Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Spacer z Edytą Stein

2018-08-09 12:06

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Pytałem rodziców, kto to był. Ojciec wiedział tylko tyle, że zginęła w Oświęcimiu. Kiedy przyjechałem do Polski, dowiedziałem się, że Edyta, gdy poznała Romana Ingardena, zaczęła uczyć się polskiego. Ja też chciałem się uczyć. Śledząc jej biografię, jako Niemiec, napotkałem na wiele wspólnego - mówi Björn Bollmann.

Tu urodziła się Edyta

Rynek, stolik w „Witamince”, rozkładamy mapy. Pójdziemy najpierw tu, od ul. Włodkowica i synagogi „Pod Białym Bocianem” zbudowanej w 1824 r. - palec Björna zaznacza omawiane miejsce. To była synagoga dla postępowych Żydów. Kiedy ten prąd się rozwinął, przeniesiono ją na ul. Łąkową - mówi Björn - ta się zwolniła i wtedy przejęli ją ortodoksyjni Żydzi, tacy jak matka Edyty, Augusta. Bo Steinowie przybyli tu z Górnego Śląska - Gliwic i Lublińca, dodaje Andrzej Kofluk. Ale przecież gdy Steinowie przyjechali do Wrocławia, to nie zamieszkali od razu na Nowowiejskiej - wtrącam. Nie, zamieszkali przy ul. Dubois - tłumaczy Kofluk, wtedy Węglowej. I tam właśnie urodziła się Edyta. Tego domu dziś nie ma, na jego miejscu stoi tzw. plomba. Kiedy zmarł ojciec, status się obniżył i nie było ich stać na takie mieszkanie. Rodzina przeniosła się na ul. Kurkową. Matka dbała o rodzinny interes, była energiczna, zdecydowana. Dziś powiedzielibyśmy, że rozkręciła biznes - uśmiecha się Björn. Sprawiła, że rodzina szybko odrobiła finansowe zaległości. Dlatego znów przeprowadzka, tym razem na ul. Myśliwską. Edyta wtedy miała ok. pięciu lat.

Reklama

Nowy adres

Palec sunie po mapie i jesteśmy już w innym miejscu. Kiedy mieszkali na Myśliwskiej, Edyta już rejestrowała pewne fakty - to okres, z którego pochodzą pierwsze jej wspomnienia.

Matka miała swój interes na ul. Niemcewicza, wcześniej skład węgla mieścił się nad Odrą. Sąsiad przy Niemcewicza nie był zbyt miły dla Augusty - wspomina Kofluk - zaryglował furtkę, przez którą przechodziła do swego zakładu. Aby nie okrążać całego kwadratu kamienic, Augusta przechodziła przez płot. Już w tym czasie objawiły się niezwykłe zdolności Edyty. - „Ta mądra Edyta”, mówiono - to bolesne wspomnienie z dzieciństwa, choć dziś się do niego uśmiechamy. Dokąd dalej? Na Pobożnego. Znów przeprowadzka, niby w pobliże Myśliwskiej, ale jednak zmiana. Rodzina zamieszkała na parterze domu przy ul. Henryka Pobożnego - ten budynek stoi do dziś. Z tamtego miejsca przenieśli się na Roosvelta i dopiero stamtąd na Nowowiejską. Jednak nie od razu tam przejdziemy, musimy połączyć zwiedzanie z topograficzną bliskością miejsc - tłumaczy Kofluk. Musimy się cofnąć - z pl. Solnego na pl. Nankiera, pod budynek vis á vis kościoła św. Macieja - róg Nankiera i Szewskiej. To tu Edyta zaczęła się uczyć. To też szkoła, w której Edyta przeżyła kryzys, bo...nie chciała się uczyć. Ten paradoks jej osobowości, upór - zapala się Björn - najpierw chciała iść do szkoły wcześniej, razem z Erną, a potem nagle jej się odechciało. Który rodzic daje radę z takim dzieckiem? Niedaleko pałacu Książąt Opolskich znajduje się tablica upamiętniająca Angelusa Silesiusa. To człowiek, który przeszedł z protestantyzmu na katolicyzm - łączą ich zbieżności, był zafascynowany mistyką, tak, jak później Edyta.

Opowieść trochę nam się wymyka i płynie leniwie swoim rytmem. Zdaję sobie sprawę, że nie da się odtworzyć ani tamtej atmosfery, ani rzeczywistości. Da się tylko obudzić świadomość, że ona tutaj była, tu mieszkała, te miejsca lubiła bardziej, o tych opowiadała po latach.

Czas szkoły, czas studiowania

Edyta spacerowała po okolicy pl. Nankiera - wtrąca pan Andrzej - we wspomnieniach możemy przeczytać o spacerach pod klasztorem Urszulanek.

A może o roku 1911 r., kiedy zdała maturę?...Björn to już jest inne miejsce - porządkuje opowieść Kofluk, to ul. Poniatowskiego, wtedy przeniosło się tam gimnazjum im. Wiktorii. Ale do 1909 r., w okresie pobierania pierwszych nauk, Edyta chodziła na ul. Nankiera. Stamtąd wędrujemy pod Uniwersytet. To tu były studia z germanistyki, psychologii, historii i filozofii. Szerokie parapety, zapatrzenie na most Uniwersytecki - to wszystko w tym gmachu się działo. Spod Uniwersytetu pójdziemy mostem Uniwersyteckim na Dubois, czyli pod pierwszy adres zamieszkania Steinów we Wrocławiu. Potem na Myśliwską - mówi Kofluk.


Pochyleni nad mapą „przechodzimy” przez pl. Świętego Macieja, ul. Henryka Pobożnego. Tam w pobliżu jest kościół pw. 11 Tysięcy Dziewic - mówi Björn - obecnie św. Józefa przy ul. Ołbińskiej. To też ciekawa historia. Niech pani sobie wyobrazi - uśmiecha się Kofluk - Kościół był wybudowany dla protestantów. Jej rodzina, przez cały czas, nawet przeprowadzając się, wciąż mieszkała na terenie tej parafii. Bo i Myśliwska, i Henryka Pobożnego i Roosvelta, to są ulice na terenie obecnej parafii karmelitańskiej. Nawet jej szkoła, obecne I LO, a wtedy budynek szkoły im. Wiktorii, to też teren tej parafii. Można wysnuć tezę, że to nie przypadek, że miejsca, na których mieszkała przyszła karmelitanka, Święta Kościoła, przypadły właśnie parafii karmelitańskiej. Karmelitanie przyszli tu w 1945 r., a więc trzy lata po śmierci Edyty.

Ale w niebie różne rzeczy wiedzą, więc może to nie przypadek?

Trudne wybory

Uporządkujmy. Do synagogi chodziły Pod Białego Bociana. Augusta chodziła sama, a dzieci po nią przychodziły. To była specyficzna rodzina, nie było bezczynności, każdy musiał coś robić. Tam była wolność - pozwalano na wiele, ale gdy Edyta nie chciała się uczyć, pojechała do Hamburga pomagać siostrze - nie mogła w tym swoim buncie nic nie robić.

W czasie studiów poznała we Freiburgu rodzinę Reinachów. Porozumiewali się w sposób niezwykły, istniała między nimi wyjątkowa więź. To dzięki nim Edyta rozpoczęła ten proces przemiany serca - głos Björna płynie nad mapą. - Edyta powiedziała Bogu „nie” i matka w jakiś sposób na to przystała, chociaż sama była osobą bardzo wierzącą. Wyobraźmy sobie dziś taką sytuację: dziecko nagle nie chce chodzić do kościoła. Co robią rodzice? Augusta na pewno przeżywała w sercu wielki dramat, ale pozwoliła Edycie dokonywać wyborów. Tu trzeba zrozumieć matkę - żydówkę - wtrąca pan Andrzej - jej ukochane dziecko rusza w drogę, zupełnie dla matki niezrozumiałą.

Uderzyć w stein

Na tamte lata była to bardzo nowoczesna szkoła. To właśnie w tamtym budynku padło to słynne zdanie: Uderz w kamień (niem. stein), a wytryśnie mądrość - przypomina Björn.

Róg Nowowiejskiej i Wyszyńskiego

Ważny na tym szlaku jest kościół św. Michała Archanioła. Kaplica w kościele została poświęcona Edycie przez kard. Gulbinowicza w stulecie jej urodzin. Trzy rzeczy są w niej ważne: rzeźba otwartej księgi, wykonana przez Alfredę Poznańską, ufundowane przez parafię w Spirze witraże i obraz symbolizujący wizję i urzeczywistnienie wiary Edyty. I wspomnienia. Gdy przyjeżdżała do domu po przejściu na katolicyzm, właśnie na Nowowiejską (bo od 1910 r. tam mieszkali), chodziła do św. Michała, tam się modliła. Ostatni raz, gdy szła do Karmelu, też była w tym kościele. Choć nie ma pewności, że to był naprawdę ostatni jej pobyt we Wrocławiu, bo istnieją przesłanki ku temu, że była tu jeszcze w 1942 r., w drodze do Oświęcimia - opowiada Kofluk.

Ale po raz ostatni była tu w 1933 r. i była w kościele św. Michała przed podróżą do Kolonii. Potem szła na przystanek tramwajowy i patrzyła na dom rodzinny. W oknie stała matka Augusta. Mama nie pomachała do niej ręką. Choć wcześniej czule się pożegnały. Wsiadała na tym samym przystanku, który istnieje do dziś: róg Nowowiejskiej i Wyszyńskiego. Naprawdę był tam ten sam przystanek? - pytam z niedowierzaniem. Mam starą mapę, sprzed wojny, przystanek wtedy też tam był, sprawdzałem - kiwa głową Björn.

Trzeba pamiętać

Dokąd jeszcze? Spod kościoła św. Michała już na Nowowiejską 38, to ostatni punkt wyprawy, ale myślami można powędrować jeszcze na groby rodziców Edyty, którzy leżą na Ślężnej. Ich groby są odrębne. Ojciec zmarł dużo wcześniej, matki nie pochowano na mężu. I jeszcze Szpital Wszystkich Świętych, dziś szpital im. Babińskiego - tam trasa naszej wycieczki też nie prowadzi, ale są tam ślady Edyty. W tym szpitalu odbyła praktykę przed swoją pracą w charakterze pielęgniarki, którą podjęła na Morawach. Tam z dużą miłością podchodziła do drugiego człowieka. Tam uczyła się empatii - to miało wpływ na resztę jej życia. A o czym trzeba pamiętać idąc po śladach Edyty? Trzeba pamiętać o naszych tożsamościach - mówi Kofluk - polskiej, niemieckiej, żydowskiej. Dodawanie do wspólnego skarbca i czerpanie z niego. Każdy ma prawo do wolności w mówieniu o swoim, ale jednocześnie szanując siebie szanować innych. To przesłanie Edyty. To pomost, to łącznik. Wrocław chce być takim tyglem. I jest nim. Opowiadając o Edycie pokazuje jak w praktyce można to realizować. Ona naprawdę jest symbolem i wizytówką miasta.

Tagi:
św. Edyta Stein

Co nam pozostało po Edycie Stein?

2018-08-01 10:33

Anna Majowicz
Edycja wrocławska 31/2018, str. I

Towarzystwo im. Edyty Stein
Edyta Stein jako wykładowca, 1931 r.

Chylimy głęboko głowy przed świadectwem życia i śmierci Edyty Stein, wybitnej córki Izraela i jednocześnie córki Zakonu Karmelitanek, siostry Teresy Benedykty od Krzyża, osobowości, która w swoim bogatym życiu jednoczy w sobie dramatyczną syntezę naszego stulecia. Syntezę historii pełnej głębokich ran, które nadal sprawiają ból… i jednocześnie syntezę pełnej prawdy o człowieku, w sercu, które tak długo nie znalazło spokoju i spełnienia, aż w końcu odnalazło spokój w Bogu” – powiedział Jan Paweł II w czasie beatyfikacji Edyty Stein 1 maja 1987 r. w Kolonii. 11 października 1998 r. błogosławiona została kanonizowana, a rok później Papież ogłosił ją patronką Europy.

Nie ma wątpliwości, że św. Edyta Stein jest bliska sercom wrocławian. Tu – w zamożnej rodzinie żydowskiej na wrocławskim Przedmieściu Odrzańskim – przyszła na świat. I chociaż jej bliscy byli pobożnymi ludźmi, w wieku 14 lat Edyta zadeklarowała, że jest ateistką. Nawróciła się podczas I wojny światowej. W wieku 31 lat przyjęła chrzest, a kilka lat później wstąpiła do Zakonu Karmelitanek. Przybrała wtedy imię św. Teresy Benedykty od Krzyża. W obliczu narastających prześladowań Żydów, 31 grudnia 1938 r. została przeniesiona do Karmelu w Echt w Holandii. Jednak i tam wkrótce prześladowania Żydów przybrały na sile i 2 sierpnia 1942 r. aresztowało ją gestapo. Została wywieziona do Auschwitz, gdzie 7 dni później zginęła w komorze gazowej.

Za kilka dni obchodzić będziemy 76. rocznicę męczeńskiej śmierci Edyty Stein. Jaką spuściznę patronka Europy pozostawiła po sobie w rodzinnym mieście?

Wrocławskie miejsca związane z Edytą Stein można podzielić na dwa rodzaje. Pierwsze wiążą się głównie z najwcześniejszym okresem życia świętej – domy, w których mieszkała (w tym dom na ul. Nowowiejskiej 38 – obecnie siedziba Towarzystwa Edyty Stein), szkoły, w których się uczyła, miejsca ważne ze względów religijnych dla rodziny Steinów: obie synagogi, seminarium rabinackie czy cmentarz. Warto także wskazać na miejsca, które pojawiają się w autobiograficznych zapiskach Edyty (Uniwersytet Wrocławski, Park Szczytnicki, Ogród Japoński czy Konwikt św. Józefa). Drugi rodzaj miejsc na mapie Wrocławia, to miejsca pamięci o Edycie Stein – Europejski Krzyż Pokoju, który jej poświęcono (skrzyżowanie ul. Prusa i ul. Wyszyńskiego), mozaika na budynku Gimnazjum Salezjańskiego przedstawiająca Edytę Stein jako zakonnicę opiekującą się dziećmi w czasie deportacji do Auschwitz (ul. Prusa 78), kaplica Metropolitalnego Seminarium Duchownego (tu przechowywany jest kielich mszalny autorstwa Czesława Mazura, na którym umieszczono wizerunek pochylonej nad krzyżem św. Teresy Benedykty od Krzyża), figura Edyty Stein na południowej wieży katedry, Sala Mieszczańska Muzeum Miejskiego w Ratuszu (znajdują się tu popiersia sławnych wrocławian, wśród nich również popiersie Edyty Stein) oraz kościół pw. Opieki Świętego Józefa, przy ul. Ołbińskiej 1 (w świątyni znajduje się obraz z wizerunkiem świętej).

Edyta Stein, Żydówka, ateista, święta Kościoła, filozof, zakonnica i męczennica – pozostawiła we Wrocławiu wielką spuściznę, zachęcamy do jej odkrycia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

II Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi”

2018-10-14 13:29

lk / Warszawa (KAI)

Od 15 do 22 października potrwa w Warszawie, Rzeszowie, Lublinie, Łodzi, Częstochowie i Krakowie II Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi”. Myślą przewodnią tegorocznego Kongresu będzie wizja Europy w ujęciu św. Jana Pawła II. Gośćmi wydarzenia będą m.in. przedstawiciele rządu i parlamentarzyści, biskupi z Polski i Europy, znawcy katolickiej nauki społecznej.

Pierwsza sesja kongresowa pt. „Kościół w Europie” odbędzie się w poniedziałek 15 października na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Po wprowadzeniu ze strony ks. inf. Ireneusza Skubisia, moderatora Ruchu "Europa Christi", wykłady wygłoszą m.in. ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz z KUL ("Chrześcijańska koncepcja Europy według św. Jana Pawła II"), o. prof. Stipe Juricov („Biblijne korzenie wartości chrześcijańskich Europy”) oraz ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, który dokona ponownej interpretacji przemówienia św. Jana Pawła II w Parlamencie Europejskim.

W rzeszowskiej Arenie Jasionka tego samego dnia rozpatrywany będzie temat "Młodzi w Europie", który podejmą m.in. Pio Corvino (Włochy) i Dariusz Malejonek, podróżnik Marek Kamiński oraz Jan Budziaszek. Dzień później nastąpi główna sesja rzeszowska Kongresu, a towarzyszyć jej będzie hasło "Jan Paweł II patronem Europy".

Dokładnie w 40. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową w serii wykładów wystąpią m.in. ks. dr hab. Waldemar Cisło (Pomoc Kościołowi w Potrzebie), prof. Pavel Mačala (Słowacja) oraz ks. infułat Ireneusz Skubiś. W program dnia wpiszą się także wernisaże wystaw oraz występy muzyczne (m.in. Polski Chór Kameralny pod dyrekcją Jana Łukaszewskiego i Orkiestra Filharmonii Podkarpackiej pod kierownictwem muzycznym Marcina Pospieszalskiego). Zainicjowana także zostanie zbiórka podpisów pod petycją ustanowienia św. Jana Pawła II patronem Europy.

W Lublinie 17 października odbędzie się sesja pt. „Prawo, a wartości w Europie”. Prof. Mirosław Sitarz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego podkreśla, że pojęcie prawa potraktowane zostanie w sposób integralny jako prawo Boże i prawo ludzkie. – Będą też osoby, które dadzą świadectwo walki o prawo, o życie i świadectwo o św. Janie Pawle II – dodał wykładowca KUL podczas wrześniowej prezentacji programu Kongresu "Europa Christi" w Warszawie.

Dzień później w Łodzi w Wyższej Szkole Ekonomii i Zarządzania odbędzie się sesja pt. „Europa Męczenników”, które jest miastem czterech kultur - polskiej, żydowskiej, niemieckiej i rosyjskiej. – Męczeństwo, w takim ujęciu, jakie chcemy zaproponować, ma nie być czymś, co pomnoży rany, ale czymś co pomoże je zabliźniać, ma nie pogłębiać podziałów, ale je przełamywać – podkreśla ks. dr Jarosław Krzewicki, rektor Szkoły Wyższej Ekonomii i Zarządzania w Łodzi.

Uczestników Kongresu gościć też będzie Senat RP, gdzie 18 października nastąpi sesja kongresowa „Rechrystianizacja Europy”. Jak wskazał wicemarszałek Senatu Michał Seweryński, izba wyższA jest do tego odpowiednim miejscem. Dodał, ze oczywistą przesłanką jest to, że ustrój naszego państwa jest oparty na wartościach chrześcijańskich. - To nie zostało napisane wprost, ale wystarczy przeczytać wstęp do konstytucji, żeby nie mieć co do tego wątpliwości. Otwarte jest pytanie nie o to, czy wartości chrześcijańskie są obecne i powinny być obecne w życiu publicznym naszego kraju, ale także o to, w jaki sposób to zrobimy i czy w sposób zadowalający – powiedział we wrześniu senator Seweryński.

Wykłady w Senacie wygłoszą m.in. kard. Gerhard Ludwig Müller, Carl Anderson, Najwyższy Rycerz Zakonu Rycerzy Kolumba oraz George Weigel, katolicki publicysta i znawca pontyfikatu św. Jana Pawła II.

Marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński otworzy z kolei obrady Kongresu w Sejmie. Prelekcje wygłoszą tam m.in. abp Henryk Hoser - o świętości życia ludzkiego i jego ochronie; prof. Massimo Gandolfini (Włochy) - o roli społeczeństwa obywatelskiego w obronie życia i rodziny; Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej – o roli rządu w tworzeniu prawa prorodzinnego, czy abp Francisco Gil Hellin (Hiszpania) - o trosce Jana Pawła II o rodzinę i dobro społeczeństwa.

Ekonomiczny wymiar chrześcijańskich korzeni Europy to temat, jaki zostanie podjęty 22 października podczas ostatniej sesji II Kongresu "Europa Christi". Odbędzie się ona w siedzibie tygodnika "Niedziela" w Częstochowie. Wystąpią na niej m.in. przedstawiciele duszpasterstwa przedsiębiorców i pracodawców, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz, dziennikarze ekonomiczni czy ludzie biznesu. Dr Henryk Siodmok, prezes Zarządu Grupy ATLAS przedstawi wykład pt. „Sprawiedliwe podatki w duchu chrześcijańskim”.

Mszy św. na zakończenie Kongresu w przewodniczyć będzie 22 października o godz. 12.00 w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie kard. Stanisław Dziwisz.

„Europa Christi” to ruch, którego ambicją jest odbudowanie chrześcijańskiego myślenia o Europie. Inicjatywa powstała w marcu ub. roku z inspiracji ks. infułata Ireneusza Skubisia, honorowego redaktora naczelnego tygodnika katolickiego „Niedziela”.

Pierwszy Kongres Ruchu "Europa Christi" odbył się w dniach 19-23 października ub. roku w Częstochowie, Łodzi i Warszawie. Wśród gości znalazło się ponad 40 wybitnych osobistości z Polski i Europy, m.in. kard. Stanisław Dziwisz, kard. Robert Sarah - prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów czy abp Kyrillos Kamal William Samaan z Kościoła katolickiego obrządku koptyjskiego w Egipcie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościół w Europie

2018-10-15 11:56

at

- Przynoszę wam błogosławieństwo papieża Franciszka. Ojciec Święty wskazał na dwa fundamenty Europy - osobę i wspólnotę. A także na dialog, integrację, rozwój i pokój. Niech te słowa będą inspiracją dla uczestników kongresu – powiedział abp Salvatore Pennacchio.

Andrzej Tarwid

Nuncjusz apostolski w Polsce otworzył dzisiaj przed południem warszawską część II Międzynarodowego Kongresu Europa Christi „Wizja Europy w ujęciu św. Jana Pawła II”.

Gości i prelegentów kongresu zgromadzony w Auli św. Jana Pawła II powitali także ks. prof. Stanisław Dziekoński, rektor UKSW, ks. infułat Ireneusz Skubiś, moderator Ruchu Europa Christi. List od Prezydenta RP odczytała dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, natomiast list od wicepremier Beaty Szydło przeczytała redaktor naczelna „Niedzieli” Lidia Dudkiewicz.

Słowo do uczestników przekazał także abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący KEP podziękował ks. inf. Ireneuszowi Skubisiowi za organizację kongresu. Wyraził też, nadzieję, że dzięki kongresowi chrześcijańska tożsamość Europy zostanie przypomniana.

Andrzej Tarwid

Dzisiejsza sesja kongresu zatytułowana jest „Kościół w Europie”. O wkładzie chrześcijaństwa w europejską kulturę będą mówili ks. prof. Henryk Skorowski SDB oraz o. prof. Stipe Jurić OP z Chorwacji. Koncepcję chrześcijańskiej Europy według św. Jana Pawła II omówi ks. prof. Tadeusz Guz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Natomiast ks. prof. Piotr Mazurkiewicz dokona relektury przemówienia Papieża-Polaka w Parlamencie Europejskim. Świadectwo o św. Janie Pawle II wygłosi były papieski fotograf Arturo Mari.

Ponadto wykłady na UKSW wygłoszą: prof. Luca Piagani z Międzynarodowego Obserwatorium Doktryny Społecznej Kościoła w Watykanie, ks. prof. Mariusz Kuciński z Centrum Studiów Ratzingera w Bydgoszczy oraz prof. Wiesław Wysocki, który przedstawi historyczne znaczenie „Cudu nad Wisłą” dla Europy.

Zobacz zdjęcia: Kościół w Europie

II Międzynarodowy Kongres Europa Christi rozpoczął się wczoraj Apelem Jasnogórskim w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze. Pozostałe Kongresowe spotkania obędą się m.in. w: Częstochowie, Łodzi, Rzeszowie i Lublinie. W Warszawie odbędą się 3 kongresowe sesje. Poza dzisiejszą będą to jeszcze spotkania zatytułowane „Rechrystianizacja Europy” (18 października, Senat RP) oraz „Silna Rodzina Siłą Europy” (20 października, UKSW).

Podczas kongresu jego uczestnicy będą także podpisywać apel do Papieża Franciszka, aby ogłosił św. Jana Pawła II patronem Europy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem