Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Parafialny alfabet „Niedzieli” - Międzygórze

Parafia pw. św. Józefa Oblubieńca NMP

Przemysław Awdankiewicz
Edycja świdnicka 34/2012

Parafia pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Międzygórzu znajduje się w dekanacie bystrzyckim w diecezji świdnickiej. Była erygowana w XVIII wieku. Wspólnota liczy nieco ponad 500 wiernych.

Międzygórze jest górską stacją klimatyczną, malowniczo położoną u stóp Masywu Śnieżnika, w zacisznych dolinkach rzek Wilczki i Bogoryi. Bezpośrednie otoczenie lasów, czyste powietrze, potoki górskie, brak masowego ruchu turystycznego pozwalają na prawdziwy relaks, wypoczynek i regenerację sił. Walory przyrodnicze okolicy i jej predyspozycje klimatyczne, letniskowe oraz wypoczynkowe zauważono już w XIX wieku. Od tamtej pory nastąpił szybki rozwój Międzygórza nakierowany wyłącznie na turystykę i pobyty lecznicze.
Zabudowa architektoniczna dodaje miejscowości szczególnego uroku, drewniane domy oraz pensjonaty w stylu tyrolskim i norweskim wyjątkowo dobrze komponują się z górskim otoczeniem. Sposób zabudowy jest unikalny w skali Polski i stanowi dodatkowy wyróżnik kurortu. Międzygórze i okolica oferują liczne atrakcje: zabytkowe obiekty architektoniczne i sakralne, osobliwości przyrodnicze i krajobrazowe, doskonałe warunki do uprawiania sportu i rekreacji. W zależności od potrzeb można się tutaj wyciszyć i zrelaksować bądź aktywnie spędzić czas.
Obecnie Międzygórze nabiera ponownie blasku, urokliwa zabudowa jest w większości odrestaurowana, rozwijają się baza gastronomiczna i noclegowa. W najbliższych czasie planowanych jest kilka znaczących inwestycji - wyciągi oraz trasy narciarskie, nowe pensjonaty, rozbudowa szlaków rowerowych i konnych.
W tej bardzo znanej miejscowości wczasowej w Masywie Śnieżnika znajdują się blisko siebie dwa kościoły. Górny - murowany, pw. Świętego Krzyża, kiedyś służył ewangelikom. Wznosząca się nad osadą świątynia została zbudowana w 1911 r. Wzniesiona została z kamienia, w stylu neoromańskim, jednonawowa. Wejście do kościoła tworzy łukowy portyk przedzielony kolumną z piaskowca. Świątynia jest pięknie położona, harmonijnie komponuje się ze swoim otoczeniem. Kościół pełni obecnie rolę filii parafii pw. św. Józefa Oblubieńca, który to drewniany kościół stoi niżej, vis-ŕ-vis restauracji „Złoty Róg”. Budowano go w latach 1740-42, a w roku 1920 powiększono. Dziś jego prostokątna bryła ma wymiary 20 x 12 m. Dołączone jest do niej małe prezbiterium i boczna kruchta, przez którą prowadzi wejście. Na ścianach są widoczne dwa rzędy okien. Do 2001 r. dach kościoła i wieńcząca go smukła sygnaturka pokryte były łupkiem. Do tego czasu był to jedyny zachowany w Sudetach kościół drewniany o dachu pokrytym łupkiem. Nie każdy rodzaj tej skały nadaje się jednak na dachówki, musi się on łatwo rozłupywać na duże i cienkie płaty. W polskich Sudetach jedyny kamieniołom takiego łupka szarogłazowego znajduje się koło Jarnołtówka w Górach Opawskich. Aż do I wojny światowej pozyskiwano stamtąd płyty o powierzchni ok. 1 m2 przy grubości 3-5 mm. Kryto nim kiedyś nie tylko dachy, ale czasem i ściany boczne domów. W roku 2001 przeprowadzono remont kościoła - m.in. usunięto z dachu i z sygnaturki łupek i położono gont, ponieważ tak było pierwotnie, łupek pojawił się w wyniku poprzedniego remontu, ok. 1920 r. Uznano, że należy przywrócić stan z XVIII wieku. Wewnątrz wokół nawy, do połowy jej długości, po obu stronach biegną balkony połączone z chórem muzycznym. Kościół posiada sufit pseudokasetonowy na wzór renesansowych stropów. Sporo rzeźb Michała Ignacego Klahra (jego ojciec Michał Klahr zwany Starszym był najwybitniejszym barokowym rzeźbiarzem na całej ziemi kłodzkiej) z końca XVIII wieku i obrazy nieznanego autorstwa, pochodzące z poł. XIX wieku. W absydzie - prezbiterium stoi piękne retabulum ołtarzowe w kształcie bukietu liści z obrazem przedstawiającym św. Józefa i małego Jezusa. Znany jest jego autor - Hieronim Richter. Na ambonie widoczne są malowane przedstawienia Ewangelistów, a w zwieńczeniu jej baldachimu tablice z dziesięcioma przykazaniami. Stacje drogi krzyżowej ufundowano w XVIII wieku jako wota z prośbą o deszcz, który nie padał wówczas w ogóle przez trzy miesiące. Oba kościoły w Międzygórzu są obecnie (z braku stałego proboszcza) obsługiwane przez księdza dojeżdżającego z Wilkanowa - ks. Mariana Procherę. Od kwietnia do września nabożeństwa odprawia się w kościele górnym, natomiast od października przez całą zimę w przedstawionym powyżej kościele dolnym.
W parafii działają Służba Liturgiczna i Żywy Różaniec. Parafia ma też swój mały cmentarz.

Parafia pw. św. Józefa Oblubieńca NMP

Dekanat: Bystrzyca Kłodzka
Adres: ul. Śnieżna 2, 57-514 Międzygórze
Filie: Międzygórze - Świętego Krzyża
Proboszcz: wakat
Wspomnienie liturgiczne: 19 marca, 14 września
Wieczysta adoracja: 13 stycznia
Msze św.: dni powszednie - ustalane indywidualnie; niedziele i święta - godz. 10

U Pani z Guadalupe

Alicja Rafalska
Niedziela Ogólnopolska 50/2010, str. 25

Graziako / Niedziela

W ponaddwudziestomilionowym mieście Meksyk metro jest zawsze pełne. Na początku grudnia każdego roku tłok jest jednak szczególny. Ze stacji La Villa-Basilica tłum idzie na Calzada de Guadalupe. Ubrani w różnobarwne stroje meksykańscy Indianie tańczą, śpiewają i niosą morze kwiatów. Wszystko dla Matki Bożej z Guadalupe - Pani Meksyku.

Objawienia u stóp Tepeyac

Dlaczego właśnie na początku grudnia tak wiele ludzi nawiedza meksykańskie sanktuarium w Guadalupe?
Prawie pięćset lat temu w podbitym przez Hiszpanów imperium Azteków miały miejsce trzy objawienia Maryi. Niedaleko piramid w Teotihuacan, u stóp wzgórza Tepeyac na przedmieściach dzisiejszego Mexico City, Maryja ukazywała się Indianinowi Juanowi Diego. Przekazała wtedy życzenie, by w tym miejscu zbudować kaplicę, aby wszyscy potrzebujący pomocy i wsparcia mogli je znaleźć u litościwej i kochającej Matki. Działo się to między 9 a 12 grudnia 1531 r.
Aby przekonać do swego przesłania hiszpańskiego biskupa, który nie dowierzał opowieściom biednego Indianina, pięknie ubrana Pani kazała Juanowi Diego Cuauhtlatoatzinowi (co w języku náhuatl znaczy „mówiący orzeł”) zebrać na wzgórzu róże. Juan Diego - w środku zimy - zebrał kwiaty, zawinął je w płaszcz i przyniósł biskupowi Juanowi de Zumárraga. Gdy je wysypał, na płaszczu ukazał się wizerunek Maryi. Kazała siebie nazywać „Santa Maria Virgen de Guadalupe”.
Kaplicę zbudowano dość szybko, potem powstała bazylika. Na pamiątkę tych zdarzeń dzień 12 grudnia czci się w Meksyku w sposób szczególny.

Niezwykły wizerunek na tilmie

Wizerunek Matki Bożej powstał na płaszczu Juana Diego utkanym z włókien agawy. Po wnikliwych badaniach w znacznym powiększeniu nie widać na nim pociągnięć pędzla. Badania chemiczne agawowych włókien z obrazu, wykonane przez niemieckiego noblistę Richarda Kuhna, wykazały, że w pobranych próbkach nie można zidentyfikować ani organicznych, ani nieorganicznych materiałów, używanych kiedyś przez artystów. Nie jest to na pewno obraz wykonany zgodnie z prawidłami sztuki malarskiej, na odpowiednio przygotowanym podkładzie. Poszczególne barwy są jakby oryginalnie przynależące do włókien z agawy. Zadziwia też wyjątkowa trwałość obrazu. Pomimo że ma on prawie 500 lat, a warunki, w jakich przebywał, nie były sprzyjające, wizerunek Santa Maria Virgen de Guadalupe skutecznie opiera się próbie czasu. Organiczny materiał tilmy nie ulega degradacji, a barwy są ciągle żywe. Wizerunek nie uległ też uszkodzeniu ani w roku 1921, kiedy to meksykańscy przeciwnicy religii chrześcijańskiej podłożyli ukrytą w bukiecie róż bombę, ani w roku 1985 r, gdy Meksyk nawiedziło potężne trzęsienie ziemi.
Obraz Pani z Guadalupe ma wiele nierozwiązanych zagadek. Za pomocą najnowszej aparatury optycznej prowadzone są badania źrenic Maryi, a interpretacja wyników zaskakuje wielu znawców przedmiotu. Badacze odkrywają też symboliczne znaczenie wielu elementów dekoracyjnych wizerunku. Konstelacja gwiazd tworząca kontury postaci Maryi jest, według obliczeń astronomów, zgodna z obrazem układu gwiazd z 9 grudnia 1531 r. Pod jednym wszakże warunkiem - jest to obraz „z góry”, a nie z ludzkiej, ziemskiej perspektywy.
Z racji wielu trudnych do wyjaśnienia faktów obraz Najświętszej Maryi Dziewicy z Guadalupe zaliczany jest do świętych nowożytnych acheiropitów. „Acheiropoietos” to wyraz grecki, który oznacza „nie ręką ludzką uczyniony”. Do grupy tej, w tradycji chrześcijańskiej, należy również m.in. chusta św. Weroniki i Całun Turyński.

Stara i nowa bazylika

Miasto Meksyk zbudowano w miejscu, w którym kiedyś było jezioro. Z powodu grząskiego podłoża, fundamenty starej, XVI-wiecznej świątyni, gdzie przechowywano wizerunek Matki Bożej, zaczęły „tonąć”. Konstrukcja bazyliki niebezpiecznie pękała. Postanowiono więc wybudować nową bazylikę. Zaprojektował ją meksykański architekt Pedro Ramírez Vásquez, który wcześniej projektował słynny aztecki stadion w Meksyku. Może właśnie dzięki tym doświadczeniom wpadł na pomysł okrągłej, szerokiej na sto metrów budowli, w której wizerunek Matki Bożej jest widoczny dla każdego z kilkudziesięciu tysięcy wiernych (tyle bowiem może pomieścić świątynia). Jest on umieszczony za ołtarzem, za którym na dolnym poziomie zbudowano mechanicznie przesuwane ruchome „ścieżki”, aby każdy mógł choć przez chwilę być blisko Pani z Guadalupe.
Co ciekawe, miejsce na chór znajduje się między ołtarzem a wiernymi, bo śpiew jest w meksykańskiej tradycji bardzo ważny. Często można usłyszeć tam słynnych meksykańskich mariachi. Zarówno w górnej, jak i w dolnej części bazyliki znajdują się liczne kaplice, a siedem bram do wnętrza bazyliki to odniesienie do siedmiu bram niebieskiego Jeruzalem. Nową bazylikę zbudowano w ciągu dwóch lat (1974-76).
Obok niej ciągle otwarta jest również stara bazylika. Z pajęczyną wzmacniających konstrukcji, jest miejscem modlitw nawiedzających sanktuarium pielgrzymów. To meksykańskie miejsce kultu jest bowiem drugim na świecie, po Bazylice św. Piotra w Rzymie, najczęstszym celem pielgrzymowania. Rocznie odwiedza je kilkanaście milionów wiernych.
Kiedyś wizerunek Morenity z Tepeyac był obiektem kultu Azteków i Hiszpanów. Kapliczki Jej poświęcone można teraz spotkać w Meksyku prawie wszędzie - w bankach, na dworcach czy w nowoczesnych centrach miast. W 1979 r. Jan Paweł II powiedział: „Jakże głęboka jest moja radość, że pierwsze kroki mojego pielgrzymowania prowadzą do Ciebie, Maryjo, w tym sanktuarium Ludu Bożego Meksyku...”, bo właśnie tam przybył z pierwszą swoją zagraniczną pielgrzymką w styczniu 1979 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Przewodniczący KEP napisał list do Ministra Zdrowia

2018-12-12 17:22

Fundacja SMA, pgo / Warszawa (KAI)

„Szanowny Panie Ministrze, w imieniu własnym oraz społeczności chorych na rdzeniowy zaniki mięśni w Polsce, proszę o możliwe jak najszybsze doprowadzenie do refundacji leku oraz o wsparcie dla wszystkich chorych na SMA, którzy czekają na leczenie” – napisał w liście przesłanym 12 grudnia do Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego Przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

Abp Gądecki napisał, że ze smutkiem przyjął wiadomość od przedstawicieli Fundacji SMA w Polsce o śmierci 9-letniego Kuby oraz dwojga innych dzieci, które w minionych miesiącach przegrały walkę z rdzeniowym zanikiem mięśni.

Jak informują członkowie Fundacji, historia Kuby i wielu innych mogłaby zakończyć się inaczej. „Dzieci mógł uratować lek, na który chorzy w Polsce czekają od ponad półtora roku. Pozostajemy jednym z ostatnich państw europejskich, w których mimo postępów medycyny setki chorych na SMA stoją przed widmem nieubłaganej niepełnosprawności i śmierci, doświadczając ciągłego, bezpowrotnego pogarszania się stanu zdrowia” – napisał Przewodniczący KEP.

„Szanowny Panie Ministrze, w imieniu własnym oraz społeczności chorych na rdzeniowy zaniki mięśni w Polsce, proszę o możliwe jak najszybsze doprowadzenie do refundacji leku oraz o wsparcie dla wszystkich chorych na SMA, którzy czekają na leczenie” – dodał metropolita poznański.

13 grudnia w Ministerstwie Zdrowia odbędą się negocjacje pomiędzy producentem leku, a przedstawicielami MZ w tej sprawie.

Pojawienie się pierwszego leku na SMA nazywane jest przełomem. Dlatego na całym świecie chorzy i ich bliscy toczą nieustanną walkę o lek. Większość batalii znalazła swój pozytywny finał, ale nadal wielu chorych nie może skorzystać z możliwości leczenia. Polska jest jednym z ostatnich krajów, który nie refunduje leku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem