Reklama

Wakacyjny cykl „Aspektów” - postscriptum

Miejsca zapomniane

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 3/2012

W okresie wakacyjnym nasza redakcja zaprosiła Drogich Czytelników na swoistą wycieczkę po sanktuariach i miejscach pielgrzymkowych naszej diecezji. Postaraliśmy się przybliżyć ważne dla naszego Kościoła miejsca kultu. W dwóch częściach wspomnieliśmy także o sanktuariach, które nie posiadają takiego statusu, ale ze względu na miejsce lub zachowany przedmiot kultu warte były poznania. Są jednak w naszej diecezji także inne miejsca szczególne, które zostały prawie całkowicie zapomniane. Były kiedyś ważnymi centrami religijnymi. Dziś po nich nie pozostało już zbyt wiele lub nie funkcjonują w powszechnej opinii. Korzystając z okazji, pozwolę sobie wspomnieć o jeszcze kilku miejscowościach.

Dawne sanktuaria

Głogów
Prawdziwe sanktuarium istniało w średniowiecznym Głogowie. Mieściło się ono w dominikańskim kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Dwunastowieczna romańska bazylika znajdowała się ok. 200 metrów od zamku głogowskiego. Kościół pełnił rolę ośrodka parafialnego aż do czasu wybudowania kościoła św. Mikołaja. Przy opustoszałym kościele osadzono zakonników dominikańskich. Sam klasztor i kościół istniał jeszcze do połowy XVIII wieku. Później przerobiono cały kompleks na koszary. Ostatecznie całość została rozebrana w XIX wieku. W tej świątyni znajdował się cudowny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem w koronach. Był on podobny do obrazu Matki Bożej z Częstochowy. W dolnej części widoczny był kościół opleciony murem. Na górze widniał napis: „Imago miraculosa clara B.M.V. Glogoviensis In Silesia”. Gdzie i kiedy obraz zaginął, nie wiadomo. Dziś jedynymi pozostałościami po kościele jest znana głogowianom Biblioteka Świętego Pielgrzyma - pomnik Jana Pawła II i lapidarium kościoła św. Piotra.

Wschowa
Przypuszczalnie także we Wschowie w kościele Zakonu Braci Mniejszych znajdował się cudami słynący obraz Matki Bożej ze śpiącym Jezusem na ręce. Losy tego wizerunku także nie są znane. Być może uległ zniszczeniu podczas pożarów świątyni? Tego do dziś nie udało się ustalić. Znakiem kultu Matki Bożej pozostał obraz Matki Bożej Pocieszenia.

Reklama

Góra św. Anny
Innym ważnym punktem pielgrzymkowym była Góra św. Anny niedaleko Brzegu Głogowskiego. Odnajdziemy go na mapach jako Przysiółek Góra św. Anny - część sołectwa Kromolin. Niewielka miejscowość na samym szczycie wzniesienia posiada zabytkową kaplicę pw. św. Anny. Pierwszy raz została wspomniana w 1514 r. Współczesny wygląd kaplica zawdzięcza właścicielowi Kromolina, którym był hrabia Johann Christoph von Churschwandt. To on w 1716 r. rozpoczął budowę murowanej kaplicy na miejscu starszej drewnianej. W 1740 r. kaplica otrzymała dziedziniec, otoczony półkolistymi arkadami, co utworzyło rodzaj atrium. Cały wystrój utrzymany jest w stylu barokowym. Przed kaplicą stoi zaś figura św. Jana Nepomucena. Na Górze św. Anny szacunkiem otaczano obraz św. Anny wraz z Matką Bożą. Do II wojny światowej odbywały się tam duże odpusty gromadzące po kilkuset pielgrzymów z okolicznych miejscowości.

Krosno Odrzańskie
Swoje szczególne miejsce pielgrzymkowe posiadało także Krosno Odrzańskie. Tu w kościele farnym już w czasach św. Jadwigi znajdował się cudami słynący obraz Matki Bożej. W świątyni znajdowało się wiele cennych darów składanych Matce Bożej w podzięce za wyproszone łaski. Zostały one wszystkie zabrane z kościoła na polecenie margrabiego Jana w 1544 r. i przetopione na monety. Musiało być tego całkiem sporo, skoro margrabia tytułem rekompensaty kazał wypłacić farze 800 guldenów odszkodowania. Obraz został zniszczony w czasach wprowadzania protestantyzmu. Jednak kult Matki Bożej w Krośnie musiał być rozpowszechniomy, skoro protestanccy mieszkańcy zdecydowali się ufundować nowy obraz Matki Bożej autorstwa Łukasza Cranacha. Dziś szerszego kultu Najświętszej Dziewicy nie ma. Samo Krosno bardziej kojarzymy z postacią św. Jadwigi, która mieszkała na pobliskim zamku. Jej także imię nosi organizowany co roku letni festiwal w tym mieście.

Międzyrzecz
W czasach średniowiecznych w okolicach zamku międzyrzeckiego stał kościółek poświęcony Najświętszej Maryi Pannie. Z racji na zniszczenia kościołek został rozebrany w XVI wieku. W tym właśnie kościółku musiał się znajdować słynący łaskami obraz Matki Bożej. W protokołach powizytacyjnych wspominano „Imago Gratiosissima B.M.V.” Nie wiemy, gdzie ten obraz się znajduje. Nie uległ na pewno zniszczeniu wraz z rozebraniem kościółka. Samo miejsce posiadało długą tradycję pątniczą. Zjeżdżali się do Matki Bożej mieszkańcy okolicznych miast i wsi na dwa odpusty. Tradycja nie ustała nawet po rozbiórce kościółka. W 1674 r. wspomniano, że parafia organizuje odpusty na ulicy kościelnej. Ostatecznie tradycja odpustów ku czci Matki Bożej ustała w XVIII wieku. Jeszcze jednak w 1845 r. parafianie skarżyli się, że proboszcz nie urządza odpustu w miejscu, gdzie znajdował się kościółek.

Studnice
To miejsce leżące blisko Kożuchowa musiało być bardzo mocno naznaczone łaską Bożą. W 1679 r. tutejsi mieszkańcy donieśli wikariuszowi generalnemu we Wrocławiu, że laski i kule pozostawione tutaj przez uzdrowionych pątników zostały wywiezione furami. Widać musiało ich być sporo. W średniowieczu znajdowało się w tej miejscowości źródełko uznawane przez mieszkańców za cudowne. Obok stała kaplica obdarzona odpustami przez papieża i biskupów. Z czasem kaplica stała się murowanym kościółkiem z ołtarzem głównym w formie tryptyku. Pośrodku znajdował się obraz Matki Bożej, zaś po bokach stały statuy świętych męczenniczek Barbary i Katarzyny. W 1709 r. pożar zniszczył świątynię i znajdujący się w niej tryptyk z wizerunkiem Matki Bożej. Choć podjęto próby odbudowy, to jednak nigdy go nie dokończono i w 1845 r. kościół rozebrano.

Szprotawa
Cud eucharystyczny dokonuje się zawsze podczas każdej Mszy św. Znamy jednak z dziejów Kościoła cuda eucharystyczne, które w sposób jednoznaczny wskazywały, że mamy do czynienia z prawdziwym Bogiem i Jego najprawdziwszym Ciałem i Krwią. W Szprotawie także miał miejsce cud eucharystyczny. Znajdowała się w tym mieście kaplica Bożego Ciała. Została ona postawiona w miejscu, gdzie unosiła się w powietrzu hostia. Cud ten zapewne miał pokazać niedowiarkom lub wątpiącym, że jest to prawdziwe Ciało Pana. Dopiero na prośby i modły pobożnych mniszek hostia osiadła na rozpostartym welonie. Zapewne jedyną pozostałością po tym cudzie jest bardzo stary obraz znajdujący się na szprotawskiej plebanii. Przedstawia on mniszki adorujące unoszącą się hostię Ciała Pańskiego.
Kościół nad dolną Wartą i środkową Odrą ma długą historię. Wiara ludzi żujących tutaj przed nami widoczna jest w wielu kościołach i zabytkach sakralnych. Przez wieki wytworzyły się tu dzięki łasce Bożej miejsca szczególnego kultu. Rokitno, Grodowiec czy Paradyż są znane. Warto jednak pamiętać, że przez wieki na naszym terenie istniały także inne miejsca pielgrzymkowe, gdzie łaska Boża była obficie udzielana wierzącym.

Abp Ryś na Mszy św. za śp. Pawła Adamowicza: czy coś się w Polsce zmieni?

2019-01-16 09:16

xpk / Łódź (KAI)

Czy coś się w Polsce zmieni? Słuchamy Jezusa, otwieramy się na Jego słowa i jednocześnie uważamy, że nic nie ma prawa się zmienić? Jesteśmy tak beznadziejni? Jesteśmy tak spętani złem? – pytał abp Grzegorz Ryś podczas liturgii żałobnej w intencji śp. Pawła Adamowicza.

archidiecezja.lodz

Z inicjatywy metropolity łódzkiego w bazylice archikatedralnej pw. św. Stanisława Kostki w Łodzi odprawiona została Msza święta żałobna o spokój duszy tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska oraz o zdecydowane porzucenie przemocy w życiu publicznym.

W homilii abp Ryś, odnosząc się do niedzielnych i poniedziałkowych tragicznych wydarzeń, powiedział, że dzisiaj wszyscy możemy być przybici myśląc o tym, do czego człowiek jest zdolny. - Dzisiaj wszyscy możemy być przerażeni tym, czego człowiek może się dopuszczać i kiedy przychodzimy z przygnębieniem i smutną refleksją to Bóg, ku naszemu zdumieniu, otwiera nam oczy na naszą godność - podkreślił.

- Pan Bóg nam mówi: wierzę w was. Stworzyłem was tak, że dobro jest w zasięgu waszej ręki, że możecie być nie tylko moim obrazem, ale możecie się do mnie upodabniać, możecie się stawać jak ja. Wierzę w was. Wiem, że nie jesteście aniołami - mówił arcybiskup.

- Macie w sobie taką wiarę jaka Bóg ma co do was? Wygląda na to, że dzisiaj w Polsce nikt tej wiary nie ma! Słucham od wczoraj odpowiedzi na pytanie: czy coś się w Polsce zmieni? Odpowiedzi padają dwie: nic się nie zmieni, albo zmieni się na trzy dni! Wszystko jedno, kto te odpowiedzi formułuje. Słuchamy Jezusa, otwieramy się na Jego słowa i jednocześnie uważamy, że nic nie ma prawa się zmienić? Jesteśmy tak beznadziejni? Jesteśmy tak spętani złem? To jest nie do przekroczenia? To jest nie do zmiany? – pytał kaznodzieja.

Metropolita łódzki podkreślił: „Znając naszą zdolność do grzechu. Bóg ma w sobie wiarę, że człowiek jest większy od zła. Człowiek nie musi być spętany. Człowiek nie musi mieć przekonania, że ze zła się nie wyrwie, że nic tu nie ma do zmiany, a jeśli to na moment. Nie, nie na moment! Jest życie nowe, które – jest jak mówimy - jest wieczne". - Ostatecznie Jezusa interesuje taka zmiana w naszym życiu, zmiana na zawsze – zakończył hierarcha.

Przed błogosławieństwem kończącym liturgię arcybiskup podziękował wszystkim obecnym za przybycie i wspólną modlitwę.

Liturgię wraz z metropolitą łódzkim koncelebrowali arcybiskup senior Władysław Ziółek, bp Ireneusz Pękalski, bp Marek Marczak oraz księża diecezjalni i zakonni. W świątyni obecni byli przedstawiciele samorządu wojewódzkiego i miejskiego z prezydent Łodzi Hanną Zdanowską, a także licznie przybyli mieszkańcy miasta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolędnicy Misyjni w Senacie RP

2019-01-16 19:39

as/pdm / Warszawa (KAI)

Po raz pierwszy w historii Kolędnicy Misyjni odwiedzili Senat i Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Dzieci z Papieskiego Dzieła Misyjnego przyjął 16 stycznia 2019 r. marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, Stanisław Karczewski.

wpolityce.pl
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski

Marszałek Senatu RP po przywitaniu dzieci powiedział: „Dziękuję wam za przybycie i przykład waszego zaangażowania na rzecz rówieśników na całym świecie”.

Dzieci, które z kolędą misyjną odwiedziły Senat RP, przyjechały z Gliwic-Bojkowa, ze Szkoły Podstawowej nr 8. Opowiedziały Marszałkowi o swoim zaangażowaniu na rzecz tegorocznej pomocy dzieciom w Rwandzie i Burundi, a także o dziecięcej wierze w cud Bożego Narodzenia słowami inscenizacji. „Zawsze, gdy wyciąga ktoś rękę na zgodę, złem nie odpłacając, pokonuje trwogę, troszczy się o chorych, nagich ubierając, dzieli się z ubogim i w potrzebie wspiera, gdy odpowiada na takie pragnienie, wtedy jest małe Boże Narodzenie” – mówiła z przekonaniem Martynka przebrana za Anioła, dodając „Czujemy tę moc! I mamy w tym udział, z Papieskim Dziełem dzieją się cuda!”.

Na koniec przedstawionej scenki dzieci wręczyły Marszałkowi pamiątkę z przesłaniem pokoju i noworocznymi życzeniami. Przy okazji tego spotkania grupa kolędników zwiedziła siedzibę Senatu i Sejmu.

Kolędnicy z Gliwic to reprezentanci licznej grupy Kolędników Misyjnych, którzy od dziesięciu lat w parafii pw. Narodzenia NMP pomagają swoim rówieśnikom w różnych krajach świata za pośrednictwem Papieskich Dzieł Misyjnych. Grupie, pod opieką katechety p. Krzysztofa Kruszyńskiego, towarzyszyli ks. Tomasz Atłas, dyrektor krajowy PDM, oraz Anna Sobiech, sekretarz krajowy PDMD.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem