Reklama

Ołomuniec: kapłani z Częstochowy pielgrzymowali do św. Jana Sarkandra

2018-06-13 06:47

Marian Banasik

Archiwum kapłanów jubilatów

„Św. Jan Sarkander uczy nas wierności do końca, nawet gdyby to miało boleć” – mówił w homilii 12 czerwca ks. Mariusz Frukacz, redaktor Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, w katedrze św. Wacława w Ołomuńcu na Morawach. Mszy św. przewodniczył ks. Janusz Parkitny, dyrektor administracyjny Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz duktor rocznika kapłanów obchodzących dwudziestą drugą rocznicę święceń kapłańskich, którzy w dniach 11-12 czerwca pielgrzymowali do Ołomuńca śladami św. Jana Sarkandra, patrona rocznika.

Jubilaci modlili się w katedrze ołomunieckiej przez wstawiennictwo św. Jana Sarkandra m.in. za abp. seniora Stanisława Nowaka oraz za zmarłego 7 lat temu ich ojca duchownego ks. prał. Grzegorza Ślęzaka i zmarłego 4 lata temu kolegę kursowego ks. Krzysztofa Jeziorowskiego.

Archiwum kapłanów jubilatów

W homilii ks. Frukacz, nawiązując do tekstu Ewangelii, podkreślił, że Jezus odwołuje się do dwóch rzeczy: soli i światła. - Sól nadaje smak, chroni przed zepsuciem. Światło służy człowiekowi, by poradził sobie w ciemnościach, by się nie zgubił. Te dwa symbole mówią o czymś zasadniczym i podstawowym w życiu duchowym i moralnym człowieka – mówił ks. Frukacz.

- W naszej misji kapłańskiej chodzi o Boga. Nie chodzi o nas. Przypomina nam to Jezus, kiedy mówi: „Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” – kontynuował ks. Frukacz.

Reklama

Redaktor „Niedzieli” przypomniał swoim kolegom kursowym, że „kapłanem trzeba być do końca, nawet gdyby bolało.”

- Trzeba dać się złamać i nie bać się łamania w duchu słów: benedixit, fregit deditque, błogosławił, łamał i dawał. Kapłaństwo musi być radykalne. Musi być kapłaństwem do końca. Ważna za wszelką cenę jest wierność – przypomniał kaznodzieja słowa abp. seniora Stanisława Nowaka.

Duchowny podkreślił, że „wszystko co jest w naszym życiu jest dziełem Boga” - Przed Bogiem, przed miłosierdziem Bożym jestem ja jako proch i pył – mówił ks. Frukacz i zacytował również słowa, które bp Albino Luciani, późniejszy papież Jan Paweł I, wypowiedział w Canale d’Agordo 6 stycznia 1959 r. po nominacji i święceniach na biskupa diecezji Vittorio Veneto: „Pewnych rzeczy Pan nie chce zapisać ani w brązie, ani w marmurze, ale pisze je wręcz w prochu, aby było jasne, że wszystko jest dziełem i wszystko zasługa jedynie Pana …ja jestem czystym i biednym prochem (...) Jeśli kiedyś coś dobrego z tego wszystkiego wyniknie, to niech to będzie jasne już teraz: jest to wyłącznie owoc dobroci, łaski, miłosierdzia Pana”.

Ks. Frukacz, wskazując na postać patrona rocznika święceń, podkreślił, że „św. Jan Sarkander uczy wierności do końca, nawet gdyby to miało boleć”. - Kiedy był torturowany, męczony, to wówczas odprawiał swoją ostatnią Mszę św. Nasze życie kapłańskie ma być nieustającą Mszą św. Musimy dać się złamać Bogu, by mógł nas rozdać – mówił ks. Frukacz.

- Bóg w swojej miłości jest wierny wobec człowieka – zaznaczył redaktor „Niedzieli” i dodał za teologiem Balthasarem: „Miłość Boża, która będąc pełnią wolności, sama nakłada sobie pęta, która wiąże się z dochowywaniem wierności. Bóg nie może przestać kochać człowieka.”

- Musimy dźwigać człowieka do końca. Czasem bliźni to inne imię krzyża, jak uczył nas nasz ojciec duchowny ks. Grzegorz Ślęzak. Musimy być dla Chrystusa do końca – zakończył ks. Frukacz.

„Dzisiaj powracamy myślą i sercem do naszych rekolekcji, jeszcze przed święceniami diakonatu. To wtedy 21 maja 1995 r., kiedy oglądaliśmy transmisję Mszy św. z Ołomuńca, podczas której Jan Paweł II kanonizował Jana Sarkandra, wówczas wybraliśmy sobie tego świętego męczennika za patrona naszego rocznika.” – mówił na zakończenie Mszy św. ks. Janusz Parkitny.

- Trzeba Bogu dziękować za to, że tu dzisiaj jesteśmy. I prosimy św. Jana Sarkandra, by wyprosił nam wierność, abyśmy kiedyś byli pochowani w sutannie – kontynuował duktor rocznika jubilatów.

Po Mszy św. kapłani jubilaci przeszli do ołtarza z ciałem św. Jana Sarkanda, by za wstawiennictwem swojego patrona modlić się o wierność Chrystusowi i Maryi.

Również podczas pobytu księża jubilaci modlili się w kaplicy św. Jana Sarkandra, w miejscu gdzie ten święty oddał życie jako męczennik.

Księża jubilaci święcenia kapłańskie otrzymali 25 maja 1996 r. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie, z rąk abp. Stanisława Nowaka, pierwszego metropolity częstochowskiego. Mottem posługi kapłańskiej całego rocznika są słowa św. Pawła: „Aby nie zniweczyć Chrystusowego krzyża” (1 Kor 1,17). Patronem rocznika jest św. Jan Sarkander, kapłan i męczennik.

Ołomuniec w Czechach stanowi historyczną stolicę Moraw. Ołomuniec był w granicach arcybiskupstwa Moraw i Panonii (Węgier). W latach 869-885 arcybiskupem Moraw i Panonii był św. Metody, apostoł Słowian.

Budowę katedry św. Wacława w Ołomuńcu rozpoczął książę Świętopełk w latach 1104-1107. Kontynuował ją jego syn Wacław Henryk, który przed swoją śmiercią w 1130 r. przekazał budowę biskupowi ołomunieckiemu Jindřichowi Zdíkovi. Jeszcze nie dokończona budowla została konsekrowana 30 czerwca 1131 r., dokończono ją dopiero w roku 1141. W tym samym roku stała się też katedrą, to znaczy kościołem biskupim.

W katedrze ołomunieckiej znajduje się ciało św. Jana Sarkandra (1576 – 1620), kapłana, męczennika.

Tagi:
pielgrzymka

XVIII Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Szkół im. Jana Pawła II na Jasną Górę

2018-10-18 12:49

Irmina Warmiak

Hasło tegorocznej XVIII Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Szkół im. Jana Pawła II na Jasną Górę – „Promieniowanie ojcostwa” – połączyło 11 października 2018 r. na jasnogórskich błoniach ponad 14 tysięcy pielgrzymów z ponad 300 szkół z Polski i z Białorusi. Modlono się w intencji ojczyzny, młodzieży oraz dziękowano za pontyfikat Jana Pawła II.

Irmina Warmiak

Tegoroczna pielgrzymka dla wielu pielgrzymów zaczęła się 10 października 2018 r. Przed cudownym obrazem Matki Boskiej już od 20.30 młodzież z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 14 Integracyjnej im. Jana Pawła II w Radomiu wraz z opiekunami prowadziła rozważania pod hasłem „Cały zawierzam się Maryi”. Padły ważne słowa: o patronie Janie Pawle II, o patronie młodzieży świętym Stanisławie Kostce, o zawierzeniu młodzieży Maryi. Poważne zdania przeplatane były pieśniami Maryjnymi. O 21 czuwanie rozpoczął biskup radomski Henryk Tomasik – krajowy duszpasterz Rodziny Szkół im. Jana Pawła II. Pieśń „Bogurodzica” połączyła wszystkich obecnych w jasnogórskim sanktuarium.

Zobacz zdjęcia: Szkoły Jana Pawła na Jasnej Górze

Czwartkowa Msza św. o godz. 11 została odprawiona przez arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, biskupa radomskiego Henryka Tomasika oraz ks. Dariusza Kowalczyka. W jej trakcie uczniowie wypuścili w niebo białe i żółte balony ze swoimi intencjami, podziękowaniami i prośbami.

Abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, wieloletni sekretarz papieża Polaka przyznał w homilii, że Jan Paweł II był ojcem zwłaszcza dla młodych ludzi, o których bardzo się troszczył, ale którym stawiał też trudne zadania. „Uczył życia nie na skróty, ale według porządku i harmonii, jaka wyszła z zamysłu Stwórcy. Uczył życia w odpowiedzialności za siebie i za innych, a takie życie odrzuca postawę egoistycznego pragnienia i działania tylko po to, by zaspokoić swoje życiowe marzenia”. Arcybiskup podkreślał, że „nauka św. Jana Pawła II ma być zapisana nie tylko na sztandarach, ale przede wszystkim w naszych sercach, umysłach i postępowaniu. Życzmy sobie, by św. Jan Paweł II żył w nas i działał przez nas”.

Na koniec mszy został odczytany Akt zawierzenia Maryi oraz list do papieża Franciszka. Piękną oprawę muzyczną pielgrzymki zapewnili uczniowie, nauczyciele oraz rodzice z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 14 Integracyjnej im. Jana Pawła II w Radomiu.

Tradycyjnie Rodzina Szkół im. Jana Pawła II włączyła się w organizację XVIII Dnia Papieskiego, który w tym roku odbywa się 14 października. Jego widocznym znakiem jest zbiórka na fundusz stypendialny Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Środki finansowe będące materialnym efektem pielgrzymki zostaną przekazane do dyspozycji abpa Mieczysława Mokrzyckiego oraz za pośrednictwem Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej na pomoc dla najbardziej potrzebujących powstańców warszawskich.

Pielgrzymka ma dla jej uczestników bardzo wielkie znaczenie duchowe. Dodatkowo jest to możliwość spotkania się uczniów, opiekunów, dyrektorów i rodziców z szkół mających imię Jana Pawła II w celu wymiany doświadczeń.

Nauczyciele, rodzice i uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej nr 14 Integracyjnej im. Jana Pawła II Radomiu cieszą się, że mogli brać udział w tej wyjątkowej Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rodziny Szkół im. Jana Pawła II na Jasną Górę. I że za rok będą tam znowu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Do beatyfikacji Piusa XII brakuje tylko uznania cudu

2018-10-20 21:17

kg (KAI/OR) / Watykan

Brakuje tylko cudu przypisywanego wstawiennictwu Piusa XII, aby można było go ogłosić błogosławionym – oświadczył sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych abp Marcello Bartolucci. Był on gościem dnia pamięci tego papieża w miasteczku Onano (prow. Viterbo w środkowych Włoszech) w 60. rocznicę jego śmierci. W miejscowości tej przyszły papież, jeszcze jako Eugenio Pacelli, zwykł był spędzać wakacje letnie.

wikipedia.org

Mówca zapewnił, że ów brak potwierdzonego cudu nie oznacza, że „świętość Piusa XII była słaba” i dodał, że w odniesieniu do beatyfikacji i kanonizacji „czasy Boże nie zawsze pokrywają się z naszymi czasami”. Podkreślił, że „dla beatyfikacji tego papieża nie wystarczy wspominanie, poznawanie jego dorobku, podziwianie czy chwalenie go, ale konieczne jest przywoływanie go [w modlitwie]”. Zwrócił uwagę, że w życiu ludzkim jest bardzo wiele bolesnych i rozpaczliwych zdarzeń, o czym można się przekonać, "przechodząc po jakimkolwiek szpitalu”. „Dlatego jeśli od dziś będziemy częściej przyzywać Piusa XII, pomożemy konkretnie sprawie jego beatyfikacji” – zaznaczył sekretarz Kongregacji.

Poparcia dla tego procesu udzielił również Franciszek, który w podpisanym przez sekretarza stanu kard. Pietro Parolina telegramie do uczestników spotkania w Onano nazwał swego poprzednika „duszpasterzem wielkiego formatu, szczerym przyjacielem ludzkości i wiernym sługą Ewangelii”. Ojciec Święty życzył, aby czciciele papieża Pacellego, „wspierani jego przykładem po chrześcijańsku heroicznym, mogli kroczyć naprzód z mocą i ufnością pokładaną w świadectwie wiary i miłości, stając się narzędziami tego pokoju, opartego na sprawiedliwości, o który nieustannie błagał on dla świata”.

Zdaniem abp. Bartolucciego „Pius XII cieszył się sławą świętości zarówno za życia, jak i po swojej śmierci”. Jego grób w bazylice św. Piotra nawiedzały niezliczone tłumy ludzi, aby „upamiętnić jego dzieło jako pasterza i dobroczyńcy Kościoła i ludzkości w strasznych latach, jego ducha modlitwy i uwagę, jaką poświęcał on różnym kategoriom Kościoła i społeczeństwa, jego nauczanie, skupiające się na złożoności naszych czasów” – podkreślił wysłannik watykański. Jednocześnie zauważył, że nie można zapominać o „świętości jego życia, jego oczywistej jedności z Bogiem, jego miłości i wielu innych cnotach chrześcijańskich”.

Wszystkie te zalety są szczególnie ważne w kontekście „kampanii zniesławiania” tego biskupa Rzymu a przede wszystkim oskarżeń o „jego działalność w latach wojny”, która miała się odznaczać „milczeniem i obojętnością w obliczu cierpień narodu żydowskiego”. Były to „prawdziwe oszczerstwa, wywołujące wiele hałasu”, ale w rzeczywistości „nie miały one żadnego wpływu na świadectwa składane w czasie procesu kanonicznego i łatwo obalali je prawdziwi i bezstronni historycy, podczas gdy dezinformacje, prymitywne i nacechowane ideologicznie, były chwiejne i błędne” – podkreślił arcybiskup. Dodał, że o tym wrogim klimacie, sztucznie stworzonym wokół Piusa XII, często wspominali świadkowie zeznający w czasie procesu beatyfikacyjnego.

Sekretarz Kongregacji zauważył ponadto, że Stolica Apostolska już wcześniej otworzyła swe archiwa, aby zbadać i uporządkować dokumenty na temat Piusa XII i jego postawy w latach 1939-45. Wynikiem tych działań jest 12 tomów o łącznej liczbie 7998 stron „Studiów i dokumentów Stolicy Apostolskiej dotyczących II wojny światowej” (po francusku). Wraz z innymi monografiami autorstwa naukowców i bezpośrednich świadków tamtych wydarzeń rzuciły one światło na roztropność i miłość tego papieża, ukazując zarazem niesprawiedliwość stawianych mu zarzutów – stwierdził abp Bartolucci.

Zaznaczył również, że wśród tych, którzy nie odczuwali potrzeby badań archiwalnych i historycznych, „aby poznać prawdziwe oblicze i prawdziwe serce Piusa XII", był Paweł VI. To on zapowiedział jednoczesne rozpoczęcie spraw beatyfikacyjnych tego papieża i jego następcy – Jana XXIII. „Historiografia współczesna jest ukierunkowana na poważniejsze i bardziej obiektywne odczytanie pontyfikatu i postaci Piusa XII. Z drugiej strony oficjalne uznanie jego cnót heroicznych mówi jasno i ostatecznie o jego wzorowej wierności Ewangelii i misji Kościoła” – zakończył swą wypowiedź sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Pius XII (1876-1958) kierował Kościołem w latach 1939-58, a więc pierwsze lata jego pontyfikatu (został wybrany papieżem w dniu swoich 63. urodzin – 2 marca) przypadły na czas II wojny światowej. I właśnie jego postawa w tym czasie budziła najwięcej zastrzeżeń, gdyż zarzucano mu milczenie, a nawet obojętność wobec cierpień ofiar tej tragedii dziejowej, a zwłaszcza Żydów. Tymczasem podejmował on wiele działań, choć w większości w ukryciu, aby ratować ten naród, polecił m.in. otwarcie wszystkich klasztorów rzymskich, łącznie z klauzurowymi, i udzielać w nich schronienia Żydom, których następnie przerzucano za granice, głównie do Ameryki Łacińskiej. Gdy zmarł 9 października 1958 w Castel Gandolfo, ówczesna minister spraw zagranicznych, a później premier Izraela Golda Meir napisała w depeszy kondolencyjnej: "Opłakujemy wielkiego sługę pokoju".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Do beatyfikacji Piusa XII brakuje tylko uznania cudu

2018-10-20 21:17

kg (KAI/OR) / Watykan

Brakuje tylko cudu przypisywanego wstawiennictwu Piusa XII, aby można było go ogłosić błogosławionym – oświadczył sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych abp Marcello Bartolucci. Był on gościem dnia pamięci tego papieża w miasteczku Onano (prow. Viterbo w środkowych Włoszech) w 60. rocznicę jego śmierci. W miejscowości tej przyszły papież, jeszcze jako Eugenio Pacelli, zwykł był spędzać wakacje letnie.

wikipedia.org

Mówca zapewnił, że ów brak potwierdzonego cudu nie oznacza, że „świętość Piusa XII była słaba” i dodał, że w odniesieniu do beatyfikacji i kanonizacji „czasy Boże nie zawsze pokrywają się z naszymi czasami”. Podkreślił, że „dla beatyfikacji tego papieża nie wystarczy wspominanie, poznawanie jego dorobku, podziwianie czy chwalenie go, ale konieczne jest przywoływanie go [w modlitwie]”. Zwrócił uwagę, że w życiu ludzkim jest bardzo wiele bolesnych i rozpaczliwych zdarzeń, o czym można się przekonać, "przechodząc po jakimkolwiek szpitalu”. „Dlatego jeśli od dziś będziemy częściej przyzywać Piusa XII, pomożemy konkretnie sprawie jego beatyfikacji” – zaznaczył sekretarz Kongregacji.

Poparcia dla tego procesu udzielił również Franciszek, który w podpisanym przez sekretarza stanu kard. Pietro Parolina telegramie do uczestników spotkania w Onano nazwał swego poprzednika „duszpasterzem wielkiego formatu, szczerym przyjacielem ludzkości i wiernym sługą Ewangelii”. Ojciec Święty życzył, aby czciciele papieża Pacellego, „wspierani jego przykładem po chrześcijańsku heroicznym, mogli kroczyć naprzód z mocą i ufnością pokładaną w świadectwie wiary i miłości, stając się narzędziami tego pokoju, opartego na sprawiedliwości, o który nieustannie błagał on dla świata”.

Zdaniem abp. Bartolucciego „Pius XII cieszył się sławą świętości zarówno za życia, jak i po swojej śmierci”. Jego grób w bazylice św. Piotra nawiedzały niezliczone tłumy ludzi, aby „upamiętnić jego dzieło jako pasterza i dobroczyńcy Kościoła i ludzkości w strasznych latach, jego ducha modlitwy i uwagę, jaką poświęcał on różnym kategoriom Kościoła i społeczeństwa, jego nauczanie, skupiające się na złożoności naszych czasów” – podkreślił wysłannik watykański. Jednocześnie zauważył, że nie można zapominać o „świętości jego życia, jego oczywistej jedności z Bogiem, jego miłości i wielu innych cnotach chrześcijańskich”.

Wszystkie te zalety są szczególnie ważne w kontekście „kampanii zniesławiania” tego biskupa Rzymu a przede wszystkim oskarżeń o „jego działalność w latach wojny”, która miała się odznaczać „milczeniem i obojętnością w obliczu cierpień narodu żydowskiego”. Były to „prawdziwe oszczerstwa, wywołujące wiele hałasu”, ale w rzeczywistości „nie miały one żadnego wpływu na świadectwa składane w czasie procesu kanonicznego i łatwo obalali je prawdziwi i bezstronni historycy, podczas gdy dezinformacje, prymitywne i nacechowane ideologicznie, były chwiejne i błędne” – podkreślił arcybiskup. Dodał, że o tym wrogim klimacie, sztucznie stworzonym wokół Piusa XII, często wspominali świadkowie zeznający w czasie procesu beatyfikacyjnego.

Sekretarz Kongregacji zauważył ponadto, że Stolica Apostolska już wcześniej otworzyła swe archiwa, aby zbadać i uporządkować dokumenty na temat Piusa XII i jego postawy w latach 1939-45. Wynikiem tych działań jest 12 tomów o łącznej liczbie 7998 stron „Studiów i dokumentów Stolicy Apostolskiej dotyczących II wojny światowej” (po francusku). Wraz z innymi monografiami autorstwa naukowców i bezpośrednich świadków tamtych wydarzeń rzuciły one światło na roztropność i miłość tego papieża, ukazując zarazem niesprawiedliwość stawianych mu zarzutów – stwierdził abp Bartolucci.

Zaznaczył również, że wśród tych, którzy nie odczuwali potrzeby badań archiwalnych i historycznych, „aby poznać prawdziwe oblicze i prawdziwe serce Piusa XII", był Paweł VI. To on zapowiedział jednoczesne rozpoczęcie spraw beatyfikacyjnych tego papieża i jego następcy – Jana XXIII. „Historiografia współczesna jest ukierunkowana na poważniejsze i bardziej obiektywne odczytanie pontyfikatu i postaci Piusa XII. Z drugiej strony oficjalne uznanie jego cnót heroicznych mówi jasno i ostatecznie o jego wzorowej wierności Ewangelii i misji Kościoła” – zakończył swą wypowiedź sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Pius XII (1876-1958) kierował Kościołem w latach 1939-58, a więc pierwsze lata jego pontyfikatu (został wybrany papieżem w dniu swoich 63. urodzin – 2 marca) przypadły na czas II wojny światowej. I właśnie jego postawa w tym czasie budziła najwięcej zastrzeżeń, gdyż zarzucano mu milczenie, a nawet obojętność wobec cierpień ofiar tej tragedii dziejowej, a zwłaszcza Żydów. Tymczasem podejmował on wiele działań, choć w większości w ukryciu, aby ratować ten naród, polecił m.in. otwarcie wszystkich klasztorów rzymskich, łącznie z klauzurowymi, i udzielać w nich schronienia Żydom, których następnie przerzucano za granice, głównie do Ameryki Łacińskiej. Gdy zmarł 9 października 1958 w Castel Gandolfo, ówczesna minister spraw zagranicznych, a później premier Izraela Golda Meir napisała w depeszy kondolencyjnej: "Opłakujemy wielkiego sługę pokoju".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem