Reklama

Święty Krzyż: pielgrzymi lubelscy adorowali relikwie Drzewa Krzyża Świętego

2018-08-08 19:27

apis / Święty Krzyż (KAI)

Jakub Hałun/ pl.wikipedia.org

Blisko 2 tys. uczestników 40. Pieszej Pielgrzymki Lubelskiej w drodze na Jasną Górę adorowało 8 sierpnia relikwie Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu, oddając im cześć poprzez ucałowanie. Eucharystii przewodniczył i wygłosił homilię bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP, który mówił o znaczeniu krzyża i jego roli w życiu chrześcijanina.

Bp Artur Miziński w homilii zwracał uwagę, że na Świętym Krzyżu, w godzinie miłosierdzia, oddawana jest cześć relikwiom Krzyża, na którym Jezus umarł za nasze grzechy.

- W takim miejscu musimy sobie postawić dwa pytania: jaki jest mój krzyż i jaki jest mój stosunek do niego? Wszyscy spotykamy krzyże i różnego rodzaju trudności: w pracy, w rodzinie, we wspólnocie. Nie ma człowieka, który by nie doświadczył krzyża. W tym wszystkim najważniejszy jest nasz stosunek do niego. Kiedy nasze krzyże oddajemy Bogu, mogą stać się one źródłem pokoju i radości – wskazywał biskup.

Hierarcha zauważył, że jednak dzisiejszy świat odrzuca krzyż, mówi, że można żyć i funkcjonować bez niego. Dlatego, jak mówił dalej, ludzie boją się krzyża, chcą go usunąć ze swojego życia, jednak jest to niemożliwe.

Reklama

- Trzeba nam bronić krzyża Chrystusa, by nasze życie nie okazało się bezsensowne. Jest ona dla nas znakiem chluby, znakiem nadziei na zwycięstwo nad złem i śmiercią. Ileż to razy wydawało się nam, że Bóg Ojciec nie mógł wybrać innej drogi do odkupienia człowieka. Jednak On w Swojej mądrości, w Swojej miłości, wybrał najlepszą drogę. Drogę krzyża, która dla nas staje się przestrzenią spotkania z Bogiem – wskazywał biskup.

Przypomniał, że znak krzyża jest znakiem nadziei, gdyż Bóg tak bardzo nas kocha, że wydaje Swojego Syna na śmierć.

- Jezus także mówił o krzyżu, o konieczności jego dźwigania w codzienności. Jego słowa skierowane są do wszystkich, którzy chcą Go naśladować. Nie ma chrześcijaństwa bez krzyża. Jeśliby usunąć krzyż z chrześcijaństwa, stałoby się ono niewiarygodne i pozbawione znaku nadziei. Krzyż zawsze obecny jest w naszej codzienności, dlatego stale musimy się pytać o nasz stosunek do krzyża. Bez Chrystusa stanie się on tylko ciężarem i znakiem przekleństwa – podkreślał biskup.

Hierarcha podkreślał, że w pielgrzymce do tronu Jasnogórskiej Pani pielgrzymi idą szklakiem wpatrzeni w przykład Maryi, Matki Jezusa i naszej Matki, zaś krzyż łączy się z życiem wiary, dlatego w życiu Maryi nie brakowało go.

- Nam, jej dzieciom, potrzeba matczynego przykładu życia wiary. Ona jest naszą przewodniczką na drogach życia. Ona stale uczy nas podejmować nasze codzienne krzyże. Przystąpmy do ołtarza i uwierzmy w ukrzyżowanego Pana. Prośmy Go, aby uwolnił nas spod jarzma grzechu i prowadził nas drogą świętości – zachęcał bp Artur Miziński.

Po zakończeniu Eucharystii i dalszej adoracji relikwii Drzewa Krzyża Świętego pielgrzymi wyruszyli w dalszą drogę, by najbliższą noc spędzić w okolicznych miejscowościach pod Świętym Krzyżem w gościnnych progach domostw, które od lat z wielką radością goszczą pielgrzymów zdążających do Częstochowy. Przybędą oni na Jasną Górę 14 sierpnia.

Święty Krzyż jest najstarszym polskim sanktuarium. Przechowywane są w nim relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Opactwo benedyktyńskie założone zostało w inicjatywy Bolesława Chrobrego w 1006 r. Od X w. do kasacji opactwa w 1819 r. gospodarzami sanktuarium byli benedyktyni, obecnie opiekę nad nim sprawują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej.

Tagi:
relikwie Święty Krzyż

Relikwie bł. Bartolo Longo w Krzeszowie

2018-10-16 11:31

Marek Zygmunt
Edycja legnicka 42/2018, str. VIII

Marek Zygmunt
Relikwie błogosławionego wniósł do krzeszowskiej świątyni zwierzchnik Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Polsce Józef Dąbrowski

Z inicjatywy ks. prał. Mariana Kopko, kustosza sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie i zarazem kawalera Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, to święte miejsce nawiedziły relikwie bł. Bartolo Longo, jedynego świeckiego członka Zakonu Rycerskiego, wyniesionego do chwały ołtarza. Mszy św. przewodniczył ks. Paweł Oskwarek, proboszcz z Karpacza, również członek tego Zakonu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kryzys w relacjach Moskwy i Konstantynopola to "poważny konflikt"

2018-10-18 12:53

ts (KAI) / Watykan

Rozłam między prawosławnym Patriarchatem Moskwy oraz Konstantynopola, to – w opinii Watykanu - „poważny konflikt”. "Ten krok ma także bezpośrednie oddziaływanie na dialog ekumeniczny z Kościołem katolickim", powiedział kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan w rozmowie z austriacką agencją katolicką Kathpress. Należy zakładać, iż Rosyjski Kościół Prawosławny nie będzie uczestniczyć we wspólnych rozmowach dopóki nie zostanie rozwiązany spór.

Włodzimierz Rędzioch
Kard. Kurt Koch

Kard. Koch uważa, że jest to tylko wewnętrzny konflikt prawosławia i dlatego Kościół katolicki nie może się w tej sprawie wypowiadać. Z drugiej strony w pewnym stopniu uczestniczy się w tym konflikcie zgodnie z ekumeniczną zasadą, że „jeśli cierpi jeden z członków Ciała Chrystusa, inni cierpią wraz z nim”.

Patriarchat Moskwy oficjalnie zerwał 15 października wspólnotę eucharystyczną z Ekumenicznym Patriarchatem Konstantynopola. Powodem jest spór o utworzenie samodzielnego, niezależnego od Moskwy, Kościoła prawosławnego na Ukrainie, wspieranego przez Konstantynopol. Władze kościelne w Moskwie traktują to jako ingerencję w ich obszar kanoniczny. Sprawa obciąża i tak już trudne stosunki między Ukrainą i Rosją.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Wrocławskie wspomnienie o bł. ks. Jerzym

2018-10-19 02:44

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
Ks. Andrzej Dziełak

- Byliśmy przez dwa lata w jednej kampanii. Ludzie, którzy przeżyją razem czas wojska są potem jak bracia. To, czego doświadczyliśmy najdotkliwiej, to ściganie za modlitwę wspólną. A nas było ok. 30., przede wszystkim kleryków z seminarium. Zakaz, rozkaz, że nie wolno, trafiał w samo serce, bo chcieliśmy, chociaż wieczorem, wspólnie stawać przed Panem Bogiem. Były za to surowe kary. W nocy wymyślano alarmy, w dzień upokarzano podczas ćwiczeń. To był prymitywny, siermiężny socjalizm. Wtedy szefem ludowego wojska polskiego był Wojciech Jaruzelski.

Ks. Jerzy był drobnej postury, fizycznie nie był gigantem, ale wyróżniała go koleżeńskość, spokój i stanowczość. Dowódców miał prymitywnych, pamiętam ich po nazwiskach, ale dziś to dodawanie im niepotrzebnego rozgłosu. W kampanii były tzw. podpadziochy. Do takich należał ks. Jerzy. Miał dźwigać magazynki na poligon. To było duże obciążenie, i tym się obdarzało właśnie tzw. podpadziochę. Był zbyty słaby, wątły, aby dźwigać te kilogramy. Ale dźwigał. Doznawał upokorzeń i szykan. Przeganiali go w masce przeciwgazowej, bywało tak, że zasłabł Jureczek...

Szukali zawsze prowodyra, a on cieszył się autorytetem. Chcieli go złamać i wtedy mieć wszystkich. Ktoś to umiejętnie wypatrzył i w niego uderzał.

Nie mieliśmy świadomości, że to ze świętym spędzaliśmy czas w wojsku.

Wiadomość o zaginięciu ...Ja wtedy przeczuwałem, że to robota esbecji, i że oni go żywego nie wypuszczą. Rozmawiałem z nim w te ostatnie wakacje przed śmiercią. To była długa rozmowa. Pytałem, czy się boi, bo to już wtedy miało miejsce wrzucanie cegieł, straszenie. On spytał tylko: A co oni mi mogą zrobić, najwyżej mogą mnie zabić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem