Reklama

Komunikat bp. Dajczaka w związku z tragicznym pożarem

2019-01-05 09:11

dkk / Koszalin (KAI)

fernandisco/pixabay.com

Solidarność z rodzinami pięciu młodych ofiar tragicznie zmarłych w dzisiejszym pożarze w Koszalinie wyraził bp Edward Dajczak. Ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej podjął też decyzję o odwołaniu Orszaku Trzech Króli w Koszalinie.

Publikujemy treść komunikatu:

Głęboko poruszyła mnie wiadomość o tragicznym pożarze w koszalińskim "Escape roomie", w którym zginęło pięć młodych osób. Każda tragiczna śmierć jest niezwykle bolesna i trudno ująć w słowa to, co w takich momentach czuje serce. Chciałbym przekazać wyrazy mojej solidarności i bliskości duchowej z rodzinami ofiar. Jako pasterz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej zginam kolana przed Bogiem i proszę Go o miłosierdzie dla tych, którzy ponieśli śmierć oraz dla ich bliskich.

W związku z zaistniałą sytuacją podjąłem decyzję o odwołaniu zapowiadanego na 6 stycznia Orszaku Trzech Króli w Koszalinie. Ta niewyobrażalna tragedia nie pozwala nam na radosne świętowanie. Chcemy również i w taki sposób wyrazić naszą solidarność z tymi, którzy cierpią. Zapraszam wszystkich do wspólnej modlitwy. 6 stycznia o godz. 12 w koszalińskiej katedrze będę sprawował Mszę św. w intencji ofiar i ich rodzin. Po Eucharystii przejdziemy na plac przed ratuszem na chwilę wspólnej modlitwy.

Reklama

Bp Edward Dajczak

Biskup Koszalińsko-Kołobrzeski

Tagi:
pożar

Tylko dobro jest wieczne

2019-01-02 12:59

Dagmara Zalewska
Edycja łódzka 1/2019, str. I

W niedzielę, dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, doszło do pożaru kościoła pw. św. Andrzeja Boboli w Nowosolnej. Pożar został zauważony tuż przed Mszą św. o godz. 9. Niezwłocznie została wezwana straż pożarna, a wiernych, którzy oczekiwali na Eucharystię, ewakuowano ze świątyni. Pożar gasiło 15 zastępów straży pożarnej. Jego przyczyny nie są jeszcze znane. Msze św. w kościele zostały odwołane, wieczorna Eucharystia została odprawiona w pobliskiej remizie strażackiej. Wszyscy pamiętają tu tragiczny pożar kościoła w Mileszkach sąsiadujących z parafią. Na szczęście w tym przypadku pożar szybko udało się opanować. Prosimy wszystkich archidiecezjan o modlitwę w intencji parafii św. Andrzeja Boboli w Nowosolnej. Za: archidiecezja.lodz.pl

Maria Niedziela

Prawdziwy dom to Bóg stawia człowiekowi. Nie my Bogu, ale On nam. W spotkaniu Boga z człowiekiem to nie jest tak, że Bóg ma zamieszkać wśród nas, ale to my mamy zamieszkać w Nim. Nie chodzi tylko o to, aby postawić kościół, choć to jest ważne, ale ważniejsze jest to, aby poczuć się w Bogu jak w domu – mówił abp Grzegorz Ryś podczas Pasterki w parafii św. Andrzeja Boboli.

Metropolita Łódzki sprawował Mszę św. w kościele, w którym w przeddzień Wigilii wybuchł pożar, w wyniku czego zniszczeniu uległa część dachu świątyni. Ks. Benedykt Węglewski, proboszcz parafii, witając wszystkich, powiedział: – Sprawiłeś nam, Księże Arcybiskupie, wielką niespodziankę. Swoją obecnością sprawiasz nam wielką radość. W niedzielę w godzinach porannych wielu z nas, którzy przybyli na poranną Mszę św., przeżyło szok, patrząc z przerażeniem na płonący dach naszej świątyni. Dzięki ofiarności dzielnych strażaków sytuacja została opanowana. Patrząc na ludzi, którzy przybyli wtedy na Mszę św., w wielu oczach widziałem łzy. Kiedy teraz spoglądam na twarze parafian, widzę uśmiech, widzę ich radosne oczy i sądzę, że to dlatego, że czują obecność Pasterza – mówił.

W homilii Metropolita Łódzki odniósł się do Ewangelii, ale także do wydarzeń, jakie miały miejsce w tej świątyni. – Powinniśmy zadomowić się w Bogu, w Jego słowie, sakramentach, zadomowić się we wspólnocie, którą Bóg tworzy, a którą jest Kościół. Jest słowo, które może nas wyprowadzić z momentu zupełnie zrozumiałego, jakim był poranek niedzieli – mówił do parafian.

Abp Ryś podkreślił, że w Jezusie widzimy kogoś, kto przekazuje życie, i to nie byle jakie, bo wieczne. – Co z tego, co tu robimy, jest wieczne? Nawet kościół nie jest wieczny, bo się może spalić. Jest życie, które bierzemy od Boga, które jest wieczne. Jest dobro, które przejmujemy od Niego, które nie niszczeje i nie znika. Gdzieś w sobie mamy tęsknotę za takim życiem. Gdzie Jezus objawił się Ojcem przyszłego wieku? Gdzie Jezus objawił się jako nowy Adam? Gdzie jest ten moment, kiedy rodzi nową ludzkość? Na krzyżu. Dzisiaj nie tylko mamy się ucieszyć tym, że Mesjasz się rodzi, ale ucieszyć się też tym, jakim jest Mesjaszem, jakim jest Zbawicielem. To jest właśnie ta niekończąca się niespodzianka, od której rozpoczął dziś Ksiądz Proboszcz – powiedział Pasterz diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź: Paweł Adamowicz był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary, praktykował

2019-01-15 17:08

KAI

Człowiekowi rozkochanemu w Gdańsku, wizjonerowi, dla którego to miasto było powołaniem i sensem życia. Panie Prezydencie, Kochany Pawle! Już teraz nam Ciebie brakuje - to napis umieszczony w księdze kondolencyjnej, którą od godz. 10 podpisywano w sali nr 107 Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Na kolejnej karcie księgi kondolencje wpisał metropolita gdański. "Pozostaje w pamięci w naszych oczach ta wyciągnięta dłoń ze światełkiem do nieba, to jest swoista statua wolności" - napisał m.in. abp Głódź. Po dokonaniu wpisu metropolita w rozmowie nie ukrywał emocji i był poruszony uroczystością. - Dziękujemy i wierzymy, że Pan Bóg nagrodzi jego życie. Śp. Paweł Adamowicz był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary, praktykował. Teraz zadanie, które stoi przed nami - umarłych pogrzebać, godnie i w ciszy. Rozważany jest pochówek w bazylice Mariackiej. Pani Magda i pan Piotr [żona i brat - przyp. red.] przekażą komunikaty.

Najprawdopodobniej będzie to sobota - dodał abp Głódź.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

W bazylice mariackiej odprawiono Mszę św. za prezydenta Adamowicza

2019-01-18 20:39

tk, lk / Gdańsk (KAI)

W bazylice mariackiej w Gdańsku odprawiono wieczorem Mszę św. w intencji zabitego w niedzielę prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Jeszcze do północy będzie możliwość pożegnania prezydenta. Jutro w tej samej świątyni, po sprawowanej w południe Mszy św., prezydent zostanie pochowany.

Wikicommons
Paweł Adamowicz

W Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoje Leszka Głódzia uczestniczyła rodzina Zmarłego i wielkie rzesze gdańszczan zgromadzonych wewnątrz i na zewnątrz bazyliki. Obecni byli m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

"Przychodzimy podziękować za dobro, które ś.p. prezydent Paweł Adamowicz spełnił na ziemi" – powiedział w homilii biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Zbigniew Zieliński. Wskazał, że zmarły prezydent wypełnił intensywnie przestrzeń miasta swoją nieprzeciętną aktywnością. „Jak wielu gdańszczan kochał tę bazylikę mariacką, w której spocznie” – mówił duchowny. Dodał, że prezydent dostrzegał też potrzebę tworzenia nowych świątyń dla ludzi, którzy zamieszkiwali w nowych dzielnicach Gdańska.

„Jakąś kwintesencją jego życia stały się słowa, którymi je zakończył: Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być domem solidarności, to jest cudowny czas dzielenia się dobrem” – mówił biskup cytując słowa Pawła Adamowicza.

Kaznodzieja wskazał też na szacunek jaki zamordowany prezydent zaskarbił sobie u gdańszczan, czego dowodem są tłumy przybywające na ostatnie pożegnanie i ludzie w zadumie i modlitwie dotykający trumny, zarówno Europejskim Centrum Solidarności jak i obecnie, w bazylice mariackiej.

Bp Zieliński wskazał, że modlitwie za zmarłych towarzyszy także świadomość ludzkich słabości, bowiem przed Bogiem nikt nie jest bez winy. „Dlatego sprawujemy w intencji naszego zmarłego Brata ofiarę eucharystyczną i prosimy miłosiernego Boga, by go oczyścił od wszelkiej winy i dopuścił do społeczności świętych” – powiedział hierarcha.

Kaznodzieja przyznał, że w takich tragicznych okolicznościach pojawia się pokusa nienawiści, ale podkreślił, że uleganie jej nie jest czymś nieuchronnym. Tłumaczył, że wielkość człowieka odkrywającego ogrom Bożego miłosierdzia objawia się w tym, że sam tego miłosierdzia doświadczając, potrafi pokusę nienawiści od siebie odsunąć.

Bazylika mariacka będzie dziś otwarta do północy tak, by umożliwić wszystkim chętnym złożenie hołdu prezydentowi i modlitwę przy jego trumnie.

W całym kraju od piątku od godz. 17.00, do soboty do godz. 19.00 obowiązuje żałoba narodowa.

W sobotę 19 stycznia o godz. 12.00 zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. Proboszcz Bazyliki Mariackiej ks. Ireneusz Bradtke poinformował, że tego dnia od godz. 7.00 świątynia będzie otwarta i będzie można modlić się przy prochach Zmarłego.

Wiceprezydent Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że rodzina Zmarłego prosi, by nie kupować kwiatów i zniczy, a pieniądze przekazać na dwa cele: hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza w Gdańsku oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Podkreśliła, że dzieła te są żywym pomnikiem prezydenta Adamowicza, który je wspierał i umiłował w sposób szczególny.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek 14 stycznia wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem