Reklama

Jutro w Barcelonie beatyfikacja 16 męczenników wojny domowej z lat 1936-37

2018-11-09 20:03

kg (KAI) / Barcelona

pixabay.com

W sobotę 10 listopada w słynnym barcelońskim kościele Świętej Rodziny (Sagrada Familia) prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Becciu ogłosi błogosławionymi 16 męczenników za wiarę, zamordowanych w latach 1936-37, gdy w Hiszpanii toczyła się wojna domowa. W gronie tym jest jeden kapłan, Teodor Illera i jego 8 współbraci ze Zgromadzenia św. Piotra w Okowach, 4 siostry zakonne z 2 różnych zgromadzeń i 3 świeckich. Większość z nich zginęła w Barcelonie lub w jej okolicach. Jeden z nowych beatyfikowanych miał imię zakonne Stanisław Kostka.

Poniżej podajemy tło wydarzeń sprzed ponad 80 lat w Hiszpanii i krótkie życiorysy przyszłych błogosławionych.

Wojna domowa w Hiszpanii wybuchła w połowie lipca 1936,gdy gen. Francisco Franco y Bahamonde zbuntował się przeciw rządzącej tym krajem od kilku miesięcy lewicy. Oświadczył, że występuje w obronie porządku, monarchii i Kościoła. Działania zbrojne, w toku których obie strony - lewicowo-republikańska i prawicowo-monarchistyczna - prześcigały się w okrucieństwie i łamaniu prawa, trwały formalnie do 31 marca 1939 r., czyli do zdobycia przez wojsko ostatniego punktu oporu republikanów – stolicy kraju Madrytu. Następnego dnia w południe gen. Franco oświadczył, że wojna się skończyła – po 978 dniach walk.

Kosztowała ona życie ok. 300 tysięcy ludzi, do których trzeba dodać co najmniej 170 tys. zmarłych wskutek chorób i głodu – tych nieodłącznych towarzyszy wszelkich wojen. Spowodowała ona także ogromne zniszczenia w kraju, pogrążając go na wiele lat w izolacji międzynarodowej.

Reklama

Wojna domowa miała charakter międzynarodowy, gdyż po obu stronach uczestniczyli w niej obywatele różnych krajów. Republikanów wspierali ZSRR oraz masoneria, komuniści, socjaliści i inni zwolennicy lewicy z całej Europy (wśród nich kilkutysięczna rzesza ochotników z Polski) i innych części świata (głównie Ameryki Północnej), działając w tzw. Brygadach Międzynarodowych, nacjonaliści zaś korzystali z poparcia przede wszystkim Niemiec hitlerowskich i faszystowskich Włoch.

Najbardziej poszkodowany wyszedł z wojny Kościół katolicki. Według obliczeń katolickiego historyka hiszpańskiego bp. Antonio Montero Moreno, w wyniku rozstrzeliwań, tortur i innych prześladowań zginęło 6832 duchownych, w tym 12 biskupów i 1 administrator apostolski, 4184 księży diecezjalnych, 2365 kapłanów i braci zakonnych, 238 sióstr zakonnych i 32 seminarzystów. Stanowiło to blisko 12% ogółu duchowieństwa, z tym że trzeba pamiętać, iż Kościół hiszpański liczył wówczas prawie 33,5 tys. księży i sióstr zakonnych, ale tylko niespełna połowa z nich przebywała na terenach opanowanych przez republikanów.

Duchowieństwo było od początku istnienia republiki szczególnie prześladowane przez lewicę jako „ostoja reakcji” i przeciwnicy postępu społecznego. W niektórych środowiskach rewolucjonistów należało wręcz do dobrego tonu zabicie jakiegoś „klechy” lub „czarnej”, czyli zakonnicy, przy czym zazwyczaj towarzyszyły temu znęcanie się nad ofiarami, naigrawanie się z wiary, gwałcenie mniszek, jak również bezczeszczenie i burzenie kościołów, parodiowanie Mszy i nabożeństw (powrót do praktyk z czasów napoleońskich!) itp. Księży nie tylko rozstrzeliwano, ale nierzadko krzyżowano, duszono, zrzucano z wysokich miejsc, np. gór lub okien wielopiętrowych budynków itd.

Po zwycięstwie gen. Franco Kościół odzyskał wolność i dawną pozycję, a nawet zdobył nowe przywileje, stając się na długie lata główną podporą zwycięskiego reżimu. To też nie było dobre samo w sobie, z drugiej jednak strony Kościół potrafił zachować dystans do władz i gdy w połowie lat sześćdziesiątych frankizm zaczął się chwiać i nie był w stanie rozwiązać coraz poważniejszych problemów społecznych i gospodarczych kraju, biskupi, a jeszcze bardziej szeregowi księża coraz bardziej odcinali się od władz. Dzięki temu w 1975 r., po śmierci caudillo (taki tytuł nosił gen. Franco), gdy rozpoczął się proces demokratyzacji kraju, Kościół mógł odegrać ważną rolę zarówno pośrednika, jak i współtwórcy przemian.

Oto życiorysy nowych błogosławionych:

Teodor (Teódoro) Illera del Olmo urodził się 29 marca 1883 w Las Quintanillas de Burgos (Kastylia i León w płn.-zach. Hiszpanii). Został ochrzczony jako Cirilo. Pod wpływem swego wuja – kapłana, który mieszkał z rodziną, sam też wybrał życie duchowne. W Barcelonie w 1901 wstąpił do Zgromadzenia św. Piotra w Okowach i po ukończeniu studiów filozoficznych i teologicznych wrócił do Burgos, gdzie w 1914 przyjął święcenia kapłańskie w swej wspólnocie zakonnej. Pełnił w niej różne stanowiska, m.in. wychowawcy kleryków i uczniów szkolnych i przełożonego miejscowego domu. W 1931 został radcą generalnym swego zgromadzenia a w 5 lat później przełożonym domu w Sant Feliu de Llobregat w Barcelonie. Urząd ten piastował krótko, gdyż wkrótce wybuchła wojna domowa. Rozstrzelano go z grupą braci zakonnych o świcie 27 lipca 1936 w podmiejskiej stacji kolejowej Pallejà.

Wraz z nim zginęli w tym samym miejscu tegoż dnia lub nazajutrz jeszcze trzej bracia zakonni, pochodzący z okolic Burgos: Joachim (Joaquín) Gómez Peña (ur. jako Jacinto 26 lipca 1895), Maksym Franco Ruiz (24 marca 1906) i Joachim Józef Puente González (25 grudnia 1915). W tym samym dniu w Barcelonie został rozstrzelany rodzony brat tego ostatniego Bernard Puente González (5 marca 1911).

Czterej pozostali bracia ze Zgromadzenia św. Piotra w Okowach ponieśli śmierć w innych miejscach i czasie. Brat Stanisław Kostka Tajadura Marcos (ur. 17 czerwca 1902 w Las Quintanillas de Burgos) po rozpoczęciu prześladowań religijnych początkowo ukrywał się, został jednak rozpoznany jako zakonnik i przewieziony z Barcelony do Teruelu i tam zginął 18 września 1936 o świcie.

Z Burgos i okolic pochodzili też następni bracia: Anioł de la Iglesia Ocina (ur. 1 października 1913), Ryszard Guerra Villaizán (14 IX 1913) i Akacjusz Maria Calleja Santamaría (7 maja 1915) – wszyscy oni zginęli 15 lutego 1937 w Cerdanyola koło Barcelony. Wraz z nimi rozstrzelano też dwoje świeckich, którzy ich ukrywali w swym mieszkaniu: Grzegorza Díeza Blanco (24 grudnia 1899 w Nidáguila koło Burgos) i jego starszą siostrę Kamilę Díez Blanco (14 września 1889).

W stolicy Katalonii poniosły śmierć męczeńską siostry: Patrocinio Vilanova (13 kwietnia 1877, Sant Feliu de Codines koło Barcelony) ze Zgromadzenia Franciszkanek Kapucynek Matki Boskiego Pasterza – 31 lipca 1936 i matka przełożona ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Najświętszych Serc Karolina od Nawiedzenia (Carlota de la Visitación; Baudelia) Duque Belloso – 11 (lub 14) listopada 1936. Do zgromadzenia kapucynek należały też siostry: Andrzeja Solans Ballesté (3 kwietnia 1875 w Leridzie) i Maria Auksylia [Wspomożycielka] (María Auxilio, z chrztu Josefa) Noguera (4 lipca 1870, w Manresie koło Barcelony) – obie zginęły 31 lipca 1936 w Hospitalet de Llobregat koło Barcelony.

Wraz z nimi w tej samej miejscowości rozstrzelano świeckiego katolika Elizeusza Moradillo Garcíę (10 września 1906 w Celada del Camino koło Burgos). Zginął on wraz z siostrami, które ukrywał w swym domu.

Ofiary terroru antykościelnego ginęły zwykle w wyniku rozstrzeliwań, najczęściej zbiorowych, po czym wrzucano je do wykopanych wcześniej dołów, które stawały się w ten sposób zbiorowymi grobami męczenników. Bardzo często egzekucje były poprzedzane brutalnymi przesłuchiwaniami i torturowaniem skazańców, a w wypadku kobiet, w tym także sióstr zakonnych, nierzadko towarzyszyły temu gwałty.

Jutrzejsza zbiorowa beatyfikacja 16 męczenników wojny domowej w Hiszpanii będzie 11. tego rodzaju obrzędem w obecnym pontyfikacie – podczas 10 dotychczasowych do chwały ołtarzy wyniesiono 870 osób (w tym 13 października 2013 ogłoszono ich jednorazowo 522). Ponadto w czasie dwóch beatyfikacji „pojedynczych” w latach 2014-15 Kościół otrzymał czworo innych błogosławionych ofiar prześladowań za wiarę. Za pontyfikatu Benedykta XVI chwały ołtarza dostąpiło łącznie 529 męczenników hiszpańskich i za św. Jana Pawła II – 471.

Tagi:
Hiszpania beatyfikacja

Rozpoczął się proces beatyfikacyjny byłego generała jezuitów o. Pedro Arrupe

2018-11-15 10:25

ts (KAI) / Rzym

W Rzymie został oficjalnie otwarty proces beatyfikacyjny byłego generała zakonu jezuitów, o. Pedro Arrupe. Poinformował o tym 14 listopada w liście do członków swego zakonu obecny generał ks. Arturo Sosa. Pochodzący z Hiszpanii o. Arrupe (1907-1991) był od 1965 aż do śmierci 28. przełożonym założonego przez św. Ignacego Loyolę (1491-1556) Towarzystwa Jezusowego. Zmarł w Wiecznym Mieście w 1991 r.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

O. Arrupe wprowadzał w życie postanowienia Soboru Watykańskiego II, wywierając wpływ na zmianę profilu zakonu. W tym czasie, zwłaszcza w latach siedemdziesiątych, wiele kół kościelnych krytykowało zakon za jego zaangażowanie społeczne w krajach Ameryki Łacińskiej i za łagodzenie surowych reguł zakonnych. Urodził się 14 listopada 1907 r. w Kraju Basków. Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił w 1927 r. po czterech latach studiów medycznych na uniwersytecie w Madrycie. Studia teologiczno-filozoficzne odbywał w Hiszpanii, Belgii oraz Holandii. Po święceniach kapłańskich w 1936 udał się do USA, gdzie podjął posługę duszpasterską wśród emigrantów.

W 1938 jako misjonarz rozpoczął pracę w Japonii. Tam w 1941 roku, po ataku Japończyków na Pearl Harbor, został prewencyjnie aresztowany przez Amerykanów. Po wyjściu z aresztu objął funkcję przełożonego i mistrza nowicjatu na przedmieściach Hiroszimy, gdzie 6 sierpnia 1945 roku przeżył wybuch bomby atomowej. Mając doświadczenie medyczne, jako jeden z pierwszych, pospieszył z pomocą ofiarom.

22 maja 1968 r. wybrano go na generała Towarzystwa Jezusowego. Odpowiadając na potrzeby świata, podejmował rozległą działalność na rzecz sprawiedliwości społecznej, odnowił ducha jezuickiego szkolnictwa i wprowadził Towarzystwo Jezusowe w posoborową odnowę Kościoła. Gdy w sierpniu 1981 r. o. Arrupe uległ paraliżowi, początkowo zakonem kierował wyznaczony przez Jana Pawła II komisarz o. Paolo Dezza. W 1983 r. dokonano wyboru nowego generała, którym został o. Peter-Hans Kolvenbach z Holandii.

O. Pedro Arrupe zmarł 5 lutego 1991 r. W 1995 r. na życzenie o. Kolvenbacha, trumnę ze zwłokami jego poprzednika przeniesiono do kościoła jezuitów Il Gesù w Rzymie, gdzie pochowany jest również św. Ignacy Loyola. W 2013 r. hołd o. Arrupe złożył przy jego grobie papież Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kielce: w sortowni odzieży znaleziono ciało noworodka

2018-11-17 10:59

RMF/PAP

Nad ranem w sortowni odzieży w Kielcach znaleziono ciało noworodka. Zwłoki znajdowały się w jednej z paczek z ubraniami - informuje RMF FM.

GRAZIAKO

Jak wyjaśnił Karol Macek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, przed godziną 4:00 policja dostała informację od pracownika firmy sortującej odzież używaną, że w trakcie sortowania zauważył ciało noworodka. "Wstępne ustalenia wskazują, że ciało dziecka najprawdopodobniej przyjechało w pakunkach z ubraniami, przywiezionymi do dalszego sortowania z terenu Niemiec. Kielecka firma w ciągu ostatnich dni miała dostawy właśnie z tego kraju" - dodał Macek.

Na miejscu zdarzenia pracują policjanci i prokurator. "Ciało dziecka zostało zabezpieczone do sekcji. Będziemy ustalali kiedy i w jaki sposób nastąpił jego zgon - czy zmarło po urodzeniu i zostało wyrzucone, czy w trakcie transportu zostało do niego podrzucone" - podkreślił Macek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Uczcili 100-lecie niepodległości

2018-11-19 09:11

Tadeusz Boniecki

Tadeusz Boniecki

Modlitwa dziękczynna we wszystkich parafiach, Msza św. w sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej z poświęceniem Kaplicy Świętych i Błogosławionych Polskich, odsłonięcie i poświęcenie pomnika Kazimierza Czernickiego, przemarsz służb mundurowych przez miasto i uroczystości na pl. Łuczkowskiego - tak wyglądały chełmskie obchody 100-lecia odzyskania niepodległości.

Raz na sto lat

Obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę rozpoczęły się już na kilka dni przed oficjalnymi uroczystościami. We wszystkich placówkach oświatowych miasta odbywały się rocznicowe akademie, spotkania, wystawy. Były też różne okolicznościowe konkursy nawiązujące do tematyki niepodległościowej i wspólne śpiewanie hymnu polskiego oraz lekcje historii z udziałem grup rekonstrukcyjnych.

W radosne świętowanie obchodów włączyły się także z dziękczynną modlitwą parafie z Chełma i okolic. W dni poprzedzające bezpośrednie uroczystości we wszystkich świątyniach miasta i kilku okolicznych miejscowości (Czułczyce, Dorohusk i Wojsławice) rozlegało się dziękczynne „Te Deum” za dar odzyskania przez Polskę wolności po 123 latach niewoli. Wierni wraz z duszpasterzami modlili się także za tych, którzy oddali swoje życie za Ojczyznę.

W sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej

Główne uroczystości Narodowego Święta Niepodległości rozpoczęły się od przemarszu ulicami miasta do sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej kolumny służb mundurowych. W przemarszu udział wzięły: Kompania Honorowa i Pododdziały Garnizonu Chełm, klasy mundurowe Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych oraz Zespołu Szkół Energetycznych i Transportowych a także Zespołu Szkół Budowlanych i Geodezyjnych. Był też Szwadron Rekonstrukcyjny Oddziału Kawalerii II Rzeczypospolitej Chełmskiego Stowarzyszenia Miłośników Koni i Kawalerii Polskiej Edukacja Historia. Konną bryczką przemieszczał się, entuzjastycznie witany na całej trasie przez mieszkańców grodu nad Uherką, marszałek Józef Piłsudski. Za swojego życia Marszałek gościł w Chełmie siedem razy; jest też Honorowym Obywatelem Miasta Chełm.

Po dotarciu na Górę Chełmską kolumna wraz z delegacjami szkół, instytucji, kombatantów oraz licznie przybyłymi mieszkańcami miasta, uczestniczyła we Mszy św. Wspólna modlitwę rozpoczęło odśpiewanie „Bogurodzicy”, pierwszego naszego polskiego hymnu narodowego. Rocznicowej Liturgii przewodniczył ks. kan. Józef Piłat, dziekan dekanatu Chełm - Zachód. Na początku wszystkich powitał ks. kan. Andrzej Sternik, proboszcz parafii mariackiej. - Jesteśmy wybranym pokoleniem Polaków, które ma łaskę przeżywać stulecie niepodległości naszej Ojczyzny, wolnej Ojczyzny, wywalczonej modlitwą i ofiarą życia naszych ojców. Bo jak mówił Prymas Wyszyński: po miłości Boga najważniejsza jest miłość Ojczyzny. Oby te słowa były dewizą każdego z nas - mówił ks. Sternik.

Dzieci matki - Ojczyzny

Niezwykle płomienne i skłaniające do refleksji kazanie wygłosił ks. inf. Kazimierz Bownik. Na początku zaznaczył, że świętowanie niepodległości Ojczyzny jest wielkim powodem do radości i dumy oraz wdzięczności Panu Bogu i ludziom za ten wielki dar. Jednocześnie podkreślił, że wielki jubileusz skłania do refleksji zarówno historycznej jak i moralnej. Przytoczył kilka ważnych historycznie rocznic przypadających w tym roku. Zaliczył do nich m.in. zawarty w 1018 r. pokój w Budziszynie, zakończenie w 1418 r. Soboru w Konstancji, obrady pierwszego w Polsce Sejmu Walnego w 1688 r., ślub króla Zygmunta Starego z Boną Sforzą w 1518 r., śmierć św. Stanisława Kostki w 1568 r. Ksiądz Infułat przypomniał, że ponad tysiącletnia historia naszego narodu obfituje w wiele wspaniałych wydarzeń napełniających dumą i uczących wdzięczności oraz miłości do Ojczyzny. Jednak często naszą historię profanowano i wypowiadano wiele nieprawdziwych rzeczy. - Nieprawdziwe informacje o Polsce można wyczytać w niemieckich i rosyjskich podręcznikach historii. Jakże w tych krajach, usiłując wybielić własne zbrodnie, dokonane na naszym narodzie, obciąża się nimi Polaków. Jakie potworne zaniedbania poczyniono w polskiej historiografii, nie tylko w okresie peerelu, ale i w III RP - ubolewał.

Ks. inf. Bownik wskazał też na postawy współczesnych Polaków. - Jaka jest postawa Polaków wobec swojej Ojczyzny? Są postawy wręcz wrogie. Wielu nie chce żadnej Polski, bo jak zrozumieć choćby wyprzedaż majątku narodowego? Ta postawa łączy się często z postawą kosmopolityczną. Duży procent Polaków to kosmopolici, są obywatelami świata. Dla nich Ojczyzną jest korporacja, firma z obcym kapitałem i obcym zarządem. Wielu Polaków to dzieci wyrodne, które wstydzą się swojej Matki Ojczyzny, krytykują ją i obmawiają. Są też dzieci przemądrzałe. One wszystko wiedzą lepiej, jak powinno funkcjonować szkolnictwo, służba zdrowia, Kościół. To życiowi cwaniacy, dystansujący się od wszelkiego zaangażowania w dobro społeczne - rozważał z troską ks. Bownik.

Mówca podkreślił, że Polska ma i dobre dzieci, kochające swoją ponad tysiącletnią Matkę. - To dzieci które zatroskane są o jej dobro, bezpieczeństwo, honor, dobre imię. To ludzie w różnym wieku, prości i wykształceni. Ludzie uczciwej pracy, trzeźwi i zatroskani o swoje rodziny, wrażliwi na potrzeby innych, wielkoduszni, zdolni wybaczyć doznane krzywdy, a nawet znieść upokorzenia i cierpienia. To ludzie modlący się w intencji Ojczyzny, aby Bóg był dla niej źródłem siły, dostatku i radości - podsumował Ksiądz Infułat. Takim

Kazimierz Czernicki ma swój pomnik

Dobrym synem Matki Ojczyzny był Kazimierz Czernicki. Pomnik tego chełmskiego patrioty, drukarza historyka i publicysty, znajdujący się na skwerze miejskim u zbiegu ulic J. Młodowskiej i M Kopernika, poświęcono i odsłonięto po Mszy św. w sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej.

Kazimierz Czernicki do Chełma przeprowadził się z Mińska Mazowieckiego w 1921 r. Rok później wraz ze wspólnikami otworzył Polskie Zakłady Graficzne. Po wybuchu II wojny światowej zaangażował się w działalność konspiracyjną, wydając między innymi tajne biuletyny. Aresztowany przez gestapo wraz z dwoma synami i grupą chełmskiej inteligencji, został rozstrzelany w 1941 r. w lesie Kumowa Dolina. Jego trzeci syn również zginął w walce z Niemcami. - Stawiając pomnik Kazimierzowi Czernickiemu chcemy uczcić 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości - mówił Eugeniusz Wilkowski, przewodniczący społecznego komitetu budowy pomnika. - Samego bohatera postrzegamy jako animatora życia społeczno-kulturalnego w międzywojennym Chełmie. Wywierał wielki wpływ na jego społeczność jako publicysta i wydawca pism „Wieści Chełmskich” i „Zwierciadło” - przypomniał E. Wilkowski.

Wspólna radość

Oficjalną część patriotycznych uroczystości z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości, przy licznym udziale mieszkańców, zorganizowano w Chełmie tradycyjnie już na pl. Łuczkowskiego. Rozpoczęło je odegranie hejnału miejskiego, złożenie meldunku dowódcy Garnizonu Chełm, podniesienie flagi państwowej na maszt i odegranie hymnu państwowego. Po wystąpieniu Agaty Fisz, prezydent miasta Chełm, nastąpiło odczytanie Apelu Pamięci, salwa honorowa i złożenie kwiatów przy Pomniku Niepodległości. Ostatnim punktem oficjalnych obchodów była defilada wszystkich pododdziałów wojskowych.

Po oficjalnej części odbyła się część artystyczna. Chełmianie obejrzeli pokaz musztry paradnej i taniec z ogniem w wykonaniu uczniów Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych. Był też koncert Orkiestry Dętej Cementowni Chełm i montaż słowno-muzyczny ,,Polskie drogi do wolności” w wykonaniu uczniów II LO, a także okolicznościowy koncert Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Chełmskiej i projekcja filmu dokumentalnego pt. „Jak Chełm gościł Piłsudskiego”. Nie obyło się bez licznych atrakcji dla dzieci, przygotowanych przez Młodzieżowy Dom Kultury w Chełmie. W ramach obchodów Święta Niepodległości mieszkańcy Chełma uczestniczyli w zwiedzaniu okolicznościowej wystawy w Muzeum Ziemi Chełmskiej im. W. Ambroziewicza pt. „Do Niepodległej. Chełm w latach 1913 - 1918”. Wystawa będzie czynna do końca marca przyszłego roku.

Ważnym punktem obchodów Święta Niepodległości było poświęcenie Kaplicy Świętych i Błogosławionych z ich relikwiami. Kaplica powstała przy Sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej, za pomnikiem kard. Stefana Wyszyńskiego w dawnej kaplicy pożegnań. Autorem projektu jej wystroju jest ks. Tomasz Musiej z parafii mariackiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem