Reklama

Jubileusz 25-lecia parafii w Domatkowie

W promieniach Miłosierdzia Bożego

Maria Nowakowska
Edycja rzeszowska 34/2011

Dnia 31 lipca br. w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Domatkowie wspólnota parafialna świętowała jubileusz 25-lecia istnienia. Uroczystość zgromadziła wielu dostojnych gości: bp. Kazimierza Górnego, ordynariusza diecezji rzeszowskiej, liczne grono kapłanów, posła na Sejm RP Zbigniewa Chmielowca, przedstawicieli władz samorządowych ze starostą kolbuszowskim Józefem Kardysiem i burmistrzem Kolbuszowej Janem Zubą, a także nauczycieli i dzieci ze szkół w Domatkowie i Bukowcu. Obecne były też poczty sztandarowe obu szkół, OSP i AK oraz służby mundurowe i wszystkie organizacje działające w parafii. Na jubileusz przybyli: pierwszy proboszcz, budowniczy kościoła ks. Stanisław Saładyga oraz księża rodacy.
W homilii Biskup Ordynariusz nawiązał nie tylko do najistotniejszych faktów z życia parafii, lecz także wskazał na hierarchię wartości w życiu człowieka. Każdy powinien na pierwszym miejscu stawiać zawsze wartości duchowe, prawdę, uczciwość, sprawiedliwość, miłość i służbę drugiemu człowiekowi. Wartości chrześcijańskie kształtują prawdziwe człowieczeństwo, nadają sens ludzkiemu życiu.
Przedstawiciele szkół, LSO, OSP, poszczególnych organizacji działających w parafii złożyły ufundowane przez nich dary ofiarne. Obchody srebrnego jubileuszu parafii ubogaciła wyjątkowa oprawa liturgiczna z udziałem m.in. orkiestry PSM I st. pod batutą Aleksandry Niezgody.
Przed uroczystościami jubileuszowymi w dniach od 29 maja do 5 czerwca w naszej parafii odbyły się misje, podczas których nauki głosił ks. prał. Stanisław Wójcik.

Z dziejów parafii

Budowa świątyni w Domatkowie zrodziła się z miłości i ofiary tych, którzy musieli pokonywać daleką drogę do kościoła parafialnego w Kolbuszowej. W 1972 r. bp Jerzy Ablewicz z Tarnowa odwiedził punkt katechetyczny w Domatkowie i wysłuchał wiernych marzących o posiadaniu własnego kościoła. Najpierw przedstawiciele wsi starali się o utworzenie dojazdowej kaplicy. Początkowo kaplica mieściła się u Stefanii Mycek, w drewnianym domu, w którym pierwszą Mszę św. odprawiono 18 maja 1975 r. Rok później kaplica znalazła się w punkcie katechetycznym Marii Kowalskiej.
Do czerwca 1983 r. dopełniono wszystkie formalności. Pismem z dnia 7 czerwca 1983 r. Kuria Diecezjalna w Tarnowie mianowała ks. Stanisława Saładygę rektorem kaplicy w Domatkowie. Kapłan zamieszkał przy rodzinie państwa Micków i rozpoczął kierowanie pracami budowlanymi. Uroczystość poświęcenia placu pod świątynię miała miejsce 30 października 1983 r., a aktu tego dokonał bp Józef Gucwa.
24 kwietnia 1984 r. rozpoczęto prace budowlane, a 8 lipca 1984 r. bp Władysław Bobowski poświęcił kamień węgielny pod budowaną świątynię. 24 grudnia 1984 r. uroczystą pasterkę celebrował bp Piotr Bednarczyk w nowej, niewykończonej jeszcze świątyni. Dla parafian praca przy budowie była obowiązkiem, a jednocześnie zaszczytem. Przy budowie kościoła od 1983 r. do 12 października 1986 r. wierni przepracowali łącznie 5295 dni. Wszyscy składali również ofiary.
5 czerwca 1986 r. bp Jerzy Ablewicz, ordynariusz diecezji tarnowskiej, erygował w Domatkowie nową parafię pw. Miłosierdzia Bożego, która została wydzielona z parafii Kolbuszowa. Proboszczem został dotychczasowy rektor ks. Stanisław Saładyga, który z wielkim oddaniem, poświęceniem pracował przy budowie kościoła, obiektów sakralnych i cmentarza oraz przy tworzeniu nowej wspólnoty parafialnej i rozwijaniu w niej życia religijnego. 12 października 1986 r. nowa parafia przeżyła uroczystość poświęcenia kościoła, punktu katechetycznego oraz plebanii, którego dokonał bp Józef Gucwa. Przez kolejne lata zaczęto upiększać wnętrze świątyni, otoczono plac kościelny ogrodzeniem, a 16 czerwca 1991 r. bp Józef Życiński poświęcił dzwony.

Reklama

Nowy proboszcz

8 września 1991 r. parafia powitała nowego proboszcza ks. Stanisława Marczewskiego, który przez cały okres pobytu prowadzi dalsze prace związane z wykończeniem, wystrojem kościoła, renowacją elementów sakralnych, upiększaniem otoczenia, funkcjonowaniem cmentarza.
Rok 2000 upamiętniono m.in. przez postawienie wysokiego, metalowego krzyża na cmentarzu i dużej figury Jezusa Zmartwychwstałego. Sprowadzono relikwie s. Faustyny, które umieszczone są w głównym ołtarzu. W październiku 2007 r. bp Kazimierz Górny poświęcił pomnik bł. Jana Pawła II.
W sferze duchowej do najistotniejszych zdarzeń mających miejsce w ostatnim 20-leciu należy niewątpliwie nawiedzenie rodzin parafii przez obraz Miłosierdzia Bożego oraz peregrynacja kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.
Jezus Miłosierny pozwolił nam również doczekać i przeżyć pierwszą w historii młodej jeszcze parafii uroczystość prymicji naszego rodaka ks. Grzegorza Guziora.
Parafianie są zachęcani do współudziału w określonych nabożeństwach np. w okresie Wielkiego Postu oprócz piątków w każdą niedzielę przed Sumą jest prowadzona Droga Krzyżowa przemiennie przez róże ojców i róże matek. Każdego 13. dnia miesiąca odprawiane są nabożeństwa różańcowe prowadzone przez członków AK. W parafii działa również Koło Caritas, KSM, Stowarzyszenie Przyjaciół WSD i Liturgiczna Służba Ołtarza.
W ciągu 25 lat istnienia parafii w Domatkowie dokonały się istotne zmiany, zarówno w wyglądzie świątyni, obiektów sakralnych, jak również w życiu parafian. Od 1986 r. do 2010 r. sakrament małżeństwa zawarło w kościele 207 par, a do wspólnoty parafialnej przyjęto 432 dzieci. Do wieczności odeszło 285 osób.

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący KEP napisał list do Ministra Zdrowia

2018-12-12 17:22

Fundacja SMA, pgo / Warszawa (KAI)

„Szanowny Panie Ministrze, w imieniu własnym oraz społeczności chorych na rdzeniowy zaniki mięśni w Polsce, proszę o możliwe jak najszybsze doprowadzenie do refundacji leku oraz o wsparcie dla wszystkich chorych na SMA, którzy czekają na leczenie” – napisał w liście przesłanym 12 grudnia do Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego Przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

Abp Gądecki napisał, że ze smutkiem przyjął wiadomość od przedstawicieli Fundacji SMA w Polsce o śmierci 9-letniego Kuby oraz dwojga innych dzieci, które w minionych miesiącach przegrały walkę z rdzeniowym zanikiem mięśni.

Jak informują członkowie Fundacji, historia Kuby i wielu innych mogłaby zakończyć się inaczej. „Dzieci mógł uratować lek, na który chorzy w Polsce czekają od ponad półtora roku. Pozostajemy jednym z ostatnich państw europejskich, w których mimo postępów medycyny setki chorych na SMA stoją przed widmem nieubłaganej niepełnosprawności i śmierci, doświadczając ciągłego, bezpowrotnego pogarszania się stanu zdrowia” – napisał Przewodniczący KEP.

„Szanowny Panie Ministrze, w imieniu własnym oraz społeczności chorych na rdzeniowy zaniki mięśni w Polsce, proszę o możliwe jak najszybsze doprowadzenie do refundacji leku oraz o wsparcie dla wszystkich chorych na SMA, którzy czekają na leczenie” – dodał metropolita poznański.

13 grudnia w Ministerstwie Zdrowia odbędą się negocjacje pomiędzy producentem leku, a przedstawicielami MZ w tej sprawie.

Pojawienie się pierwszego leku na SMA nazywane jest przełomem. Dlatego na całym świecie chorzy i ich bliscy toczą nieustanną walkę o lek. Większość batalii znalazła swój pozytywny finał, ale nadal wielu chorych nie może skorzystać z możliwości leczenia. Polska jest jednym z ostatnich krajów, który nie refunduje leku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem