Reklama

Kard. Ravasi: Kościół musi uczyć się języka młodych

2018-10-07 17:40

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Wojciech Łączyński

Jednym z tematów poruszanych w czasie wystąpień synodalnych jest nowy język komunikacji używany przez ludzi młodych szczególnie poprzez social media. „Ten język ma swój sposób wyrażania się, stąd jest rzeczą konieczną, aby go poznać” – uważa przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury.

Kard. Gianfranco Ravasi przyznał, że ten nowy sposób komunikowania się młodych jest bardzo rozpowszechniony. Dodał, że choć język nowych mediów tworzy więzi międzyludzkie, to jednak różnią się one bardzo od tych tradycyjnych.

„Kościół musi nade wszystko uznać, że obok tradycyjnego języka komunikacji istnieje także nowy język, nowy sposób komunikowania się, który nie wyklucza tego używanego, ale na pewno wśród młodych jest dominujący. Jest to język informatyki. Ten sposób wyrażania się, podobnie jak i inne, ma swoje ograniczenia i to bardzo poważne. Dzieje się tak do tego stopnia, że mówi się w sposób wyraźny o swego rodzaju przesadnym używaniu go. Pomyślmy na przykład o tzw. fake newsach, albo o przemocy w sieci: witryny internetowe stają się niejednokrotnie czymś przerażającym, ponieważ człowiek nie jest już więcej w normalnym świecie słowa, znaczenia, przesłania, ale jest całkowicie pochłonięty przez nowy horyzont” - zauważył hierarcha.

Reklama

Zdaniem watykańskiego hierarchy obok tych zagrożeń istnieją także pozytywne elementy tego języka: jest on bogatszy, ilość informacji jest większa. Dlatego przesłanie ewangeliczne powinno także wyrażać się tą nową drogą, używając nowego języka komunikacji.

Tagi:
Synod o młodzieży

Abp Gądecki: z optymizmem oczekuję na dokument końcowy synodu

2018-10-21 18:00

pb (KAI Rzym) / Rzym

Po zakończeniu dyskusji nad trzema częściami Instrumentum laboris – dokumentu roboczego zgromadzenia Synodu Biskupów nt. młodzieży, rozpoczyna etap prac nad jego dokumentem końcowym. Abp Stanisław Gądecki z optymizmem oczekuje finalnych efektów obrad synodalnych.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

W rozmowie z KAI metropolita poznański wskazał, że tekst dokumentu końcowego „jest ponoć już gotowy”. Musi on teraz uwzględnić propozycje, które zostały przedstawione w czasie dyskusji nad Instrumentum laboris.

– Nie ma takiej możliwości, żeby uwzględnić je wszystkie. Zazwyczaj włącza się do dokumentu końcowego jakąś syntezę cenniejszych uwag, które zostały wniesione i z tego powstaje nowa jakość. Jak dokument będzie wyglądał, trudno więc jeszcze powiedzieć. Uważam, że nie może on zasadniczo uciec od głównych linii, które zostały wytyczone przez Instrumentum laboris. Jest na pewno możliwość jakiegoś ich doskonalenia, poszerzenia czy pogłębienia, natomiast trudno byłoby mi sobie nawet wyobrazić, żeby teraz nagle przygotowano dokument w tenorze całkowicie odmiennym od zaproponowanego w Instrumentum laboris. Chociaż zawsze istnieje możliwość podkreślenia czegoś, co zostało przedstawione w propozycjach ojców synodalnych – wyjaśnił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Dodał, że „wszystko będzie potem poddane pod głosowanie i to, co nie jest przyjęte przez Kościół powszechny, przez wszystkie kontynenty, będzie musiało odpaść”. – Trudno przypuszczać, że to, co jest nie do przyjęcia na przykład w Afryce (a Afrykanie stanowią poważną część tego zgromadzenia), zostanie przyjęte przez 268 członków synodu – zauważył hierarcha. Podkreślił, że „to, wokół czego nie ma zgody wśród ojców synodalnych jest korygowane i zasadniczo nikt nie prze do sformułowań, które odpowiadałyby tylko części ojców”. Dlatego abp Gądecki z optymizmem oczekuje końcowych efektów obrad synodu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Duda na KUL: nie możemy być krajem montowni

2018-10-21 17:50

dab / Lublin (KAI)

Nie możemy być krajem montowni, ale musimy się stawać krajem ośrodków badawczych i transferu wiedzy. Nikt nie przyniesie nam na tacy Polski silnej, sprawiedliwej i nowoczesnej – powiedział Andrzej Duda. Prezydent RP wygłosił wykład podczas uroczystej 101. inauguracji roku akademickiego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Zwracając się do uczestników uroczystości Prezydent zauważył, że w Lublinie w 1918 r. miały miejsce dwa przełomowe wydarzenia związane z odzyskiwaniem przez Polaków niepodległości. Pierwszym z nich było założenie przez ks. Idziego Radziszewskiego uczelni, drugim zawiązanie Tymczasowego Rządu Ludowego, na którego czele stanął Ignacy Daszyński.

– Te dwa wydarzenia były na dwóch ideowych antypodach: katolicka uczelnia kształcąca duchownych i socjalistyczny rząd. W tamtej epoce te przeciwności wydawały się nie do pokonania. Dziś wiemy, że nie były przeciwne, ale w wielu punktach zbieżne. Wiemy to dzięki jednemu z najwybitniejszych wykładowców tej uczelni, kard. Karolowi Wojtyle – powiedział mówca.

Zwrócił uwagę, że pomimo zawirowań historycznych, katolicka uczelnia była miejscem, gdzie można było uprawiać naukę w sposób nieskrępowany i otwarty.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

– KUL był enklawą wolnej myśli, odpowiedzią na wyzwanie rzucone Polakom przez narzuconą władzę PRL. To właśnie tu pomimo szykan i nacisków propagandy, trwała wolna polska nauka. Każdy kto tu przybył, mówił, że wizyta w tym miejscu jest jak oddech świeżego powietrza – wymieniał Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył, że obchodzenie setnej rocznicy odrodzenia państwa polskiego jak i powstania KUL, nie może być czasem patrzenia w przeszłość, ale dalekosiężnym spojrzeniem w przyszłość i zadawaniem pytań o to, co nieznane.

– Wszyscy mamy poczucie, że żyjemy w świecie tak bardzo dynamicznym, jak nie był nigdy dotąd. Świat Zachodu wkroczył w czas „nowej niepewności”. Spektrum zagrożeń jest szersze jak chyba nigdy wcześniej. Nie wiemy jaki świat wyłoni się z niewyobrażalnego rozwoju technologii cyfrowej, sieci społecznościowych, sztucznej inteligencji – wymieniał prezydent.

Prelegent zastanawiał się czy „nowa niepewność” jest stanem przejściowym czy nową normą. – Być może nowa dynamika rozwoju, a zwłaszcza rewolucja cyfrowa, prowadzi Polskę i wiele innych państw do głębokiego zerwania ciągłości. Ciągłości struktur społecznych, wzorców kulturowych, kryteriów prawdy i fałszu, sposobów rozróżniania dobra od zła – mówił.

Zauważył, że ludzkość doszła do tego miejsca, w którym jest, właśnie dzięki kreatywnemu ludzkiemu umysłowi, który potrafi zerwać ową ciągłość, przełamując i kwestionując zastygłe struktury. – To oczywiste, że poprzez naukę ta ciągłość była zrywana. Ale nigdy nie działa się w takim tempie i na tak wielu równoległych polach, co dziś – stwierdził Andrzej Duda.

Zdaniem Prezydenta kluczowe jest dzisiaj pytanie o relację między tradycją a progresywizmem, między wartościami zakorzenionymi w historii a oczekiwaniami zbudowania nowego lepszego świata, a w nim lepszego człowieka. – Pod presją znalazły się takie wymiary ciągłości jak rodzina, narody i religia. Nie możemy zagubić tego, co przekazujemy z pokolenia na pokolenie – wezwał.

Andrzej Duda wyraził nadzieję, że odpowiedzi na naglące pytania i sposoby rozwiązania problemów będą płynąć od środowisk akademickich. Stwierdził, że rocznica odzyskania niepodległości jest okazją do refleksji nad kondycją Polski. – Z naszej trudnej historii wiemy, że wolność nie jest dana darmo ani na zawsze. Moc państwa płynie z patriotyzmu. Musimy traktować Rzeczpospolitą jako dobro wspólne. Jak ważne jest kształtowanie poczucia odpowiedzialności i postawy służby publicznej – tłumaczył.

Jako jeden z kluczowych elementów rozwoju państwa wymienił silną, konkurencyjną gospodarkę, opartą na własnych zasobach. – Nie możemy być krajem montowni, ale musimy się stawać krajem ośrodków badawczych i transferu wiedzy. Potrzeba sposobów na najaktywniejsze uruchamianie rodzimego kapitału. Nikt nie przyniesie nam na tacy Polski silnej, sprawiedliwej i nowoczesnej – mówił.

Zauważył, że tzw. „Konstytucja dla nauki” kreuje nową rzeczywistość funkcjonowania uczelni w Polsce, która niesie ze sobą ryzyko. – Wdrażanie reformy wymaga monitorowania. Tworząc wielkie i silne ośrodki akademickie nie możemy doprowadzić do marginalizacji uczelni, które pełnią ważne funkcje w swoich regionach. Jeśli do tego dopuścimy, będzie to zaprzeczenie sprawiedliwości i równego rozwoju – powiedział Prezydent RP.

Na koniec Andrzej Duda wyraził nadzieję, że wśród obecnych młodych naukowców jest przyszły laureat Nagrody Nobla, który swoje badania będzie prowadził na polskich uczelniach. Zauważył, że niezbędne do osiągnięcia tego celu jest finansowanie i odwaga badawcza. – Uwierzmy w to, że jesteśmy gotowi podołać temu zadaniu. Będzie to dla nas skok nie tylko na miarę XXI wieku, ale i następnego stulecia – zakończył mówca.

Przed swoim wystąpieniem, Prezydent wręczył odznaczenia Orderu Odrodzenia Polski i Krzyża Zasługi dziewięciu pracownikom naukowym KUL, którzy w szczególny sposób przyczynili się do rozwoju nauki. Wśród wyróżnionych znaleźli się filozof prof. Piotr Gutowski oraz bibliści ks. prof. Stefan Szymik MSF i prof. Krzysztof Mielcarek.

Wizytę na uniwersytecie Andrzej Duda rozpoczął od złożenia kwiatów przed pomnikiem Papieża św. Jana Pawła II i Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Prezydentowi towarzyszyli Podsekretarz Stanu w KPRP Wojciech Kolarski oraz Kapelan Prezydenta ks. Zbigniew Kras.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

W wieluńskim Domu Kultury zabrzmiała muzyka cerkiewna

2018-10-22 18:39

Zofia Białas

Wieluń w czasie zaborów - miasto przygraniczne - nie mogło nie mieć cerkwi, skoro stacjonował tu garnizon wojska rosyjskiego, Brygada Straży Granicznej i działały urzędy zaborczej administracji rosyjskiej. Pierwsza cerkiew p.w. św. Włodzimierza istniała od 1852 r. przy ulicy Palestranckiej. Ze względu na swoją małość nie zabezpieczała potrzeb licznej rzeszy oficerów rosyjskich. O budowę większej cerkwi od 1898 roku zabiegali oficerowie wieluńskiej Brygady Straży Granicznej. Nową cerkiew p.w. Przenajświętszej Bogarodzicy Maryi wzniesiono w latach 1901 – 1902 na terenie ogrodu spacerowego przy ulicy Krakowskie Przedmieście. Od 1914 cerkiew stała opustoszała. W 1934 r. została wykupiona przez Sejmik Powiatowy na potrzebę muzeum regionalnego. Budynek przystosowano do potrzeb muzeum. Po II wojnie swoją siedzibę miał tu Powiatowy Dom Kultury Związków Zawodowych, od 1977 roku Wieluński Dom Kultury.

Zofia Białas

Tę krótką historię przedstawiła Zofia Spaleniak, pracownik Wieluńskiego Domu Kultury, zapraszając z Elżbietą Kalińską, burmistrzem Pawłem Okrasą i Anną Macińską do wysłuchania koncertu muzyki cerkiewnej w wykonaniu chóru Oktoich i obejrzenia poplenerowej wystawy „Oblicze Chrystusa w ikonie”.

Chór Oktoich pod kierunkiem Grzegorza Cebulskiego, polskiego księdza prawosławnego, przybył z Wrocławia do Wieluńskiego Domu Kultury, dawnej cerkwi, w ramach podsumowania realizacji projektu „Poszukiwanie korzeni. Wielokulturowe warsztaty artystyczne” dofinansowane ze środków Ministerstwa kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – wystawa poplenerowa „Oblicze Chrystusa w ikonie”. Realizując projekt, mówiła Zofia Spaleniak, mieliśmy na celu wspieranie dialogu i otwartości na drugiego człowieka bez względu na jego pochodzenie, status społeczny i wyznanie, dlatego dziś, w tych murach, wspominamy wszystkich tych, którzy tu modlili się pieśnią w języku staro – cerkiewno – słowiańskim. Dziś, po wielu latach znów zabrzmi muzyka cerkiewna, a koncert przygotował zespół Oktoich.

Wszyscy, którzy przybyli na otwarcie wystawy poplenerowej wysłuchali hymnów (stałe części liturgii kościoła prawosławnego). Wysłuchano Nieszporów, Jutrzni, Powieczerza. Były też fragmenty Psalmów 149 i 150, Hymn komunijny z Supraśla (tu wieluńskie Akwarelki tworzyły swoje ikony) i ostatni hymn mówiący o prośbie dobrego łotra (błagorozumnyj) „Jezu wspomnij na mnie, gdy będziesz w swoim Królestwie”.

Naszą obecność w tym miejscu, mówił prowadzący koncert ks. Grzegorz Cebulski, traktujemy, jako modlitwę. W tym miejscu, w tym kościele konsekrowanym w 1902 roku, być może, w roku 1932 lub 1934, była sprawowana ostatnia liturgia. To zobowiązuje. Przez tę modlitwę oczyszczamy swoje dusze, ogołacamy się z naszej pychy, zarozumialstwa, intelektu i wierzymy, że jedyną Drogą, Prawdą i Życiem jest Chrystus, a dała nam Go błogosławiona Maryja Dziewica, Matka, którą podarował nam z Krzyża, usynawiając św. Jana. Chrystus pozostawił nam Kościół Święty, nie religię. Nie obiecywał nam szczęścia (szczęście jest egoistyczne), lecz swoje błogosławieństwo i wejście do swojego Królestwa, jeśli będziemy mieli w zapasie wiele dobrych uczynków, o których mówi 8 błogosławieństw (w liturgii prawosławnej 9), będących uzupełnieniem Dekalogu. Jeśli po tej modlitwie w domu kultury (dawnej cerkwi) wyjdziemy o drobinę lepsi będzie znaczyło, że umieliśmy się modlić w czasie, kiedy tak wielu nie potrafi się modlić, a nasz zespół spełnił swoją misję ewangelizacyjną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem