Reklama

Przedstawiciele "Zatrzymaj aborcję" chcą spotkania z władzami klubu PiS

2018-07-12 10:13

lk / Warszawa (KAI)

Zffoto/fotolia.com

Przedstawiciele Fundacji Rodzina i Życie, którzy tworzą Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję", wystosowali pisemną prośbę o spotkanie z szefem klubu parlamentarnego PiS Ryszardem Terleckim oraz z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim. Chcą rozmawiać o "perspektywach współpracy w ramach inicjatywy". - Czekamy na odpowiedź i owocne spotkanie - informują na swoim profilu na Twitterze.

Niedawno w łonie sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny powstała nadzwyczajna podkomisja, która ma się zająć stricte samym projektem.

Zdaniem wnioskodawców z Komitetu "Zatrzymaj aborcję", jest to jednak wybieg zmierzający do spowolnienia prac nad inicjatywą zmierzającą do likwidacji dopuszczalności aborcji ze względu na podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia nienarodzonego dziecka albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Reklama

Prośba o spotkanie z parlamentarnym kierownictwem PiS zbiega się z najnowszymi doniesieniami medialnymi na temat prac Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej. Bliskie miałoby być bowiem orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzeniu niezgodności tzw. przesłanki eugenicznej z Konstytucją RP.

Informację taką podał portal Onet, ale służby prasowe Trybunału Konstytucyjnego nie potwierdzają na razie tych spekulacji.

Tagi:
Zatrzymaj aborcję

Kaja Godek: posłowie boją się zająć projektem "Zatrzymaj aborcję"

2018-10-10 13:55

lk / Warszawa (KAI)

Być może gwarancja inicjatywy obywatelskiej w Polsce ma charakter wyłącznie iluzoryczny. Mrożenie projektu "Zatrzymaj aborcję" przez wiele miesięcy w komisji wskazuje, że posłowie boją się zająć tym tematem - uważa Kaja Godek, pełnomocniczka Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję".

Artur Stelmasiak
Konferencja prasowa przed Sejmem

Komitet złożył w środę pisemny wniosek do Prezydium Sejmu w sprawie interpretacji regulaminu Sejmu. Obrońcy życia mają wątpliwości, czy komisja polityki społecznej i rodziny nie stosuje parlamentarnej obstrukcji poprzez opóźnianie prac nad obywatelskim projektem zmierzającym do zniesienia dopuszczalności aborcji eugenicznej.

Zarzuty Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej dotyczą opieszałości specjalnej podkomisji sejmowej, powołanej do rozpatrzenia projektu "Zatrzymaj aborcję". Powstała ona w lipcu, ale do tej pory nie zebrała się na oficjalnym posiedzeniu ani razu.

"Trudno mi jest dzisiaj ocenić, kiedy będzie znany termin, bo nie uzgodniłem tego jeszcze z członkami komisji" - powiedział KAI w środę poseł Grzegorz Matusiak, przewodniczący podkomisji. - Trzeba cierpliwie poczekać - dodał.

Zdaniem Kai Godek, która spotkała się z dziennikarzami przed Biurem Podawczym Sejmu RP, dzisiaj "nic nie stoi na przeszkodzie, by uchwalić ustawę "Zatrzymaj aborcję" i wykreślić jeden śmiercionośny punkt z obecnie obowiązującej ustawy aborcyjnej".

Działacze pro-life od trzech miesięcy starają się o spotkanie z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim. Chcą porozmawiać o tym, jak projekt "Zatrzymaj aborcję" był procedowany do tej pory jak i będzie procedowany w przyszłości. - Niestety przez trzy miesiące przedstawiciele inicjatywy obywatelskiej, pod którą podpisało się milion Polaków, nie mogą doprosić się marszałka Sejmu o krótkie spotkanie - powiedziała Godek.

W pisemnym wniosku obrońcy życia pytają władze Sejmu, czy podtrzymują one zdanie, że sejmowa podkomisja została powołana zgodnie z regulaminem i czy jej powstanie było uzasadnione.

"Nabieramy przekonania, że być może gwarancja inicjatywy obywatelskiej w Polsce ma charakter wyłącznie iluzoryczny. Przegłosowanie projektu w pierwszym czytaniu, wrzucenie go do komisji i mrożenie go wiele miesięcy wskazuje na to, że posłowie boją się zająć tym tematem" - mówiła Kaja Godek.

Jak dodała, pojawiają się informacje, że "posłowie źle się czują z tym, że domagamy się uchwalenia tego projektu". - Chcę podkreślić, że będziemy się tego domagać, dlatego że na jednej szali mamy komfort polityków, a na drugiej szali mamy życie niewinnych ludzi. I my zawsze staniemy po stronie życia niewinnych ludzi - zaznaczyła.

Zdaniem Kai Godek, źle się też stało, że projektem "Zatrzymaj aborcję" posłowie nie zajęli się zimą i wiosną tego roku. Teraz bowiem nastał czas kampanii i łatwo usłyszeć zarzuty, że kwestia aborcji staje się ponownie elementem gry przedwyborczej. - Dawno nic byśmy już nie mówili, gdyby ta sprawa była załatwiona kilka miesięcy temu - dodała Kaja Godek.

"Mamy sytuację, w której polskie społeczeństwo dorosło do ochrony życia, zebrało blisko milion podpisów pod tą inicjatywą. Mamy deklarację prezydenta, który chce podpisać tę ustawę i mamy parlament, który jest wąskim gardłem, nie zwraca się ku obywatelom, tylko zajmuje się innymi sprawami. One są również ważne, ale pamiętajmy, że kwestia ochrony życia i zakazu zabijania dzieci jest absolutnie podstawowa" - powiedziała Godek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Klasztor Pięciu Braci musiał być gdzieś na terenie dzisiejszego Międzyrzecza

2018-11-13 16:20

Kamil Krasowski

Pierwsi Męczennicy Polski – święci Benedykt, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn są patronami naszej diecezji. 13 listopada w Kościele w Polsce obchodzimy ich liturgiczne wspomnienie.

Karolina Krasowska
Wszędzie mówi się o Świętych Męczennikach z Międzyrzecza – wspominają o tym kroniki i lokują klasztor w Międzyrzeczu.

Pierwsi dwaj przybyli z Włoch, troje pozostałych było Polakami. Przybyli na nasze ziemie na początku 1002 r., by prowadzić pustelniczy tryb życia, a przede wszystkim pracę misyjną wśród pogańskich Słowian, co było wspólną decyzją i pragnieniem cesarza Ottona III i króla Bolesława Chrobrego. W nocy z 10 na 11 listopada 1003 r. zostali napadnięci przez zbójców i zamordowani w swoim eremie. Co do jego lokalizacji istnieją dwie główne hipotezy. Część badaczy twierdzi, że klasztor Pięciu Braci Męczenników znajdował się we wsi Święty Wojciech. Inni, wśród nich dr Andrzej Kirmiel, dyrektor Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej w Międzyrzeczu, przekonują, że znajdował się on gdzieś na terenie dzisiejszego Międzyrzecza. - Idea lokująca klasztor we wsi Święty Wojciech pojawiła się dopiero po II wojnie światowej. Wynikało to głównie z faktu, że kojarzono nazwę Święty Wojciech z osobą św. Wojciecha i dlatego tam poszukiwano eremu, jednak mimo trzech dużych sezonów archeologicznych żadnych śladów tam nie znaleziono. Poza tym nazwa Święty Wojciech jako wioska pojawia się dopiero w drugiej połowie XIII w. – wyjaśnia dr Andrzej Kirmiel. - Klasztor musiał być gdzieś na terenie dzisiejszego Międzyrzecza. Ówczesny Międzyrzecz miał ok. 2 – 3 ha powierzchni, więc ci wszyscy, którzy mówią, że klasztor był w pewnym oddaleniu pewnie przenoszą wielkość dzisiejszego 20 – tysięcznego miasta na przestrzeń, którą zajmował 1000 lat temu i wydaje im się, że miejscowość Święty Wojciech jest w pewnym oddaleniu. W realiach XI – wiecznego Międzyrzecza „pewne oddalenie” mogło być po drugiej stronie rzeki Obry, na międzyrzeckim rynku, pod którym jest potężny średniowieczny cmentarz albo jeszcze w innym miejscu. Poza tym wszędzie mówi się o Świętych Męczennikach z Międzyrzecza – wspominają o tym kroniki i lokują klasztor w Międzyrzeczu. Dlatego poprzez wystawę, którą mamy w muzeum staramy się o tym mówić. Podsumowujemy tę wiedzę, która jest nam w tej chwili dana i wyciągamy z tego wnioski. Zależy nam też na tym, żeby pielgrzymi, którzy jadą do Rokitna, przyjeżdżali również do Międzyrzecza, bo to są te dwa miejsce, gdzie bije chrześcijańskie serce regionu. Stąd się chrystianizacja tej części dzisiejszej Polski rozpoczęła i jeżeli chcemy szukać tożsamości lubuskiej czy ją budować, bo jak mówią niektórzy ona dopiero powstaje, to nie da się w jej budowaniu pominąć takich miejsc jak Rokitno czy Międzyrzecz – dodaje dyrektor Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej.

Warto dodać, że kult męczenników zaczął się już od ich pogrzebu, na który przybył biskup poznański Unger. Wkrótce potem, w 1008 lub 1009 r., a więc ok. 5 lat po tragicznych wydarzeniach, św. Brunon z Kwerfurtu spisał „Żywot Pięciu Braci”. Są to pierwsi męczennicy polscy wyniesieni na ołtarze. W poczet świętych wpisał ich papież Jan XVIII. Patronują diecezji zielonogórsko - gorzowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

"Czy zobaczę Cię jutro"?

2018-11-14 09:41

Już po raz osiemnasty klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej zapraszają na sztukę seminaryjną. W stulecie odzyskania przez Polskę Niepodległości wystawiony zostanie spektakl pt.: „Czy zobaczę cię jutro?” opowiadający o życiu w okupowanej Warszawie.

Czy zobaczę cię jutro?

Jedną z najlepszych metod walki w okupowanej Polsce był śpiew i piosenka. Okupant walczył nawet i z taką formą oporu. Powszechnie znana, oparta na ludowych melodiach piosenka potrafiła ośmieszyć wroga, podnieść na duchu i w tych trudnych czasach natchnąć ludzi optymizmem. Spektakl „Czy zobaczę cię jutro” oparty jest na motywach pierwszego powojennego pełnometrażowego filmu „Zakazane piosenki”. Sztuka opowiada o życiu ludzi w okupowanej Warszawie podczas II wojny światowej. Codzienność ukazana jest w znanych piosenkach takich jak „Serce w plecaku”, „Siekiera motyka” czy „Teraz jest wojna”.

Seminaryjna tradycja

„Czy zobaczę cię jutro” jest już osiemnastą sztuką wystawianą w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Warszawsko-Praskiej. Spektakle wystawiane przez kleryków III roku na stałe wpisały się w kalendarz wydarzeń naszej Diecezji.

Przedstawienie będzie wystawiane w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej przy ulicy Mehoffera 2 w Warszawie w następujących terminach:

1 grudnia (sobota) o godz. 15.00 i 18.30

2 grudnia (niedziela) o godz. 15.00 i 18.30

4 grudnia (wtorek) o godz. 18.30

8 grudnia (sobota) o godz. 19.00 – PREMIERA

9 grudnia (niedziela) o godz. 15.00 i 18.30

11 grudnia (wtorek) o godz. 18.30

13 grudnia (czwartek) o godz. 18.30 rocznica wprowadzenia stanu wojennego

15 grudnia (sobota) o godz. 11.00, 15.00 i 18.30

16 grudnia (niedziela) o godz. 15.00 i 18.30

18 grudnia (wtorek) o godz. 18.30.

Grupy powyżej 10 osób proszone są o wcześniejszą rezerwację terminu: telefon: 668-815-931 lub e-mail: info@sztuka2018.pl.

Więcej informacji o spektaklu na stronach: www.sztuka2018.pl lub na profilu www.facebook.com/wsddwp.

Więcej informacji prasowych:

info@sztuka2018.pl

www.sztuka2018.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem