Reklama

Biały Kruk 2

Bezpieczny rozwój powołania

Mikołaj Browarski
Edycja częstochowska 11/2006

O ostatnich wydarzeniach w Niższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej (NSD): zakończeniu budowy frontowego ogrodzenia szkoły i jubileuszu 10-lecia pełnienia funkcji rektora przez ks. dr. Jerzego Bieleckiego, mówią sami alumni w szkolnej gazetce Niezwykła szkoła. W tekście pt. Nowe oblicze Seminarium można przeczytać: „Ostatnie 4 miesiące 2005 r. były w historii Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie czasem, w którym zrealizowano budowę ogrodzenia, którego wykonawcą była firma inż. Zbigniewa Moszczyńskiego. Dotychczas tym wszystkim, którzy po raz pierwszy pragnęli przekroczyć progi Seminarium trudno było sobie wyobrazić, że za wielką bramą i zniszczonym murem znajduje się szkoła, w której uczniowie starają się «rozpoznać i pielęgnować ziarno powołania kapłańskiego»” (Wydanie specjalne, luty br.). Alumni podkreślają, że dzięki tej inwestycji widać nowe oblicze szkoły, użycie materiałów o dużych walorach estetycznych i wysokim stopniu trwałości dodało jej uroku i, co najważniejsze, zapewniło bezpieczeństwo.
Wspomniane wydanie Niezwykłej szkoły w dużej części poświęcone zostało ks. dr. Jerzemu Bieleckiemu. Jubileusz Księdza Rektora stał się okazją do wyrażenia wdzięczności za lata posługi. Przez 10 lat w częstochowskim NSD zmieniło się wiele: „tam, gdzie jest obecnie sala gimnastyczna, był «niby ogródek», tam, gdzie kuchnia - była biblioteka, tu gdzie obecnie refektarz - «niby sala gimnastyczna» (niziutka tak, że wyciągniętą ręką można było dotknąć sufitu), pokoików na poddaszu wcale nie było...” (z tekstu pt. 10 lat minęło).
22 lutego br. abp Stanisław Nowak poświęcił nowe ogrodzenie i przewodniczył Mszy św. koncelebrowanej przez ponad 20 kapłanów, dziękując Bogu za posługę Księdza Rektora i prosząc o błogosławieństwo dla wspólnoty seminaryjnej. Wśród modlących się w seminaryjnej kaplicy byli poprzedni księża przełożeni i ojcowie duchowni (ks. prał. Wincenty Kochanowski, ks. prał. Marian Dumała, ks. prał. Grzegorz Ślęzak, ks. kan. Andrzej Oleś, ks. kan. Leonard Gołkowski, ks. kan. Marek Cisowski), przedstawiciele władz miasta i delegatury kuratorium, absolwenci i nauczyciele szkoły, projektujący i wykonujący prace budowlane, dobrodzieje.
Rozpoczynając homilię Pasterz Kościoła częstochowskiego wskazał na alumnów NSD, jako tych, dla których przeznaczone jest wszelkie dobro dokonywane w szkole (zarówno materialne, jak i przede wszystkim duchowe). Przypomniał, że o pięknie szkoły świadczy wszystko to, co dokonuje się w sercach: „Dlatego dziękując za tak wiele dobra prosimy Boga o dalsze błogosławieństwo, dzięki któremu dokonywać się będzie dalsza formacja”. Z racji przypadającego 22 lutego liturgicznego wspomnienia katedry św. Piotra Apostoła Ksiądz Arcybiskup przybliżył rolę Piotra i jego następców w historii zbawienia. Zaakcentował aktualność prawdy o Kościele, którego bramy piekielne nie przemogą: „Wspólnota Kościoła ma zapewnione bezpieczeństwo, posiadamy gwarancję zwycięstwa dobra nad złem”. Rozwijając tę myśl Kaznodzieja wskazał na Seminarium jako miejsce, w którym młodzi ludzie mogą czuć się bezpiecznie, tu bowiem wychowawcy troszczą się o ich formację, aby stawali się dobrymi ludźmi, rozwijali swoje chrześcijaństwo, poznali i ocalili powołanie kapłańskie. Ogrodzenie, które zostało poświęcone, jest symbolem pragnienia, aby zapewnić poczucie domowego bezpieczeństwa, z możliwością rozwoju, szczególnie duchowego. Tutaj najważniejsze jest zachowanie świętości serca, zapisu Bożego w duszy. Tu przypomina się wołanie Jana Pawła II: «Człowieku, nie niszcz siebie!». W historii duchowości znane są teorie, że zło najbardziej atakuje seminaria i klasztory. Poświęcone mury niech symbolizują granice dla grzechu. Za ogrodzeniem, w murach Seminarium, w sercu każdego alumna - niech zło nie znajduje miejsca na zamieszkanie”.
Pod koniec uroczystości przedstawiciele alumnów i Grona Pedagogicznego wyrazili wdzięczność Księdzu Rektorowi, złożyli gratulacje i życzenia: „«Właściwy człowiek na właściwym miejscu» - tak często mówi się o tych, którzy sprawdzają się na zajmowanych stanowiskach czy w wypełnianiu zleconych zadań. Dla nas, nauczycieli, którzy znamy Księdza Rektora od początku jego pracy w szkole - to zbyt ogólne wyrażenie. (...) Ksiądz Rektor w pewien sposób zrewolucjonizował tę szkołę; uczynił ją nowoczesną, powiązał nowoczesność z tak cenną w tych murach Tradycją. Dziękujemy Bożej Opatrzności za wszystko, co dzięki Księdzu Prałatowi zostało dokonane w naszej szkole. Zakończoną inwestycją, nowym ogrodzeniem, zostaje spięte niczym klamrą wiele trudnych prac wykonanych w minionym 10-leciu. Do podziękowań dołączamy również gratulacje z racji otrzymanej godności prałackiej”.
Ks. prał. J. Bielecki skierował także do obecnych słowa wdzięczności: „Księdzu Arcybiskupowi - za przewodniczenie uroczystościom, za troskę o Seminarium, za ciepłe słowo i zaufanie do mnie. Wszystkim, zarówno duchownym, jak i świeckim, którzy z życzliwości przybyli na uroczystość - za modlitwę i okazaną dobroć. Księżom Prefektom (ks. Wojciechowi Gaurze i ks. Krzysztofowi Krulikowi), Gronu Pedagogicznemu i alumnom - za przygotowanie uroczystości, życzenia i prezenty”.

Zwycięska miłość pasterza

2018-04-18 11:44

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 32-33

Graziako

Wszystkie teksty biblijne dzisiejszej Liturgii domagają się od nas – z pomocą Ducha Świętego – „głębokiego zanurzenia w życie Jezusa”. Wiara opiera się na usłyszanym słowie Bożym, ale trzeba byłoby mieć zamknięte uszy, żeby nie słyszeć wyjątkowych roszczeń Jezusa. On jest Jedynym Dobrym Pasterzem, który życie swoje oddaje za owce. Dlatego miał prawo powiedzieć: „Nikt Mi go [życia] nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać” (J 10, 18).

Tę niepodzielność prawdy i miłości Bożej wobec człowieka Jezus potwierdził samym sobą. To On sprawił, że ludzkość nie została pozbawiona Pasterza i Przewodnika na swoich drogach. I chociaż niejednokrotnie przechodzimy przez ciemność zła, z powodu – jak podkreśla św. Jan Apostoł – „nieznajomości Chrystusa”, to nie możemy się lękać, bo On zwycięża świat swoją śmiercią i zmartwychwstaniem. Dla Niego nie jesteśmy bezimiennym tłumem. Jego miłość jest konkretna, zaadresowana do każdego, bez wyjątku, człowieka. Jezus ma prawo być wobec nas wymagający. Trzeba Go uznać i przyjąć, bo jak zaznaczy św. Piotr napełniony Duchem Świętym: „Nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).

Ten sam Apostoł w dniu Zesłania Ducha Świętego, by ukazać miłość Chrystusa, zwycięskiego Pasterza, wskaże nam cztery konkretne drogi. Pierwsza z nich to nawrócenie i odejście od sposobów myślenia i życia według „tego świata”, który odrzuca Jezusa. Druga droga to przyjęcie daru chrztu św. w imię Jezusa, które oznacza: „Bóg zbawia”. Trzecia to otwartość na działanie Ducha Świętego i Jego dary: mocy, mądrości, rozumu, rady, umiejętności, bojaźni Bożej i prawdziwej pobożności. I wreszcie czwarta droga to współuczestnictwo we wspólnocie Kościoła, który nie jest wymysłem ludzkim, lecz dziełem Chrystusa prowadzonym przez Ducha Świętego. Niezmiernie ważna w tym dziele jest obietnica Zbawiciela wypowiedziana do Piotra Apostoła: „Na tobie zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą” (por. Mt 16, 18).

Kościół w swojej apostolskiej działalności realizuje zbawcze pragnienie Chrystusa „przyprowadzenia do Boga owiec, które nie są z Jego zagrody” (por. J 10, 16). W ten sposób Jezus nawiązuje do misji, którą powierzył Mu Ojciec wobec całej ludzkości, aby zgromadzić rozproszone owce i obdarzyć je zwycięską miłością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Abp Jędraszewski: prawdziwie jesteśmy dziećmi Bożymi

2018-04-22 21:24

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

- Jakże szczęśliwy nasz los, jaka radość, że jesteśmy Bożymi dziećmi, nie tylko tak się nazywamy, ale nimi naprawdę jesteśmy - mówił podczas wizytacji parafii Najświętszej Marii Panny Królowej w Murzasichlu abp Marek Jędraszewski.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita krakowski w wygłoszonej homilii przypomniał, że dzisiejsza niedziela jest Niedzielą Dobrego Pasterza, według obrazu zaczerpniętego przez Chrystusa z ziemi palestyńskiej, Który mówił: „Ja jestem Dobrym Pasterzem i znam moje owce".

- Kiedy Jezus mówi, że zna owce, to chce tutaj wyrazić coś jeszcze bardziej istotnego. On je kocha. To jest szczególne poznanie owiec poprzez miłość i dodajmy - miłość ofiarną, życie oddając za owce.

Obraz owczarni to także obraz Kościoła, na czele którego stoi Chrystus. Ale my, owce - chrześcijanie, otrzymaliśmy coś jeszcze - wyjątkową godność.

- Wtedy, kiedy uznaje się Boga, można zrozumieć na czym polega godność chrześcijanina - on jest Bożym dzieckiem. On jest przez Boga kochany, on, zmierzając za Chrystusem jako swoim Dobrym Pasterzem, ostatecznie jest przez Boga oczekiwany, bo w Bożym domu jest, jak Chrystus powiedział do Apostołów, mieszkań wiele, a On Chrystus te mieszkania już dla swoich wiernych uczniów przygotował.

Metropolita krakowski wyjaśnił, że jeśli tak spojrzymy na swoją przynależność do Chrystusa i Jego Kościoła uświadomimy sobie ogrom naszego chrześcijańskiego szczęścia.

- Jakże szczęśliwy nasz los, jaka radość, że jesteśmy Bożymi dziećmi, nie tylko, że tak się nazywamy, ale nimi naprawdę jesteśmy.

Z drugiej strony, arcybiskup wskazał na smutek i nieszczęście świata, który odrzuca Boga, na zagubionych ludzi, nieznających swojej godności i odczuwających bezsens swego życia.

- Można nagromadzić wiele rzeczy i być materialnie bardzo bogatym człowiekiem, ale jednocześnie wewnętrznie pustym, pozbawianym nadziei, zrezygnowanym. Zdajemy sobie sprawę, że takich ludzi i takich społeczeństw, zwłaszcza w zachodnim świecie, jest bardzo dużo.

Na zakończenie homilii metropolita podkreślił, że Eucharystia musi być dziękczynieniem Bogu i uwielbieniem Go za Jego słowo i nadaną nam godność dziecka Bożego, które On kocha. Trzeba także prosić o wytrwałość i wierność Bogu, byśmy zawsze umieli okazywać Mu swoją miłość.

- Nie ma nic bardziej tragicznego niż dziecko, które odeszło od swoich rodziców. Nie ma nic bardziej tragicznego dla chrześcijanina, który odwrócił się od Tego, Który go do końca umiłował.

Arcybiskup podziękował księdzu proboszczowi za to, że jest dobrym pasterzem dla swoich parafian, a wiernym za piękno ich świątyni, o którą bardzo dbają i w taki sposób także okazują miłość Panu Bogu. Na zakończenie Mszy św. metropolita krakowski udzielił uroczystego błogosławieństwa.

Podczas wizytacji parafii abp Marek Jędraszewski spotkał się także ze Służbą Liturgiczną Ołtarza i radą parafialną oraz odwiedził chorych.

Po II wojnie światowej w sercach mieszkańców Murzasichla zrodziło się pragnienie, by mieć własny kościół. Budowę świątyni rozpoczęto w 1954 roku na ziemiach ofiarowanych przez górali na ten cel. Kościół jest przykładem nowoczesnej drewnianej architektury sakralnej. Budowany w trudnych czasach komunizmu jako budowla nielegalna stał się symbolem odwagi, poświęcenia i wielkiej wiary budowniczych oraz mieszkańców wsi.

Parafia w Murzasichlu utworzona została w 1982 roku dekretem kard. Franciszka Macharskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem