Reklama

Kaja Godek: posłowie boją się zająć projektem "Zatrzymaj aborcję"

2018-10-10 13:55

lk / Warszawa (KAI)

Artur Stelmasiak
Konferencja prasowa przed Sejmem

Być może gwarancja inicjatywy obywatelskiej w Polsce ma charakter wyłącznie iluzoryczny. Mrożenie projektu "Zatrzymaj aborcję" przez wiele miesięcy w komisji wskazuje, że posłowie boją się zająć tym tematem - uważa Kaja Godek, pełnomocniczka Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję".

Komitet złożył w środę pisemny wniosek do Prezydium Sejmu w sprawie interpretacji regulaminu Sejmu. Obrońcy życia mają wątpliwości, czy komisja polityki społecznej i rodziny nie stosuje parlamentarnej obstrukcji poprzez opóźnianie prac nad obywatelskim projektem zmierzającym do zniesienia dopuszczalności aborcji eugenicznej.

Zarzuty Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej dotyczą opieszałości specjalnej podkomisji sejmowej, powołanej do rozpatrzenia projektu "Zatrzymaj aborcję". Powstała ona w lipcu, ale do tej pory nie zebrała się na oficjalnym posiedzeniu ani razu.

"Trudno mi jest dzisiaj ocenić, kiedy będzie znany termin, bo nie uzgodniłem tego jeszcze z członkami komisji" - powiedział KAI w środę poseł Grzegorz Matusiak, przewodniczący podkomisji. - Trzeba cierpliwie poczekać - dodał.

Reklama

Zdaniem Kai Godek, która spotkała się z dziennikarzami przed Biurem Podawczym Sejmu RP, dzisiaj "nic nie stoi na przeszkodzie, by uchwalić ustawę "Zatrzymaj aborcję" i wykreślić jeden śmiercionośny punkt z obecnie obowiązującej ustawy aborcyjnej".

Działacze pro-life od trzech miesięcy starają się o spotkanie z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim. Chcą porozmawiać o tym, jak projekt "Zatrzymaj aborcję" był procedowany do tej pory jak i będzie procedowany w przyszłości. - Niestety przez trzy miesiące przedstawiciele inicjatywy obywatelskiej, pod którą podpisało się milion Polaków, nie mogą doprosić się marszałka Sejmu o krótkie spotkanie - powiedziała Godek.

W pisemnym wniosku obrońcy życia pytają władze Sejmu, czy podtrzymują one zdanie, że sejmowa podkomisja została powołana zgodnie z regulaminem i czy jej powstanie było uzasadnione.

"Nabieramy przekonania, że być może gwarancja inicjatywy obywatelskiej w Polsce ma charakter wyłącznie iluzoryczny. Przegłosowanie projektu w pierwszym czytaniu, wrzucenie go do komisji i mrożenie go wiele miesięcy wskazuje na to, że posłowie boją się zająć tym tematem" - mówiła Kaja Godek.

Jak dodała, pojawiają się informacje, że "posłowie źle się czują z tym, że domagamy się uchwalenia tego projektu". - Chcę podkreślić, że będziemy się tego domagać, dlatego że na jednej szali mamy komfort polityków, a na drugiej szali mamy życie niewinnych ludzi. I my zawsze staniemy po stronie życia niewinnych ludzi - zaznaczyła.

Zdaniem Kai Godek, źle się też stało, że projektem "Zatrzymaj aborcję" posłowie nie zajęli się zimą i wiosną tego roku. Teraz bowiem nastał czas kampanii i łatwo usłyszeć zarzuty, że kwestia aborcji staje się ponownie elementem gry przedwyborczej. - Dawno nic byśmy już nie mówili, gdyby ta sprawa była załatwiona kilka miesięcy temu - dodała Kaja Godek.

"Mamy sytuację, w której polskie społeczeństwo dorosło do ochrony życia, zebrało blisko milion podpisów pod tą inicjatywą. Mamy deklarację prezydenta, który chce podpisać tę ustawę i mamy parlament, który jest wąskim gardłem, nie zwraca się ku obywatelom, tylko zajmuje się innymi sprawami. One są również ważne, ale pamiętajmy, że kwestia ochrony życia i zakazu zabijania dzieci jest absolutnie podstawowa" - powiedziała Godek.

Tagi:
Zatrzymaj aborcję

Terlikowski: PiS nie różni się od PO ws. aborcji

2018-11-29 12:37

źródło: www.facebook.com

Rolą obrońców życia i Kościoła nie jest robienie dobrze partii władzy. Temat ten będzie zatem wracał, jako wyrzut sumienia, jako poważny zarzut, ale także jako mocny argument, że na razie brak dowodów na to, że PiS jakoś zasadniczo różni się od PO w sprawie zakazu aborcji - uważa Tomasz Terlikowski.

Artur Stelmasiak

Terlikowski opublikował wpis na facebooku, w który dziękuję abp Stanisławowi Gądeckiemu za słowa, które powiedział w wywiadzie dla "Niedzieli" ws. poparcia dla 79. posłów, którzy wystosowali do prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Publicysta ostro skrytykował postawę kierownictwa PiS w tej sprawie. - Rolą obrońców życia i Kościoła nie jest robienie dobrze partii władzy. Temat ten będzie zatem wracał, jako wyrzut sumienia, jako poważny zarzut, ale także jako mocny argument, że na razie brak dowodów na to, że PiS jakoś zasadniczo różni się od PO w sprawie zakazu aborcji - pisze Terlikowski.

Publikujemy cały wpis:

Często krytykuję polskich hierarchów. Ale tym razem, pod tą opinią, podpisuje się wszystkimi swoimi kończynami. I dziękuję arcybiskupowi Stanisławowi Gądeckiemu za to, że tak jasno postawił sprawę. Taka jest właśnie rola Kościoła, by pewne kwestie stawiać jednoznacznie. Niezależnie od tego, kto rządzi.

To, że niepełnosprawne dzieci nadal są zabijane to już odpowiedzialność tej władzy. – Już ponad rok czekamy na orzeczenie w najważniejszej sprawie, która jest w Trybunale. To nie wystawia najlepszej opinii na temat tej reformy. Jednocześnie zastanawiające są słowa rzecznik prasowej PiS Beaty Mazurek, która mówi, że grupa tych zatroskanych posłów wywiera presję na Trybunał. W ten sposób próbuje się zdezawuować słuszny apel dużej grupy posłów - mówił w rozmowie z tygodnikiem „Niedziela” arcybiskup. I dodawał: „Wycofanie się PiS z tej obietnicy byłoby wielkim wyrzutem sumienia, który będzie miał dla nich złe skutki. Przecież także pod projektem Kai Godek #ZatrzymajAborcję podpisało się aż 830 tys. osób i tego głosu nie można od tak sobie zlekceważyć. Kolejne tysiące pracowało nad tym projektem przez długi czas. Oni wszyscy są coraz bardziej zniecierpliwieni i rozczarowani”.

Sam arcybiskup zwraca uwagę na rozczarowanie wyborców, ale… są istotniejsze kwestie: duchowe i moralne. Z punktu widzenia posłów PiS-u, oczywiście tych wierzących, bo o innych nie mówię, istotniejsze jest to, co obecnie myśli o nich Bóg. Czy On jest czy nie jest rozczarowany ich postawą. 79 sygnatariuszy listu ratuje swój honor i swoje dobre imię, ale co z resztą? Czy ich życie ludzkie nie obchodzi? Czy są katolikami jedynie z nazwy? To są pytania, które wprost stawia także arcybiskup. - Nie można zostawiać sumienia za drzwiami swojego gabinetu politycznego, bo byłaby to schizofrenia. Niewątpliwie ochrona życia jest najważniejszą kwestią osobistego sumienia osób, które o tym decydują - podkreśla. – Z pewnością jest to sprawdzian do jakiego stopnia obietnice polityczne są traktowane poważnie przez ludzi, którzy je składają - dodaje.

I nie przekonuje mnie argument, że to zły moment polityczny. PiS miał dobry moment. Aborcja, choćby tylko eugeniczna mogła być zakazana trzy lata temu. Nic nie stało na przeszkodzie. Mogła być zakazana rok temu. Protesty by były, przetoczyłyby się, a teraz co najwyżej kilkanaścioro wariatów chodziłoby z parasolkami i napisami „Aborcja” na koszulkach. A PiS miałby, czysto politycznie, przynajmniej w tej sprawie chronione tyły. Ale wtedy tego nie zrobiono. I dlatego teraz temat będzie wracał. Że będzie to szkodzić PiS-owi? Sam sobie będzie on winien. Rolą obrońców życia i Kościoła nie jest robienie dobrze partii władzy. Temat ten będzie zatem wracał, jako wyrzut sumienia, jako poważny zarzut, ale także jako mocny argument, że na razie brak dowodów na to, że PiS jakoś zasadniczo różni się od PO w sprawie zakazu aborcji. Owszem może nie wprowadzi zgody na niego, ale chronić dzieci niepełnosprawnych nie zamierza. Chciałbym się mylić, ale dowiedzenie mi tego wymaga dowodów. Dowodów, czyli choćby orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Orzeczenia, które - jak ćwierkają ptaszki w różnych miejscach - jest już gotowe, tylko wciąż brakuje woli politycznej, by ogłosić wyrok TK. Woli, która nie płynie z Sądu, ale z zupełnie innego miejsca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Próba podpalenia samochodu wojskowego przy Watykanie

2018-12-11 19:29

ts / Rzym (KAI)

W Rzymie doszło do próby podpalenia samochodu wojskowego. Według lokalnych mediów internetowych, do stojącego przy Watykanie transportera podbiegł mężczyzna i oblał tylne koła łatwopalną substancją. Zanim zdążył podpalić, został zatrzymany przez żołnierzy i oddany w ręce policji.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Transporter należał do jednostki wojskowej, której zadaniem – w ramach operacji „bezpieczne ulice” – jest ochrona Rzymu przed zamachami. Atak miał miejsce ok. 150 m od Bramy św. Anny – głównego wejścia do Watykanu.

Według dostępnych informacji, sprawcą był 45-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Nie wiadomo, jakimi motywami się kierował. Media podejrzewają, że człowiek ten cierpi na problemy psychiczne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Para Prezydencka zachęca do udziału w akcji Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom

2018-12-12 14:55

pgo, prezydent.pl, Caritas Polska / Warszawa (KAI)

"Zachęcamy do udziału w Wigilijnym Dziele Pomocy Dzieciom. Ta akcja umacnia w nas poczucie wspólnoty – podobnie jak wtedy, gdy wywieszaliśmy biało-czerwone flagi i śpiewaliśmy hymn państwowy" - powiedział prezydent Andrzej Duda. Razem z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą na specjalnym filmie zachęcają do udziału w akcji, którą Caritas Polska organizuje po raz 25.

Jakub Szymczuk/KPRM

Para prezydencka na specjalnym filmie umieszczonym na oficjalnej stronie Prezydenta RP zachęca do udziału w akcji Caritas Polska Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom.

Prezydent Duda podkreślił, że przeżywamy właśnie wyjątkowy dla Polaków czas – 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. "Wspólnie radujemy się z wolności. I wiemy, że oznacza ona odpowiedzialność za los całej wspólnoty narodowej, w tym także solidarność z bliźnimi. Czekając na Święta, pamiętajmy więc o tych, którzy zawsze potrzebują naszej troski – o dzieciach i młodzieży, zwłaszcza z uboższych rodzin" - dodała Agata Kornhauser-Duda.

"Właśnie teraz możemy zrobić coś ważnego, aby wesprzeć naszych najmłodszych rodaków. Caritas już po raz 25. organizuje akcję Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Rozprowadza miliony świec, które zapłoną w polskich domach" - zaznaczył prezydent. Dzięki sprzedaży świec wiele dzieci będzie mogło wyjechać na zimowiska i letnie kolonie, a wielu chorych otrzyma pomoc na realizację leczenia i rehabilitacji.

"Zachęcamy do udziału w Wigilijnym Dziele Pomocy Dzieciom. Ta akcja umacnia w nas poczucie wspólnoty – podobnie jak wtedy, gdy wywieszaliśmy biało-czerwone flagi i śpiewaliśmy hymn państwowy" - dodał prezydent Duda.

Pierwsza Dama zauważyła, że okazywanie serdecznych uczuć i udzielanie praktycznego wsparcia osobom będącym w potrzebie to także wyraz naszego patriotyzmu i solidarności. "Niech zatem ciepło i blask świec Caritasu wypełnią nasze domy i serca. Bądźmy solidarni, cieszmy się razem wolną Ojczyzną i błogosławieństwem Bożego Dziecięcia" - zakończył Prezydent RP.

Pomysł Wigilijnej Świecy Caritas zrodził się w 1993 r. w ośrodku pomocy dzieciom niepełnosprawnym w Rusinowicach. Rok później światło świecy zajaśniało na stołach w całej Polsce. Od 19 lat Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom jest ekumenicznym dziełem tworzonym wspólnie przez Caritas Kościoła katolickiego, Diakonię Kościoła ewangelickiego i Eleos Kościoła prawosławnego.

Akcję można wesprzeć nabywając świece Caritas, których dystrybucja odbywa się w grudniu w parafiach i Caritas diecezjalnych na terenie całego kraju. Można również wysłać SMS o treści WIGILIA pod numer 72052 (koszt: 2,46 z VAT) lub dokonać wpłaty na konto Caritas Polska z dopiskiem „Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem