Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Przystanek Jezus 2018 - już wkrótce

2018-07-11 10:06

pgo / Kostrzyn nad Odrą (KAI)

www.facebook.com/przystanekJezus

„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5, 1) - pod takim hasłem odbędzie się w tym roku Przystanek Jezus. Obok wymiaru religijnego, z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę pojawią się też wątki patriotyczne. Podczas XIX Przystanku Jezus Dobrą Nowinę będzie głosiło ponad 500 ewangelizatorów z Polski, Anglii, Szkocji, Francji, Austrii, Niemiec, Malezji i Słowenii.

Przystanek Jezus odbędzie się od 29 lipca do 5 sierpnia w Kostrzynie nad Odrą. Przez pierwsze 3 dni ewangelizatorzy wezmą udział w rekolekcjach, które poprowadzi metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji. – Patrząc na uczestników Przystanku Jezus, widzimy przedstawicieli różnych grup w Kościele – kleryków, księży, siostry zakonne, ale też małżeństwa, pary i singli – mówi ks. Artur Godnarski, koordynator Przystanku Jezus.

Tegoroczne spotkanie odbędzie się pod hasłem „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus!” (Ga 5, 1) i będzie miało dwa wymiary. Oprócz religijnego, podkreślony będzie także wymiar patriotyczny przy okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. – Na Przystanek Jezus zaprosiliśmy „Panny Wyklęte” oraz „Contra Mundum”, żeby zaakcentować aspekt patriotyczny. Podczas festiwalu przypadnie też kolejna rocznica Powstania Warszawskiego i dlatego w godzinie „W” uroczyście oddamy hołd poległym – dodaje ks. Godnarski.

Na tegorocznym Przystanku Jezus z prezentacją artystyczną pojawią się także członkowie zespołów: „Propaganda Dei”, „Pancerne Ryby”, „Fisheclectic”, „Adam Bubik” z Czech, „Jadah”, „Nieboskłonni” oraz szczególni ulubieńcy młodego pokolenia „Maleo Reggae Rockers” i raper "TAU". – Nie chcemy zapraszać młodych na koncerty. Będą to spotkania w szczególnej oprawie, wspólne celebrowanie pozytywnych wartości i wiary. To wszystko ma jeden cel: prowadzi do spotkania z Chrystusem w życiu i odbywa się w klimacie celebracji wyrażonej we współczesnym języku młodego pokolenia, które ma swój sposób komunikowania się i eksponowania własnych wartości, także wiary – tłumaczy koordynator Przystanku Jezus.

Reklama

- Dla młodzieży będzie to też ciekawe doświadczenie spotkania z chrześcijańskimi twórcami. Po wspólnym śpiewaniu i modlitwie w namiocie głównym, w mniejszych namiotach odbywać się będą kameralne spotkania z artystami. Młodzi ludzie będą mogli z nimi porozmawiać, pomodlić się, ale też opowiedzieć im swoją historię – mówi ks. Godnarski.

Przystanek Jezus odbywa się równolegle do Pol’and’Rock Festival (wcześniej Przystanek Woodstock). Ks. Godnarski podkreśla, że młodzi przyjeżdżający na festiwal rockowy cenią sobie strefę, którą tworzy dla nich Przystanek Jezus. – Chętnie przychodzą do nas, by porozmawiać, wypowiedzieć swoje pytania, poznać nowych ludzi, pomodlić się, a także wypoczywać. Bardzo dobrze czują się w towarzystwie ewangelizatorów. To kapitalne momenty spotkań, wspólnego siedzenia na ziemi, rozmawiania w klimacie swoistego luzu. Nie ma żadnej 'spiny', nikt ich nie kontruje. Mogą powiedzieć, co im leży na sercu – mówi ks. Godnarski. - To swoiste towarzyszenie młodym w ich naturalnym środowisku, do czego zaprasza nas pp. Franciszek - dodaje.

- Oni spotykają się tu z Kościołem, który ich bardzo mocno pociąga i jest dla nich strawny. Niektórzy wręcz czekają na te spotkania i byliby zawiedzeni, gdyby Przystanek Jezus nie towarzyszył festiwalowi Pol’and’Rock Festival – zaznacza ks. Godnarski.

Na Przystanku Jezus ewangelizować będą także biskupi: Tadeusz Lityński, ordynariusz zielonogórsko-gorzowski, Edward Dajczak, ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, a także abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.

Przystanek Jezus powstał w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej w 1999 r. Jest to odpowiedź na potrzebę duszpasterskiej opieki nad młodzieżą zgromadzoną na Pol’and’Rock Festival (dawniej Przystanku Woodstock), który jest jednym z największych koncertów muzyki rockowej w Europie i gromadzi kilkaset tysięcy młodych. Co roku w Przystanku Jezus bierze udział kilkuset ewangelizatorów z Polski i z zagranicy.

Tagi:
ewangelizacja Przystanek Jezus

Zakończył się Przystanek Jezus

2018-08-05 18:31

Dawid Gospodarek / Kostrzyn (KAI)

W Kostrzynie nad Odrą zakończył się Przystanek Jezus. Prawie 600 ewangelizatorów dzieliło się swoim doświadczeniem wiary z uczestnikami Pol’And’Rock Festival.

www.przystanekjezus.pl

Pol’And’Rock Festival

Na festiwal Jerzego Owsiaka przyjechało, według szacunków jakie podał podczas konferencji prasowej, między 500 a 700 tys. osób. Impreza przyciąga bardzo różnych ludzi: wszelkie zawody, zainteresowania, o zróżnicowanej sytuacji materialnej i światopoglądach. Istotną kwestią jest fakt, że tu praktycznie nie ma wykluczonych – znajdziemy rodziny z nawet bardzo małymi dziećmi, młodych i starych, niepełnosprawnych (dla których przygotowano specjalny podest przed Dużą Sceną, specjalne słuchawki kostne umożliwiały niesłyszącym kontakt z muzyką, spotkania tłumaczono na język migowy, etc.), ludzi z wszelkimi problemami, uzależnionych czy bezdomnych. Podczas festiwalu uczestników czeka wiele atrakcji – koncerty, gry, spotkania ze znanymi ludźmi, panele dyskusyjne, warsztaty edukacyjne, etc.

Mieszkają na ogromnych polach namiotowych, często organizują wioski, w których gromadzą się osoby związane z danym regionem (np. wioska kaszubska „Kaszebstoock”), inspirujące się baśnią (wioska nawiązująca do opowieści z Narni, do której wchodzi się przez dużą szafę) czy podzielający pasje (np. motocykliści).

Nad bezpieczeństwem gości skutecznie czuwało m.in. blisko 1300 wolontariuszy Patrolu Medycznego i Pokojowego oraz 750 osób z tzw. Niebieskiego Patrolu. Poza tym 1541 policjantów (Policja również zajmowała się edukowaniem uczestników).

Uczestnicy są bardzo pozytywni i twórczy. Przejawia się to w kreatywnych strojach, nieschodzącym z twarzy uśmiechu, wymyślaniu przeróżnych gier i performensów. Biorą udział w akcjach charytatywnych oraz oddają krew – w tym roku 1348 dawców oddało 608 litrów krwi. W ciągu 13 lat, odkąd organizowana jest akcja, pobrano łącznie 9323 litrów krwi.

Ważnym miejscem jest Akademia Sztuk Przepięknych. Wiele organizacji i inicjatyw dzieli się swoją ofertą edukacyjną z uczestnikami festiwalu, organizowane są spotkania ze znanymi ludźmi kultury czy polityki. Jej gośćmi byli np. abp Józef Życiński, ks. Adam Boniecki, ks. Jan Kaczkowski. W tym roku Muzeum Polin przygotowało panel dyskusyjny poświęcony relacjom chrześcijańsko-żydowsko-muzułmańskim.

Przystanek Jezus

Zainicjowany przez bp. Edwarda Dajczaka Przystanek Jezus organizowany jest przez wspólnotę św. Tymoteusza z Gubina pod opieką ks. Artura Godnarskiego. Na XIX edycję Przystanku Jezus przyjechało prawie 600 ewangelizatorów z całej Polski i zza granicy: świeccy mężczyźni i kobiety, małżeństwa, księża, zakonnice i zakonnicy. Przygotowano dla nich pole namiotowe z bardzo dobrą infrastrukturą – prysznicami, toitoiami, kawiarenką, jadalnią. Teren Przystanku Jezus graniczy z polem Pol’and’Rock Festival, jest tuż przy Małej Scenie festiwalu Jerzego Owsiaka. Wydzierżawiono go od prywatnej osoby.

Najbardziej charakterystycznym znakiem jest duży drewniany krzyż. Centralnym miejscem jest ogromny namiot, w którym podest na czas Eucharystii zamienia się w prezbiterium. Mszom świętym przewodniczył abp Grzegorz Ryś, który przez pierwsze trzy dni głosił rekolekcje dla ewangelizatorów, a następnie bp Edward Dajczak, współinicjator Przystanku Jezus, który od samego początku związany jest z tą inicjatywą. Liturgia jest celebrowana w sposób bardzo uroczysty, a za muzykę odpowiada zespół „PJ Worship Team”, którym dyryguje Hubert Kowalski, od lat związany m.in. z Dominikańskim Ośrodkiem Liturgicznym.

Duży namiot Przystanku Jezus chętnie nawiedzany jest przez uczestników Pol’and’Rock nie tylko dlatego, że w te upalne dni pozwala schronić się w cieniu, ale organizatorzy przygotowali wiele atrakcji, m.in. spotkania dyskusyjne z biskupami, specjalistami różnych dziedzin (np. fizyki, socjologii czy historii), zespołami muzycznymi, możliwość wspólnego tańca i śpiewu, rozwojowe warsztaty psychologiczne, spotkania poświęcone zdrowiu. Nie zabrakło świadectw. Wieczorami można było obejrzeć dobry film.

W jednym z mniejszych namiotów śpiewano pieśni patriotyczne. Między pieśniami opowiadane były historyczne gawędy. Prym wiódł pan Bogumił Tomasiewicz, członek zakonu Rycerzy Jana Pawła II. Z Warszawy na kostrzyński festiwal przyjechał drugi raz. Za pierwszym razem na Woodstock ściągnęła go młodzież, której problemami i socjologicznymi zjawiskami się jako edukator interesuje. W tym roku jest na Przystanku Jezus. Od ostatniej wizyty zauważył znaczną poprawę w zachowaniu młodych: „Wydaje mi się, że kiedyś było więcej wulgarności, frywolności, dzikości, nawet rozwiązłości. W tym roku jestem bardzo zbudowany młodymi, poczynając od podróży pociągiem, gdzie spotkałem same pozytywne osoby, mimo że było trochę alkoholu. Naprawdę są to głęboko myślący, wrażliwi, ciekawi i niesamowicie przyjaźni ludzie, a wszyscy jechali właśnie na Pol’and’Rock”.

– Od dziecka śpiewam pieśni patriotyczne z różnych regionów Polski. Ostatnio byłem na pięknych spotkaniach z rekonstruktorami ułanów, gdzie śpiewaliśmy dużo unikalnych pieśni. A pieśń patriotyczna jest dla mnie ważna, bo uratowała mojemu tacie życie. Był przez sowietów wywieziony za Ural z całym 44-osobowym oddziałem. Tata stracił tam zdrowie. Przy aresztowaniu ważył ponad 110 kg, a po powrocie z Syberii około 45 kg. Zawsze opowiadał, że pieśni podnosiły go i jego kolegów, którzy przeżyli, na duchu. Znał pewnie ponad 1000 piosenek i na szczęście wymagał ode mnie, żebym się ich uczył. Oprócz taty przeżyło tylko dwóch mężczyzn.

Na Polu festiwalowym ewangelizatorzy pojawiają się w parach lub większych grupach i rozmawiają z napotkanymi ludźmi. Jak mówi Mateusz, który trzeci raz bierze udział w Przystanku Jezus, nie chodzi o to, żeby kogoś nawracać: „Każdy nad nawróceniem pracuje sam. My tu chcemy spotkać Jezusa w drugim człowieku i dzielić się z nim tym, jak wygląda nasze życie z Jezusem”.

Jezuita Paweł Kowalski powiedział, że dla niego ewangelizacja na festiwalu to tak naprawdę poszukiwanie Boga, który jest obecny w życiu każdego człowieka. „Wyszliśmy dziś z ludźmi z naszego duszpasterstwa akademickiego z Gdańska na pole i mieliśmy na kartonie napisane ‘darmowa modlitwa’. Prawie straciłem głos. Dużo było rozmów, modlitwy, ale zdarzały się też łzy i wzruszenie. Przyjechałem tu spotkać Boga i myślę, że to się wydarzyło” – relacjonował.

Ewangelizatorzy w różny sposób zachęcają do rozmów, na przykład, podobnie jak uczestnicy festiwalu, którzy przygotowują na kartonikach różne komunikaty („darmowe przytulanie”, „pocałuj mnie”, „zbieram na powrót”, etc.), mają hasła ewangelizacyjne lub prowokujące do dialogu.

Dużym zainteresowaniem cieszy się akcja „Darmowe mycie nóg”. Grupka ewangelizatorów, w tym klerycy i księża, w jednym z ruchliwszych miejsc festiwalu oferowali mycie nóg, przy okazji rozmawiając z chętnymi. „Rozmawiam o symbolice tego gestu, opowiadam co to dla mnie znaczy. To przede wszystkim dla mnie jest autoformacyjne, bo uklęknąć przy niesamowicie brudnych nogach bardzo różnych osób nie było łatwe” – podzielił się jeden z kleryków. Marek, uczestnik festiwalu, który czekał w kolejce do umycia nóg, powiedział: „To nie jest częsty widok, że facet w sutannie klęczy i myje nogi. Ciekawa akcja i przydatna, bo tu jest tyle kurzu albo błota, że każdy ma brudne nogi”.

Mikołaj przyjechał na Pol’and’Rock Festival aż z Białegostoku, jest tu już szósty raz. Studiuje prawo w Warszawie, jest harcerzem, 12 lat był ministrantem. „Raczej nie lubię rozmawiać z ludźmi z Przystanku Jezus, bo oni ciągle mówią tylko, że Bóg mnie kocha, a ja lubię podyskutować na argumenty. W tym roku wreszcie mają dla mnie coś ciekawego w ofercie, mianowicie te patriotyczne wątki i śpiewanie pieśni”. Wspomina, że dla niego najlepszy był Przystanek Jezus w roku 2016, kiedy to z racji skupienia wszystkich inicjatyw ewangelizacyjnych na Światowych Dniach Młodzieży, odbywał się w skromniejszej i innej formie – po prostu ok. 60 ewangelizatorów rozbiło się na polu razem z woodstockowiczami. „Wtedy czułem, że rzeczywiście jesteśmy razem, równi, korzystamy z tego samego toitoia. Może przypadek, ale w tamtym roku rzeczywiście gadałem całe godziny z ‘jezusami’, i to pulsowało we mnie cały rok” – opowiadał.

Ukrainiec Dima przyjechał do Kostrzyna razem z krysznaitami, którzy od lat na Pol’and’Rock Festival organizują Pokojową Wioskę Kryszny. „Dla mnie zawsze fascynujące jest spotkanie z Przystankiem Jezus. Czasem przychodzą do naszego namiotu zadać jakieś pytania, czasem udaje się rozmawiać. Takie rozmowy są zawsze bardzo ubogacające. Ja inaczej wierzę w Jezusa, ale coraz bardziej go kocham i chcę uwielbiać Boga tak jak On” – powiedział wyznawca Kryszny.

Relacje Przystanku Jezus i Pol’and’Rock Festival wydają się bardzo dobre. W rozmowie z KAI Krzysztof Dobies, rzecznik Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy powiedział: „Rok temu Jurek Owsiak otwierał scenę Przystanku Jezus, było to bardzo miłe. Jesteśmy w kontakcie, odwiedzamy też przystankowy namiot, nasze służby również są otwarte na współpracę. To bardzo ważne, że potrafimy razem robić dobre rzeczy”. Rzecznik Przystanku Jezus, ks. Mateusz Buczma, nazywa relacje życzliwą autonomią, ciesząc się, że są przestrzenie, w których obie inicjatywy mogą podejmować współpracę.

Co kontakt z Pol’and’Rock Festival mówi o Kościele?

Warto przyjrzeć się temu, jak funkcjonuje Przystanek Jezus i wyciągnąć wnioski dla osobistego, wspólnotowego czy parafialnego zaangażowania w ewangelizację. Na Pol’and’Rock Festival panują bardzo specyficzne warunki. Trzeba przebić się przez inne oferty podczas wydarzenia, by wśród hałasu i kurzu lub błota rozmawiać o kwestiach najważniejszych. Jakie informacje zwrotne dla Kościoła w Polsce można uzyskać dzięki kontaktom z uczestnikami największego w Polsce festiwalu?

Z moich oraz kilku uczestników Przystanku Jezus obserwacji wynika, że w poprzednich edycjach wśród uczestników Przystanku Woodstock częściej dało się dostrzec przejawy płytkiego antyklerykalizmu, a nawet agresji (chociaż i tak były to bardzo rzadkie przypadki). W rozmowie trzeba było przebić się przez uprzedzenia, hasła o pedofilii i finansach Kościoła. Potem takie wątki również się pojawiały, ale większą wagę miał przykład i charyzma osób takich jak papież Franciszek, ks. Kaczkowski czy s. Chmielewska. W tym roku dużo niepokoju i niezrozumienia wśród uczestników Pol’and’Rock Festival budzi polityczne zaangażowanie Kościoła w Polsce i jego relacje z władzą.

Jak ewangelizować? Często, gdy rozmawia się z osobami będącymi na obrzeżach Kościoła czy z nim niezwiązanymi, mówią, że nie są zainteresowani katolicką etyką. Być może to, że pierwszym skojarzeniem nie jest Jezus i relacja z Bogiem, wynika ze złej komunikacji w Kościele. Bardzo dużo uwagi poświęca się umoralnianiu, tymczasem, jak zaznaczył abp Ryś na Przystanku Jezus, rozmowy o wierze nigdy nie zaczyna się od moralności, która jest dopiero konsekwencją relacji z Bogiem. Abp Ryś zwrócił też uwagę na wolność – i doświadczaną przez osobę dzielącą się wiarą i tę, którą trzeba dać każdemu, z kim rozmawiamy: “Chcemy kierować ludźmi. Myślimy, że to, kim jestem, daje nam prawo do rządzenia innymi, przewodzenia im. A chodzi o to, że masz drugiego podprowadzić do wolności – żeby był na tyle wolny, by potrafił oddać siebie drugiemu, by posiadał swoje życie. (…) A funkcją Kościoła jest razem z Jezusem rodzić ludzi do wolności, bo „ku wolności wyswobodził nas Chrystus”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Skrzatusz: sanktuarium Matki Bożej Bolesnej będzie bazyliką

2018-12-18 18:20

km / Skrzatusz (KAI)

Decyzję Stolicy Apostolskiej ogłosił bp Edward Dajczak podczas przedświątecznego spotkania z przedstawicielami lokalnych mediów, które odbyło się 18 grudnia w domu biskupim w Koszalinie. Jak zapowiada bp Dajczak, podniesienie sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu do rangi bazyliki mniejszej będzie doniosłym wydarzeniem diecezjalnym zbliżającego się roku 2019.

Pit1233/pl.wikipedia.org
Kościół Wniebowzięcia NMP

Ogłoszenie nadania odnowionemu w 2017 roku sanktuarium tego miana odbędzie się podczas Diecezjalnej Pielgrzymki do Skrzatusza we wrześniu 2019 roku. Diecezjanie przygotują się do tego przez 9-miesięczną nowennę skrzatuską.

Do tej pory diecezjanie koszalińsko-kołobrzescy mogli się cieszyć jednym kościołem z honorowym tytułem bazyliki mniejszej - bazyliką kołobrzeską.

- Teraz będziemy mieli dwa takie punkty na mapie naszej diecezji. Pierwszym jest bazylika w Kołobrzegu z jej znamionami historycznymi - powiedział bp Dajczak, przypominając pierwszeństwo Kołobrzegu w dziejach chrystianizacji Pomorza. - Drugim punktem będzie właśnie Skrzatusz, który ku mojej radości staje się centrum duchowym diecezji - dodał.

Sanktuarium maryjne w Skrzatuszu zbudowano w latach 1687–1694 jako wotum za odsiecz wiedeńską. W 1945 r. kościół został uratowany przez polskich robotników przymusowych przed wysadzeniem przez żołnierzy radzieckich.

Znajduje się w nim XV-wieczna Pieta z wierzbowego drewna, która trafiła do wsi w 1575 r. po dramatycznych wydarzeniach w kościele w Mielęcinie. W 1988 r. prymas Polski kard. Józef Glemp ukoronował ją koronami papieskimi. Miejsce znane z licznych uzdrowień jest licznie odwiedzane. Kroniki podają, że na uroczystości odpustowe w XVII w. przybywało z odległych stron 10 tys. pielgrzymów reprezentujących wszystkie stany. W okresie zaborów na odpust Wniebowzięcia NMP zapraszano polskiego kaznodzieję. Pielgrzymki nie ustały nawet podczas II wojny światowej.

Także współcześni przybywają do sanktuarium, które realnie staje się centrum duchowym diecezji. Pielgrzymi szukają uzdrowienia ze swoich chorób u Bolesnej Królowej, a także przybywają na rekolekcje, warsztaty czy spotkania modlitewne. Tysiące odwiedzają to miejsce podczas dorocznej pielgrzymki diecezjalnej, nie brakuje tu także indywidualnych pielgrzymek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Boże Narodzenie, to przyjęcie niespodzianek Boga

2018-12-19 10:48

tlum. st (KAI) / Watykan

„Przeżywać Boże Narodzenie to dać się wstrząsnąć Jego zaskakującą nowością” – powiedział papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. W swojej katechezie Ojciec Święty nawiązał do zbliżających się Świąt. Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało dzisiaj 5 tys. wiernych.

Ks. Paweł Borowski
Oby podczas łamania się opłatkiem dokonał się w nas cud Nocy Wigilijnej

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Za sześć dni będzie Boże Narodzenie. Drzewa, dekoracje i światła wszędzie przypominają, że również w tym roku będą Święta. Machina reklamowa zaprasza, by obdarować siebie coraz nowymi prezentami, aby nawzajem się zaskoczyć. Ale czy takie Święta podobają się Bogu? Jakich Świąt chciałby On, jakich prezentów i niespodzianek?

Spójrzmy na pierwsze Boże Narodzenie w dziejach, aby odkryć gusty Boga. Tamto Boże Narodzenie było pełne niespodzianek. Zaczyna się od Maryi, która była oblubienicą Józefa: przyszedł anioł i przemienił jej życie. Z dziewicy stanie się matką. Podobnie z Józefem, powołanym do bycia ojcem dziecka, chociaż go nie zrodził. Syn, który – i tu ma miejsce niespodzianka - przybywa w najmniej wskazanym momencie, to znaczy, gdy Maryja i Józef byli narzeczonymi i zgodnie z Prawem nie mogli zamieszkać razem. W obliczu skandalu, zdrowy rozsądek tamtych czasów zachęcał Józefa do oddalenia Maryi i uratowania swego dobrego imienia, ale on, chociaż miał do tego prawo zaskakiwał: aby nie oczerniać Maryi myślał, by ją oddalić potajemnie, kosztem utraty swej reputacji. Potem kolejna niespodzianka: Bóg we śnie zmienia mu plany i prosi, by zabrał ze sobą Maryję. Po narodzinach Jezusa, kiedy miał swoje plany dotyczące rodziny, ponownie we śnie powiedziano mu, by wstał i udał się do Egiptu. Krótko mówiąc, Boże Narodzenie przynosi nieoczekiwane zmiany życiowe. Jeśli zatem chcemy przeżyć Boże Narodzenie, to musimy otworzyć serce i być gotowi na niespodzianki, czyli na nieoczekiwaną przemianę życia.

Ale oto w noc Bożego Narodzenia przychodzi największa niespodzianka: Najwyższy to małe dziecko. Słowo Boże jest niemowlęciem, co dosłownie oznacza „niezdolnym do mówienia”. Słowo Boże staje się niezdolne do mówienia. Na powitanie Zbawiciela nie przybywają przedstawiciele ówczesnych władz, danego miejsca czy ambasadorowie, - nie, ale prości pasterze, którzy zaskoczeni przez aniołów podczas nocnej pracy, pędzą niezwłocznie. Kto by się tego spodziewał? Boże Narodzenie oznacza świętowanie tego, co się nigdy nie wydarzyło u Boga, czy lepiej Boga, który nigdy się takim nie objawił, obalającego naszą logikę i nasze oczekiwania.

Zatem obchodzenie Bożego Narodzenia to przyjęcie na ziemi niespodzianek Nieba. Nie można żyć „przyziemnie”, kiedy Niebo przyniosło na świat swoje nowości. Boże Narodzenie rozpoczyna nową erę, w której życia się nie programuje, ale się daje; gdzie już nie żyje się dla siebie, według własnych upodobań, ale dla Boga; i z Bogiem, ponieważ od Bożego Narodzenia Bóg jest Bogiem-z-nami. Przeżywać Boże Narodzenie to dać się wstrząsnąć Jego zaskakującą nowością. Narodziny Jezusa nie zapewniają uspokajającego ciepła w kominku, ale boski dreszcz, który wstrząsa historią. Boże Narodzenie to zemsta pokory na arogancji, prostoty na obfitości, milczenia na zgiełku, modlitwy na „moim czasie”, Boga, na moim „ja”.

Obchodzić Boże Narodzenie, to czynić tak, jak Jezus, który przyszedł dla nas potrzebujących, to zstąpić ku tym, którzy nas potrzebują. To czynić tak, jak Maryja: zaufać, posłuszni Bogu, nawet nie rozumiejąc tego, co On uczyni. To uczynić jak Józef: powstać, aby wypełnić to, czego chce Bóg, nawet jeśli nie jest to zgodne z naszymi planami. Św. Józef jest zdumiewający: w Ewangelii nigdy nie zabiera głosu, a Pan mówi do niego w milczeniu, we śnie. Boże Narodzenie to przedkładać cichy głos Boga nad wrzawę konsumpcjonizmu. Jeśli będziemy umieli milczeć w obliczu żłóbka, to Boże Narodzenie będzie dla nas zaskoczeniem, a nie czymś, co już widzieliśmy. Stanąć w milczeniu przed żłóbkiem – to właśnie jest zachęta na Boże Narodzenie. Poświęć nieco czas, idź przed żłóbek, zatrzymaj się w milczeniu, a usłyszysz i zobaczysz niespodzianki.

Niestety można jednak pomylić święta i przedkładać nad nowości Nieba zwyczajne rzeczy ziemi. Jeśli Święta Bożego Narodzenia pozostają jedynie miłym świętem tradycyjnym, gdzie w centrum będziemy my sami, a nie On, to będzie zmarnowana okazja. Proszę was, nie zeświecczajmy Bożego Narodzenia! Nie zapominajmy o Tym, którego świętujemy, jak wtedy, kiedy „przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli”. (J 1,11). Od pierwszej Ewangelii Adwentu Pan nas ostrzegł, prosząc, abyśmy nie obciążali naszych serc przez „obżarstwo” i „troski codziennego życia” (Łk 21,34). W tych dniach zagrażają nam one być może, jak nigdy podczas roku. Ale w ten sposób czynimy coś przeciwnego od tego, czego chce Jezus. Winimy wiele rzeczy, które wypełniają dni, świat, który szybko biegnie. A jednak Jezus nie obwiniał świata, wymagał od nas, abyśmy nie dali się wciągnąć, abyśmy czuwali i modlili w każdym czasie (por. w. 36).

Zatem Święta Bożego Narodzenia będą wówczas, jeśli podobnie jak Józef, uczynimy miejsce na milczenie; jeśli, podobnie jak Maryja, powiemy Bogu „Oto jestem”; jeśli, podobnie jak Jezus, będziemy blisko tych, którzy są samotni; jeśli, tak jak pasterze, opuścimy nasze zagrody, aby być z Jezusem. Boże Narodzenie będzie wówczas, jeśli znajdziemy światło w ubogiej grocie Betlejem. Nie będzie to Boże Narodzenie, jeśli będziemy szukali lśniących blasków świata, jeśli napełnimy się prezentami, obiadami i wieczerzami, ale nie pomożemy przynajmniej jednemu biedakowi, który przypomina Boga, ponieważ Bóg w Boże Narodzenie przyszedł ubogi.

Drodzy bracia i siostry, życzę wam dobrego Bożego Narodzenia, bogatego w niespodzianki Jezusa! Mogą wydawać się niespodziankami uciążliwymi, ale takie są gusty Boga, a jeśli je sobie przyswoimy to uczynimy samym sobie wspaniałą niespodziankę. Każdy z nas ma ukrytą w sercu zdolność zadziwienia się. Pozwólmy w to Boże Narodzenie zadziwić się Jezusowi. Dziękuję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem