Reklama

Abp Ryś: nie powiedziałem, że chrześcijaństwo jest odpowiedzialne za Holokaust

2018-09-12 08:52

KAI

Piotr Drzewiecki
Abp Grzegorz Ryś

W związku z licznymi komentarzami w sprawie słów abp. Grzegorza Rysia wypowiedzianych w czasie obchodów 74. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Ghetto, metropolita łódzki wyjaśnił, że nigdy nie powiedział, iż chrześcijaństwo jest odpowiedzialne za Holokaust.

Dziś od rana modlę się za tych, którzy zginęli – mówił abp Ryś w czasie obchodów 74. rocznicy likwidacji Litzmannstadt Ghetto. - Bo to jest rzecz niewyobrażalna, że z 230 tys. Żydów, którzy żyli w Łodzi przed wojną, zostało kilkuset, a jeszcze trzeba dodać 20 tys. Żydów z Europy przywiezionych do łódzkiego getta – to mamy ćwierć miliona ludzi. To jest jedno wielkie miasto, które zniknęło z powierzchni ziemi. To się stało w środku Europy, w środku cywilizacji, którą dumnie nazywamy chrześcijańską i to, co trzeba pamiętać w tych dniach – to, że to jest powtarzalne. Jeśli się już to wydarzyło, to może się wydarzyć powtórnie.

Zagładę stworzyli ludzie, których w dużej mierze – trzeba to powiedzieć niestety z bólem serca – wychowywały Kościoły chrześcijańskie na swoich nabożeństwach – podkreśli hierarcha.W związku z licznymi komentarzami i dyskusją w mediach, abp Ryś wyjaśnił, jak należy rozumieć jego słowa. Jak podkreślił, nigdy nie powiedział, iż chrześcijaństwo jest odpowiedzialne za Holokaust.Arcybiskup skomentował swoją poprzednią wypowiedź podczas pytań po konferencji pt. „Wolność w chrześcijaństwie”, którą wygłosił w Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi.

Reklama

- Nie chodzi o to, że byli chrześcijanami i stworzyli zagładę, tylko, że mimo tego, że byli chrześcijanami ją stworzyli. (…) To jest tak, że w środku chrześcijańskiej Europy stworzono zagładę, mimo tego, że naszą kulturą jest chrześcijaństwo. To znaczy, że nasze chrześcijaństwo nie uratowało nas od takich działań, od takiego postępowania. Ja nie powiedziałem, że chrześcijaństwo jest odpowiedzialne za Holokaust. Ja powiedziałem tyle i tylko tyle, że ci ludzie z metryki byli chrześcijanami – tłumaczy abp Ryś.

Tagi:
Abp Ryś Holocaust

Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu

2018-02-07 13:42

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 6/2018, str. VII

W dniach 22-28 stycznia 2018 r. po raz dziesiąty na Podkarpaciu obchodzono Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu. Do tych obchodów od siedmiu lat włącza się Lubaczów

Adam Łazar
Spotkanie zakończyło się koncertem melodii żydowskich. Na zdjęciu Trio akordeonowe

W Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Władysława Broniewskiego 25 stycznia br. odbyło się spotkanie Żydówki Luci Retman mieszkającej w Hajfie w Izraelu z młodzieżą lubaczowskich szkół i gminy Lubaczów. – Przyjeżdżam co roku do Lubaczowa, by mówić o Zofii Pomorskiej, która dała mi drugie życie. Z narażeniem życia przyjęła mnie, moją starszą siostrę ze szwagrem do swojego domu. Wyrobiła mi u ks. proboszcza Sobczyńskiego metrykę chrztu na nazwisko Janina Kogut, pomogła mi wyjechać do Niemiec na roboty. Była aniołem w piekle wojny. Daję wam dziś ją jako wzór godny naśladowania, jak w trudnych czasach być człowiekiem. Z wdzięczności za ocalałe życie postarałam się o to, by Zofia Pomorska pośmiertnie otrzymała medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Odebrali go jej wnukowie: Wiesław i Krzysztof – powiedziała p. Retman, która dzieje swego trudnego życia opisała w książce pt. „Perły albo życie”.

Pod koniec spotkania wyświetlono film pt. „Różne oblicza lokalnego patriotyzmu”, autorstwa Gabrieli Meder i Aleksandry Mudry. Przygotowały go w 2012 r. na konkurs „Wiem wszystko o mojej miejscowości”, organizowany od 20 lat przez Miejską Bibliotekę Publiczną. Film przybliża postacie Evy Galler i jej męża Henryka, Biankę Klahr, Annie Bleiberg i polską rodzinę Purów, zamieszkałych w Oleszycach.

Delegacja żydowska złożyła wiązanki kwiatów przed obeliskiem w kształcie macewy, upamiętniającym zamordowanych Żydówi pochowanych na „Plebańskim Polu” między Dachnowem a Mokrzycą.

25 stycznia br. w czytelni dla dorosłych Miejskiej Biblioteki odbyło się spotkanie z Simonem Lavee, autorem książki pt. „Oddział Niezwyciężonych. Drużyna żydowskich partyzantów Armii Krajowej pod dowództwem Edmunda Łukawieckiego w latach 1941-1944”. Poprzedzone zostało prelekcją, ilustrowaną archiwalnymi zdjęciami, historyka Dariusza Sałka, pracownika Muzeum Kresów na temat historii Żydów lubaczowskich. Simon Lavee (Łukawiecki) opowiedział, jak szukał korzeni swojej rodziny w Lubaczowie. – Gdyby nie Hitler, nazywałbym się Szymon Łukawiecki, mieszkałbym w Polsce, mówiłbym po polsku, byłbym Polakiem, a rodzina ze strony ojca przyjęłaby katolicyzm – powiedział. Jego ojciec, Mosze Lavee, pochodził z rodziny dzierżawców gorzelni w Łukawcu, stąd przebrane nazwisko – Edmund Łukawiecki. Lubaczowianin Józef Kulpa pomógł rodzinie Łukawieckich m.in. przenieść się 3 października 1941 r. ze Lwowa do Lubaczowa, na Ostrowiec. Ukrywał Mosze-Mundka w swoim gospodarstwie. Wspólnie uznali, że jedyną szansą na ocalenie jest zaciągnięcie się Mosze do partyzantki. Mosze stworzył drużynę składającą się z 13 żydowskich żołnierzy. Brał udział w walkach z nazistowskim wrogiem, sabatował operacje prowadzone przez niemieckich żołnierzy, atakował punkty strategiczne, w tym pociągów przewożące paliwo. Współpracował z konspiracją Armii Krajowej. Oddział działał do zakończenia okupacji w 1944 r. W 1948 r. E. Lavee Łukawiecki dotarł do Izraela.

Podczas spotkania w bibliotece gość przedstawił okoliczności, które miały wpływ na decyzję napisania książki, opisał swój pierwszy przyjazd z synem do Lubaczowa w lutym 2010 r. Podczas spotkania Simon wielokrotnie podkreślał swą wdzięczność dla rodziny Kulpów, a zwłaszcza dla Józefa, który w 2011 r. został pośmiertnie odznaczony medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Medal odebrali wnukowie: Ewa Wasilewska, Janusz i Jerzy Kulpa.

Simon Lavee dziękował również Mieczysławowi Argasińskiemu, Tomaszowi Rogowi, Arturowi Broziowi, Zenonowi Swatkowi, Adamowi Baumanowi za pomoc w gromadzeniu materiałów do napisania książki.

Spotkanie zakończyło się koncertem melodii żydowskich w wykonaniu uczniów Państwowej Szkoły Muzycznej im. Krzysztofa Komedy. Na akordeonie zagrał też piękny utwór muzyki żydowskiej nauczyciel Marek Majcher.

26 stycznia br. Simon Lavee miał spotkanie w bibliotece w Oleszycach. Oprócz wspomnień o losach rodziny i motywów napisania książki, odbywała się też dyskusja o Żydach w Oleszycach. Swoimi refleksjami podzielili się: Bogdan Lisze i Karol Kunz, udostępnili posiadane dokumenty.

Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu odbył się także w Horyńcu– Zdroju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kenia: zamordowano kolejnego kapłana

2018-12-10 21:21

st (KAI) / Nairobi

Dzisiaj rano w należącym do metropolii Nairobi mieście Kikuju złodzieje zamordowali ks. Johna Njoroge Muhia. To siedemnasty kapłan w Afryce, a 34 w świecie zamordowany od początku bieżącego roku.

Didgeman/pixabay.com

Zdaniem policji zabójstwo miało podłoże rabunkowe. Kapłana zawożącego do banku ofiary wiernych otoczyło 4 osobników na motocyklach, zażądało torby z pieniędzmi i otworzyło ogień. Napastnicy ukradli także telefon komórkowy kapłana. Do morderstwa doszło około 8 rano.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem