Reklama

Rosja: w cieniu Mundialu władze wprowadziły szereg niekorzystnych zmian dla obywateli

2018-06-27 17:32

kg (KAI/B-I) / Moskwa

wikipedia.org / foter.com / CC BY-SA 3.0

Niemal równolegle do rozpoczęcia Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, trwających od połowy czerwca w Rosji, tamtejsze władze wprowadziły co najmniej pięć ustaw i przepisów, które w różny sposób odbiją się niekorzystnie na mieszkańcach kraju. Są to znaczne podwyżki wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz podatku od wartości dodanej, cofnięcie akredytacji jednej z nielicznych już niezależnej uczelni wyższej, częściowe zniesienie wypłat rekompensat za straty wywołane klęskami żywiołowymi oraz duży wzrost opłat za paszport i prawo jazdy.

Począwszy od 2019 w Rosji będzie stopniowo podwyższany – do 2034 roku – wiek emerytalny: z dotychczasowych 60 do 65 lat u mężczyzn i z 55 do 63 u kobiet. Na zmianach tych ma skorzystać przede wszystkim rosyjski Fundusz Emerytalny, który w ten sposób będzie mógł zmniejszyć swój deficyt przez znaczący spadek liczby osób, uprawnionych do pobierania świadczeń.

Projekt ten, który rząd wniósł pod obrady Dumy Państwowej 14 czerwca, wywołał ostre sprzeciwy związkowej Konfederacji Pracy Rosji, wszystkich partii opozycyjnych w parlamencie, opozycjonisty Aleksieja Nawalnego oraz wielu innych polityków i organizacji. Na 1 lipca zapowiedziano pierwszą falę protestów przeciw tej decyzji, jednakże do końca Mundialu, czyli do połowy przyszłego miesiąca władze wielu regionów mogą wysyłać potencjalnych protestujących na peryferie miast lub blokować wiece pod pretekstem bezpieczeństwa.

Również 14 bm. rząd postanowił podnieść od 1 stycznia 2019 podstawową stawkę podatku od wartości dodanej, czyli odpowiednik VAT-u, z dotychczasowych 18 proc. do 20 proc. Tym samym do budżetu ma zacząć wpływać rocznie o 600 mld rubli więcej (w tym roku będzie to 5,8 tryliona rubli, w przyszłym roku winno to wzrosnąć do 6,4). Środki te są potrzebne władzom do wykonania majowego dekretu prezydenta Władimira Putina, zapowiadającego program poprawy stopy życiowej w Rosji, który ma kosztować 8 trylionów rubli.

Reklama

Wzrost nie będzie dotyczył ważnych społecznie towarów jak żywność, wyroby dziecięce i lekarstwa, dla których obowiązują obecnie stawki zerowa lub 10-procentowa. Jednakże minister finansów Anton Siłuanow przyznał, że wzrost VAT-u zwiększy inflację o 1-1,5 proc. rocznie.

Choć podatek ten płacą nie obywatele, ale organizacje, to jednak przedsiębiorcy wliczają go do ostatecznej wartości swych wyrobów i usług, co oznacza, że ową sumę 600 mld rubli zapłacą ostatecznie właśnie nabywcy. Już wcześniej producenci żywności ostrzegali o spadku pobytu na ich towary w razie wzrostu cen, zwłaszcza wśród niezamożnych warstw ludności. Ponadto zdaniem przewodniczącego społecznej organizacji przedsiębiorców „Diełowaja Rossija” Aleksieja Riepika, podniesienie stawki podatku może doprowadzić do wzrostu stawek spółek państwowych, co jeszcze bardziej nakręci inflację.

Odmowa dalszej akredytacji państwowej dla istniejącej od 1996 prywatnej Moskiewskiej Wyższej Szkoły Nauk Społecznych i Ekonomicznych, zwanej potocznie „Szaninką” (od nazwiska jej założyciela, brytyjskiego socjologa pochodzenia rosyjskiego Teodora Szanina) oznacza w istocie zagrożenie jej dalszej działalności. Jako jedna z nielicznych już w Rosji uczelni prywatnych nie będzie ona mogła wydawać uznawanych przez państwo stopni bakałarza i magistra i tym samym poważnie obniży swą rangę. Jej absolwenci otrzymują dyplomy uniwersytetu w Manchesterze. Obecnie na 5 wydziałach placówki kształci się ok. 300 osób. Federalna Służba Nadzoru w Dziedzinie Wykształcenia i Nauki doszukała się „kilku naruszeń federalnych państwowych standardów oświatowych” i pewnych uchybień formalnych w pracy „Szaninki”.

Od 2015 Duma omawia projekt ustawy, zgodnie z którym państwo nie będzie dawać obywatelom na własność mieszkania w zamian za mienie utracone wskutek pożaru, powodzi lub innych klęsk żywiołowych, jeśli dotychczasowe nie było ubezpieczone. Nowe przepisy mają zachęcać obywateli do ubezpieczania mieszkań, gdyż dotychczas – według danych rządowych – w kraju ubezpieczeniem objęto jedynie 5 proc. domostw. Proponowane zmiany dotyczą wszystkich mieszkańców Rosji, gdyż do różnych zdarzeń losowych dochodzi w całym kraju, np. powodzie na wiosnę br. objęły w większym lub mniejszym stopniu co najmniej 9 obwodów i innych podmiotów Federacji.

Tymczasem, według mediów, ubezpieczyciele nie zawsze prawidłowo wywiązują się ze swoich obowiązków, zwłaszcza tych, które narzuciły im władze, nie ma więc gwarancji, że nawet ci, którzy ubezpieczyli swe mieszkania, otrzymają w razie kataklizmu odpowiednie wyrównanie strat.

I wreszcie władze drastycznie podniosły opłaty za paszporty uprawniające do wyjazdów zagranicznych i za prawa jazdy. Te pierwsze będą obecnie kosztować 5 tys. rubli (dotychczas 3,5 tys.) a dla dzieci do lat 14 cena wzrośnie z 1,5 tys. do 2,5 tys. rubli. Za wydanie prawa jazdy trzeba będzie odtąd zapłacić 3 tys. rubli, a przy rejestracji środka transportu - 1,5 tys. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych spodziewa się, że dzięki temu do budżetu wpłynie 44 mld rubli i obiecuje, że przeznaczy te środki na „stworzenie infrastruktury w celu wprowadzenia dokumentów nowej generacji”. Swoje paszporty ma obecnie 30 proc. obywateli Rosji, a co roku prawo jazdy otrzymuje od 1,33 do 2,46 mln mieszkańców, liczba samochodów przekracza 50 mln.

Zdaniem działacza społecznego Piotra Szkumatowa, jeśli projekt ten wejdzie w życie, będzie to świadczyć o tym, że państwo staje się „jakąś strukturą komercyjną” a wydawanie paszportów nie jest już, jak się okazuje, usługą państwową, ale „staje się dochodowym procesem”. „Urzędnicy państwowi najpierw inwestują pieniądze budżetowe w jakiś sprzęt, a potem przymusowo proponują obywatelom pokrycie poniesionych kosztów, chociaż budżet ten i tak powstaje z naszych podatków” – dodał nie bez ironii Szkumatow.

Tagi:
Rosja

Patriarcha Bartłomiej zaapelował do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, aby uznał prawo Ukraińców do autokefalii

2018-11-07 19:41

pp / Macedonia (KAI)

Patriarcha Bartłomiej zaapelował do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, aby pogodził się ze stratą Ukrainy i uznał prawo Ukraińców do posiadania autokefalii, czyli autonomii własnego Kościoła prawosławnego. "Rosjanom trudno jest zrozumieć fakt, że liczący prawie pięćdziesiąt milionów naród ukraiński, ma prawo do niezależności własnego Kościoła prawosławnego. Bardzo też im trudno przyznać, że ukraiński Kościół, który traktują jako nieodłączną część własnego Kościoła, jest oddzielnym Kościołem lokalnym" - dodał zwierzchnik światowego prawosławia.

Massimo Finizio / pl.wikipedia.org

- Problem Ukrainy stał się przyczyną naszego konfliktu z bratnim Kościołem Rosji – powiedział patriarcha ekumeniczny Bartłomiej 5 listopada na spotkaniu z metropolitą Justynem, duchowieństwem i wiernymi eparchii Nowego Krinisu i Kalamarii w greckiej części Macedonii.

- Ukraina stała się przyczyną naszego konfliktu z bratnim Kościołem prawosławnym w Rosji – podkreślił patriarcha. Wyjaśnił, że „stało się tak dlatego, że Rosjanom bardzo trudno przyjąć do wiadomości, że Patriarchat Ekumeniczny uznając wolność i suwerenne prawo narodów bałkańskich do posiadania własnych niezależnych Kościołów Lokalnych, darował im już wcześniej autokefalię, mimo faktu, że w ten sposób osłabił siebie samego”.

- Rosjanom – przyznał patriarcha - jeszcze trudniej jest zrozumieć fakt, że liczący prawie pięćdziesiąt milionów naród ukraiński, ma również prawo do niezależności własnego Kościoła prawosławnego. Bardzo też im trudno przyznać, że ukraiński Kościół, który traktują jako nieodłączną część własnego Kościoła, jest oddzielnym Kościołem lokalnym.

- Kościół kijowski, który bynajmniej nie z powodów religijnych - przez trzy wieki znajdował się w jurysdykcji, a dokładniej – był administrowany – przez Moskwę, ma pełne prawo do autokefalii, czyli pełnej niezależności kościelnej - skonstatował.

Przy okazji warto przypomnieć, że Patriarchat Konstantynopolitański nie zareagował na zerwanie z nim przed miesiącem wspólnoty eucharystycznej przez Moskwę, dzięki czemu nie można mówić o zaistnieniu schizmy w prawosławiu. Aby dany konflikt uznać za schizmę, musi dojść do obustronnego zerwania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież odwiedził przychodnię dla ubogich na placu św. Piotra

2018-11-16 20:06

pb (KAI), vaticannews / Watykan

Papież odwiedził dziś po południu tymczasową przychodnię dla ubogich na placu św. Piotra. Przez tydzień poprzedzający II Światowy Dzień Ubogich mogą tam oni przebadać się u lekarzy specjalistów.

Media Vaticana

Franciszek przyszedł z Domu św. Marty na plac św. Piotra na piechotę. Towarzyszył mu przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella.

Ojciec Święty przywitał się ze wszystkimi obecnymi. Rozmawiał z osobami potrzebującymi, wręczając im w prezencie różańce. Pozdrowił też wolontariuszy i lekarzy w poszczególnych ambulatoriach.

Wizyta trwała około 20 minut, po czym papież wrócił pieszo do Domu św. Marty.

W tymczasowej przychodni dla ubogich i potrzebujących można zrobić podstawowe badania oraz skorzystać z pomocy lekarzy różnych specjalności. Jest to inicjatywa papieża Franciszka z okazji przypadającego w najbliższą niedzielę II Światowego Dnia Ubogich.

Z badań laboratoryjnych i pomocy medycznej bezpłatnie może skorzystać każdy, kto znajduje się w trudniej sytuacji. Do przychodni najczęściej przychodzą bezdomni, szczególnie ci, którzy zamieszkują okolice Watykanu, ale także osoby bezrobotne i migranci pozbawieni podstawowego ubezpieczenia medycznego. W ubiegłym roku z porady lekarskiej - przy okazji podobnej inicjatywy - skorzystało ponad 600 osób, niektóre z nich były ciężko chore. Placówka czynna jest codziennie do godz. 22.00.

W inicjatywę włączyła się klinika Gemelli, wolontariusze różnych organizacji, na co dzień niosących pomoc ubogim w Rzymie: Czerwony Krzyż, Kawalerowie Maltańscy, Ruch Miłosierdzia, a wspiera ją Papieska Rada ds. Nowej Ewangelizacji. Przychodnia będzie działać do najbliżej niedzieli (18 listopada), kiedy to odbędą obchody ustanowionego przez Franciszka Światowego Dnia Ubogich. Mówiąc o tym wydarzeniu Ojciec Święty zachęcał, by ten dzień sprzyjał coraz większej wrażliwości na potrzeby osób najbiedniejszych, zepchniętych na margines i głodnych.

Głównym wydarzeniem watykańskich obchodów Światowego Dnia Ubogich będzie papieska Msza w bazylice św. Piotra, w której weźmie udział ok. 6 tys. ubogich wraz z wolontariuszami i osobami wspierającymi na co dzień potrzebujących. Po liturgii 3 tys. ubogich zje obiad z Ojcem Świętym w auli Pawła VI, zamienionej na tę okazję w dużą jadalnię. Franciszek będzie siedział przy stole wśród ubogich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Zmarła s. Cecylia Maria Roszak - najstarsza zakonnica na świecie

2018-11-16 20:44

KAI

W Krakowie zmarła najstarsza siostra zakonna na świecie - Matka Cecylia Maria Roszak z klasztoru sióstr dominikanek "Na Gródku". 25 marca tego roku obchodziła 110. urodziny.

dominikanie.pl

Matka Cecylia Maria Roszak pochodziła z Wielkopolski. Urodziła się 25 marca 1908 roku we wsi Kiełczewo koło Kościana. Skończyła Państwową Szkołę Handlową i Przemysłową Żeńską w Poznaniu. W 1929 r. wstąpiła do klasztoru dominikanek na Gródku w Krakowie. Po obłóczynach przyjęła zakonne imię Cecylia. W 1934 roku złożyła śluby wieczyste.

W 1938 roku z grupą mniszek udała się do Wilna, gdzie dominikanki chciały założyć nowy klasztor w Kolonii Wileńskiej. To nie było łatwe. Siostry pracowały na pięciohektarowym gospodarstwie, oddalonym od miasta. Mieszkały w drewnianym domu z niewielka kaplicą. Tam zastała je wojna. Przez pierwsze dwa lata Wileńszczyzna była pod okupacją sowiecką, a po ataku Niemiec na Związek Sowiecki znalazła się pod panowaniem hitlerowców.

W trakcie okupacji niemieckiej siostry pomagały okolicznej ludności, a także ukrywały kilkunastoosobową grupę Żydów. Wśród ukrywanych byli m.in.: Aba Kowner, Arie Wilner, Chaja Grosman, Edek Boraks, Chuma Godot i Izrael Nagel, późniejsi działacze ruchu oporu w getcie wileńskim i warszawskim. W 1943 roku Niemcy aresztowali przełożoną, a klasztor zamknęli.

W 1944 roku s. Cecylia została przeoryszą, a po wojnie, w ramach repatriacji, przyjechała wraz z dwiema siostrami do Krakowa. Dominikanki przebywały wówczas w klasztorze klarysek, wyrzucone z macierzystego klasztoru podczas II wojny światowej.

W 1946 roku s. Cecylia została przełożoną wspólnoty. Rok później mniszki powróciły do klasztoru "Na Gródku". W swoim długim życiu s. Cecylia kilka razy była wybierana jako przełożona lub subprzeorysza. Poza tym była furtianką, organistką i kantorką.

W 2009 r. Instytut Yad Vashem z Jerozolimy przyznał 101-letniej wówczas matce Cecylii tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Jeszcze kilka lat temu, po operacji biodra i kolan, uczestniczyła we wspólnych modlitwach sióstr. Imponowała żywotnością, młodzieńczością ducha i poczuciem humoru. Była zawsze zainteresowana sprawami bieżącymi, życiem Kościoła i świata. Posługując się chodzikiem, odwiedzała chore mniszki. Nieustannie modliła się na różańcu w intencjach, które napływają do klasztoru od różnych osób.

Kilka lat temu swoim współsiostrom powiedziała: "Życie jest piękne, ale krótkie".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem