Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Mszą św. w Bazylice św. Piotra zakończyła się pielgrzymka archidiecezji krakowskiej

2018-10-12 09:47

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Rzym, Kraków (KAI)

Archidiecezja Krakowska/flickr

- Udajemy się w naszych najbardziej szlachetnych i pięknych myślach do Kaplicy św. Sebastiana i wołamy: Święty Janie Pawle II Wielki, módl się za nami! - mówił metropolita krakowski Marek Jędraszewski w Bazylice św. Piotra w Watykanie podczas Mszy św. na zakończenie Archidiecezjalnej Pielgrzymki do grobu św. Jana Pawła II. Pielgrzymka była dziękczynieniem za pontyfikat papieża - Polaka.

Na początku liturgii koncelebrowanej przez kard. Stanisława Dziwisza i bp. Jana Zająca, arcybiskup zaznaczył, że celem pielgrzymowania jest nie tylko dziękczynienie za wspaniały pontyfikat Jana Pawła II, ale również modlitwa za papieża Franciszka, Kościół powszechny, poświęcony młodzieży synod biskupów, 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, a także za Kościół w Polsce i w Krakowie.

W homilii nawiązał do trzykrotnego pytania o miłość, jakie Jezus zadał św. Piotrowi. Pierwszy papież musiał na nie odpowiedzieć twierdząco, ponieważ tylko ten, kto kocha Chrystusa może być pasterzem Jego owiec. Ostatecznie Piotr oddał życie za swojego Mistrza. Zginął, powieszony głową w dół, na krzyżu. – Widać tutaj szczególną więź między miłością do owiec, pasterzowaniem i przewodzeniem im, a ostatecznym świadectwem krwi – świadectwem, że kocha Chrystusa i Jego Kościół.

Arcybiskup przypomniał, że w Bazylice św. Piotra, pod baldachimem, który zaprojektował Bernini, znajduje się grób apostoła, a w absydzie stoi krzesło, na którym, według tradycji, siedział św. Piotr, kiedy nauczał w Rzymie. – Ten tron mówi o nauczaniu, o pasterzowaniu i urzeczywistnieniu tego, co mu Chrystus powiedział nad Jeziorem Genezaret: „Paś owce moje”. To stąd, z Rzymu, wyszło nauczanie Piotrowe.

Reklama

Metropolita krakowski zauważył, że o roli św. Piotra pisał także w swoim poemacie „Kościół” biskup Karol Wojtyła: „To Ty, Piotrze. Chcesz być tutaj /Posadzką, by po Tobie przechodzili…/by szli tam, gdzie prowadzisz ich stopy…/Chcesz być tym, który służy stopom – jak skała raciczkom owiec: /Skała jest posadzką gigantycznej świątyni…”. – 16 lat później sam stał się skałą i posadzką, która daje owieczkom możliwość, by na nim się opierając, miały poczucie siły, bezpieczeństwa i tego, że nie błądzą - powiedział abp Jędraszewski.

Wspomniał też pierwszą Mszę św., którą papież odprawił 22 października 1978 r. Jan Paweł II rozpoczął homilię od powtórzenia Piotrowego wyznania: „Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego”. W jej dalszej części mówił o tym, kim jest on sam i czym dla niego jest Polska: „Na rzymską Stolicę Piotra wstępuje dzisiaj biskup, który nie jest Rzymianinem. Biskup, który jest synem Polski. Ale z tą chwilą i on staje się Rzymianinem. Tak, Rzymianinem! Także dlatego, że jest synem narodu, którego historia od zarania dziejów i którego tysiącletnia tradycja naznaczone są żywą, mocną, nigdy nieprzerwaną, przeżytą i głęboką więzią ze Stolicą Piotrową. Narodu, który tej Stolicy pozostał zawsze wierny. O, niezbadane są wyroki Boskiej Opatrzności!”. Zwrócił się wtedy również do Polaków: „A cóż powiedzieć do was, którzy tu przybyliście z mojego Krakowa, od stolicy św. Stanisława, którego byłem niegodnym następcą przez lat 14. Cóż powiedzieć?! Wszystko, co mógłbym powiedzieć, będzie blade w stosunku do tego, co czuje w tej chwili moje serce, a także do tego, co czują wasze serca. Więc oszczędźmy słów. Niech pozostanie tylko wielkie milczenie przed Bogiem, które jest samą modlitwą.”

Papież prosił Polaków, aby byli blisko niego i obejmowali go swoją modlitwą. W tej samej homilii padły słynne słowa o tym, aby nie bać się i otworzyć drzwi Chrystusowi. Metropolita krakowski wyjaśnił, że apel papieża trzeba czytać przez pryzmat żelaznej kurtyny. W świetle tego stwierdzenia, Jan Paweł II wzywał do zburzenia muru w imię Chrystusa i dla dobra ludzkości. – Szedł przez świat i burzył tę kurtynę, ale także wszystkie inne – bardziej lub mniej widoczne, które tworzyły historię minionych dziesięcioleci. Szedł do wszystkich z tym samym przesłaniem: Otwórzcie drzwi Chrystusowi!

Arcybiskup podkreślił, że Jan Paweł II, na wzór św. Piotra, dawał przejmujące świadectwo miłości do swoich owiec i do Kościoła. Nawiązał do zamachu na życie papieża i do ostatnich tygodni przed jego śmiercią. – W Wielki Piątek 2005 roku, kiedy nie mógł już wziąć osobiście udziału w Drodze Krzyżowej po Koloseum, w swojej kaplicy wziął krzyż i się do niego przytulał. Zauważył, że gest przytulenia krzyża był swoistym dopełnieniem historycznego momentu, w którym Jan Paweł II na zakończenie Mszy św., inaugurującej jego pontyfikat, podnosił do góry pastorał w kształcie krzyża. Metropolita przypomniał również o czci, jaką papież żywił do Maryi. Objawiało się to podczas trwania całego pontyfikatu i w jego apostolskim zawołaniu: „Totus tuus”.

Kończąc homilię podkreślił, że naszym zadaniem jest przekazywanie nauki i dziedzictwa Świętego Papieża następnym pokoleniom.

Kanclerz Kurii, ks. Tomasz Szopa, podziękował arcybiskupowi za to, że pielęgnuje on pamięć o Janie Pawle II i dzięki temu ułatwia wiernym archidiecezji krakowskiej kształtowanie swojej katolickiej i polskiej tożsamości. Przekazał mu również prezent – kopertę z ostatnich, nieużytych już po wyborze na stolicę Piotrową papeterii kardynała Karola Wojtyły.

Arcybiskup Marek Jędraszewski ze szczególnymi słowami wdzięczności zwrócił się do kardynała Stanisława Dziwisza nie tylko za udział w krakowskim dziękczynieniu za pontyfikat Ojca Świętego, lecz przede wszystkim ze wieloletnią służbę Janowi Pawłowi II w Krakowie i Watykanie.

Pielgrzymka dziękczynna za pontyfikat Jana Pawła II zakończyła wspólna modlitwa przy grobie świętego Papieża Polaka.

Tagi:
pielgrzymki

Narodowa Pielgrzymka do św. Ojca Pio – Dzień 5.

2018-10-12 21:42

Ks. Krzysztof Hawro

Pod patronatem Tygodnika Katolickiego „Niedziela” trwa Narodowa Pielgrzymka do św. Ojca Pio.

Ks. Krzysztof Hawro/Niedziela

Piąty dzień pielgrzymki spędziliśmy w San Giovanni Rotondo. Rozpoczęliśmy go Mszą świętą o godz. 8.30. sprawowana była w Bazylice Grobu św. Ojca Pio. Przewodniczył jej i homilię wygłosił o. Roman Rusek OFM Cap, który w Polsce odpowiada za Grupy Modlitewne św. Ojca Pio. Wszystkich zebranych powitał kustosz tego miejsca fra. Francesco di Leo.

Po Eucharystii mieliśmy okazję wysłuchać konferencji poświęconej „Przesłaniom Ojca Pio”. Tę część poprowadziła pani Beata Grzyb. Opowiedziała nam o życiu Ojca Pio, o świadectwach, jakie napływają do Sanktuarium, a w których odnajdujemy moc modlitwy zanoszonej przez wstawiennictwo św. Ojca Pio. Zakończeniem konferencji był film o życiu i posłudze św. Ojca Pio. Po konferencji udaliśmy się do dolnego kościoła, by pomodlić się i zobaczyć ciało św. Ojca Pio. Następnie udaliśmy się do Kościoła Matki Bożej Łaskawej, gdzie posługiwał Ojciec Pio. Zobaczyliśmy tu wiele jego śladów, m.in. konfesjonał w którym spowiadał każdego dnia przez 15 godzin.

Zobacz zdjęcia: Narodowa Pielgrzymka do o. Pio

Sprzed tego Kościoła mogliśmy spojrzeć na Dom Ulgi w Cierpieniu, który powstał z inicjatywy Ojca Pio.

Popołudnie spędziliśmy na zakupach pamiątek, bowiem był to czas wolny dla każdego. Można było pójść ponownie do Bazyliki i wielu z nas skorzystało z tej okazji. W ciszy i skupieniu przy Grobie Świętego Stygmatyka można było pomodlić się w różnorakich intencjach. Tego dnia w San Giovanni Rotondo językiem „wiodącym” był język polski.

Wieczorem uczestniczyliśmy w modlitwie różańcowej w Bazylice Grobu Ojca Pio. Ten dzień, był naprawdę bogaty w przeżycia, przede wszystkim te duchowe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Odwaga papieża dodawała odwagi do przeciwstawiania się złu

2018-10-18 21:00

rk / Kraków (KAI)

„Odwaga Jana Pawła II dodawała odwagi do przeciwstawiania się złu całym systemom, ale bez stosowania przemocy” – wskazał bp Roman Pindel, który 18 października przewodniczył Mszy św. w krakowskim Centrum Jana Pawła II. W Eucharystii w sanktuarium udział wzięli m.in. przedstawiciele Ochotniczych Hufców Pracy, przeżywający inaugurację roku szkoleniowego, instytucje promujące dziedzictwo Jana Pawła II, a także zarząd i pracownicy Portu Lotniczego im. Jana Pawła II w Krakowie-Balicach.

Ricardo77/ pl.wikiepdia.org

Biskup przywołał ewangeliczne czytanie dnia i podkreślił, że kard. Karol Wojtyła przeżywał „niezwykłą świadomość powołania”. Według duchownego, Jana Pawła II można określić jako „człowieka powołania, świadomego posłania od Boga, ale też umacniającego i zachęcający wierzących do dawania odpowiedzi na Boże powołanie”.

Biskup nawiązał do papieskich słów z Mszy inaugurującej pontyfikat Jana Pawła II – słynnego wezwania „non abbiate paura” (nie lękajcie się) – zachęcającego do otwarcia serca na samego Chrystusa, który pomaga pozbyć się lęku przed każdym zagrożeniem i każdą trwogą.

„Takie wezwanie jest konieczne dla tego, kto przyjmuje słowa dzisiejszej Ewangelii: «Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki»” – zwrócił uwagę biskup i przypomniał, że Jan Paweł II wielokrotnie występował w sytuacji, „gdy pozostawał bezbronny, a jego adwersarz dowiódł już wcześniej swoich zamiarów i swoich potężnych możliwości”.

„Dosłownie był jak bezbronna owca w otoczeniu drapieżników, dysponujących różnymi środkami nacisku, takiej czy innej machiny przemocy i zniszczenia” – stwierdził kaznodzieja, przywołując postawę papieża po zamachu 13 maja 1981 roku, gdy nie wiedząc, kim jest zamachowiec, wypowiedział słowa: „Modlę się za brata, który zadał mi cios, i szczerze mu przebaczam”.

„Odwaga papieża dodawała odwagi do przeciwstawiania się złu całym systemom, ale bez stosowania przemocy. Wskazywał drogi naprawienia zła i niesprawiedliwości: przez przebaczenie i prośbę o przebaczenie za własne i nie własne winy, przez wspaniałomyślność i miłosierdzie, osobistą odwagę i wytrwałość. Naprawdę, mamy wiele do nauczenia się od Jana Pawła II w tej dziedzinie” – zaznaczył bp Pindel i zwrócił uwagę, że dziedzictwem Jana Pawła II jest także wielkie wołanie o nową ewangelizację.

„Nowa także dlatego, że jej miejsce jest przede wszystkim w krajach, w których ewangelizacja dokonała się przed wiekami, gdzie po okresie dominacji chrześcijaństwa w danym środowisku, szerzy się niewiara, laicyzacja, kultura nihilizmu i śmierci” – wyjaśnił kaznodzieja i przyznał, że dziś coraz szybciej przekonujemy się o potrzebie nowej ewangelizacji w Polsce.

„Coraz wyraźniej widać potrzebę głoszenia Ewangelii młodym, którzy nie przejmują wiary w domu, nawet gdy ich rodzice są wierzący i praktykujący. Wyraźnie też widzimy, że nie da się tak łatwo powiedzieć, gdzie w naszym życiu, zwłaszcza społecznym, jest widoczne panowanie Chrystusa. Naprawdę zbyt często musimy powiedzieć: oddaliło się od nas Królestwo Boże. Dlatego trzeba nam się nawracać i przyjąć z wiarą tę samą Ewangelię, którą głosił Chrystus i Apostołowie, a którą i my mamy głosić” – wezwał.

W homilii ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej nawiązał także do hasła przyświecającego kolejnemu dniowi obchodów 40-lecia wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża – „Papież nauki, kultury i sportu”. W tym kontekście zauważył, że pierwszym drukowanym tekstem Karola Wojtyły był ten zamieszczony w 1933 roku w gazecie „Dzwonek”. Autorem był 13-letni wówczas wadowicki uczeń i ministrant. Przyszły teolog i papież opisał w nim pożegnanie, jakie ks. Kazimierzowi Figlewiczowi zgotowali ministranci wadowiccy, gdy ten odchodził z ich parafii.

Zdaniem biskupa, słowa młodego Wojtyły, w których wyraził nadzieję, że nie ludzie, a Bóg sam doceni i nagrodzi gorliwego kapłana, opiekuna ministrantów, stanowią zapowiedź jego przyszłych dokonań naukowych, działań na rzecz kultury oraz jego sposobu promocji sportu.

Trzeci dzień krakowskich obchodów 40-lecia wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową przebiegał pod hasłem „Papież nauki, kultury i sportu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Arturo Mari do redaktorów „Niedzieli”: waszym zadaniem jest nieść prawdę o św. Janie Pawle II

2018-10-19 16:10

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela

„Waszym zadaniem, jako dziennikarzy jest zanieść dalej, do innych prawdę o św. Janie Pawle II, o tym co zrobił dla Polski, dla świata i dla nas wszystkich” powiedział 19 października Arturo Mari do dziennikarzy i pracowników tygodnika katolickiego „Niedziela”. Znany fotograf papieski, wraz z żoną Coriną byli gośćmi redakcji „Niedzieli” w Częstochowie.

„Bardzo się cieszymy, że ponownie jest z nami wielki świadek pontyfikatu św. Jana Pawła II. Dzięki tej obecności jest z nami także Jan Paweł II” – podkreślił na początku spotkania Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli”.

Podczas spotkania Arturo Mari opowiedział o początkach swojej przyjaźni z Janem Pawłem II. Zaznaczył, że już w czasie Soboru Watykańskiego II, gdy przyjaźnił się z kard. Stefanem Wyszyńskim zapoznał się z abp. Karolem Wojtyłą. - Poznałem go jako młodego biskupa w czasie Soboru Watykańskiego II. Przedstawił mi młodego biskupa krakowskiego wielki Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, którego znałem wcześniej. Na Soborze Karol Wojtyła objawił się jako człowiek o jasnych i klarownych ideach, człowiek, który chciał otwarcia Kościoła na dialog ze współczesnym światem - wspominał fotograf.

Arturo Mari wspomniał również pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1979 r. - To była bardzo ważna pielgrzymka. Pamiętam dwa momenty z Mszy św. na pl. Zwycięstwa w Warszawie, kiedy Jan Paweł II zatrzymał się przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Położył swoją rękę na płycie grobu i powiedział: "Dlaczego moja Ojczyzna musiała przelać tyle krwi?". A potem był ważny moment w homilii, kiedy upomniał się o obecność Chrystusa w życiu społecznym Polski. Wtedy też pierwszy raz powiedział: Ja, Jan Paweł II, papież”. - mówił Mari.

- Jan Paweł II był człowiekiem wielkiej pokory i miłości – kontynuował Artiro Mari i dodał: „To dzięki Janowi Pawłowi II Polska się zmieniła”.

Znany fotograf podkreślił że szczególnie podczas podróży po świecie widać było miłość Jana Pawła II do drugiego człowieka. - Podczas podróży do Zairu odwiedził szpital dla dzieci, w którym panowały trudne warunki. Jan Paweł wziął na ręce dziecko, którego stan wydawał się tragiczny. Kołysał je, głaskał po twarzy i ku wielkiemu zdziwieniu, maluch zaczął ruszać ramionami, otworzył oczy i uśmiechał się. Obok stali jego rodzice. Mama widząc, co się dzieje, popłakała się ze szczęścia, zaś ojciec dziecka całował ręce papieża. Nagle spod łóżka wyszła piątka dzieci, które zaczęły bawić się i tańczyć z Ojcem Świętym. Wychodząc ze szpitala, papież zatrzymał się przy siostrach zakonnych, które były pielęgniarkami. Klęknął przed nimi, całował ich ręce i mówił: „W imieniu Pana Boga błogosławię wam, dziękuję!” - wspominał A. Mari.

Arturo Mari opowiedział również, że w dzień swoich urodzin, 18 maja, Jan Paweł II wizytował jedną z rzymskich parafii pw. Chrystusa Króla. Arturo Mari jak zwykle robił zdjęcia. W pewnym momencie poczuł, że pomiędzy nogami przechodzi mu niewielki chłopiec, który podszedł do Ojca Świętego i zapytał: „Cześć, jak się czujesz?”. Papież odpowiedział: „Dobrze. A ty?”. Na to chłopiec stwierdził, że tylu ludzi pilnuje bezpieczeństwa papieża, a on dzięki swemu sprytowi przedostał się do niego pomiędzy nogami fotografa. Papież spojrzał na niego i stwierdził, że nie powinien robić takich rzeczy. Na to chłopiec zapytał bardzo bezpośrednio: „Znasz kobiety”. Jan Paweł II odpowiedział: „No, trochę znam”. Na to chłopiec: „Moja mama, jak wszystkie kobiety, przez 2 godziny przygotowywała się do wyjścia na to spotkanie: malowała się, czesała. Mogło się zdarzyć, że nie mógłbym cię zobaczyć, dlatego uciekłem z domu”. Papież: „Jak to uciekłeś? Przecież mama na ciebie czeka”. „Jest do tego przyzwyczajona”. Po czym chłopiec stwierdził, że choć jest mały i biedny, przyniósł Ojcu Świętemu prezent. Włożył rękę do kieszeni, wyciągnął coś i włożył do ręki Jana Pawła II. Kiedy papież zobaczył, co mu sprezentował chłopiec, pocałował tę rzecz. To był cukierek. Papież powiedział do chłopca: „Dziękuję, nie zasługuję na to”.

- Jan Paweł II często mówił: „Dziękuję, nie zasługuję na to” – dodał A. Mari

Fotograf wspomniał także swoją ostatnią wizytę w Białym Domu z racji spotkania nt. Ronald Regan i Jan Paweł II, 40 lat później - To, co usłyszałem w Białym Domu pokazuje jak ważną postacią dla współczesnego świata był Jan Paweł II. To dzięki Janowi Pawłowi II Polska się zmieniła. To był wielki dyplomata, który połączył Ronalda Regana i Michaiła Gorbaczowa w budowaniu pokoju na świecie – kontynuował Mari.

Po spotkaniu Arturo Mari wraz z żoną kilka minut pomodlili się w kaplicy redakcyjnej pw. Matki Słowa i św. Jana Pawła II.

Arturo Mari był fotografem sześciu papieży, od marca 1956 r. Fotografował Piusa XII, św. Jana XXIII, bł. Pawła VI, Jana Pawła I, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Podczas pontyfikatu Jana Pawła II wykonał blisko sześć milionów zdjęć.

Podczas obecnego pobytu w Polsce Arturo Mari jest gościem II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi” oraz spotkał się z mieszkańcami Częstochowy w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem