Reklama

Sklep sakralny

Zakony zbiorą dane statystyczne dt. nadużyć seksualnych wobec małoletnich

2018-10-11 17:48

pgo / Warszawa (KAI)

Gerhard Seybert/fotolia.com

Zakony zbiorą dane statystyczne dt. nadużyć seksualnych wobec małoletnich przez osoby zakonne - poinformował KAI o. Janusz Sok CSSR, przewodniczący Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce.

"Przełożeni zakonni włączają się w działania księży biskupów ws. ochrony małoletnich. Zgodnie z decyzją Konferencji Episkopatu Polski podjętą na 380. Zebraniu Plenarnym w Płocku również zakony zbiorą dane statystyczne dotyczące nadużyć seksualnych wobec małoletnich przez osoby zakonne." - zapowiada o. Janusz Sok CSSR w informacji przesłanej KAI.

Przewodniczący Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce zapewnia również, że "ochrona dzieci i młodzieży jest dla wszystkich zakonów priorytetem."

Tagi:
zakon

Święto polskich lazarytów

2018-07-04 11:10

Izabela Fac
Edycja przemyska 27/2018, str. IV-V

Jedno z najstarszych, a może najstarsze, zabytkowe miasto w Polsce – Przemyśl oraz dawna siedziba książąt Sapiehów – Krasiczyn gościły uczestników Kapituły Generalnej Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy. Wydarzenia w dniach 8-9 czerwca 2018 r. to kolejne ważne daty w najnowszej historii Zakonu. Obecny na nich był m.in. wielki mistrz zakonu Jan hrabia Dobrzensky z Dobrzenicz oraz kanclerz przeoratu Polski Jan Szmyd

Zdjęcia Archiwum Zakonu
Uroczystej Mszy św. z inwestyturą przewodniczy abp Józef Michalik

Wpięknej renesansowej kaplicy zamkowej w Krasiczynie 8 czerwca br. miała miejsce wigilia, czyli przygotowania do inwestytury. Podczas uroczystości trzy osoby zostały przyjęte do postulatu oraz trzy złożyły ślubowanie przed inwestyturą, natomiast członkowie zakonu odnowili śluby. O ośmiu błogosławieństwach i „antybłogosławieństwach” mówił do zebranych w kaplicy ks. Józef Bar, wikariusz Wielkiego Przeoratu Polski Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy. – Nie dziwmy się, że w oczach świata ewangeliczne błogosławieństwa bywają rozumiane opatrznie. Może to być nawet przeciwieństwo tego, co słyszeliśmy przed chwilą: „Głupi są ubodzy w duchu, bo do nich nigdy nie będzie należeć żadne królestwo. Głupi są ci, którzy się smucą, bo na tym świecie liczy się radość i przyjemność. Głupi są cisi i pokorni, bo słabi nigdy nie mają racji” – mówił ks. Józef Bar. – Szokuje nas taka interpretacja kazania na Górze? – pytał zebranych. – Pewnie trochę tak, ale przecież nie jest ona daleka od życia. Pomimo wszystko, jako członkowie czy kandydaci do Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza, próbujmy siać okruchy dobra. Na zakończenie przytoczył piękne słowa św. Matki Teresy z Kalkuty, które są jakby mottem działalności członków zakonu: „Dawaj z siebie ile możesz, a często powiedzą ci, że to za mało, mimo to dawaj z siebie wszystko. Widzisz, w ostatecznym rachunku liczy się tylko to, co działo się między tobą a Bogiem”.

Godność i odwaga

W drugim dniu miała miejsce Kapituła Generalna, na którą przybył bp Stanisław Jamrozek. Podczas kapituły zebrani wysłuchali sprawozdań z działalności Komandorii Podkarpackiej i Kujawsko-Pomorskiej, sprawozdania finansowego; mówiono także o planach, kierunkach działań, regulacjach zakonnych, projektowanym odznaczeniu. Kapituła była dla wszystkich obecnych momentem spotkania, wymiany doświadczeń, rozmowy, poczucia jedności w prowadzonych działaniach.

Po południu przed kościołem pw. św. Teresy, czyli Ojców Karmelitów, pojawiły się postacie w charakterystycznych płaszczach z zielonymi krzyżami oraz kobiety z koronkowymi mantylkami na głowie i słychać było zakonne pozdrowienie: Atavis et Armis – „przez przykład poprzedników i tradycję oręża”. Oznaczało to święto lazarytów. Miała tu miejsce uroczysta Msza św. z inwestyturą, a oprawę muzyczną zapewnił Archidiecezjalny Chór „Magnificat”. Koncelebrze przewodniczył abp Józef Michalik, który także wygłosił homilię.

– Zakon już w samej nazwie ma wskazanie, że ma być rycerski. Co to znaczy rycerski? Rycerski to może być również solidarny – mówił – a rycerski w staropolskim języku oznaczało godność, odwagę, to był ktoś, kto budził zaufanie. Ma być szpitalny – podkreślał abp Józef Michalik – czyli także w staropolskim języku lazaret, co nawiązywało do św. Łazarza, do jego postaci. No i oczywiście ma być to zakon, a zakon ma pewne reguły, gdzie obowiązuje czas przygotowania. Także ten zakon ma swoje zasady, ma swoje reguły, wymagania duchowej formacji, ma symbol zielonego krzyża – mówił abp Józef Michalik. Podkreślał, że obecna w kolorystyce zakonu zieleń to kolor Ducha Świętego i apelował, aby pamiętać o modlitwie do Niego. Wskazywał też, że w dzisiejszych czasach trzeba często bronić ludzi przed nimi samymi, człowieka trzeba bronić przed utratą rozumu, rozumu odważnego, który patrzy na świat nie tylko dzisiejszą chwilą, ale przyszłością. – Trzeba bronić świat przed utratą sumienia i utratą zbawienia, bo to z tego ograbia się człowieka. I dlatego potrzebne są ziarna, te grupy, te ogniska ludzi, którzy potrafią zająć stanowisko wobec utraty podstaw chrześcijańskich przez niektóre kultury, co może także grozić polskiej kulturze. Dlatego trzeba docenić, że świeccy i duchowni chcą robić coś więcej, kiedy angażują własne życie dla braci. Współczesny Kościół potrzebuje nowych świętych i wasz zakon pod patronatem św. Łazarza ma dążyć do bliskości z Panem Jezusem – mówił abp Józef Michalik.

Inwestytura

Podczas Eucharystii trzech postulantów – siostra i dwóch braci – otrzymało płaszcze zakonne, stając się tym samym członkami zakonu, wręczono też awanse na wyższe rangi i odznaczenia. Ksiądz Arcybiskup poświęcił także ikonę przedstawiającą św. Łazarza, która zawiśnie w kaplicy Centrum Hospicyjno-Opiekuńczego Betania w Przemyślu. Tradycyjne po Mszy św. miało miejsce wspólne zdjęcie na schodach kościoła Karmelitów.

Goście i przedstawiciele obu Komandorii zwiedzili także Arboretum i Zakład Fizjografii w Bolestraszycach oraz spotkali się z wolontariuszami skupionymi wokół Zakonu. Ważnymi momentami były także spotkania z abp. Józefem Michalikiem oraz prezydentem Przemyśla Robertem Chomą. W kapitule i uroczystościach wzięli udział przedstawiciele Komandorii Kujawsko-Pomorskiej, Podkarpackiej oraz Delegatury Zamojskiej.

Kapituła i inwestytura dla wszystkich zaangażowanych w działalność Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy, jego członków i sympatyków, stały się impulsem do dalszej działalności. Działalności nie zawsze w łatwych okolicznościach, ale dającej poczucie, że żyjemy nie tylko dla siebie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Jędraszewski rozmawiał z wiernymi o państwie i Kościele

2018-10-19 10:13

Joanna Folfasińska/ archidiecezja krakowska / Kraków (KAI)

„Dialogi z Arcybiskupem” – spotkanie wiernych z abp. Markiem Jędraszewskim odbyło się w kościele Matki Bożej Różańcowej na Piaskach Nowych w Krakowie. Temat spotkania brzmiał: „Stulecie niepodległości. Kościół a państwo. Relacje.”

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Dialogi rozpoczęły się od krótkiej modlitwy i prezentacji sondy ulicznej, w której przechodnie odpowiadali na pytanie o relacje pomiędzy Kościołem i państwem. Większość odpowiedzi sugerowała ich rozdział. Pojawiały się również głosy, w których respondenci zaznaczali, że Kościół powinien mieć wpływ na to, co się dzieje w państwie, ponieważ początek istnienia naszego kraju na arenie międzynarodowej łączy się nierozerwalnie z religią. Arcybiskup, komentując nagrany materiał, zwrócił uwagę, że Sobór Watykański II, mówiąc o relacjach pomiędzy państwem i Kościołem, podkreśla ich autonomiczny charakter.

– Pojawia się tu pytanie, na jakiej zasadzie ma opierać się ten rozdział. Może to być wrogość: walka z Kościołem. Tak było w czasach komuny i wynikało z fundamentów marksizmu, dla którego religia to opium (…) Podobnie walczono z Kościołem w czasach hitlerowskich w Niemczech (…) Pierwszym europejskim przykładem, w którym wrogo oddzielono państwo od Kościoła była Wielka Rewolucja Francuska z 1789 roku.

Rozdział państwa i Kościoła może mieć również charakter obojętności, kiedy państwo przyjmuje do wiadomości, że Kościół istnieje, ale traktuje go jak jedną z wielu instytucji. Trzecim modelem – zalecanym przez Sobór Watykański II – jest autonomia, która opiera się na współpracy wszędzie tam, gdzie chodzi o wspólne dobro np. w szkolnictwie, czy w systemie wartości, który gwarantuje poprawne życie społeczne. Pisał o tym Jana Paweł II w encyklice „Centesimus annus” z 1991, w której zaznacza, że jeśli demokracja nie będzie oparta na trwałych wartościach, łatwo może przekształcić się w państwo totalitarne. Metropolita, za papieżem Benedyktem XVI, powtórzył, że współcześnie bardzo często dochodzi do sytuacji „dyktatury mniejszości”. – Demokracja obraca się przeciwko społeczeństwu, gdy nie ma trwałych wartości. – podsumował.

Arcybiskup przywołał wydarzenia z Włocławka, gdzie w okolicy tamy na Wiśle znaleziono ciało ks. Popiełuszki. Władze komunistyczne karały wtedy księży, którzy podczas homilii przypominali o V przykazaniu Dekalogu. – Misją Kościoła jest głoszenie Ewangelii, a więc pewnego systemu wartości. Trzeba, aby Kościół stał się znakiem sprzeciwu dla zła, a nawet stał się Kościołem Męczenników, jeśli chodzi o obronę Ewangelicznych wartości.

Przypomniał, że kiedy w 1920 r. do Warszawy zbliżały się wojska bolszewickie, wszystkie przedstawicielstwa dyplomatyczne opuściły Polskę. W stolicy został tylko ówczesny Nuncjusz Apostolski, a późniejszy papież Pius XI, który kilka lat przed wybuchem II wojny światowej krytykował w swoich encyklikach komunizm i Hitlera.

Po krótkim wstępie, arcybiskup odpowiedział na kilka pytań, które nadesłano drogą internetową. Pierwsze z nich dotyczyło sposobu pomocy w diecezji osobom homoseksualnym. Metropolita odpowiedział, że człowiek jest osobą duchowo – cielesną, a sfera biologiczna określa go jako kobietę i mężczyznę ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu. Dodał, że nie można zgodzić się ze stwierdzeniem, że życie według zasad homoseksualnych jest czymś dobrym.

Drugie pytanie odnosiło się do ekskomuniki. Pytający chciał wiedzieć, czy Kościół wykazuje się brakiem odwagi, nie nakładając ekskomuniki na niektórych polityków, którzy przystępują do Komunii św. i publicznie opowiadają się za aborcją? Arcybiskup nazwał taką postawę „gorszącą niekonsekwencją” i wyjaśnił, że ekskomunika byłaby sprzeczna z duszpasterską troską. – Zawsze najłatwiej coś przeciąć raz na zawsze, a trudniej przywrócić jedność (…) Myślę, że nikt w Polsce nie uważa, że Kościół lekceważy sprawę aborcji i milczy w tej kwestii. Kościół w Polsce jest pod tym względem bardzo jednoznaczny i w sposób pozytywny odróżnia się od innych.

Podczas spotkania pojawiło się pytanie o dotacje państwowe dla Radia Maryja i wątpliwość, czy Kościół nie traci na tym wizerunkowo? Metropolita odniósł się przede wszystkim do kwestii wizerunku Kościoła. Podkreślił, że trzeba wziąć pod uwagę to, jakimi kryteriami posługuje się jednostka, chcąc, żeby wizerunek Kościoła był jak najbardziej popularny wśród ludzi. Zaakcentował fakt, że Kościoła nie można zamknąć w zakrystii.

Kolejny pytający chciał wiedzieć, czy katolicki nacjonalista popada w herezję? Arcybiskup zapytał, czy samą herezją nie jest już sformułowanie „katolicki nacjonalista”? Katolik, to ktoś związany z Kościołem katolickim, powszechnym, tzn. otwartym na każdego. – Jak katolik ma być nacjonalistą, czyli człowiekiem, który uważa, że jego naród jest najważniejszy a inne są gorsze? (…) To jest coś, co jest wewnętrznie sprzeczne – katolik, który jest nacjonalistą. Arcybiskup odwołał się do nauczania Jana Pawła II, który w książce „Pamięć i tożsamość” wprowadził rozróżnienie między nacjonalizmem a patriotyzmem, rozumianym jako miłość do własnego kraju, kultury i tradycji z równoczesną świadomością bogactwa innych narodów. Przypomniał pierwszą pielgrzymkę papieża po upadku komunizmu i jego przemówienie w Kielcach, dotyczące V przykazania Dekalogu. Papież przerwał odczytywaną z kartki homilię i dobitnie oznajmił, że on nie może milczeć, ponieważ Polska jest także jego Ojczyną.

Następne pytania kierowali do arcybiskupa, zgromadzeni w Kościele wierni. Jeden z nich prosił o przypomnienie roli trzech wielkich postaci – kard. Aleksandra Kakowskiego, kard. Adama Sapiehy i prymasa Augusta Hlonda w budowaniu polskiego Kościoła i naszej narodowej tożsamości. Metropolita przypomniał o jeszcze innej postaci, która wniosła niebagatelny wkład w dzieje Kościoła i Polski – o kardynale Edmundzie Dalborze, pierwszym prymasie Polski po wyzwoleniu. Arcybiskup przywołał również osobę ks. Ignacego Skorupki, którego śmierć stała się jednym z symboli Bitwy Warszawskiej. Dzięki zgodzie kard. Kakowskiego, został on Kapelanem Wojska Polskiego. Metropolita podzielił się wspomnieniami, które przekazała mu jego mama. W momencie wybuchu wojny, kardynał Hlond obiecywał Poznaniakom, że zostaje z nimi i będzie ich wspierał w tym trudnym czasie. Kiedy polski rząd, znając jego autorytet, poprosił go o wyjazd do Watykanu, gdzie miał bronić sprawy polskiej, mieszkańcy Poznania nie kryli smutku. W 1944 r. kardynał został aresztowany przez Gestapo i przedstawiono mu propozycję powrotu po Poznania, którego ceną miała być pochwała Hitlera. Kardynał Hlond kategorycznie odmówił. Arcybiskup przypomniał, że ogromną zasługą kardynała było wprowadzenie na Ziemiach Odzyskanych polskiej administracji i struktur Kościoła katolickiego. Dzięki temu, przebywający na ziemiach zachodnich Polacy nie podzielili losu mieszkańców NRD i znaleźli wsparcie w mieszkających tam duchownych. Kolejne pytanie odnosiło się do artykułu 82. Konstytucji RP, w którym jest mowa o tym, że obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne. Pytająca chciała wiedzieć, czy zapis ten w takim samym stopniu obejmuje arcybiskupa i każdego polskiego obywatela, zwłaszcza młodych ludzi, którzy wypowiadali się w odtworzonej na początku spotkania sądzie ulicznej? Pytająca zacytowała słowa Jana Ignacego Paderewskiego: „Święta sprawa Ojczyzny nas wzywa! By przyszły ład, jaki zapanuje na świecie, opierał się nie na gwałcie i sile, lecz na zasadach nauki Chrystusa, na sprawiedliwości i na zgodnym współżyciu wielkiej rodziny wolnych narodów.” Metropolita przypomniał, że Paderewski jest dla Poznania symbolem walki o wolność i zaczynem powstania wielkopolskiego. Powiedział, że podziela niepokój rozmówczyni w związku z, zawartymi w ulicznej sondzie, wypowiedziami młodych. Jego zdaniem, jest to spowodowane bezrefleksyjną nauką historii. – Nie musimy się przekonywać, zwłaszcza teraz, kiedy obchodzimy 40-lecie wyboru kardynała Karola Wojtyły na papieża, że to, co się dokonało w minionych latach, w dużej mierze zawdzięczamy właśnie jemu, bo on miał siłę i moc ducha, by upominać się o Polskę i uczyć Polaków, jak należy żyć i wybierać.

Zauważył, że Polacy nie zawsze słuchali Ojca Świętego i niejednokrotnie podejmowali złe wybory. Dodał, że od wieków istniało i nadal istnieje niebezpieczeństwo zakłamania historii, ale on – dzięki rodzicom i mądrym wychowawcom – poznał prawdziwą historię Polski, w której wielcy Polacy – świeccy i duchowni – zajmują właściwe dla siebie miejsce.

Obecny na spotkaniu salezjanin pytał arcybiskupa, co sądzi o duszpasterskiej działalności w środowiskach nacjonalistycznych, a także o akcjach, organizowanych przez Młodzież Wszechpolską, ONR i środowiska kibicowskie? Chciał również wiedzieć, co metropolita uważa o odniesieniach Młodzieży Wszechpolskiej do nauczania kard. Wyszyńskiego i jego podejścia do nacjonalizmu.

Arcybiskup odpowiedział, że kard. Wyszyński rozumiał nacjonalizm w inny sposób niż ma to miejsce dziś. Jego rozumienie nacjonalizmu pokrywa się ze współczesnym pojmowaniem patriotyzmu. Odnosząc się do kwestii kibiców, zaznaczył, że wielu z tych, których zna, może określić mianem prawdziwych patriotów. Dodał, że kiedy odwiedzał groby swoich rodziców, widział „kiboli”, którzy kwestowali na renowację grobów dla powstańców wielkopolskich. – Trzeba bardzo uważać z różnymi inwektywami, rzucanymi w przestrzeń publiczną. Można niekiedy przesadzić, zranić albo dać fałszywy obraz dość złożonej rzeczywistości.

Arcybiskup stanowczo odciął się od haseł ksenofobicznych i tych, które wbrew Ewangelii, godzą w godność drugiego człowieka.

Padło również pytanie o zasadność umieszczania na szatach liturgicznych symboli państwowych i udostępnianie ambony politykom. Metropolita zauważył, że ambona powinna być miejscem, które pełni wyłącznie liturgiczną funkcję. Kwestia ozdabiania szat i naczyń liturgicznych jest dyskusyjna i zależy od wyczucia i dobrego smaku.

Ostatnie pytanie skoncentrowało się na wpływie państwa polskiego na rozwój Kościoła w Polsce w ostatnich 30 latach. Arcybiskup przypomniał o porozumieniu między władzami państwowymi a kościelnymi, jakie miało miejsce przed czerwcowymi wyborami w 1989 r. Mówił także o tym, że w 1993 r. podpisano konkordat ze Stolicą Apostolską, a ustawa o wyrażeniu zgody na ratyfikację umowy z Watykanem została uchwalona dopiero w 1998 r. „Dialogi” to cykl tematycznych spotkań arcybiskupa Marka Jędraszewskiego z wiernymi, ale także ze wszystkimi zainteresowanymi. To okazja do rozwiania wątpliwości i lepszego poznania Kościoła oraz jego Pasterza. Spotkania rozpoczynają sondy uliczne na wybrany w danym miesiącu temat, a następnie metropolita odpowiada na pytania – zarówno te, które zostały wcześniej nadesłane i te, które zadawane są na bieżąco. Wszystkie informacje na temat czasu, miejsca i tematyki kolejnych dialogów znaleźć można na stronie dialogi.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na swojego patrona wybrali św. Jana Pawła II

2018-10-19 12:53

Anna Majowicz

W Polsce działa ok. 1,5 tys. szkół i przedszkoli, którym patronuje św. Jan Paweł II. W Archidiecezji Wrocławskiej do tej pory było ich 25. Wczoraj do zacnego grona dołączyła kolejna – Publiczna Szkoła Podstawowa w Kuropatniku.

Archiwum Szkoły Podstawowej w Kuropatniku
Ceremoniał przekazania uczniom sztandaru szkoły

Uroczystość nadania szkole im. św. Jana Pawła II rozpoczęła Msza św., której w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny przewodniczył abp Józef Kupny. W homilii metropolita wrocławski zaznaczył, że wybierając na patrona św. Jana Pawła II, szkoła bierze na siebie odpowiedzialność wdrażania w pracy dydaktyczno-wychowawczej wartości, zasad i nauki Papieża Polaka. - Być dobrym kolegą, koleżanką to znaczy żyć na co dzień w prawdzie i czynami potwierdzać naukę Jana Pawła II – nauczał Pasterz Kościoła wrocławskiego.

Po zakończonej Eucharystii, w procesji z pocztem sztandarowym, udano się do budynku szkoły, gdzie w holu na parterze odsłonięto tablicę pamiątkową z okazji nadania szkole imienia. Po części oficjalnej i przemówieniach gości zaprezentowano montaż słowno-muzyczny poświęcony Patronowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem