Reklama

100 modlitw za Polskę

22-latka o skłonnościach homoseksualnych napisała list do Ojców Synodalnych

2018-10-11 19:57

azr (KAI/NCR) / Alabama

KEP

Pochodząca ze Stanów Zjednoczonych 22-letnia blogerka Avera Maria Santo napisała list otwarty do Ojców Synodalnych. Dziewczyna, która otwarcie pisze o swoich skłonnościach homoseksualnych i o tym, jak stara się żyć na co dzień zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego, prosi biskupów, by nie ulegali presji relatywizowania nauki Kościoła w sprawie homoseksualizmu.

"Drodzy Biskupi Świętego Kościoła Katolickiego, kiedy poinformowano mnie o wysiłkach podejmowanych przez grupy «pro-LGBT», próbujące przekonać biskupów katolickich do zmiany nauczania Kościoła na temat homoseksualizmu, zwłaszcza w tym roku synodu o młodzieży, byłam wstrząśnięta" - tak list otwarty do Ojców Synodalnych rozpoczyna 22-latka z Alabamy, Avera Maria Santo. Dziewczyna jest autorką bloga, poświęconego refleksjom na temat tego, jak łączyć "ten najcięższy z krzyży" - jak nazywa swoje skłonności homoseksualne - z życiem zgodnym z Ewangelią i nauczaniem zawartym w Katechizmie Kościoła Katolickiego. To właśnie na blogu opublikowała swój list otwarty, przedrukowany przez niektóre media katolickie, w którym sprzeciwia się jakiemukolwiek relatywizowaniu nauki Kościoła nt. homoseksualizmu.

"Jako ktoś, kto nie tylko wyrósł w Kościele, ale też pokochał go i jego nauczanie na temat mnie samej, nie zniosłabym jakiejkolwiek zmiany tego nauczania, zwłaszcza takiej, która mogłaby przynieść wielkie szkody. Chciałabym zatem otworzyć przed wami moje serce i podzielić się z wami częścią mojej historii i moich przekonań, drodzy Biskupi Świętego Kościoła Katolickiego i błagać was, byście podtrzymali dobre, prawdziwe i piękne nauczanie Kościoła na temat homoseksualizmu" - pisze młoda Amerykanka.

Dzieląc się swoim świadectwem, Santo podkreśla, że gdy jako nastolatka zaczęła odczuwać "romantyczne zainteresowanie innymi kobietami", była przerażona i nie do końca rozumiała nauczanie Kościoła katolickiego na ten temat. Przyznaje, że kiedy w wieku 20 lat zaczęła je rozumieć, "nie podobało jej się to, co w nim słyszała, ale wiedziała, że jest to właśnie to, co powinna usłyszeć". Podkreśla, że dziś rozumie wolność jako zdolność do wybierania tego, co jest dobre i szlachetne i odważnie przyznaje, że doświadczyła, iż bycie w jakimkolwiek związku homoseksualnym przeszkadza w "wolności do autentycznej miłości i w zdolności do osiągnięcia świętości".

Reklama

"Nie ma na świecie nikogo, kto nie byłby powołany do życia czystością, włącznie z moimi braćmi i siostrami, którzy doświadczają pociąg do osób tej samej płci. Nie dlatego, że Kościół jest opresyjny i chce, abyśmy byli mu poddani w żałosny i bierny sposób, ale dlatego, że każdy z nas bez wyjątku jest zaproszony do tego, by mieć udział w boskim życiu Stwórcy, życiu, w którym nie może się ostać żaden grzech" - czytamy w liście.

Autorka mówi też o swoich potrzebach związanych ze wspólnotą Kościoła. "Potrzebuję, aby przypominano mi jako chrześcijance nie tylko o tym, że jestem powołana do kochania tak, jak Chrystus nas umiłował, ale też, że jestem do tego zdolna. Jestem zdolna do autentycznej miłości!" - pisze, przekonując, że młodym ludziom nie można wmawiać, że skłonności homoseksualne są krzyżem nie do uniesienia, który sam w sobie miałby przekreślać ich zdolność do naśladowania Chrystusa, ale że należy od nich wymagać naśladowania Jezusa. Prosi też biskupów, by podczas Synodu zajęli się tematem towarzyszenia w wierze i rozeznawania powołania wśród młodych ludzi o skłonnościach homoseksualnych, ale by nie ulegali presji relatywizowania nauczania Kościoła w tym temacie.

Tagi:
Synod o młodzieży

Sport i religia idą w parze

2018-11-28 11:04

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 48/2018, str. IV

Archiwum bp. Mariana Florczyka
Bp Marian Florczyk i Ojciec Święty Franciszek

W Watykanie od 3 do 28 października miało miejsce XV Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów. Tematem obrad 268 biskupów z całego świata była: „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”.

Synod rozpoczął się Mszą św. o godz. 10 na placu przed Bazyliką św. Piotra. W Eucharystii wzięli udział m.in. reprezentanci Konferencji Episkopatu Polski na Synod: abp Stanisław Gądecki – arcybiskup metropolita poznański, przewodniczący KEP, abp Grzegorz Ryś – arcybiskup metropolita łódzki i przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji oraz bp. Marek Solarczyk – biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej, przewodniczący ds. Duszpasterstwa Młodzieży. Do ojców synodalnych dołączył zgodnie z wyborem Ojca Świętego bp Marian Florczyk, członek Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży oraz Rady ds. Społecznych a także Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Sportowców.

– Cechą synodu, w odróżnieniu od soboru jest to, że biskupi dyskutują na jeden temat. Synod zwołany przez papieża Franciszka rozpatrywał problemy młodzieży, szanse, zagrożenia we współczesnym świecie, dyskutowano na temat wiary i rozeznania powołania – mówi bp Marian Florczyk. Przed synodem do ojców synodu – biskupów wyznaczonych przez Papieża Franciszka oraz poszczególne episkopaty – został rozesłany 52-stronicowy dokument „Instrumentum laboris”, sformułowany według zasad chrześcijańskiego rozeznawania, z refleksjami nt. współczesnej młodzieży. Nad tym właśnie dokumentem biskupi pracowali podczas synodu.

Rozwijać ciało i ducha

Zaraz po przyjeździe do Rzymu bp Marian Florczyk zgłosił chęć zabrania głosu już na pierwszym posiedzeniu synodu. W czwartek zaprezentował swoje przemyślenia dotyczące sportu i młodzieży. Biskup mówił o faktach, które większość osób zna, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak ważny w życiu młodych ludzi i nie tylko jest sport. Jak to określił – jest to „sektor zapomniany”, albo też pomijany przez wielu. – Bardzo często sportowcom nie towarzyszą duszpasterze – mówi biskup, a Kościół powinien tych młodych ludzi otoczyć swoją opieką. – Okazuje się, że „społeczności sportowe” to bardzo duży odsetek ludzi. Młodzież uprawia sport, nie tylko zawodowo, ale przede wszystkim jako formę rekreacji – zauważa biskup Marian. Według dostępnych danych, w Polsce w 2015r. 44% społeczeństwa uprawiało sport – podkreśla. Z roku na rok rośnie liczba osób, które ćwiczą. W ubiegłym roku liczba osób uprawiających sport wzrosła o kolejne kilka procent. W krajach zachodnich ten odsetek jest jeszcze wyższy. Jak się okazało, bp Marian Florczyk jako jedyny z grona ojców synodalnych poruszył problem „Młodzież sportowa a Kościół”, czyli obecności duszpasterzy wśród osób uprawiających sport. – Chciałem podkreślić – mówi biskup – że sport i nauka Kościoła, religia to są „dwie przyjaciółki”. To nie są dziedziny przeciwstawne, tak samo jak nieprzeciwstawne do siebie są wiara i rozum. To wszystko idzie w parze i powinno iść w parze – mówi.

Czego uczy nas sport

– Sport ukierunkowany jest na człowieka, a religia kim jest zainteresowana? – pyta retorycznie biskup. – Jeżeli te dwie dziedziny: religia chrześcijańska i sport pójdą w parze, może się to przyczynić i przyczynia się do kształtowania pięknego człowieka od strony duchowej. Biskup przypominał, że w sporcie również głęboko zakorzenione są wartości, dlatego też mówimy o grze fair play, o zasadach fair play. A kto wnosi wartości? Oczywiście religia. – Dlatego też podkreślałem jak bardzo ważną rolę ma sport i religia w kształtowaniu młodego człowieka, a młodość przecież jest kształtowaniem człowieka, jest kształtowaniem ciała, jego osobowości, jego wnętrza i dlatego też, jeżeli przyjdziemy z pomocą młodemu człowiekowi, to przy naszej pomocy możemy ukształtować pięknego człowieka – mówi bp Florczyk dodając, że sport potrzebuje religii, a religia potrzebuje człowieka o duchu sportowym.

Dostrzec młodego człowieka

Na każdym zebraniu plenarnym synodu był obecny Ojciec Święty, wsłuchiwał się w prelekcje i dyskusje. Przez kolejne cztery tygodnie kontynuowane były wystąpienia ojców soborowych. – Mam satysfakcję, że tezy zawarte w moim wystąpieniu zostały zawarte w dokumencie końcowym synodu – mówi bp Florczyk, dodając że do zebranych na synodzie biskupów apelował jeszcze, aby zająć się duszpasterstwem, młodzieży niepełnosprawnej. – Chciałem uwrażliwić wszystkich i wskazać na to, że obok nas są niepełnosprawni, często młodzi ludzie, oni nie mogą być zapomniani – mówi biskup, dlatego mi też bardzo zależało, aby właśnie ten wątek znalazł się w tezach posoborowych, że my duszpasterze powinniśmy być z tymi, którzy wkładają wielki wysiłek w kształtowanie swojego ciała, chociaż są tak ograniczeni fizycznie, więc nie sposób ich nie dostrzec.

Wołanie młodych ludzi

Oprócz ojców synodalnych, do dyskusji zostali zaproszeni również młodzi ludzie. Wprawdzie nie mieli prawa udziału w głosowaniach, ale mogli podpowiadać, zwracać uwagę na problemy, z którymi się we współczesnym świecie spotykają. – Utkwiła mi w pamięci wypowiedź jednego z nich, młodego człowieka z Zachodu – wspomina biskup Marian. – Mówił, że jest dobrze sytuowany, że nie brakuje mu nic, ale ma oczekiwania, ma prośbę, brakuje mu świadków wiary. Do jego głosu przyłączyli się i inni młodzi ludzie. Oni rozumieją, że Kościół jest też grzeszny, że jego członkowie są grzesznikami, ale im bardzo brakuje doświadczenia świadków wiary. Oni chcą zobaczyć świadków wiary w Jezusa Chrystusa. Wręcz domagali się, żeby nie zostawać na słownych deklaracjach, ale zmienić to w czyn. Mówili tak o kapłanach, ale też o sobie, o młodych ludziach, którzy powinni być dumni z wiary w Jezusa Chrystusa. – Warto się nad tym głęboko zastanowić, czy nie jest tak, że tym, którzy w Polsce odeszli od Kościoła nie zabrakło właśnie tego świadectwa – pyta biskup Marian.

Młodzi męczennicy

Podczas synodu dyskutowano nie tylko nad stanem duchowym młodych ludzi, ale biskupi mogli poznać realia ich życia w różnych krajach świata. Niektóre relacje biskupów z krajów azjatyckich i afrykańskich były przygnębiające, wręcz wstrząsające. Np. świadectwa biskupów z Pakistanu, gdzie ginie wielu wyznawców Chrystusa. Przykładem nienawiści do chrześcijan jest proces Asi Bibi – skazanej praktycznie tylko za to, że jest chrześcijanką. Wprawdzie ostatnio została ułaskawiona, ale jej los nadal w tym kraju jest niepewny. – To jest obraz młodego człowieka, który tam żyje, któremu nie wolno wymówić nawet słowa Chrystus, bo to może doprowadzić go do skazania na śmierć – mówi biskup. Dyskutowano o młodych ludziach w kontekście ich prawa do edukacji, normalnego rozwoju. Ojcowie dawali przykłady olbrzymiej biedy młodych ludzi, mówili o prześladowaniach, o gwałtach i morderstwach, które są popełniane na młodych, i nie tylko, wyznawcach Jezusa. Dość powiedzieć, że na świecie co pięć minut ginie chrześcijanin.

Polska młodzież

Jaka jest polska młodzież? Biskup Florczyk starał się ją przedstawić jako wzór do naśladowania. – Mamy w Polsce młodzież, która odeszła od Chrystusa, taką która Go szuka, ale mamy też, i jest to duża grupa, świadków prawdziwej wiary. Mamy, czym się przed światem pochwalić – zauważa biskup – polska młodzież może być naszą wizytówką. Wspomnia, że kiedy po Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie leciał do Rzymu, w samolocie spotkał grupę młodych Włochów, którzy byli zachwyceni naszym krajem oraz młodzieżą, z którą się spotkali. Twierdzili, że czuli się w naszej ojczyźnie wspaniale. – Mamy wiele przykładów młodych ludzi, którzy się modlą i są świadectwem również dla osób starszych, to nasza przyszłość – mówi biskup.

Jan Paweł II i młodzież

W pierwszej wersji dokumentu posynodalnego zabrakło wspomnienia o św. Janie Pawle II, który kochał młodzież i wiele dla niej zrobił. – Dzięki naszym zabiegom, wystąpieniom poszczególnych ojców synodalnych rola Jana Pawła II, jako papieża, którego pontyfikat był szczególnie związany z młodzieżą została wpisana w ten dokument. Przywołaliśmy jego rolę w kształtowaniu postaw młodych ludzi i Jego osoba i nauczanie zostały zawarte w dokumencie podsumowującym synod – mówi bp Marian. Cenne były świadectwa niektórych biskupów. Jeden z nich pochodzący z Europy Zachodniej, dał świadectwo o tym, jak to właśnie dzięki postawie Jana Pawła II został uformowany. Jako młody człowiek jeździł na Światowe Spotkania Młodzieży, które zapoczątkował Papież Polak i dzięki temu, dzięki przykładowi żywej wiary Jana Pawła II zrodziło się w nim powołanie do kapłaństwa.

Być sercem z młodymi

– Posynodalny dokument końcowy wskazuje proste środki, zresztą jest to zbieżne z tym, o czym mówiłem w swoim wystąpieniu, że z ludźmi młodymi wystarczy być i ta obecność jest bardzo ważna. Być z nimi sercem i być duchem, z duchowością Jezusową. Młodym ludziom niekoniecznie trzeba na każdym kroku przypominać słowem o wierze i Jezusie, ale dawać świadectwo obecnością, swoim przykładem. Być z nimi i kierunkować ich na piękno świata, na piękno życia, które jest odsłonięte i zrealizowane przez Jezusa – mówi biskup Marian.

– Mam prośbę do osób starszych, do wszystkich, żeby każdy z nas zainteresował się młodym człowiekiem, nie omijał go, abyśmy wzięli odpowiedzialność za młodego człowieka. – Dzisiaj młodymi ludźmi muszą się zainteresować wszyscy: politycy, trenerzy sportowi, działacze, aktorzy, dziennikarze, wykładowcy na uniwersytecie, ponieważ takie będzie nasze jutro, jakie jest młode pokolenie. Dopóki wszyscy sobie nie uświadomimy, jak wielka na nas spoczywa odpowiedzialność za wychowanie dzieci i młodzieży do piękna, nasza przyszłość, przyszłość świata będzie zagrożona – podsumowuje biskup Florczyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Rodzina bł. ks. Jerzego Popiełuszki we Wrocławiu

2018-12-14 13:14

Marek Zygmunt

Marek Zygmunt

Obok licznie przybyłych członków dolnośląskiej „ Solidarności” na czele z przewodniczącym Zarządu Regionu Dolny Śląsk tego związku Kazimierzem Kimso, pocztów sztandarowych, parafian wzięli w niej udział przedstawiciele najbliższej rodziny ks. Jerzego : Jego brat z małżonką i siostra Teresa. Obecni byli także: wojewoda Paweł Hreniak i dolnośląski kurator oświaty Roman Kowalczyk.

Witając wszystkich uczestników Eucharystii proboszcz katedry ks. kan. Paweł Cembrowicz wskazał, że adwent roku 1981 po 13 grudnia przybrał wyjątkowy charakter, bo słowa proroka Izajasza „ Ja Twój Bóg ująłem Cię za prawicę mówiąc Ci nie lękajcie się, przychodzą Ci z pomocą nie bój się” stały się umocnieniem na tamte czasy. - Dziś widzimy, że te słowa są realizowane również w naszym czasie, napełniają nasze serca nadzieją na teraźniejszość i przyszłość, przygotowują nas na spotkanie z Panem Bogiem - stwierdził ks. Cembrowicz.

W homilii kapelan „ Solidarności” ks. Artur Szela zwrócił się w szczególny sposób do uczestników tragicznych wydarzeń stanu wojennego, osób internowanych. - Etos i ideały„ Solidarności”, które tamtego dnia próbowano przemocą Wam zabrać były i są dla Was wciąż ważne, stanowią drogowskaz życia, Waszej postawy wobec wyzwań i problemów. W taki dzień jak dzisiaj ożywa w Was pamięć tamtego czasu, kiedy to w zbrodniczy sposób usiłowano zamordować i zniewolić po raz kolejny naszą Ojczyznę, a jej dzieci oddać w niewolę, tym razem sowieckim okupantom. Z militarnego punktu widzenia byliście wtedy bez szans, ale jak się okazuje siła i przemoc jest niczym wobec miłości i sprawiedliwości, której wszyscy tak bardzo łaknęliście w tamtym czasie - stwierdził ks. Szela.

Przywołując obchodzoną w tym roku 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości kaznodzieja wskazał, że niepodległość jest także radością Kościoła, który od samego początku w naszej Ojczyźnie nieustannie i wytrwale pogłębiał budzącą się świadomość narodu, przenikał ją mocami nadprzyrodzonymi. Kościół do dziś prowadzi ludzi ku zbawieniu, ku zdolności, ku rozwojowi duchowemu.

Ks. Artur Szela wskazał dalej, że dzisiaj może już nie musimy walczyć o wolność, bo ją mamy. Ale przed członkami „Solidarności” stoją nowe wyzwania, nowe zadania,bo nie wypełniła ona jeszcze swojej historycznej misji i nie może zejść ze sceny politycznego życia, choć wielu chciałoby, żeby tak było. Dziś musicie walczyć o jedność w naszej Ojczyźnie, bo jej najbardziej nam brakuje. Zróbcie wszystko, aby jedność polskiego narodu wróciła do naszej Ojczyzny, pod jej dach, pod dach naszego Parlamentu, zakładów pracy, ale i niestety często też pod dach naszych domów, rodzin. „Solidarność:” jest i będzie, bo tak wiele jest jeszcze przed nią zadań. Nie zginie dopóki ideały oparte na Chrystusie i Jego Ewangelii będą zawsze żywe, zwłaszcza w sercach jej członków- podkreślił kończąc homilię ks. Artur Szela.

Przemawiając na zakończenie Mszy św. przewodniczący Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ "Solidarność" Kazimierz Kimso podkreślił m.in., „że tylko pod tym krzyżem, pod tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem. Wiemy też, że nie ma wolności bez "Solidarności", a dzień 13. grudnia w szczególny sposób nam o tym przypomina”.

W czasie Mszy św. Ksiądz Arcybiskup pobłogosławił obraz bł. ks. Jerzego Popiełuszki, który po Eucharystii zainstalowano przy Ołtarzu Męki Pańskiej w Kaplicy Mariackiej, zwanej także Kaplicą „Solidarności”. Rok temu dolnośląska „Solidarność” złożyła w niej relikwie bł. ks. Jerzego. Potem wszyscy  uczestnicy uroczystości mogli osobiście oddać hołd relikwiom bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bitwa o nadzieję - spotkanie Mężczyzn św, Józefa

2018-12-15 10:45

Andrzej Lewek

19 grudnia odbędzie się kolejne spotkanie otwarte Mężczyzn Świętego Józefa w Krakowie. W grudniu gościem będzie Maciej Sikorski wraz z teatrem EXIT. Podejmie ważny temat: "Bitwa o nadzieję" Bądźcie z nami 19 grudnia na żywo, lub na łączach internetowych przez stronę mezczyzni.net Gość specjalny: Maciej Sikorski wraz z teatrem EXIT mąż Aliny, ojciec 6 dzieci na ziemi i jednego w niebie. Instruktor teatralny, reżyser oraz twórca teatru Exit, w którym pracują osoby niepełnosprawne Środa 19 grudnia 2018 18:30 Msza Święta w kościele, po Mszy spotkanie w Kamieniołomie, Kraków – Podgórze, ul Zamoyskiego 2
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem