Reklama

Papież Franciszek przyjął w Watykanie premiera Morawieckiego

2018-06-04 11:30

rl (KAI) / Watykan

Kancelaria premiera/Twitter.com
Premier Morawiecki z rodziną na audiencji u papieża

Polityka rodzinna, zmiany klimatyczne, sytuacja na Ukrainie, kwestie europejskie oraz pomoc na rzecz uchodźców - to główne tematy poruszone podczas poniedziałkowej audiencji papieża Franciszka dla premiera Mateusza Morawieckiego w Watykanie. Rozmowa w cztery oczy trwała 35 minut.

Audiencja papieża Franciszka dla Mateusza Morawieckiego rozpoczęła się tuż po godz. 10.00. Rozmowa w cztery oczy, którą tłumaczył ks. prałat Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, trwała ok. 35 minut.

Relacjonując przebieg audiencji premier Mateusz Morawiecki poinformował, że rozmowa z papieżem Franciszkiem była bardzo ciepła i serdeczna. Szef rządu i Ojciec Święty poruszyli wiele tematów, w tym głównie społecznych i dotyczących problemów europejskich.

"Rozmawialiśmy, jak pomagać ludziom w sytuacji niższego i wyższego wzrostu gospodarczego; jakie zagrożenia niesie ze sobą system społeczny zoligarchizowany, gdy zbyt silne jednostki dominują we własności gospodarczej nad innymi" - wspomniał premier.

Reklama

Mateusz Morawiecki opowiedział papieżowi o "polskiej drodze do wychodzenia z komunizmu i postkomunizmu". - Bardzo wiele z tych naszych doświadczeń papieżowi się podobało, właściwie wszystkie się podobały - stwierdził premier.

Zobacz zdjęcia: Premier Morawiecki u papieża

Innym tematem była kwestia programów społecznych realizowanych przez rząd Mateusza Morawieckiego, a skierowanych na zwalczanie przestępczości podatkowej, gdyż zdaniem premiera "te dwie rzeczy trzeba utrzymywać w pewnym związku, nie ma jednego bez drugiego".

Szef rządu poruszył też w rozmowie z Franciszkiem kwestie międzynarodowe, m.in. sytuację w Rosji i na Ukrainie. - Papież Franciszek był bardzo zainteresowany, w jaki sposób Polska rozładowuje napięcia, pomaga stabilizować sytuację w Europie Wschodniej i Centralnej - powiedział Mateusz Morawiecki.

Papież był bardzo zainteresowany sytuacją Ukraińców - powiedział premier. "W tym wypadku można powiedzieć, że jesteśmy najlepiej poinformowani w zakresie nie tylko wsparcia polityki ukraińskiej, ale też w szczególności utrzymania integralności i niepodległości Ukrainy. Agresja Rosji na Ukrainie stworzyła nową rzeczywistość. Mówiłem także, ilu migrantów i uchodźców przyjmujemy z Ukrainy" - powiedział szef rządu.

Premier Morawiecki poinformował, że podczas rozmów z Ojcem Świętym wymienili się spostrzeżeniami, jak radzić sobie z problemem uchodźców. "Mówiłem o naszym wkładzie do różnych funduszy i co robimy, starając się odbudować szpitale i szkoły na Bliskim Wschodzie. Papież absolutnie zgadza się z naszą polityką. Nie było tutaj cienia wątpliwości, że to jest ten kierunek działań politycznych, a także w obszarze działań migracji, a w szczególności uchodźców, który my prezentujemy - powiedział premier.

- Papież z ogromnym z ogromnym zrozumieniem podchodzi do naszej polityki, do tego jak staramy się rozładowywać napięcia - dodał Mateusz Morawiecki.

Papież pytał też o historię Polski i Europy Zachodniej po drugiej wojnie światowej i różnice geopolityczne, jakie nastąpiły w tym okresie na mapie Starego Kontynentu i miały wpływ na dzisiejszą sytuację poszczególnych krajów. - Jestem przekonany, że papież Franciszek bardzo dobrze rozumie różnice między Europą Zachodnią a Centralną, reprezentowaną przez Polskę i inne kraje - zapewnił szef polskiego rządu.

"Tak jak nasz wielki Polak papież Jan Paweł II mówił, że Europa potrzebuje dwóch płuc, to papież Franciszek - jeśli mogę tak powiedzieć - idzie jeszcze dalej. Chce zjednoczonej Europy, ale równocześnie Europy bardzo różnorodnej" - powiedział Mateusz Morawiecki.

"Ta wizja Europy jest bardzo bliska wizji Europy, którą my reprezentujemy. Papież użył nawet pięknej metafory, że jedność europejska nie może być jak kula, mieć kształtu doskonałego, ale być jak wielościan - figura bardzo spójna. My tak chcemy budować Europę - Europę ojczyzn, a jednocześnie tożsamość naszych państw i narodów chcemy utrzymywać i pielęgnować" - dodał szef rządu.

Premier stwierdził, że poczuł się nawet nieco zaskoczony, jak ta wizja Europy zjednoczonej, ale Europy ojczyzn w idealny sposób wpisuje się w papieską wizję Europy. - Byliśmy właściwie "unisono", mówiliśmy jednym głosem, jeśli chodzi o nasz stosunek do Brukseli. Papież sam pierwszy powiedział o Brukseli jako o istotnym miejscu, w którym decyduje się polityka europejska, pokazując jednocześnie na to, jak ważne jest, abyśmy starali się wypracowywać żmudny kompromis, przy utrzymaniu indywidualnych polityk wszystkich krajów członkowskich - dodał premier.

Zdaniem premiera, Franciszek z dużym uznaniem wypowiedział się także na kwestie polityki skierowanej do rodzin, jaką realizuje polski rząd. - Papież jest bardzo prorodzinny, zachęca bardzo mocno Europę do polityki proludnościowej, która spowoduje, że Europa o wspólnych wartościach się odrodzi - dodał Morawiecki.

"Niezwykle się cieszę, że papież postrzega Polskę jako filar budowy wartości Europy XXI wieku. Ja też patrzę na Europę jak na kontynent wielkiej nadziei, który potrzebuje swoistego renesansu" - zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Szef polskiego rządu poinformował, że po spotkaniu z papieżem w rozmowie z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej i jego współpracownikami także rozmawiano na temat migrantów i uchodźców. "Zwróciłem uwagę ilu jest w Polsce np. Czeczenów, a mamy też uchodźców z Kirgistanu i Uzbekistanu" - powiedział premier i dodał: "Wymiar wschodnioeuropejski, który nie jest tak dobrze widoczny za zachodzie Europy, w Państwie Watykańskim jest dobrze rozumiany i doceniony. Doceniane są także wysiłki, jakie Polska czyni na tym odcinku".

Obydwaj rozmówcy poruszyli też - zrelacjonował premier - tematy osobiste i rodzinne.

Po audiencji w Bibliotece Pałacu Apostolskiego Ojciec Święty przyjął również pozostałych członków polskiej delegacji, w tym towarzyszącą premierowi podczas wizyty w Watykanie żonę Iwonę, która niezwykle rzadko bierze udział w oficjalnych spotkaniach, oraz czworo dzieci państwa Morawieckich: Aleksandrę, Jeremiasza, Ignacego oraz Magdalenę.

Ojciec Święty otrzymał od premiera koszulkę reprezentacji Polski z imieniem „Franciszek” oraz numerem „100”, co stanowi nawiązanie do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wśród darów znalazła się także ikona Jezusa Chrystusa, obraz z kard. Stefanem Wyszyńskim oraz zdjęcie z kard. Achille Rattim z 1920 r., późniejszym papieżem Piusem XI.

Na zakończenie pobytu w Watykanie premier Morawiecki z rodziną złożyli kwiaty i modlili się przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra. Na szarfie wiązanki złożonej przez szefa polskiego rządu napisano: "Wielkiemu synowi polskiej ziemi św. JP II z darem serca premier RP Mateusz Morawiecki AD 04.06.2018 r.".

W skład polskiej delegacji, która przybyła do Stolicy Apostolskiej weszli m.in. minister Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, minister Marek Suski, szef Gabinetu Politycznego Premiera oraz Joanna Kopcińska, rzeczniczka rządu.

Była to pierwsza wizyta Mateusza Morawieckiego w Stolicy Apostolskiej od objęcia urzędu premiera w grudniu ub. roku. Zwykle szefowie polskiego rządu już w ciągu pierwszego półrocza urzędowania udają się z wizytą właśnie do Watykanu.

Tagi:
premier Franciszek Mateusz Morawiecki

Premier w Częstochowie

2018-10-12 19:57

Marian Florek

Premier Mateusz Morawiecki odwiedził w dniu 12 października 2018 r. Częstochowę.

Spotkał się z mediami na terenie firmy X KOM, którą wskazał jako wzór skutecznego rozwijania w Polsce najnowocześniejszych technologii.

Częstochowa nie jest jeszcze Krzemową Doliną, ale wsparcie oddolnej przedsiębiorczości przez mądrą politykę rządu wobec samorządowych wysiłków w tym względzie, może skutkować i w Częstochowie i gdzie indziej, bardziej efektywnym rozwojem ekonomicznym małych ojczyzn.

Premierowi towarzyszył kandydat PIS na prezydenta Częstochowy Artur Warzocha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Teresa z Avila - życiowa mistyczka

Elżbieta Adamczyk
Edycja łódzka 41/2007

François Gérard, "Św. Teresa”
Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

Czy czytali Państwo „Drogę doskonałości” św. Teresy z Avila, reformatorki żeńskich klasztorów karmelitańskich, mistyczki i wizjonerki? A jej listy pisane do osób duchownych i świeckich? To zaskakująca literatura. Autorka, święta i doktor Kościoła, żyjąca w XVI w. w Hiszpanii, ujawnia w niej nadzwyczajną trzeźwość umysłu oraz wiedzę o świecie i człowieku. Jej znajomość ludzkiej, a szczególnie kobiecej natury, z pewnością przydaje się i dziś niejednemu kierownikowi duchowemu. Trapiona chorobami, prawie nieustannie cierpiąca, św. Teresa zwraca się do swoich sióstr językiem miłości, wolnym od pobłażania, ale świadczącym o głębokim rozumieniu i nadprzyrodzonym poznaniu tego, co w człowieku słabe, i może stanowić pożywkę dla szatańskich pokus.
Po latach pobytu w klasztorze św. Teresa podjęła trudne dzieło reformy żeńskich wspólnot karmelitańskich. Dostrzegła niedogodności i zagrożenia wynikające z utrzymywania dużych zgromadzeń, zaproponowała więc, aby mniszki całkowicie oddane na służbę Chrystusowi mieszkały w małych wspólnotach, bez stałego dochodu, zdane na Bożą Opatrzność, ale wolne od nadmiernej troski o swe utrzymanie. Zadbała także o zdrowie duchowych córek, nakazując, aby ich skromne siedziby otoczone były dużymi ogrodami, w których będą pracować i modlić się, korzystając ze świeżego powietrza i słońca. Te wskazania św. Reformatorki pozytywnie zweryfikował czas i do dziś są przestrzegane przy fundacji nowych klasztorów.
Oczywiście, główna troska św. Teresy skierowana była na duchowy rozwój Karmelu. Widziała zagrożenia dla Kościoła ze strony proponowanych przez świat herezji. Cóż może zrobić kobieta? - pytała świadoma realiów. Modlitwa i ofiara jest stale Kościołowi potrzebna. Kobieta, przez daną jej od Boga intuicję i wrażliwość, potrafi zaangażować nie tylko swój umysł, ale i serce na służbę Bożej sprawy. W życiu ukrytym i czystym, przez modlitwę i ufność może ona wyprowadzić z Serca Jezusa łaski dla ludzi. Jak korzeń schowany w ziemię czerpie soki nie dla siebie, ale dla rośliny, której część stanowi, tak mniszka za klauzurą Karmelu podtrzymuje duchowe życie otaczającego świata. Dąży do zażyłości z Panem nie dla zaspokojenia własnych pragnień, lecz dla Królestwa Bożego, aby Stwórca udzielał się obficie stworzeniu, karmiąc je łaską i miłością. Tak widziała to św. Teresa i tak postrzegają swe zadanie dzisiejsze karmelitanki. Modlą się za Kościół, za grzeszników i ludzi poświęconych Bogu, narażonych na potężne i przebiegłe zasadzki złego, aby wytrwali i wypełnili swoje powołanie. Szczęśliwe miasto, w którym Karmel znalazł schronienie. Szczęśliwa Łódź.
Pełne wiary, wolne od strapień doczesnych, mieszkanki Karmelu potrzebują wszakże naszego wsparcia, materialnej ofiary, dziękczynnej modlitwy. W przededniu święta Założycielki Karmelu terezjańskiego, w roku poprzedzającym 80. rocznicę obecności Karmelitanek Bosych w Łodzi przy ul. św. Teresy 6, ku nim zwracamy spojrzenie. Niech trwa wymiana darów.

Przeczytaj także: Człowiek pióra i czynu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Różaniec na ulicach miasta

2018-10-16 05:48

Tadeusz Boniecki

Tadeusz Boniecki
Ulicami miasta przeszła procesja różańcowa

W Chełmie odbyła się pierwsza procesja różańcowa ulicami miasta z ikoną Matki Bożej Chełmskiej. Inicjatorem i pomysłodawcą tej wyjątkowej modlitwy za Ojczyznę w 100 rocznicę odzyskania Niepodległości był ks. Andrzej Sternik.

Na apel ks. Andrzeja Sternika, proboszcza parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w październikowy wieczór święta Matki Bożej Różańcowej, na placu przed sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej zgromadzili się liczni wierni z całego miasta, aby uczestniczyć w ulicznej procesji różańcowej. Było to też nawiązanie do pierwszej rocznicy ubiegłorocznego Różańca Bez Granic. Wspólną modlitwę w intencji Ojczyzny rozpoczęło wyniesienie ze świątyni parafialnej ikony Matki Bożej Chełmskiej. Następnie wszyscy uczestnicy z lampionami w rękach ruszyli w modlitewną drogę. Na czele tego orszaku procesyjnego szedł krzyż niesiony przez ministranta. Tuż za nim skupione na modlitwie siostry benedyktynki misjonarki, niesiony przez reprezentantów chełmskich parafii obraz Marki Bożej Chełmskiej, kapłani, oraz wierni z całego miasta chcący wyprosić wszelkie łaski dla swoich rodzin, parafii, Ojczyzny. Rozważania różańcowe napisane przez ks. inf. Kazimierza Bownika nawiązywały do okresu odzyskania Niepodległości oraz patriotyzmu i kultu religijnego w chełmskim sanktuarium. Modlitwę poprowadził ks. Andrzej Sternik, który również odczytał rozważania przed każdą z chwalebnych różańcowych tajemnic. Trasa procesji wiodła od sanktuarium poprzez ulice: Lubelską, Pocztową, Reformacką, Podwalną, aż do kościoła pw. Rozesłania Św. Apostołów. Procesję zakończył Apel Jasnogórski.

Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Pan Jezus Zmartwychwstaje. Odwalony kamień od wejścia do grobu, spanikowani żołnierze, upokorzeni członkowie Sanhedrynu, niedowierzający uczniowie Pana. Zmartwychwstaje Ojczyzna, ukrzyżowana przez zaborców, przytłoczona głazem niewoli. Wraca do niezawisłego bytu. Upokorzeni zaborcy, przegrani żołnierze. Powiew wolności w naszym mieście szczególnie czują Polacy - katolicy przez tyle dziesięcioleci żyjący w niewoli. Straż zdjęta trwogą upada. Wcześniej pierzchli najwięksi gnębiciele - moskale, teraz żołnierze austriaccy i niemieccy są rozbrajani. 2 listopada 1918 r. Organizacja Wojskowa przejmuje władzę w mieście. Polskimi stają się szkoły, urzędy i instytucje. Łopocą biało-czerwone flagi, wraca państwowe godło orzeł biały. Zmartwychwstanie Ojczyzny to owoc zrywów powstańczych, to owoc prac konspiracyjnych, często okupionych latami zsyłek i łagrów, to owoc geniuszu politycznego wielu Polaków, ale nade wszystko działanie Bożej Opatrzności. To łaskawe orędownictwo Matki Najświętszej - Królowej Polski i świętych Patronów. Z pokorą dziękujmy Zmartwychwstałemu Zbawicielowi, że wskrzesił nam Ojczyznę i prośmy, byśmy naszą modlitwą, postawą i pracą wiernie jej służyli.

Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Chrystus 40. dnia po swym Zmartwychwstaniu udaje się z Apostołami na Górę Oliwną. Chce aby to miejsce, które było świadkiem Jego udręki, stało się teraz świadkiem Jego chwały. Synonimem zniewolenia naszego miasta i całej Ziemi Chełmskiej była Góra Chełmska, z której car uczynił ośrodek walki z polskością i religią katolicką. Likwidacja Unii, aresztowanie duchowieństwa, nawet zmiany w zewnętrznej architekturze katedry - to Wielki Piątek dla Kościoła grekokatolickiego na tej ziemi. I oto 26 maja 1919 r. biskup lubelski M. L. Fulman poświęca zdewastowaną katedrę a biskup pomocniczy Adolf Jeławiecki rozpoczyna rezydencję na Górze Chełmskiej. Niebawem (po odparciu bolszewików) przybywają oo. Jezuici, którzy przywracają odwieczne tradycje. Niebo przez wznowienie kultu religijnego w chełmskim sanktuarium „przybliża” się do modlących. Prośmy Maryję, by sprawy codzienne, ziemskie nie przysłoniły nam Nieba, które jest celem naszego życia.

Zesłanie Ducha Świętego

10 dni później (50 dni po Zmartwychwstaniu) Duch Święty w gwałtownym poszumie wichru i ognistych językach zstępuje na Apostołów. Dotychczas przygnębieni i zalęknieni, mocą Ducha Świętego stają się spokojni i odważni. Mimo różnorakich trudności, gróźb i prześladowań idą „na cały świat” głosić Ewangelię. Powstanie Parafii Mariackiej w 1931 r. było nowym, mocnym, błogosławionym powiewem Ducha Świętego w naszym mieście. Ks. Julian Jakubiak, pierwszy proboszcz i jego wikariusz ks. Karol Konopka, to autentyczni apostołowie, zatroskani o Bożą chwałę, kult Matki Bożej podejmujący przy żywym współudziale parafian rozliczne prace remontowo-budowlane, roztaczający opiekę nad biednymi, zaangażowani w życie kulturalne naszego miasta. Prośmy Ducha Świętego o skuteczne natchnienia do żywego zaangażowania się w sprawy mojej parafii.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Maryja dopełniwszy swoich ziemskich dni zostaje zabrana z duszą i ciałem do Niebieskich Przybytków, by orędować za nami u Tronu Swego Syna. Ciesząc się chwałą Nieba, upodobała sobie rozliczne miejsca na ziemi, które nazwaliśmy sanktuariami, gdzie ludzie modląc się przed Jej wizerunkami upraszają rozliczne łaski. Góra Chełmska jest jednym z tych miejsc. Tu przez wiele wieków wierni otaczali obraz Chełmskiej Bogarodzicy wielką czcią. Niestety moskale wycofując się z Chełma w 1915 r. zabrali ze sobą świętą Ikonę. Po rekoncyliacji katedry przez 20 lat (1919-1939) modlono się przed skromną kopią Matki Bożej Chełmskiej, licząc że oryginał wróci na swoje miejsce. W 1938 r. ceniony malarz Władysław Ukleja namalował piękny obraz, który nie tylko radośnie zaakceptowali Chełmianie i pątnicy, ale nade wszystko „zaakceptowała” Maryja Wniebowzięta, skoro w nim uobecnia swoją cudowną łaskawość. Obyśmy z tej łaskawości obficie korzystali, zdążając ziemskimi szlakami do Niebieskiej Ojczyzny.

Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

Pani Ziemi Chełmskiej w swoim wizerunku dzieliła w czasie okupacji niemieckiej losy swego ludu. Przez 6 lat „ukrywała” się u dobrych ludzi poza obrębem parafii Mariackiej. W 1945 r. wróciła na swoje miejsce, by w rok później z rąk swojego wiernego sługi, ówczesnego biskupa lubelskiego, późniejszego Prymasa Tysiąclecia, Stefana Kardynała Wyszyńskiego przyjąć królewskie korony przy ogromnym zgromadzeniu wiernego ludu. Gdy świętokradzka dłoń targnęła się na te korony, biskup Piotr Kałwa w 1957 r. ponownie ukoronował Chełmską Panią. Garniemy się pod opiekuńczy, królewski płaszcz naszej Chełmskiej Pani, ufni w Jej macierzyńską pomoc i opiekę. Zapytajmy wszakże czy na tę opiekę zasługujemy. Czy nasze codzienne życie w parafii, rodzinie, miejscu pracy, szkole, w czasie wypoczynku jest godne dziecka Maryi - Królowej. Jeśli nie, to podejmijmy zdecydowane postanowienie uporządkowania naszego życia według zasad Chrystusowej Ewangelii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem