Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

On był pierwszy

KS. RYSZARD KOPER
Niedziela Ogólnopolska 48/2001

WikiImages/pixabay

Zamach terrorystyczny na Amerykę 11 września br. może być rozpatrywany pod różnymi aspektami. Możemy nań spojrzeć także pod kątem szkód, jakie wyrządził. Stosując pewne uproszczenia, możemy podzielić te szkody na materialne i duchowe. Szkody materialne są dotkliwe, jednak przy tak prężnej gospodarce amerykańskiej można je naprawić. Los mojego konta emerytalnego, złożonego w akcjach średniego ryzyka, może być w pewnym sensie obrazem sytuacji ekonomicznej po zamachu. We wrześniu z sumy 15 tysięcy dolarów straciłem 2 tysiące. Zaś w październiku zyskałem już 600. Przy stabilizującej się sytuacji z pewnością te tendencje się utrzymają.
Inaczej sprawa wygląda, gdy myślimy o ludziach, którzy stracili swe życie w tym zamachu. Jest to wielka tajemnica, którą dzisiaj staramy się zrozumieć, stając w modlitewnej postawie przed obliczem Boga. Trudno też ocenić rozmiar duchowego cierpienia tych, którzy stracili swoich bliskich w płonących drapaczach chmur, oraz tych, którzy pośrednio w różnoraki sposób zostali duchowo ugodzeni przez terroryzm. Te szkody, te rany wymagają dużo czasu i miłości, aby je naprawić, uleczyć. W duchowym uleczeniu nie chodzi tylko o powrót do stanu poprzedniego. Po przejściu takiej tragedii tych powrotów nie ma. Człowiek musi wziąć na swe barki ciężar przeżytego cierpienia i z pomocą łaski Bożej nadać mu, jak i swojemu życiu, nowy, pełniejszy wymiar. Jest to możliwe tylko w perspektywie wieczności, którą otwiera przed nami Chrystus.
Tak też rozumieją to duchowni i wierni różnych wyznań, którzy w tych dniach, częściej niż poprzednio, kierują swe myśli ku Bogu. Każda parafia otrzymała list z prośbą do kapłanów, aby zgłaszali się do pełnienia dyżurów na miejscu tragedii, aby modlili się za zmarłych, których ciała wydobywa się z rumowisk, aby wspierali duchowo dotkniętych tą tragedią. Na apel odpowiedziało ponad 400 księży katolickich z diecezji nowojorskich. Dniem i nocą pełnią ten dyżur. Modlą się także w swoich parafialnych kościołach, otaczając szczególną troską ofiary zamachu. 11 listopada br. na miejscu tragedii odbyła się uroczystość żałobna, podczas której duchowni różnych wyznań wraz z wiernymi zanosili swe modły do Boga. Zaś w diecezji Brooklyn sprawowane były dwie Msze św. w intencji ofiar zamachu. Były to Msze św. dla całej wspólnoty diecezjalnej. Specjalne miejsce zarezerwowano dla tych, którzy stracili swoich bliskich. Koncelebrowanym Mszom św. przewodniczył bp Thomas Daily.
Pierwszym kapłanem, który przybył na miejsce tragedii, był franciszkanin o. Mychal Judge, kapelan nowojorskich strażaków. Ojciec Mychal był znany nowojorczykom ze swej dobroci i gorliwej służby Bogu, przejawiającej się w służbie bliźniemu. Oprócz zwykłej parafialnej pracy duszpasterskiej troszczył się o bezdomnych. Nieraz można było go spotkać przy wydawaniu gorącej zupy bezdomnym. Otaczał opieką chorych na AIDS. Wiele czasu poświęcał strażakom, jako ich kapelan był zawsze gotowy na każde wezwanie. Pomagał chińskim nielegalnym emigrantom ze statku, który w 1993 r. uległ wypadkowi u wybrzeży Rackaway, modlił się i pocieszał rodziny, których najbliżsi zginęli w eksplozji samolotu TWA numer lotu 800. Można by wyliczyć wiele takich sytuacji. Ojciec Mychal był tam, gdzie potrzebna była jego pomoc. Rankiem 11 września br. jeden ze współbraci wszedł do pokoju o. Mychala i powiadomił go o wybuchu w "bliźniakach". Ojciec natychmiast zdjął habit, przywdział strażacki mundur i udał się na miejsce tragedii. W potwornych warunkach modlił się i pocieszał rannych oraz umierających. W czasie pełnienia kapłańskiej posługi o. Mychal zdjął hełm strażacki, aby lepiej usłyszeć jednego z umierających strażaków. I wtedy został ugodzony w głowę spadającym odłamkiem walącej się ściany. Poniósł śmierć na miejscu. Strażacy z wielkim szacunkiem i miłością przynieśli jego ciało do pobliskiego kościoła, gdzie owinięto je w białe płótno i położono przed ołtarzem, a obok - stułę kapłańską i oznakę strażacką.
W czasie pogrzebu o. Michael Duffy powiedział: "Popatrzcie, w jaki sposób o. Mychal zginął. Był zawsze tam, gdzie najbardziej potrzebowano jego pomocy. Tam też zawsze chciał być. Modlił się z umierającymi: ´Jezu, przyjdź!, Jezu, wybacz!, Jezu, zbaw!´. Rozmawiał z Bogiem i pomagał tym, którzy byli w potrzebie. Czy możemy wyobrazić sobie piękniejsze okoliczności śmierci? Gdy myślę o okropnej śmierci, która była udziałem tak wielu, zadaję sobie pytanie: Dlaczego o. Mychal był pierwszym spośród nas? Sądzę, że znam odpowiedź. O. Mychal nie mógł usłużyć wszystkim umierającym. W tym życiu było to niemożliwe ze względów fizycznych, ale nie w następnym. Myślę, że gdyby mu dano wybór, wybrałby taki przebieg zdarzeń, jaki miał miejsce. Pierwszy przeszedł na drugą stronę życia i tam czynił to, co chciał czynić z całego serca. Tych, którzy po nim odchodzili do Boga, witał szczerym i serdecznym uśmiechem, brał pod rękę, tulił do piersi i mówił: ´Witajcie, kochani. Teraz chcę was zaprowadzić do mojego Ojca´".
O. Mychal odbył w swym życiu kilka pielgrzymek do Rzymu. Jego przyjaciel - o. Miles powiedział, że ostatnią pielgrzymkę odbył on w sobotę 10 listopada tego roku w symbolu swego hełmu ofiarowanego Ojcu Świętemu przez strażaków z Nowego Jorku. Hełm, przyozdobiony krzyżem, został wręczony Ojcu Świętemu w czasie Mszy św. w Bazylice św. Piotra.
Po powrocie do Nowego Jorku pielgrzymi spotkali się w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu, gdzie pracował o. Mychal. O. Pat Fitzgerald powiedział wtedy: "Ten hełm dla strażaków był symbolem, ale po ofiarowaniu go Ojcu Świętemu nabrał jeszcze głębszego znaczenia. Nie jest to tylko hełm o. Mychala, ale hełm wszystkich nowojorskich strażaków".
Gdy kończę pisanie tego artykułu świat obiega inna tragiczna wiadomość. Samolot z 260 osobami na pokładzie cztery minuty po starcie z lotniska JFK w Nowym Jorku runął na budynki mieszkalne w Rackaway na Queensie. Wcześniej kilkudziesięciu strażaków z tej okolicy zginęło w czasie ataku terrorystycznego na World Trade Center. Do gaszenia pożaru przyjechali ich koledzy, ale bez swego kapelana. Zapewne o. Mychal duchem był tam obecny i z zatroskaniem spoglądał na to miejsce, prosząc Boga o łaski potrzebne zbolałemu człowiekowi...

Tagi:
USA terroryzm

USA: episkopat wprowadza gorącą linię w sprawach dotyczących biskupów

2018-09-20 12:41

st (KAI) / Waszyngton

Komitet wykonawczy episkopatu USA zapowiedział szereg kroków w walce z nadużyciami dokonywanymi przez biskupów. Jednym z nich jest uruchomienie gorącej linii, dzięki której osoby trzecie mogły by poinformować o poszczególnych przypadkach przestępstw, lub zaniedbań.

peddhapati / Foter.com / CC BY

Na wstępie komitet wykonawczy episkopatu USA przyznaje, że niektórzy biskupi swoimi czynami lub zaniedbaniami wyrządzili wielką krzywdę zarówno jednostkom, jak i całemu Kościołowi. Wykorzystali swoją władzę do manipulowania i wykorzystywania seksualnego innych. Sprawiło to, że strach przed skandalem zastąpił autentyczną troskę o tych, którzy padli ofiarą przestępczych działań. Amerykański episkopat prosi Boga i osoby poszkodowane o przeznaczenie, zapewniając o podjęciu stanowczych działań.

Komitet Wykonawczy Konferencji Biskupów Stanów Zjednoczonych (USCCB) zatwierdził ustanowienie zewnętrznego systemu, przewidujący zgłaszanie poufnie, przez telefon i internet, skarg dotyczących seksualnego wykorzystywania nieletnich przez biskupa i molestowania seksualnego lub niewłaściwego postępowania seksualnego wobec dorosłych przez biskupa i będzie kierował te skargi do właściwy organu kościelny jak i, zgodnie z obowiązującym prawem, do władz cywilnych.

Polecił komitetowi ds. Kanonicznych i Kościelnych opracowanie propozycji polityk dotyczących restrykcji dla biskupów, którzy zostali usunięci lub zrezygnowani z powodu zarzutów o wykorzystywanie seksualne nieletnich lub molestowanie seksualne czy też niewłaściwe postępowanie wobec dorosłych, w tym seminarzystów i księży.

Rozpoczął proces opracowywania kodeksu postępowania dla biskupów w sprawach molestowania seksualnego nieletniego; molestowania seksualnego lub niewłaściwego zachowania seksualnego z osobą dorosłą; lub zaniedbań w wykonywaniu swego urzędu dotyczących takich przypadków.

Wyraził poparcie dla pełnego dochodzenia w sprawie sytuacji arcybiskupa McCarricka, w tym jego rzekomych napaści na nieletnich, księży i seminarzystów, a także wszelkich reakcji na te zarzuty. Takie dochodzenie powinno opierać się na opiniach ekspertów świeckich w odpowiednich dziedzinach, takich jak egzekwowanie prawa i usługi socjalne.

Jednocześnie Komitet Wykonawczy Konferencji Biskupów Stanów Zjednoczonych, że są to jedynie początki działań w tej dziedzinie. Zapowiedziano opracowanie w konsultacji z szerokim gronem dalszych konkretnych środki, aby przywrócić sprawiedliwość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kościół katolicki na Litwie przed wizytą Franciszka

2018-09-21 12:17

Irena Mikłaszewicz / Wilno (KAI)

W sobotę rano papież Franciszek przybędzie do Wilna, w ramach swej wrześniowej pielgrzymki do Krajów Bałtyckich. Na Litwie będzie przebywać 22 i 23 września, a następnie uda się na Łotwę i do Estonii. Z tej okazji publikujemy obraz Kościoła na Litwie, prezentujący jego działalność, wyzwania i problemy z jakimi się zmaga.

rh2010/Fotolia.com

Przygotowania do wizyty

Na spotkanie z papieżem w Wilnie i Kownie zarejestrowało się już ponad 200 tys. osób. Organizatorzy zapewniają, że można będzie też trafić do sektorów bocznych bez rejestracji, a zobaczyć papieża na trasie przejazdu w Wilnie i w Kownie.

W księgarniach pojawiało się dużo książek ze zdjęciem Franciszka: to jego encykliki, przemówienia, wywiady z nim. Na portalach katolickich i w niedzielnych kazaniach przytaczane są fragmenty katechez Franciszka. Od 18 sierpnia do 16 września w wileńskiej katedrze prowadzony jest cykl niedzielnych wykładów o papieżu, transmitowany też w programie Litewskiego Radia „Kultura“.

Wizyta papieża Franciszka nie wzbudza takich emocji i kontrowersji, jak jego poprzednika Jana Pawła II przed 25 latami. Wówczas lewicowe media pytały, ile taka wizyta będzie kosztować kraj pogrążony w kryzysie transformacji ustrojowej. Dziś koszty organizacji pielgrzymki papieskiej nie wzbudzają już emocji.

Odbyła się pierwsza tura szkoleń dla 500 wolontariuszy w Kownie, 8 września kolejnych pół tysiąca osób weźmie udział w analogicznych szkoleniach w Wilnie. Warto zaznaczyć, ze zainteresowanie było olbrzymie: napłynęło ponad 1800 zgłoszeń na wolontariuszy, organizatorzy wybrali tysiąc. Wolontariuszy czeka praca kilka dni przed przybyciem papieża i kilka dni po jego wyjeździe.

Kościół robi bardzo wiele, aby wzbudzić zainteresowanie społeczeństwa litewskiego tą wizytą. Z nadzieją, że zaowocuje ona nadzieją, do czego nawiązuje zresztą oficjalne hasło papieskiej wizyty: „Jezus Chrystus naszą nadzieją“.

Litwinom chodzi nie tylko o nadzieję w znaczeniu transcendentalnym, ale i o nadzieję, że da się żyć godnie we własnym kraju. Bo przecież Litwa przoduje w Europie pod względem emigracji. Większość jest przekonana, że nie można tu na życie godne zarobić. Poza granicą ubóstwa, która wynosi 307 euro na osobę, znajduje się 23 proc. ludności. Na dodatek ludności, której liczba z każdym kolejnym rokiem się kurczy...

Nadziei na Litwie naprawdę potrzeba. I takie jest główne oczekiwanie związane z wizytą Franciszka.

Nieco historii: Represje i prześladowania

Zakończenie II wojny światowej nie było dla Litwy i sąsiednich państw bałtyckich Łotwy i Estonii powiewem wolności, tylko powrotem w objęcia groźnego sąsiada – ZSRR, „bratniego uścisku” którego bałtyckie narody doświadczyły już w latach 1940 – 1941. Za jednego z najgroźniejszych wrogów systemu radzieckiego uznano Kościół katolicki, do którego na Litwie należało ponad 80 procent mieszkańców republiki. Była to jedyna w ZSRR republika, w której dominowali katolicy. Kościół cieszył się ogromny autorytetem w społeczeństwie, co władzom sowieckim utrudniało podporządkowanie go własnym interesom, jak i fakt, że podlegał Stolicy Apostolskiej.

Walka o ”rząd dusz” trwała aż do rozpadu systemu komunistycznego i ZSRR w 1990 roku. Była prowadzona różnymi metodami: w czasach stalinowskich represjonowano ponad 360 księży z 1200 pełniących posługę. W 1944 r. aresztowano biskupów, na wolności pozostawał tylko jeden. Podczas „odwilży” po śmierci Stalina, z łagrów wracali uwięzieni kapłani, ale za czasów Chruszczowa rozpętano masową akcję ateizacji społeczeństwa: od przedszkoli po instytucje naukowe. Księży masowo wciągano w „walkę o pokój”, organizując kongresy przedstawicieli różnych związków wyznaniowych, na których przyjmowano deklaracje skierowane przeciwko wyścigowi zbrojeń i demaskowano politykę imperializmu.

Za najbardziej „reakcyjny” element w Kościele katolickim uznano zakonników i zakonnice. Wspólnoty zakonne stanowiły w pojęciu radzieckich urzędników formacje antyspołeczne, nie mające prawa do istnienia. Pierwsza próba zlikwidowania klasztorów nastąpiła w latach 1940-1941, kiedy znacjonalizowano budynki klasztorne i mienie zakonów. Po wkroczeniu w 1944 r. Armii Czerwonej na teren Litwy rozpoczął się nowy etap prześladowań: wojsko zajmowało klasztory, konfiskując zapasy żywności. Na początku 1947 roku opracowano szczegółowy plan likwidacji zakonów na Litwie, zgodnie z którym należało pozostawić dla każdego zgromadzenia tylko po jednym klasztorze. Zakonnicy mieli tworzyć „kolektywy produkcyjne”, które społeczno-użyteczną pracą zarabiałyby na własne utrzymanie.

Proces ten trwał do lipca 1948 roku, kiedy to po przyjęciu rzez Radę Ministrów Litewskiej SRR uchwały o trybie nacjonalizacji domów modlitewnych i klasztorów, przystąpiono do akcji całkowitej likwidacji zakonów. Księża zakonni musieli „dobrowolnie” złożyć rezygnację na ręce Pełnomocnika ds. Kultów z przynależności do zakonu i przejść do diecezji. Według danych z 1959 roku na Litwie posługę w parafiach pełniło 53 kapłanów zakonnych. Włączali się oni także aktywnie w formację członkiń zakonów i zgromadzeń zakonnych żeńskich, które zostały zlikwidowane całkowicie. Zakonnice miały odtąd prowadzić życie „świeckie”, szukając mieszkania i pracy na własną rękę.

Likwidacja zgromadzeń żeńskich odbywała się w zawrotnym tempie, litewski pełnomocnik w piśmie z 27 sierpnia 1948 roku do władz moskiewskich donosił: „24 sierpnia br. prowadzono pracę zgodnie z powziętym planem i w ciągu dnia w Kownie żeńskich klasztorów nie zostało”. W październiku 1949 r. litewski pełnomocnik pisał, że nastąpiła „samolikwidacja” zakonów i zgromadzeń zakonnych, kościoły żeńskich zgromadzeń zamknięto, a męskich - większość zamknięto, niektóre pozostawiono, jako parafialne. Likwidacja legalnej działalności zgromadzeń zakonnych, jaka nastąpiła w okresie stalinowskim nie oznaczała, że życie zakonne przestało istnieć. Rozproszone zakonnice katechizowały, pomagały na plebaniach, pracowały tak jak osoby świeckie w placówkach zdrowia czy w oświacie. Kapłani prowadzili dla nich dni skupienia i rekolekcje i nawet mimo trudnych warunków wszystkie zgromadzenia zakonne żeńskie prowadziły formację nowicjuszek.

Rozproszone i ukryte życie zgromadzeń zakonnych próbowano kontrolować. Już w 1951 roku litewski pełnomocnik ds. kultów na polecenie z Moskwy miał ustalić, czym się zajmują byli członkowie zakonów i zgromadzeń zakonnych. Okazało się, że zadanie to jest trudne do wykonania, ponieważ zakonnice, pracując jako osoby świeckie, ukrywały przed obcymi informację o swej przynależności do zakonów. Nieraz pełniły odpowiedzialne funkcje w placówkach oświatowych i nawet były nagradzane za dobrą pracę. Stan taki trwał do momentu, aż władze nie ustaliły tożsamości sióstr. Wiele z nich w ukryciu prowadziło katechizację, przygotowywało dzieci do I Komunii św., było organistkami. Niezależnie od pracy, jaką wykonywały, szerzyły wiarę, a właśnie likwidacja zgromadzeń miała na celu zanik życia religijnego w społeczeństwie radzieckim. Można więc stwierdzić, że ukryte życie zakonne przyczyniało się do zachowania wiary w społeczeństwie poddawanemu ateistycznej indoktrynacji.

Jednym z pierwszych posunięć władz radzieckich było zamykanie seminariów duchownych: na początku 1945 roku zamknięto seminaria w Wilnie i Telszach, po wojnie nie wznowiło działalności seminarium w Wyłkowyszkach (Vilkaviškis). Zezwolono tylko na działalność jednego – Kowieńskiego Seminarium Duchownego, które miało kształcić księży dla całej Litwy. Liczbę kleryków w tym seminarium sukcesywnie władze sowieckie ograniczały: pod koniec lat 40. do 150 kleryków, a od lat 60. do 25. Każdy kandydat musiał uzyskać zgodę na studia w seminarium z urzędu Pełnomocnika ds. Kultów Religijnych, który służył jako przykrywka dla służb specjalnych. Na przykład, w roku 1959 złożono 35 podań o przyjęcie na pierwszy rok, pozwolenie uzyskało tylko 13 chłopców, z których trzech odrzuciło kierownictwo seminarium. Zaostrzenie rekrutacji miało doprowadzić do „naturalnego” zaniku duchowieństwa katolickiego na Litwie. W 1961 r. komunistyczne władze litewskie zamierzały nawet zrezygnować z przyjmowania kandydatów do seminarium, ale pod presją argumentów pełnomocnika, że mogłoby to wywołać niezadowolenie wśród wierzących, nabór ograniczono do pięciu osób. Dopiero lata 80. i radziecka „pierestrojka” pozwoliły na zwiększenie liczby kleryków.

Momentem zwrotnym w powojennej historii Kościoła katolickiego na Litwie był rok 1988: w kwietniu podczas wizyty „ad limina“ biskupów Litwy do Watykanu bez uprzedniego uzgodnienia z władzami sowieckimi, nowym przewodniczącym Konferencji Episkopatu Litwy został administrator diecezji koszedarskiej bp Vincentas Sladkevičius (1920 -2000). Jeszcze w 1957 roku otrzymał on od papieża Pius XII nominację na biskupa pomocniczego „sedi datus“ diecezji koszedarskiej i został potajemnie wyświecony przez bp. Tofiliusa Matulionisa na plebanii w Birsztanach. Władze sowieckie nie zezwoliły Sladkevičiusowi na pełnienie obowiązków biskupa, do 1959 r. mieszkał w prywatnym mieszkaniu, był stale nękany przez KGB, wiosną 1959 r. został zesłany do rejonu birżańskiego. Dopiero w 1982 r. wrócił do diecezji, jako administrator apostolski, popierał nielegalne wydawanie „Kroniki Kościoła Katolickiego na Litwie“, udzielał święceń kapłańskich księżom, którzy ukończyli nielegalne seminarium, za okazaną niezłomną postawę duchową papież Jan Paweł II w maju 1988 r. nadał mu godność kardynała.

3 sierpnia 1988 r. w Kownie do ponad 250 księży kardynał V. Sladkevičius wygłosił przemówienie, w którym potępił politykę wyznaniową władz i ogłosił, że odtąd hierarchowie Kościoła Katolickiego będą sprawami Kościoła zarządzać bez uzgadniania swych decyzji z władzami, które tylko będą informowane o dokonanych zmianach w parafiach czy w instytucjach kościelnych. Jesienią tego roku wiernym została zwrócona Katedra i kościół św. Kazimierza w Wilnie. W 1989 r. Jan Paweł II mianował bp. Sladkevičiusa arcybiskupem kowieńskim. Rządził nią do 1995 r., kiedy to, z powodu choroby, złożył rezygnację z urzędu. Był jednym z największych autorytetów moralnych na Litwie. Podczas burzliwego okresu przemian społecznych w latach 1988 -1990 jednoznacznie wypowiadał się za wolnością Kościoła i narodu.

Kościół katolicki na Litwie dzisiaj

Odzyskanie przez Litwę niepodległości w 1990 r. zagwarantowało pełnię wolności religijnej, znormalizowało stosunki między państwem a związkami religijnymi, pozwoliło też na uporządkowanie granic diecezji Kościoła katolickiego na Litwie, tak aby pokrywały się one z granicami państwa. Dekretem z 19 grudnia 1991 r., ogłoszonym w Wigilię Bożego Narodzenia, papież Jan Paweł II utworzył w obecnych granicach Republiki Litewskiej dwie prowincje kościelne: wileńską i kowieńską. Miało to ogromne znaczenie, ponieważ Litwini od lat zabiegali o uregulowanie granic archidiecezji wileńskiej. Stolica Apostolska, która nigdy nie uznała aneksji krajów bałtyckich do ZSRR, zwlekała z reorganizacją granic tej podzielonej między Polskę, Białoruś i Litwę archidiecezji, do momentu rozpadu ZSRR. W 1997 r. utworzono nową diecezję szawelską jednocześnie korygując granice innych diecezji metropolii kowieńskiej. Obecnie prowincja wileńska obejmuje archidiecezję wileńską, diecezje poniewieską i koszedarską; metropolię kowieńską zaś tworzą archidiecezja kowieńska, diecezje wylkowyska, szawelska i telszewska.

Biskupi i diecezje

Pierwszym metropolitą wileńskim został mianowany bliski współpracownik Jana Pawła II w Watykanie abp Audrys Juozas Bačkis (ur. w 1937 r., swięcenia kapłańskie przyjął w 1961 r., biskupie w 1988 r., w 2001 r. został podniesiony do godności kardynalskiej, od 20013 r. emeryt).

W 2013 roku metropolitą wileńskim został arcybiskup Gintaras Grušas, ur. 1961 r. w Waszyngtonie, który dorastał w rodzinie litewskich emigrantów i był zaangażowany w działalność litewskich środowisk katolickich na wychodźstwie. Zanim wstąpił do seminarium skończył studia matematyczne i informatyczne na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles a także pracował w IBM. Studia teologiczne podjął na franciszkańskim uniwersytecie w Steubenville w Ohio. Później dwa lata spędził na studiach w Rzymie, w Papieskim Kolegium św. Bedy. W 1992 r. w Wilnie uzyskał święcenia diakonatu i został mianowany sekretarzem generalnym Komitetu do spraw Podróży Duszpasterskiej Jana Pawła II na Litwę. Wrócił do Rzymu, gdzie – przebywając w litewskim Kolegium św. Kazimierza – kontynuował studia i uzyskał stopień licencjata teologii na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu. 25 czerwca 1994 r. w archikatedrze wileńskiej uzyskał święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa Audrysa Juozasa Bačkisa. W tym samym roku został wybrany na sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Litwy. W 1997 r. wrócił do Rzymu na Uniwersytet św. Tomasza, gdzie w 2001 r. uzyskał stopień doktora prawa kanonicznego. W latach 2001-2003 był rektorem Seminarium Duchownego św. Józefa w Wilnie, gdzie wykładał prawo kanoniczne. 2 lipca 2010 r. papież Benedykt XVI mianował go ordynariuszem polowym. Ks. G. Grušas otrzymał sakrę biskupią 4 września 2010 r. w archikatedrze wileńskiej. 5 kwietnia 2013 r. papież Franciszek mianował biskupa Grušasa arcybiskupem metropolitą wileńskim.

Metropolitą kowieńskim mianowano kardynała Vincentasa Sladkevičiusa, a jego następcą został w 1996 r. Bp Sigitas Tamkevičius SJ, ur. w 1938 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1962 r. W latach sowieckich więzień łagrów, redagował „Kronikę Kościoła Katolickiego“, pismo nielegalne rozpowszechniane na Zachodzie i ukazujące realną sytuację wierzących w ZSRR, od 1990 r. był rektorem Seminarium Duchownego w Kownie, w 1991 r. konsekrowany na biskupa pomocniczego archidiecezji kowieńskiej, w latach 1996-2015 arcybiskup metropolita kowieński, obecnie na emeryturze.

W 2015 r. metropolitą kowieńskim został mianowany abp Longinas Virbalas SJ, ur. w 1961 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1991 r., wyjechał na studia do Rzymu, gdzie w 1994 r. w uzyskał tytuł lic.teologii. Należy do Towarzystwa Jezusowego. W latach 2005 -2008 był pomocnikiem sekretarza Konferencji Episkopatu Litwy, w 2013 r. otrzymał święcenia biskupie i został ordynariuszem diecezji poniewieskiej, w 2015 r. – arcybiskupem metropolitą kowieńskim.

Odejście na emeryturę kard. A.J.Bačkisa, metropolity wileńskiego, i abp. S. Tamkevičiusa, metropolity kowieńskiego, w ocenie litewskich badaczy historii Kościoła katolickiego, zakończyło etap odbudowy struktur kościelnych, rozliczenia z sowieckim dziedzictwem i rozpoczyna nowy okres działań Kościoła, który pod przewodnictwem nowego pokolenia biskupów musi zmierzyć się z wyzwaniami współczesnej epoki sekularyzacji.

Obecnie Kościół katolicki na Litwie liczy 10 biskupów czynnych i 7 emerytowanych. Wszyscy ordynariusze diecezji są dobrze wykształceni, znają języki obce, mają doświadczenia powszechnego Kościoła, potrafią sprostać współczesnym wyzwaniom.

Archidiecezja wileńska poza metropolitą abp. Grušasem ma dwóch biskupów pomocniczych. Są to bp Arūnas Poniškaitis, ur. w 1966 r., i bp Darius Trijonis, ur. 1973 r. Archidiecezja liczy 95 parafii, posługuje tu ponad 190 księży, dziala 11 kongregacji i zakonow męskich oraz 25 żeńskich, do ktorych należy ponad 160 sióstr.

W archidiecezji kowieńskiej – poza ordynariuszem abp. Longinasem Virbalasem - biskupem pomocniczym został niedawno Algirdas Jurevičius, którego ingres odbył się 19 sierpnia br. Algirdas Jurevičius, ur. w 1972 r. w Jewju (Vievis). Od 2004 r. był wikariuszem generalnym diecezji koszedarskiej, wykładowcą Seminarium Duchownego św. Józefa w Wilnie. W latach 1998–2008 był notariuszem procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego arcybiskupa Teofila Matulionisa, a w 2017 r. został mianowany postulatorem jego procesu kanonizacyjnego. Archidiecezja liczy 92 parafie, ponad 100 księży diecezjalnych i 21 zakonnych, na terenie archidiecezji są 4 zgromadzenia męskie i 13 kongregacji żeńskich, do których należy ponad 170 sióstr.

Ordynariuszem diecezji telszewskiej jest bp Kęstutis Kėvalas, ur. w 1972 r. w Kownie. W diecezji posługuje 133 księży diecezjalnych i 15 zakonnych, jest 151 parafia, kilka kongregacji zakonnych męskich i żeńskich.

Diecezją wyłkowyską od 2002 r. kieruje bp Rimantas Norvila, ur. w 1957 r. w Kownie. Diecezja liczy 104 parafie, posługuje tu ponad 120 księży, w tym kilku zakonników.

Diecezją szawelską kieruje bp Eugenius Bartulis, ur. w 1949 r. Diecezja liczy 70 parafii, w których posługuje ponad 60 księży, w tym kilku zakonników.

Diecezja poniewieską zarządza bp Linas Vodopjanovas OFM, ur., w 1973 r. w Neryndze, który jest franciszkaninem. Diecezja liczy 111 parafii, ponad 90 księży, w tym kilku zakonników.

Diecezją koszedarską rządzi bp Jonas Ivanauskas, ur. w 1960 r. w Kownie, który z ramienia Konferencji Episkopatu Litwy przewodniczy Radzie ds. Kontaktów z Episkopatem Polski. Diecezja liczy 68 parafii, ponad 50 kapłanów, działa kilka zgromadzeń żeńskich.

Specyfiką diecezji litewskich jest nierównomierna liczba parafian, na wsi może ona wynosić kilkaset osób, a w dużych miastach kilkadziesiąt tysięcy, ponieważ w nowych dzielnicach miejskich nowe parafie powstają powoli.

Stopniowa sekularyzacja

Problem polega na tym, że większość społeczeństwa, mimo iż nominalnie deklaruje przynależność do Kościoła katolickiego, jest religijnie obojętna. Według spisu ludności z 2011 r. 77, 3 proc. obywateli deklarowało przynależność do Kościoła katolickiego, 4,1 proc. było wyznania prawosławnego, 0,6 proc. stanowili ewangelicy luteranie, 0,2 – ewangelicy reformowani. Aż 10 proc. nie wskazało do jakiej wspólnoty wyznaniowej przynależy, a 6,1 proc. podało, że nie należy do żadnej ze wspólnot religijnych.

Deklarowana przynależność do Kościoła katolickiego wynika z tradycji, zazwyczaj ogranicza się do chrztu, I komunii, ślubu i pogrzebu. Praktykujących co niedzielę lub kilka razy w miesiącu jest kilkanaście procent, natomiast katolików, którzy uczestniczą we Mszy św. tylko z okazji świąt rocznych: Wielkanocy i Bożego Narodzenia – 40 proc. Według danych za lata 2009 – 2013 zebranych od proboszczów wynika, że katolicy praktykujący stanowią około 15 proc. Przekłada się to na współczesny model życia, gdzie związki przedmałżeńskie stanowią normę, wyznacznikiem udanego życia są dobra materialne, a niemożliwość ich zdobycia prowadzi do głębokiego rozczarowania, emigracji, samobójstwa.

Główne wyzwania duszpasterskie

Główne kierunki duszpasterstwa to troska o rodzinę, katecheza i praca z młodzieżą. Mimo że na mocy zawartych w 2000 r. porozumień między Republika Litewską a Stolicą Apostolską w „O współpracy w dziedzinie oświaty i kultury“, w szkołach można nauczać religii, nie wszyscy z tego korzystają, większość wybiera lekcje etyki. Wyjątek stanowią szkoły katolickie i szkoły z polskim językiem wykładowym na Wileńszczyźnie, gdzie niemal wszyscy uczęszczają na religie. Przygotowanie do I Komunii i bierzmowania odbywa się w parafiach.

W każdej diecezji działają centra duszpasterstwa młodzieży, od kilkunastu lat powoli na uniwersytety wchodzi duszpasterstwo studenckie. Przy dużym obciążeniu księży w parafiach, którzy muszą godzić swoje zajęcia z pracą z młodzieżą, wydaje się, że model ten musi ulec zmianie, aby mógł być bardziej skuteczny. Jakość duszpasterstwa zależy od poszczególnych charyzmatycznych duchownych, więcej czasu młodzieży udzielają księża zakonni, których na Litwie nie jest tak wielu.

Wiele inicjatyw należy też do świeckich, w archidiecezji kowieńskiej działa kilka wspólnot charyzmatycznych, które prowadzą działalność ewangelizacyjną w mieście, organizując comiesięczne dni skupienia i rekolekcje. Ostatnio wielką popularnością cieszy się akcja „Walentynki inaczej“, która z ulic miasta przeniosła się do hali koncertowej, gdzie odbywają się koncerty muzyki chrześcijańskiej. Świeccy też prowadzą katechezy dla nowożeńców, ośrodki poradnicze dla rozwiedzionych, itp.

Media

Ważną rolę spełniają świeccy katolicy zaangażowani w media katolickie. Najbardziej popularne jest dobrze zarządzane „Radio Maryja“, którego słuchają nie tylko katolicy, ma ono ciekawe programy na żywo dla młodych, rodzin, uzależnionych, stałą rubrykę mają w nim prawosławni, wszystkie audycja nadawane są w języku litewskim. Redakcja mieści się w Kownie, ale w Wilnie niedaleko Ostrej Bramy radio też ma swoje studio. Jego praca opiera się przede wszystkim na wolontariacie.

Wydawane są katolickie miesięczniki, wydawnictwo „Katalikų pasaulio leidiniai“ co roku wydaje wiele tytułów współczesnej literatury duchowej. Od 2004 r. działa portal internetowy bernardinai.lt, który profesjonalnie naświetla najważniejsza wydarzenia w Kościele, kraju, wiele miejsca poświęca kulturze i sprawom społecznym. Działa Litewska Akademia Katolicka, która skupia naukowców katolików, prowadzi badania nad dziejami chrześcijaństwa na Litwie, od kilku lat organizuje wolne wykłady z teologii i historii Kościoła.

Powołania kapłańskie

Postawy społeczne wpływają też na powołania kapłańskie. Obecnie, oprócz Kowieńskiego Seminarium Duchownego, w którym nauki pobierają też klerycy z diecezji wyłkowyskiej i szawelskiej, działa odrodzone w 1989 r. Seminarium Duchowne im. bpa V. Borysevičiusa w Telszach oraz otwarte w 1993 r. Wileńskie Seminarium Duchowne św. Józefa, w którym studiują także klerycy z diecezji koszedarskiej i poniewieskiej.

Problem istnieje w zaniku powołań: w tym roku do tych trzech uczelni przyjęto 11 osób, 4 w Kownie i 7 w Wilnie. W zeszłym roku chętnych było 19, ale są to liczby przyjętych na rok przygotowawczy, po którym część rezygnuje, część wykrusza się w toku studiów. Istnieje też narastający problem porzucania kapłaństwa.

Relacje z państwem

Stosunki z państwem regulują podpisane w 2000 r. porozumienia między Republiką Litewską a Stolicą Apostolską „O aspektach prawnych w stosunkach między Kościołem katolickim a Państwem“, „O duszpasterstwie odbywających służbę wojskową katolików“ i „O współpracy w dziedzinie oświaty i kultury“. Pozwalają one na życzliwą współpracę z władzami kraju.

Kościół katolicki w zdecydowany sposób zabiera głos w dyskusjach nad ustawodawstwem dotyczącym ochrony życia, definicją pojęcia małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Spotyka się to oczywiście z krytyką mediów liberalnych, ale częściowo przynajmniej jest uwzględniane w decyzjach władz.

Działa ordynariat wojskowy, kapelani wojskowi towarzyszą żołnierzom we wszystkich jednostkach, są też kapelani w policji i kapelani w szpitalach. Od początku niepodległości działa „Caritas“, zarówno na szczeblu diecezjalnym, jak i w parafiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież odwołał dwóch kolejnych biskupów chilijskich z ich urzędów

2018-09-21 17:01

kg (KAI) / Watyka/Santiagode Choie

Franciszek przyjął 21 września dymisje dwóch biskupów chilijskich: Carlosa Eduardo Pellegrína Barrery SVD ze stanowiska pasterza diecezji San Bartolomé de Chillán i Cristiána Enrique Contrerasa Moliny OdeM z funkcji ordynariusza San Felipe. Jednocześnie papież powołał administratorów apostolskich obu tych kościelnych jednostek administracyjnych "sede vacante et ad nutum Sanctae Sedis" jako tymczasowych ich zwierzchników. Zostali nimi księża (nie biskupi): Sergio Hernán Pérez de Arce Arriagada SSCC - dla pierwszej diecezji i Jaime Ortiz de Lazcano Piquer - dla drugiej.

Grzegorz Gałązka

Dzisiejsza decyzja jest kolejnym krokiem Ojca Świętego na drodze do głębokiej przemiany Kościoła w Chile i oczyszczenia go z duchownych, na których ciążyły dotychczas zarzuty o udział w nadużyciach seksualnych wobec nieletnich lub o próby ukrycia ich.

Biskupi chilijscy na zakończenie swego spotkania z Ojcem Świętym w dniach 15-17 maja w Rzymie zapewnili go, że aby ułatwić rozwiązanie problemu nadużyć i rozpocząć proces odnowy Kościoła, oddają się do jego dyspozycji i gotowi są zbiorowo ustąpić z zajmowanych stanowisk. Ojciec Święty podziękował swym rozmówcom za szczere wypowiedzi i otwartość, ale nie przyjął tej zbiorowej dymisji. Zapowiedział natomiast dokładne rozpatrzenie i zbadanie każdego przypadku i dopiero na tej podstawie podejmowanie decyzji w sprawie dalszych losów biskupów.

Rozpoczęły się one w niespełna miesiąc później - 11 czerwca ustąpili ze swych urzędów trzej pierwsi hierarchowie: arcybiskup Puerto Montt - Cristián Caro Cordero oraz biskupi Gonzalo Duarte García de Cortázar (Valparaíso) i Juan de la Cruz Barros Madrid (Osorno). Zwłaszcza dymisja tego ostatniego była najbardziej oczekiwana, gdyż to właśnie przeciw niemu wysuwano najwięcej zarzutów o sprzyjanie nadużyciom, bo to w jego diecezji pracował ks. Fernando Karadima, którego najostrzej krytykowano za molestowanie młodych ludzi.

Potem 28 czerwca przestali pełnić swe funkcje dwaj następni biskupi chilijscy: Alejandro Goic Karmelic (Rancagua) i Horacio del Carmen Valenzuela Abarca (Talca) i dziś dwaj dalsi. Łącznie spośród 34 członków episkopatu tego kraju ze swymi stanowiskami pożegnało się dotychczas 7 biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem