Reklama

Kard. Nagy spoczął w sanktuarium bł. Jana Pawła II

2013-06-11 13:33

led / Kraków / KAI

Ks. Paweł Kummer

W sanktuarium bł. Jana Pawła II w Krakowie odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe kard. Stanisława Nagyego, wybitnego teologa, wykładowcy i przyjaciela Jana Pawła II. „Kard. Nagy to wybitna postać Kościoła w Polsce” - mówił w homilii abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. W uroczystościach uczestniczyły rzesze wiernych, hierarchowie Kościoła w Polsce, abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce, kard. Franciszek Macharski, biskupi pomocniczy archidiecezji krakowskiej, współbracia kard. Nagyego z zakonu sercanów, rodzina, przyjaciele i mieszkańcy Krakowa.

- Żegnamy dziś wiernego syna Kościoła w Polsce, który od 68 lat służył ludowi Bożemu jako kapłan Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego. Większość tych lat wypełniała praca naukowa jako profesora na KUL, a także we Wrocławiu i Krakowie – mówił na początku Mszy św. metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. „Pięknym rozdziałem w życiu kard. Stanisława była jego wieloletnia i prawdziwa przyjaźń z bł. Janem Pawłem II” - podkreślił hierarcha.

Mszy św. przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, a homilię wygłosił abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Reklama

W homilii metropolita przemyski zachęcał, aby na życie i śmierć spojrzeć nowym wzrokiem. „Śmierć otwiera nowy etap historii człowieka, każdego człowieka. Widzieliśmy to i ciągle jesteśmy świadkami jak żyje bł. Jan Paweł II nowym życiem po swojej ziemskiej śmierci i jak wchodzi w to nowe życie przyjaciel naszego bł. Papieża śp. ks. kard. Stanisław Nagy” - mówił abp Michalik.

Jego zdaniem Jan Paweł II wśród wielu darów miał ten, że wyzwalał przyjaźń i to taką, która mobilizowała do wysiłku na rzecz dobra, która wiązała z nim nowymi więzami we wspólnym trudzie na rzecz prawdy i w walce o wierność wartościom. „W ten sposób wokół naszego papieża gromadziło się wielu przyjaciół świeckich i duchownych. Ale przyjaźń ze śp. kard. Stanisławem Nagy'm podobnie jak z ks. prof. Tadeuszem Styczniem była mu potrzebna znacznie głębiej i mocniej, bo bez niej jego pontyfikat byłby inny, uboższy” - podkreślił hierarcha.

„Kard. Stanisław Nagy to wybitna postać Kościoła w Polsce, należy do pokolenia, które niosło w sobie kilka epok, ich młodzieńcze ideały, egzaminował i hartował ciężki okres II wojny światowej, a każda wojna jest wymierzona przeciwko człowiekowi i dlatego staje się okresem deptania praw ludzkich i Bożych” - powiedział przewodniczący KEP.

Wskazywał, że ks. prof. Nagy reprezentował sobą poważny warsztat naukowy i był – jak wspominają jego uczniowie – nauczycielem i mistrzem, ale wymagającym. „Wiedział bowiem, że racjonalna troska o fundamenty wiary jest dla każdej religii sprawą pierwszorzędnego znaczenia. Wiedział też, że rozum i wiara nie sprzeciwiają się sobie, ale wspierają wzajemnie, wyrastając z jednego źródła prawdy” - powiedział arcybiskup.

Metropolita przemyski zwrócił też uwagę, że profesorowie KUL i ATK w Warszawie z tamtych lat to nie tylko wybitni naukowcy, ale giganci ducha, którzy nie tylko ratowali Kościół w Polsce przed zepchnięciem go na margines życia intelektualnego i kulturalnego, ale przez solidny warsztat pracy sprawili, że wykształcenie duchowieństwa w Polsce a potem także wykształcenie katolickiego laikatu nie ustępowało innym krajom wolnego świata. „Z wdzięcznością i w duchu wierności prawdzie trzeba dziś o tym powiedzieć, żegnając jednego z tych wybitnych ludzi nauki Kościoła Katolickiego” - podkreślił hierarcha.

Abp Michalik powiedział, że kard. Nagy ciągle szukał sposobu życia i nie ustawał w aktywności nawet gdy to życie było już mocno utrudnione i prawie niemożliwe. „Pisał, wygłaszał przemówienia i referaty, pokazywał się z coraz ciekawszej strony jakby niósł w sobie tajemnicę, wiedzę głębszą o życiu, o tym co dobre i złe, co niebezpieczne dla Kościoła i narodu” - wspominał arcybiskup. „Całym sercem angażował się w aktualne wydarzenia wydarzenia i dlatego z niepokojem o szeroką wolność środków przekazu bronił Radia Maryja i telewizji Trwam” - dodał przewodniczący KEP.

Zdaniem abp. Michalika kapłaństwo kard. Nagy'ego było było wypełnione codzienną troska o uświęcenie świata, troską o przyjście Królestwa Bożego do ludzkich serc, walką o prawo Boga do obecności w życiu ludzi i całej społeczności.

Po Mszy św. trumna kard. Stanisława Nagy'ego została złożona w sarkofagu. Został pochowany w krypcie kościoła w Sanktuarium bł Jana Pawła II, które znajduje się na terenie Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, gdzie we wrześniu 2011 r. spoczął kard. Andrzej Deskur.

Kard. Stanisław Nagy zmarł w Krakowie 5 czerwca, miał 92 lata. Urodził się w śląskiej, górniczej rodzinie, 30 września 1921 roku w Bieruniu Starym. Matka przyszłego Kardynała była Polką, a ojciec Polakiem o korzeniach węgierskich.

Pragnął zostać kapłanem i jako 16-latek wstąpił do Zgromadzenia Księży Sercanów, rozpoczynając nowicjat w 1937 roku. Po formacji podjął studium z zakresu filozofii i teologii. W 1941 roku złożył śluby zakonne, a 8 lipca 1945 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Stanisława Rosponda, ówczesnego biskupa pomocniczego Krakowa.

W latach 1952-1958 był rektorem seminarium zakonnego w Tarnowie, a następnie kierownikiem Studium Teologicznego w Krakowie, powstałego z jego inicjatywy. Związany z KUL - w 1952 obronił tam pracę doktorską, w 1968 uzyskał habilitację, w 1979 tytuł profesora nadzwyczajnego, zaś w 1985 profesora zwyczajnego.

Od 1958 aż do przejścia na emeryturę wykładał teologię fundamentalną na KUL. Był także prodziekanem Wydziału Teologii, kierownikiem Katedry Eklezjologii Fundamentalnej, Sekcji Teologii Porównawczej i Ekumenicznej, przewodniczącym Senackiej Komisji Stypendialnej, Rady Naukowej Instytutu Jana Pawła II.

Przez kolejne kadencje przewodniczył Sekcji Wykładowców Teologii Fundamentalnej przy Komisji Episkopatu ds. Nauki. Z nominacji Jana Pawła II przez dwie kadencje był członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Brał udział w pracach Komisji Episkopatu do Spraw Ekumenizmu, był także członkiem Komisji Mieszanej Katolicko-Luterańskiej powołanej przez watykański Sekretariat ds. Jedności Chrześcijan i Światową Federację Luterańską. Dwukrotnie brał udział w charakterze eksperta w Synodach Biskupów w Rzymie.

W pociągu relacji Kraków - Lublin poznał podobno Karola Wojtyłę, z którym łączyła go później przyjaźń, wyprawy po górach i bliska współpraca.

13 października 2003 został wyświęcony na arcybiskupa ze stolicą tytularną Holarensis, a 21 października 2003 podniesiony do godności kardynalskiej przez papieża Jana Pawła II z diakonią kościoła Santa Maria della Scala (Matki Bożej na Schodach).

Kardynał Nagy został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, które to odznaczenie zostało mu przyznane 17 października 2008 roku przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. 13 stycznia 2007 roku otrzymał medal „Za zasługi dla Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego”, a 10 maja 2009 roku przyznano mu tytuł doctora honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu.

W 2012 roku otrzymał Złotą Odznakę za Zasługi dla Województwa Śląskiego. W uzasadnieniu wniosku przypomniano, że kard. Stanisław Nagy jest człowiekiem obdarzonym wielką skromnością, rzetelnością i siłą umysłu, który zawsze z dużą troską pochylał się nad sprawami dotyczącymi regionu.

W 2012 na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim nastąpiło odnowienie doktoratu kard. Stanisława Nagyego, co jest traktowane na równi z nadaniem godności doktora honoris causa.

ZOBACZ GALERIĘ

Tagi:
Łagiewniki kard. Nagy

Kard. Nycz: nie ma kompromisów, jeśli chodzi o życie człowieka

2016-04-02 15:10

lk / Warszawa / KAI

Nie ma kompromisów, jeśli chodzi o życie człowieka. Kościół zawsze będzie to mówił. Każde życie jest święte - i głęboko upośledzonego, i geniusza – podkreślił kard. Kazimierz Nycz, przewodnicząc w sobotę w Świątyni Opatrzności Bożej Mszy św. przed zbliżającym się Dniem Świętości Życia.

http://archidiecezja.warszawa.pl

W homilii kard. Nycz wskazał, że sobotnie dziękczynienie za dar życia odbywa się w przededniu Niedzieli Miłosierdzia Bożego, pierwszej po Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. W 2000 r. jest ona obchodzona jako Święto Miłosierdzia Bożego, ustanowione przez św. Jana Pawła II, którego 11. rocznica śmierci przypada właśnie dziś, 2 kwietnia.

Jan Paweł II wiedział wówczas, jak ważne jest głoszenie, wypraszanie i czynienie Bożego Miłosierdzia w świecie, który jest groźny dla samego siebie w obliczu braku pokoju, terroryzmu, nienawiści – mówił metropolita warszawski.

„Kiedy mówimy – świętość życia – to mamy na myśli dużo więcej, niż obronę życia nienarodzonych” – wskazywał następnie hierarcha. – W tej świętości zawiera się także obrona życia ludzi starych i chorych – dodał.

Powiedział, że dziś do wrót Europy zlaicyzowanej zawitała eutanazja. – W niektórych krajach już legalna, co nie zmienia faktu, że jest zabójstwem. Bowiem prawo – choćby nie wiem, co postanowiło – jeżeli jest wbrew godności człowieka, wbrew Bożym przykazaniom – nigdy nie może zwolnić człowieka z odpowiedzialności sumienia – podkreślił kard. Nycz.

W myśl dopuszczalnej w niektórych europejskich krajach eutanazji, ludzie starzy i chorzy bardzo często są poddawani śmierci, „bo tak sobie wymyślił wygodny, hedonistyczny współczesny świat” – mówił dalej hierarcha.

„Stajemy w przededniu Dnia Świętości Życia, by mówić zarówno o tym, że życie trzeba bronić, ale też by wiedzieć jako ludzie wierzący, dlaczego trzeba go bronić – bo jest święte, bo jest darem Boga” – wskazał kard. Nycz.

„Nie człowiek, ale Bóg daje życie, współpracując z rodzicami, i tylko Bóg może to życie człowiekowi zabrać” – dodał kaznodzieja.

Jak podkreślił kard. Nycz, życia nie można wartościować, dzielić na lepsze i gorsze. – Każde życie jest święte – i tego człowieka, który jest głęboko upośledzony, i tego, który jest geniuszem – powiedział kardynał, argumentując, że właśnie dlatego trzeba dziękować za każde życie.

„Nieraz potrzeba tak dramatycznych wydarzeń, jak ten sprzed paru tygodni w jednym z warszawskich szpitali, żebyśmy sobie naprawdę uświadomili, co to jest aborcja, co to jest zabicie, jak to jest straszne zło i straszny grzech” – powiedział kard. Nycz, nawiązując do sprawy, która miała miejsce w szpitalu św. Rodziny. Na początku marca doszło tam do nieudanej aborcji. Dziecko urodziło się żywe, po urodzeniu przez godzinę płakało, a lekarze nie udzielili mu należytej pomocy. Sprawę bada prokuratura.

Dalej kard. Nycz zaznaczył, że dziś w kwestii obrony życia – tak jak podkreślali św. Jan Paweł II i bł. ks. Jerzy Popiełuszko - potrzeba wciąż mówienia „non possumus”. – W kwestii świętości życia i obrony życia Kościół będzie to mówił zawsze – nawet, gdyby mu zakazywano; nawet, gdyby mówiono: „to może popsuć tzw. kompromis”, jak się to dziś mówi. Nie ma kompromisów, jeśli chodzi o życie człowieka - podkreślił metropolita warszawski.

Przypomniał też, że ostatni komunikat Prezydium Episkopatu Polski to są właśnie słowa w obronie każdego życia. - Mówiąc o świętości życia, musimy mieć na myśli wszystkich. Owszem, jest potrzebne stanowione prawo – i tego Kościół zawsze się będzie domagał. Nie może tego nie mówić - dodał hierarcha.

Wymienił też wszystkich, którzy są wezwani do obrony życia – szczególnie gotowe do poświęcenia w nawet najbardziej dramatycznych sytuacjach matki, ojców, lekarzy i pielęgniarki, wreszcie tych, którzy stanowią prawo, czyli polityków – „by zgodnie ze swoim sumieniem stawali w obronie ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci”.

Przed Eucharystią zgromadzeniu w Świątyni Opatrzności Bożej wierni złożyli swoje intencje związane z Dniem Świętości Życia. W modlitwie wiernych prosili m.in. o to, „by życie poczęte było chronione od samego początku jako najcenniejszy dar, którym obdarza nas Bóg”. Modlili się także, by Chrystus otaczał troskliwą opieką małżeństwa, które oczekują potomstwa, a tym, którzy się o nie starają, nie pozwolił na utratę wiary i nadziei na ich posiadanie. Modlitwą otaczano ponadto wszystkich chrześcijan, których życie na Bliskim Wschodzie jest zagrożone w wyniku terroryzmu i konfliktów wojennych.

Dzień Świętości Życia został ustanowiony przez Episkopat Polski w 1998 r. Obchodzony jest w uroczystość Zwiastowania Pańskiego (w tym roku 4 kwietnia). Inicjatywa biskupów jest odpowiedzią na wezwanie Jana Pawła II. W encyklice "Evangelium vitae” czytamy, że podstawowym jego celem jest „budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdej kondycji”.

Przed tegorocznym Dniem Świętości Życia komunikat wydało Prezydium Konferencji Episkopatu Polski. - W kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie – podkreślają m.in. biskupi, prosząc parlamentarzystów i rządzących o podjęcie inicjatyw na rzecz konkretnej pomocy dla rodziców dzieci chorych, niepełnosprawnych i poczętych w wyniku gwałtu.

Komunikat będzie odczytywany w polskich kościołach w niedzielę 3 kwietnia, dzień przed Dniem Świętości Życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Krajewski o swej nominacji: ta purpura jest dla ubogich

2018-05-21 12:59

pb (KAI/vaticannews.va) / Watykan

- Ta purpura jest dla ubogich i dla wolontariuszy, ja nie mam żadnych zasług - tak na wiadomość o swej nominacji kardynalskiej zareagował jałmużnik papieski abp Konrad Krajewski. Dodał, że było to „coś niespodziewanego”, o co się nigdy nie starał.

Grzegorz Gałązka

Wyraził przekonanie, że nie jest to nominacja dla niego osobiście, tylko dla urzędu jałmużnika papieskiego, którego zadaniem jest być „ramieniem charytatywnym” papieża. - Robię tylko to, czego chciał Ojciec Święty - wyznał kardynał-nominat.

Jego zdaniem nominacja ta jest wyróżnieniem także dla wszystkich wolontariuszy, którzy co wieczór wychodzą na ulice, by pomagać potrzebującym. - Pierwszymi kardynałami byli diakoni, a więc ci, którzy obsługiwali ubogich, bo diakoni są dla ubogich - przypomniał abp Krajewski.

Przyznał, że o swej nominacji dowiedział się z przemówienia papieża po modlitwie „Regina caeli”. - Ojciec Święty nic mi [wcześniej] nie powiedział - ujawnił kardynał-nominat.

Oznaki godności kardynalskiej otrzyma on, wraz 13 innymi nominatami, z rąk papieża Franciszka 29 czerwca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Świętowali jubileusz

2018-05-21 16:28

Lucyna Ruchała

Dwa dni ( 19 – 20. 05) trwał w parafii pw. Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu odpust ku czci św. Rity, której łaskami słynący obraz od 25 lat znajduje się w tutejszym kościele. Do św. Rity przybywa tu coraz więcej jej czcicieli nieraz z odległych miejscowości. Odpust stał się również okazją do świętowania przez 119 par okrągłych jubileuszy zawarcia sakramentu małżeństwa. W odpustowych modlitwach nie zabrakło też dziękczynienia za 100 lat niepodległości Polski. Tym wydarzeniom poświęcony był również wieczorny koncert śląskiego artysty Jacka Kieroka. Więcej o wydarzeniu napiszemy w jednym z najbliższych numerów Niedzieli Małopolskiej.

Lucyna Ruchała
Zobacz zdjęcia: Świętowali jubileusz
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem