Reklama

Ewangelia wierszem opowiedziana

2012-12-27 13:05

www.pl.wikipedia.org

Święto Świętej Rodziny Rok C

Odnalezienie w świątyni

Kościół w pierwszą niedzielę Oktawy Bożego Narodzenia
świętuje Święto Świętej Rodziny, dając nam okazję do rozważań fundamentalnych
na temat życia ludzkiego, oraz do refleksji o szacunku i miłości dla starszych rodziców,
zgodnie z przykazaniem Bożym, które - jako jedno tylko -
ma obietnicę szczęścia i błogosławieństwa Bożego,
gdy spotka się ze zrozumieniem dzieci.

Reklama

Ewangelia Łukasza z tego święta w Roku C
mówi o wielkiej pobożności Świętych Rodziców Jezusa,
którzy - zgodnie z tradycją swoich ojców -
«chodzą co roku do Jerozolimy na Święto Paschy» /Łk 2,41/,
tak też uczą swego jedynego Syna, który - jak się później okazało -
najpierw był Synem Bożym i dla spraw Jego posłanym do ludzi.

«Gdy więc Jezus miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym» /Łk 2,42/.
Szli dobrze sobie znaną drogą przez pustynię, góry Galilei i Judei
razem z innymi pielgrzymami, wśród których poznali swoich krewnych i znajomych.
Był z nimi Jezus, już w wieku młodzieńczym, bawiący się z innymi dziećmi,
które - jak On - kończyły w tym czasie wiek dziecięcy i szły do świątyni,
by tam po raz pierwszy w sposób świadomy złożyć własną ofiarę.

W Roku Wiary my sami udajemy się fizycznie i duchowo z pielgrzymką do Miasta Świętego,
aby tam nie tylko zapłakać przy «Murze płaczu» nad niedolą narodów,
które czynią wojnę i nie dbają o swoich obywateli wtrącając ich w większą biedę,
ale także nad sobą i nad aktualną kondycją naszej duszy czarnej od grzechów świata tego,
w którym brat nienawidzi brata i siostra zazdrości swej siostrze jej powodzenia,
bogaty pomnaża swoje bogactwa na krzywdzie biednych ludzi.

«Mur płaczu» - niemy świadek historii życia wielu skromnych ludzi,
gdy przez Palestynę ciągnęły wojska wielu mściwych ludów
depcząc największą świętość Narodu Wybranego - Jego Świątynię
i gdy w obronie grobu Pańskiego stanęli z całej Europy szlachetni rycerze,
którzy w wyprawach krzyżowych bronili miejsc świętych, chrześcijańskich świątyń,
tak trzeba i w naszych czasach bronić wiary, godności życia w chrześcijańskim świecie.

Trzeba nam z odwagą stanąć w gronie mędrców z tego świata,
którzy na współczesnych «areopagach» toczą swoje filozoficzne, niedorzeczne dysputy,
negujące istnienie Boga i burzące ustanowione przez Niego
od początku istnienia świata w prawie natury i w Objawieniu porządki wszechrzeczy,
tak jak to jeszcze Dziecię w Jerozolimskiej Świątyni toczyło rozmowy nader naukowe
z nauczycielami Tory i wiary w Jedynego Boga.

Wpierw jednak, gdy sami zagubieni we Wszechświecie
odkryjemy wreszcie, żeśmy na drogach naszego pielgrzymowania zagubili Boga
i nie mogąc Go znaleźć wśród pielgrzymów wspólnej drogi
udamy się z powrotem zwiedzać kolejne ziemskie świątynie,
to baczmy, abyśmy nie przeoczyli w nich Tego, który od Boga przychodzi i jest Bogiem,
obecnym dla każdego człowieka w sprawach, które należą do Jego Ojca /por. Łk 2,49/.

Tak trzeba nam szukać Boga aż do skutku, jak Jego Święci Rodzice,
by wspólnie z Nimi móc przeżyć radość spotkania i odnalezienia,
nawet gdy wyrażamy swój żal - spowodowany naszym zaniedbaniem -
wobec Boga, który się przed nami ukrył i zagubił,
i teraz słyszy nasze rozgoryczenie: «Czemuś nam to uczynił?
… z bólem serca szukaliśmy Ciebie» /por. Łk 2,48/

On nam odpowie - nie koniecznie słowami - że Jego misją,
podobnie jak i naszą - jest być w tym, co należy do dzieł Jego Ojca /por. Łk 2,49/,
a więc: głoszenie słowa, świadectwo życia, heroizm w obronie wartości,
poświęcenie, ofiara, dar z własnego życia dla kogoś drugiego i dla Boga.
«Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami»
/por. Łk 2,47/. My także trwamy w zadziwieniu i w kontemplacji.

Gdy więc to wszystko zobaczyli Jego Święci Rodzice
i usłyszeli, co o Nim mówią Profesorowie i zgromadzeni tam wszyscy mędrcy,
zdumieli się bardzo, a nie rozumiejąc «tego, co im powiedział» /Łk 2,50/,
udali się z Nim w drogę do Nazaretu, gdzie pozostał im poddany
«czyniąc postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i ludzi» /por. Łk 2,52/,
- co «Matka Jego chowała wiernie w swoim sercu» /por. Łk 2,51/.

Czyniła tak aż do czasu, kiedy wezwał Go świętym powołaniem
Jego Ojciec, a nasz Bóg dając podstawy do tego,
aby mówić o Jego pełnym trudu i poświecenia dla braci i sióstr życiu
oraz heroicznej śmierci w ofierze dla naszego zbawienia,
czym dał przykład tego, jak my sami w swoim życiu i posłudze -
także w Roku Wiary - zwyciężać mamy wszystkie przeciwności oraz burze.

Tagi:
Rok Wiary

Przez Maryję do Jezusa

2014-02-05 12:12

Ks. Jan Robakowski
Niedziela Ogólnopolska 6/2014, str. 18

Graziako

Słynna dewiza św. Ludwika Marii Grignion de Montfort: „Wszystko dla Jezusa przez Maryję”, bo to „droga najłatwiejsza, najkrótsza, najdoskonalsza i najpewniejsza”, jest aktualna szczególnie w sanktuarium Matki Bożej w Lourdes, gdzie przez swe objawienia Bernadetcie w Grocie Massabielskiej Niepokalana Dziewica szeroko otworzyła bramy prowadzące do nawrócenia grzeszników i umocnienia wiary.

Lourdes bramą wiary

To temat, jaki został zaproponowany w 2013 r. pielgrzymom do rozważań i przeżywania w czasie ich pobytu w tym słynnym sanktuarium Niepokalanej. 24 listopada 2013 r. zakończył się Rok Wiary, ogłoszony jeszcze przez Benedykta XVI. Jednak temat ten będzie zawsze aktualny dla ludzi szukających sensu życia: prawdy i Boga.

Lourdes jest wyjątkowo szeroką i skuteczną bramą prowadzącą do wiary, bo wszystko tu sprzyja nawróceniu i umocnieniu religijności.

Jeżeli pielgrzym stojący przed grotą z pokorą przyznaje w swoim sercu, że jego wiara jest bardzo słaba, ma szczególną okazję prosić w tym miejscu Jezusa, aby przez wstawiennictwo Maryi, która jest błogosławiona, bo uwierzyła, wyleczył go z niedowiarstwa i pozwolił przejść przez bramę prowadzącą do wiary.

Znak krzyża świętego

W czasie objawień w Lourdes Matka Boża nie tylko Bernadettę, ale wszystkich tu przybywających prowadzi do wiary przez wypowiedziane słowa, przez cudowną wodę, przez gesty i znaki pokutne.

Pierwszym gestem uczynionym przez Maryję i powtórzonym przez Bernadettę jest znak krzyża świętego. Matka Boża uczy nas przez Bernadettę, jak należy się żegnać. Kreśląc pobożnie na sobie ten znak, wyznajemy i składamy dziękczynienie Bogu Ojcu, który nas stworzył, Synowi, który nas zbawił, i Duchowi Świętemu, który nas oświeca i uświęca. Jak przypomina Benedykt XVI: „W znaku krzyża zawarta jest synteza naszej wiary”. Pozwólmy, aby Matka Boża z Lourdes nauczyła nas czynić ten znak, bo on ukazuje wiarę Kościoła i wyraża naszą wiarę.

Szczególnie poleca się pielgrzymom przejść Drogę Krzyżową, bo ona przez pobożną modlitwę i medytację każdej stacji prowadzi do najpełniejszego zrozumienia świętości i zbawczej mocy zawartej w znaku krzyża.

Cudowna woda i nawrócenie

Matka Boża mówi do Bernadetty: „Proś Boga o nawrócenie grzeszników”; „Pokuty, pokuty, pokuty”; „Idź do źródła napić się i umyć w nim”. Bernadetta, zawsze posłuszna Pani, na kolanach drąży rękami w głębi groty ziemię w poszukiwaniu wody. Z początku ukazuje się samo błoto. Gdy tylko zamieni się ono w błotnisty płyn, Bernadetta natychmiast, zgodnie z życzeniem Pani, pije go i myje się w nim, przez co jej twarz staje się szkaradnie brudna. Robi to na wszystkich obecnych negatywne wrażenie.

Tymczasem przez tych kilka gestów uczynionych przez Bernadettę Matka Boża ukazuje, jakie spustoszenie w ludzkiej egzystencji powoduje grzech. Przez grzech tracimy naszą przynależność do Boga, a tym samym – nasze podobieństwo do Niego. To właśnie oznaczało błoto na twarzy Bernadetty.

Na szczęście: „Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5, 20b). Błoto w grocie zostaje szybko oczyszczone przez krystalicznie czystą wodę z cudownego źródła, już od 150 lat przypominającą tę, która wytrysnęła z boku Chrystusowego na krzyżu, a która nas oczyściła w sakramencie chrztu św. i nieustannie oczyszcza w sakramencie pokuty.

Cudowna woda z Groty Massabielskiej uzdrowiła nie tylko tysiące chorych na ciele, ale też miliony chorych na duszy.

Chrystus wyraźnie nas zapewnia i zachęca obietnicą: „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20). Dlatego jak najobficiej korzystajmy z naszej pielgrzymki.

Podczas pobytu w Lourdes mamy okazję każdego dnia wspólnie uczestniczyć we Mszy św., w adoracji Najświętszego Sakramentu, w Różańcu uroczyście odmawianym w grocie oraz w procesji chorych, uwieńczonej błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. A wieczorem, na zakończenie dnia, należy i warto wziąć udział w Maryjnej procesji różańcowej z lampionami, która jest niezwykle wzruszającą i niezapomnianą manifestacją wiary wielotysięcznej rzeszy pielgrzymów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Mokrzycki: w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za zgodę

2018-07-17 06:39

pab / Strachocina (KAI)

To w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – mówił abp Mieczysław Mokrzycki, który w poniedziałek przewodniczył Mszy św. na „Bobolówce” w Strachocinie – miejscu urodzenia św. Andrzeja Boboli.

Adam Łazar

– Umiejmy być ludźmi prawego sumienia, aby nie tylko osądzić, ale przede wszystkim podnosić na duchu i umacniać nadzieję. Odnawiając w sobie postawę czystości wiary i obyczajów, nie idąc na kompromis ze złem, lecz odważnie służyć prawdzie, oceniając rzeczywistość świata według ewangelicznego „tak – tak, nie – nie” – mówił metropolita lwowski.

Były sekretarz Jana Pawła II i Benedykta XVI zachęcał, aby zadać sobie pytanie, czy mamy w sobie tyle wiary i odwagi, aby całemu światu przypomnieć o obecności Boga w świecie. Przywołał homilię Jana Pawła II, którą wygłosił na inaugurację swojego pontyfikatu, a w której wzywał: „Nie bójcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”.

W dalszej części kazania metropolita lwowski zwracał uwagę na potrzebę dobrego rozumienia wolności oraz miłości do ojczyzny. Zapewniał, że Jan Paweł II wszędzie, gdzie się tylko znajdował, zawsze był dumny z tego, że jest Polakiem. – Potrzeba pytać samych siebie, bez względu na to, gdzie żyjemy i pracujemy: czy potrafimy być dumni, że naszą ojczyzną jest Polska? Czy czujemy na sobie odpowiedzialność za jej dzisiaj i jutro? Czy potrafimy poświęcić jej swoje życie nie dzieląc jej, lecz jednocząc ją wokół Chrystusa, wybierając Go jako drogę, prawdę i życie, czyli jako naszą wspólną przyszłość? – pytał. – Przecież to w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – zaznaczył.

Hierarcha zachęcał, aby trzymać się mocno Pana Boga i Ewangelii, gdyż jest to droga pokoju i dobra. – Gdy jej braknie, to przychodzi niepokój i zło, czego my dzisiaj, żyjąc w Ukrainie doświadczamy. Trwająca wojna pozostawiła już swój owoc w tysiącach grobów młodych ludzi poległych na froncie i w tysiącach okaleczonych. Pozbawione miłosierdzia myślenie jest ślepe na tragedię setek tysięcy rodzin, którym zburzono domy, zabierając jednocześnie szczęście, do którego mają prawo – opowiadał.

Na zakończenie kaznodzieja wzywał, aby wpatrując się w postawę życia św. Andrzeja Boboli i św. Jana Pawła II, nie dać się zwieść i omamić złu i nie otwierać dla niego „drzwi naszych domów, serc i umysłów, ale zwyciężajmy je dobrem i miłością”. – Tam, gdzie jest zło, tam nie ma Boga, bo On jest najwyższym dobrem. Tam, gdzie jest nienawiść, tam nie ma Boga, bo On jest miłością. Tam, gdzie jest wojna, tam nie ma Boga, bo On jest pokojem. Tam, gdzie jest kłamstwo, tam nie ma Boga, bo On jest prawdą – podkreślił.

Modlitwy ku czci św. Andrzeja Boboli odbywają się każdego 16. dnia miesiąca. Rozpoczynają się w kościele, który jest sanktuarium tego świętego, skąd wyrusza procesja na tzw. Bobolówkę, gdzie najprawdopodobniej znajdował się dom rodzinny św. Andrzeja. Następnie sprawowana jest Msza św., po której następuje procesyjny powrót do sanktuarium. W drodze odmawiany jest różaniec. Na zakończenie jest możliwość ucałowania relikwii świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Kard. Baldisseri: synod młodych nie zapomni o rodzinie

2018-07-17 20:44

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Temat rodziny nieodłącznie związany jest z młodzieżą, stąd na pewno wybrzmi na październikowym Synodzie Biskupów. Wskazuje na to kard. Lorenzo Baldisseri przypominając, że Franciszek apeluje do młodych, by troszczyli się o przyszłość rodziny.

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Baldisseri, który jest sekretarzem generalnym Synodu Biskupów wskazuje, że Ojciec Święty wielokrotnie mówił o odpowiedzialności młodego pokolenia za przyszłe rodziny. Ostatnio karaibską młodzież zachęcił do tego, by inspiracji do przemiany rodziny szukała w jego adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Franciszek wskazał młodym jej czwarty rozdział, który mówi, jak żyć miłością w rodzinie. „Papież swym przykładem pokazuje, że młodym ludziom trzeba towarzyszyć, tak by czerpiąc ze swych korzeni potrafili zbudować przyszłość” – mówi kard. Baldisseri.

„Młodym trzeba towarzyszyć, ponieważ mocno pociąga ich perspektywa przyszłości i zafascynowani nią, często niestety palą wszelkie mosty łączące ich z przeszłością. Oczywiście wpisuje się w to rozwój człowieka, nastolatek szuka własnej autonomii, wychodzi poza rodzinę – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Baldisseri. – Chciałbym jednak podkreślić ciekawą rzecz, która wyszła w czasie przedsynodalnych spotkań i sondaży, a mianowicie to, że elementem, jaki młodzi stawiają na pierwszym miejscu, mówiąc o swych nadziejach na przyszłość, zawsze jest rodzina. Oznacza to, że młodzi nie chcą sami żeglować przez życie, tylko szukają konkretnej busoli, potrzebują wsparcia rodziny. Oczywiście obok rodziny trzeba wysiłku szkoły, Kościoła, różnych grup i stowarzyszeń. Trzeba ich ukierunkować, i to jest obok towarzyszenia kolejne ważne słowo, o którym przypomina nam Papież Franciszek. A wszystko po to, by młodzi mogli dobrze rozeznać i podjąć właściwe decyzje, co do swojej przyszłości”.

W perspektywie październikowego spotkania kard. Baldisseri wskazuje też na znaczenie papieskiej nominacji dotyczącej czterech kardynałów, którzy pokierują obradami synodu. „Franciszek swym zwyczajem zaczerpnął z krańca świata. Wybrał hierarchów z Syrii, Madagaskaru, Birmy i Papui-Nowej Gwinei. W ten sposób Kościół z peryferii staje się centrum” – wskazuje sekretarz generalny Synodu Biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem