnym (EMI) kilku minut po zapowiedzi papieskiej. Dodał, że decyzja ta jest nie dla niego, ale dla Kościoła w Iraku i dla Iraku.

"Cały nasz kraj potrzebuje poparcia a ta nominacja podobna jest do tej, która dotyczyła nuncjusza w Syrii Mario Zenariego jako znak wsparcia ze strony papieża dla naszego Kościoła" - powiedział patriarcha Babilonii. Wyraził za to wielką wdzięczność Franciszkowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem