Reklama

W trosce o kapłańskie świadectwo

KAROL KLAUZA
Niedziela Ogólnopolska 50/2000

Wyniesiony na ołtarze 4 października 1986 r. przez Jana Pawła II bł. Antoni Chevrier (1826-79), jest mało w Polsce znany. Jest to kapłan francuski, założyciel wspólnoty kapłańskiej, znanej pod nazwą Instytut Prado, który w 1995 r. liczył 1231 kapłanów z 44 krajów oraz ponad 30 osób świeckich.
Nieliczne wzmianki o życiu i dziele bł. Antoniego znajdują się m.in. w książkach: Proboszcz niezwykłej parafii autorstwa ks. J. Pałygi i Fascynacje duszpasterskie ks. M. Paciuszkiewicza SJ oraz na łamach Niedzieli (4 maja 1997 r.). Obecnie staraniem wydawnictwa " Polihymnia" ukazało się polskie tłumaczenie książki bp. Alfreda Ancela Świadek Jezusa. Prado - duchowość apostolska błogosławionego ks. Chevriera. Książka otrzymała staranne przygotowanie naukowe dzięki współpracy ks. prof. Marka Chmielewskiego z Instytutu Duchowości Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Dowiadujemy się z niej wiele o czasach, w których rodziła się idea "ubogich księży" jako formy " bycia uczniem Jezusa", naśladowania Go w tajemnicy żłóbka, Kalwarii i tabernakulum, życia we wspólnocie, by z niej czerpać siły do apostolatu i na drodze do świętości. Ponieważ działo się to w czasach rodzącego się nowoczesnego kapitalizmu, łatwo dostrzec polskie analogie przełomu XX i XXI w. Zwraca zresztą na nie uwagę w słowie wstępnym abp Józef Życiński, wyrażając nadzieję, że książka bp. Ancela o bł. Antonim " będzie wprowadzeniem w ten styl ewangelicznej prostoty, którego poszukuje współcześnie tak wiele osób, wyrażających sprzeciw wobec cywilizacji celebrującej ´nieznośną lekkość bytu´".
Z kolei ks. Edward Brzostowski, orędownik i popularyzator Instytutu Prado w Polsce, żyjący od 1962 r. w Japonii, zauważa pokrewieństwo duchowe między bł. Antonim i polskim kapłanem - ks. Janem Zieją. Oprócz podstawowych informacji o życiu bł. Antoniego czytelnik znajdzie w tej książce zarys duchowości. Wielka to pomoc dla tych wszystkich, dla których czytelność świadectwa ewangelicznego stanowi przedmiot osobistej troski. Nawet jeśli nie poprowadzi go ona do wspólnoty założonej przez bł. Antoniego, to z pewnością może stanowić gwiazdę przewodnią realizacji swego powołania. Dotyczy to nie tylko duchownych, ale także świeckich, dla których ideały ubogiego apostolatu mogą ukształtować formę obecności w Kościele, dostosowaną do potrzeb parafii czy diecezji.
Duchowość Instytutu Prado traktuje ubóstwo, gotowość znoszenia cierpień, pogardy i odrzucenia nie jako cel, ale jako środek opcji na rzecz ubogich. Ich zawsze Kościół będzie miał wśród siebie. Komu wydaje się inaczej, ten nie doczytał do końca Ewangelii. Dlatego, zdaniem bł. Antoniego, trzeba nam się rozsmakować w pracy dla ubogich. " Jak dobrze jest pracować na biednych" - mówił założyciel Instytutu Prado, który podczas audiencji u Piusa IX wyjednał specjalne błogosławieństwo dla biednych, zarówno tych, do których synowie i córki bł. Antoniego zostali posłani, jak i dla samych ubogich członków Prado. Czyż może więc dziwić nas, Polaków, powtórzenie przez francuskiego kapłana z XIX w. hasła, które wiążemy z bł. Bratem Albertem: "Bądźcie dobrzy jak chleb"? Bł. Antoni umieścił je w centralnej dla Instytutu kaplicy w Saint-Fons, tuż nad zachowanym symbolem żłóbka.
Nie ulega wątpliwości, że przyjęcie radykalizmu ewangelicznego według formuły Instytutu Prado oznacza dla wielu tzw. współczesnych katolików szaleństwo. Jest to jednak szaleństwo dla Chrystusa. "Niech świat myśli, co chce, mało mnie to obchodzi; niech patrzy na mnie, jak na szaleńca, mało mnie to obchodzi; należę do Jezusa Chrystusa. Naśladuję Go. Idę Jego śladami" - wyznawał bł. Antoni, pozostawiając tę regułę swoim uczniom. Ten sam ideał znajdujemy w pismach św. Benedykta, św. Franciszka, Szymona Salos (zm. 550 r.), Andrzeja z Konstantynopola (zm. 956 r.) czy Izydora z Rostowa (zm. 1474 r.). Jest on więc wspólny chrześcijaństwu zachodniemu i wschodniemu i dlatego tak ważny w perspektywie ekumenicznego zbliżenia.
Ważnym rysem duchowości Instytutu Prado jest jego maryjność. Na długo przed Soborem Watykańskim II bł. Antoni Chevrier wskazywał na chrystocentryczne nastawienie kultu maryjnego. "Poprzez Maryję ks. Chevrier zostaje wprowadzony w poznanie Jezusa Chrystusa, dzięki tajemnicom Różańca". Ponadto ulubionym jego wezwaniem maryjnym było " Maryjo, Matko Bolesna", bowiem widział Maryję w związku z cierpieniem Jej Syna.
Na nadchodzące czasy warto poznać duchowość Instytutu Prado, by w wymiarze indywidualnym i ogólnokościelnym móc przezwyciężyć liberalną "nieznośną lekkość bytu".

Bp Alfred Ancel, "Świadek Jezusa. Prado - duchowość apostolska błogosławionego ks. Chevriera". Tł. A. Cieszkowska. Wydawnictwo " Polihymnia", Al. Róż 17, 20-809 Lublin, tel. (0-81) 746-97-17, Lublin 2000.

Ulubiona ballada Jana Karskiego dla Pawła Adamowicza

2030-01-16 16:21

Towarzystwo Jana Karskiego

Wzruszającym finałem hołdu złożonego przez gdańszczan swemu zamordowanemu Prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi przed Pomnikiem Neptuna była ballada „The Sound of Silence” duetu Simon&Garfunkel w wokalnym wykonaniu zespołu Disturbed. O tym, jak głośno może krzyczeć cisza.

wikipedia.org

Zastanawiając się jaka puenta muzyczna puenta mogłaby towarzyszyć przyznanej Pawłowi Adamowiczowi Nagrodzie Orła Jana Karskiego, nie przychodzi na myśl nic innego jak ulubiona ballada Profesora Karskiego „Across the Borderline” śpiewana przez Willie Nelsona.

Rzecz o przekraczaniu granicy, za którą ma być szczęście, ale można też stracić więcej niż się ma.

Mimo wszystko trzeba próbować.

Niech towarzyszy w ostatniej drodze Pawłowi Adamowiczowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cierpienie można przyjąć tylko wiarą

2019-01-16 21:37

Justyna Walicka/Archidiecezja Krakowska

- To jest niepojęta tajemnica, której rozumowo zgłębić do końca nie jesteśmy w stanie. Ale jesteśmy w stanie przyjąć to naszą wiarą. Właśnie dlatego, że Pan Jezus przyjął cierpienie i z cierpieniem się utożsamił i dał się przez nie przeniknąć aż do końca i tym samym przychodzi nam z pomocą - o cierpieniu mówił abp Marek Jędraszewski podczas kolędowej wizyty duszpasterskiej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu.

Jaonna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Wicedyrektor szpitala lek. med. Andrzej Bałaga przywitał metropolitę i podziękował za kolejną wizytę, która, jak zaznaczył, jest wsparciem zarówno dla personelu w podejmowaniu nierzadko trudnych decyzji, jak i dla małych pacjentów w ich powrocie do zdrowia.

Prof. Szymon Skoczeń w imieniu zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego szpitala poprosił arcybiskupa o błogosławieństwo.

Delegacja dzieci również przywitała metropolitę krakowskiego i złożyła wierszowane życzenia. Młodzi pacjenci zapewnili arcybiskupa o swej pamięci modlitewnej w ich szpitalnej kaplicy.

Metropolita wyjaśnił, że dzisiejsze czytania mówiące o tym jak Chrystus wyrzuca złe duchy i uzdrawia, dopełniają tego, co zaczęło się w Betlejem.

– Bo chodziło o to, żeby Chrystus się światu objawił jako Boży Syn. Jako Ten, który zrodzony przed wiekami z Ojca stał się z Jego woli człowiekiem po to, aby nam przynieść zbawienie.

Arcybiskup podkreślił, że w dzisiejszej Ewangelii jest także mowa o tym, że Chrystus udał się w odosobnione miejsce, by się modlić. I na słowa Apostoła, że wszyscy Go szukają, odpowiedział, że trzeba iść dalej, do kolejnej miejscowości nauczać o Bogu.

W Liście do Hebrajczyków natomiast słyszymy dziś przypomnienie tego, że Chrystus stał się do nas podobny we wszystkim – oprócz grzechu. Metropolita szczególnie podkreślił, że Pan Jezus stał się do nas podobny we wszystkim i stał się jednym z nas. Metropolita zacytował zdanie: „W czym bowiem sam cierpiał, będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.” – Ludzie są poddawani próbom. Ludzie są doświadczani cierpieniem i to miejsce jest szczególnym nagromadzeniem ludzkiego cierpienia. Nie w postaci abstrakcyjnej, nie w postaci ksiąg o cierpieniu czy o tym jak z cierpienia ludzi wydobywać. To jest miejsce, w którym cierpienie przybiera kształt konkretnego człowieka, konkretnego dziecka. I jest to dla nas wszystkich jakaś ogromna tajemnica.

Metropolita zaznaczył, że Chrystus stał się jednym z nas także w cierpieniu, bo On naprawdę cierpiał. I pokazał jak trzeba to cierpienie przyjąć – z całkowitym zaufaniem wobec Boga, nawet, jeśli jest to niezwykle trudne.

– Bo na krzyżu Golgoty (…) było poczucie osamotnienia, była ogromna boleść, ale było też oddanie wszystkiego swemu Ojcu. I była tam także, co trzeba bardzo mocno podkreślić, błogosławiona obecność tych, którzy Pana Jezusa kochali i pozostali Mu wierni aż do końca. Zwłaszcza Jego Przenajświętsza Matka, zwłaszcza Jego najbardziej spośród wszystkich ukochany uczeń Jan. Byli przy Nim i swoją obecnością pokazywali – nie jesteś sam, kochamy Ciebie. Arcybiskup powiedział także, że zdaje sobie sprawę, że łatwo jest powiedzieć, że mamy przyjmować cierpienie. Szczególnie jeśli chodzi o cierpienia dziecka, wobec którego jesteśmy kompletnie bezradni.

– To jest niepojęta tajemnica, której rozumowo zgłębić do końca nie jesteśmy w stanie. Ale jesteśmy w stanie przyjąć to naszą wiarą. Właśnie dlatego, że Pan Jezus przyjął cierpienie i z cierpieniem się utożsamił i dał się przez nie przeniknąć aż do końca i tym samym przychodzi nam z pomocą. Bo jeśli On przeszedł przez bramę cierpienia do pełni życia, to i my ufamy, zmierzając także do Dzieciątka narodzonego w Betlejem, że nas rozumie, że nas swoją miłością ubogaci, że swoim ubóstwem podniesie i że przy wszystkich nierozumieniach tego czym jest cierpienie, a zwłaszcza czym jest cierpienie dziecka, będziemy, będąc blisko Niego, mogli z całą głębią wiary powtarzać słowa wyśpiewywane w Betlejem przez aniołów: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom Bożego upodobania, pokój ludziom dobrej woli”.

Po Mszy św. arcybiskup niosąc słowa otuchy odwiedził małych pacjentów w szpitalnych oddziałach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem