Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Rzecznik Episkopatu: prawo wyborcze musi być sprawiedliwe i gwarantować możliwość dobrego wyboru

2018-08-09 17:40

BP KEP / Warszawa (KAI)

BP KEP

Prawo wyborcze ma charakter nie tylko techniczny, ale również etyczny; musi być sprawiedliwe i gwarantować możliwość dobrego wyboru reprezentacji opinii publicznej. W żadnym przypadku nie może utrudniać korzystania z czynnego i biernego prawa wyborczego – podkreśla rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik w oświadczeniu dotyczącym kwestii regulacji wyborczych z 9 sierpnia br.

Publikujemy pełną treść oświadczenia:

Oświadczenie Rzecznika Konferencji Episkopatu Polski w kwestii regulacji wyborczych

Obserwując toczącą się debatę wokół zmian w ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego, należy przypomnieć podstawowe zasady, które powinny być brane pod uwagę przy tych rozstrzygnięciach.

Reklama

Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina nauczanie Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Soboru Watykańskiego II „Gaudium et spes”, iż właściwy porządek polityczny polega na tym, by jak największa część obywateli mogła uczestniczyć w sprawach publicznych w warunkach prawdziwej wolności (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1915; Gaudium et Spes, nr 31). Regulacje wyborcze nie mogą zatem do tego uczestnictwa zniechęcać obywateli, ani ograniczać możliwości uprawnionego wyboru.

Prawo wyborcze ma charakter nie tylko techniczny, ale również etyczny; musi być sprawiedliwe i gwarantować możliwość dobrego wyboru reprezentacji opinii publicznej. W żadnym przypadku nie może utrudniać korzystania z czynnego i biernego prawa wyborczego. Winno służyć społeczeństwu, działaniom na rzecz dobra wspólnego, a nie tylko największym partiom politycznym. Partie winny mieć charakter służebny, co przypomniał w „Komunikacie do partii politycznych” przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki (9 września 2015 r.). W szczególności dominujące partie nie mogą traktować swojej pozycji jako przywileju chronionego przed obywatelami.

Wszystkie te względy powinny być brane pod uwagę przy podejmowaniu zmian w prawie wyborczym, również przy ostatecznych decyzjach dotyczących zmian w ordynacji do Parlamentu Europejskiego, które dziś społeczeństwo dyskutuje.

Na koniec należy przypomnieć, że Kościół katolicki w Polsce zawsze starał się bronić prawa Polaków do wolnych wyborów i uczciwego wyłaniania przedstawicielstwa narodowego.

Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 9 sierpnia 2018 r.

Tagi:
prawo

Złota reguła

2018-10-10 11:21

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 41/2018, str. VIII

Ks. Zbigniew Chromy
Jerozolima, Plac Świątynny

W Księdze Powtórzonego Prawa znajdują się następujące słowa: „Słuchaj, Izraelu, i pilnie tego przestrzegaj, aby ci się dobrze powodziło i abyś się bardzo rozmnożył, jak ci przyrzekł Pan, Bóg ojców twoich”. Przestrzeganie Bożego Zakonu, jak dawniej go nazywano, wiązało się z obietnicą powodzenia i pomyślności w życiu osobistym i społecznym. Stąd każdy wierzący Żyd starał się jak ściślej przestrzegać Boże przykazania, aby mieć udział w Bożym błogosławieństwie i we władaniu na ziemi opływającej w mleko i mód. Z czasem tak rozmnożono i uszczegółowiono przepisy, że ich liczba doszła aż do 613. Każdy pobożny Żyd musiał więc przestrzegać owych 613 nakazów i zakazów, co było dość uciążliwe. Wśród nich jedne były bardziej, drugie zaś mniej ważne. Na ten temat wśród nauczycieli prawa toczyły się wielkie spory o to, które jest pierwsze ze wszystkich przykazań? Pytanie to często zadawano żydowskim nauczycielom I wieku. Również rabbiemu Jezusowi z Nazaretu zadano takie pytanie. Wcześniej postawiono je słynnemu rabbiemu Hillelowi, który tak odpowiedział: „Nie czyń bliźniemu tego, czego sam nienawidzisz. Oto całe prawo, reszta jest tylko komentarzem. Idź i ucz się”. Hillel udzielił takiej odpowiedzi na pytanie prozelity (nie żyda) pytającego o istotę Prawa. Słynny rabbi uważał, że słowa w jedną zasadę łączą całe Prawo, wszystkie 613 przykazań. Pan Jezus na pytanie faryzeusza, być może samego Hillela, który notabene miał pochodzić od króla Dawida, odpowiedział tak: „Pierwsze jest: «Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, Pan jest jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą»”.

Modlitwę „Słuchaj Izraelu” każdy Żyd recytował rano i wieczorem, wyrażając w ten sposób przekonanie, że miłowanie Boga wypływa z natury jedynego Boga. Ale dopiero Jezus w pełni objawił, że Bóg jest miłością. Jezus, odpowiadając na pytanie o przykazania, nie wymienia Dekalogu, ale właśnie fragment Księgi Powtórzonego Prawa. Pan Jezus wiedział, że ludzi wszystkich czasów cechuje to, że z trudem przyjmują zakazy (nie rób tego, tamtego) i że często się od nich dyspensują. Tu tymczasem mamy do czynienia z nakazem miłości, zaś samo słowo „szema” – „słuchaj” oznacza nie tylko słuchanie, ale i bycie posłusznym! Pan kończy odpowiedź słowami: „Drugie jest to: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Nie ma innego przykazania większego od tych”. Uczony w piśmie wyraził swe uznanie dla wypowiedzi Jezusa, mówiąc „nauczycielu dobrześ powiedział”. W odpowiedzi usłyszał, że niedaleko jest od królestwa Bożego. Niedaleko, ale jeszcze nie w królestwie, bo nie wystarczy wiedzieć, co jest słuszne, trzeba jeszcze być temu posłusznym. Przykład takiego posłuszeństwa dał Pan Jezus, stawszy się dla nas posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Uczynił tak, bo miłując Ojca, wypełnił Jego wolę, aby wszyscy byli zbawieni i upodobnili się na nowo do Tego, który kocha najbardziej. Do Boga, który jest Miłością, na obraz i podobieństwo którego wszyscy jesteśmy stworzeni, niezależnie od rasy, języka czy wyznawanej religii. Na dowód tego, że także w innych religiach są ziarna prawdy, wspólnej prawdy wszystkich ludzi (jak to zresztą wyraził pięknie ostatni sobór). Okazuje się bowiem, że „złota reguła” wyrażona przez Jezusa czy rabbiego Hillela jest obecna w innych religiach. Najpierw hinduizm. W ich świętej księdze Mahabharacie czytamy, że „nie wolno czynić drugiemu, co uważa się szkodliwe dla siebie”, w dżinizmie z kolei jest pouczenie, że należy „traktować wszystkie stworzenia tak jak traktuje się siebie”, w buddyzmie czytamy: „jak matka dba o swego syna, tak umysł człowieka powinien obejmować wszystkie żywe istoty”. U Konfucjusza znajdziemy wprost biblijną sentencję „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”, no i jeszcze może Mahomet: „żaden człowiek nie jest prawdziwie wierzącym, jeśli nie pragnie dla swego brata, czego pragnie sam dla siebie”. Gołym okiem widać znaczne podobieństwo między tymi zasadami wyrażonymi języki różnych religii, choć pod względem doktrynalnym religie te różnią się znacznie między sobą. Można więc zapytać, skoro wszystkie mówią o praktykowaniu miłości, to skąd tyle nienawiści i przemocy w kontaktach międzyreligijnych? Powodem jest grzech, grzech, który mógł zgładzić jedynie ten, który sam jeden nie miał grzechu, i który jako Arcykapłan złożył ofiarę za grzechy całego świata, uczynił to raz na zawsze, ofiarując samego siebie. Miłość Boża jest pierwsza i najważniejsza, ale złączona jest z nią miłość do bliźniego, tego który jest obok. Tej miłości możemy się nauczyć tylko od tego, który jest miłością, który pierwszy nas umiłował i dlatego godzien jest, by Go kochać całym sercem, całym umysłem i całą mocą. Ponieważ Bóg pierwszy nas umiłował, miłość nie jest już przykazaniem, ale odpowiedzią na dar miłości, z jaką Bóg do nas przychodzi, szczególnie w Eucharystii uobecniającej ofiarę Krzyża, gdzie zawarta jest cała miłość. Kresem Prawa jest Chrystus, a jego pełnią Miłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rozstrzygnięcie konkursu „Książka i informacja w erze mediów cyfrowych”

2018-12-14 13:18

Sławomir Błaut

W Bibliotece Jasnogórskiej 14 grudnia miało miejsce uroczyste podsumowanie, rozstrzygnięcie oraz wręczenie nagród 3. Wojewódzkiego Konkursu „Książka i informacja w erze mediów cyfrowych”. Dzięki uprzejmości ojca przeora Mariana Waligóry uczestnicy konkursu wiedzy mogli zwiedzić wraz z przewodnikiem Bibliotekę Jasnogórską.

Magda Nowak/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Rozstrzygnięcie konkursu „Książka i informacja w erze mediów cyfrowych”

Publiczna Biblioteka Pedagogiczna Regionalnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli „WOM” w Częstochowie i Towarzystwo Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich Oddział w Częstochowie zaprosili do udziału w 3.

Wojewódzkim Konkursie „Książka i informacja w erze mediów cyfrowych” uczniów klas VII i VIII szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych województwa śląskiego. Tegoroczna edycja konkursu obejmowała zagadnienia dotyczące Biblioteki Jasnogórskiej oraz Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Konkurs wiedzy miał formę pisemną.

3. Wojewódzki Konkurs „Książka i informacja w erze mediów cyfrowych” odbył się 12 grudnia br. w siedzibie Regionalnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli „WOM” w Częstochowie. Jego celem było upowszechnienie czytelnictwa, a także rozwijanie zainteresowań historycznych i czytelniczych wśród dzieci i młodzieży szkolnej.

Oto laureaci:

Kategoria: klasy VII, VIII szkoły podstawowej i III klasa gimnazjum:

I miejsce – Anna Bielecka

II miejsce – Bartosz Arendt

III miejsce – Wiktoria Herczyk

Wyróżnienie – Joanna Wrześniewska

Kategoria: szkoły ponadpodstawowe:

I miejsce – Kacper Pawelec

II miejsce – Patryk Zemła

III miejsce – Roksana Lewicka

Wyróżnienie – Kamil Kasprzak

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem