Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Australia: abp Wilson postanowił ustąpić ze stanowiska

2018-05-23 10:24

st (KAI) / Adelajda

Episkopat.pl

Arcybiskup Adelajdy w Australii, Philip Wilson uznany wczoraj przez Sąd w Newcastle, w Nowej Południowej Walii winnym ukrywania przestępstw pedofilii ogłosił, że w najbliższy piątek ustąpi ze stanowiska.

Abp Wilson nie wskazał, czy odwoła się od wyroku. 67-letni hierarcha został uznany winnym zatajenia nadużyć, jakich dopuścił się ks. James Fletcher w stanie Nowej Południowej Walii w latach siedemdziesiątych. Ks. Fletcher zmarł w więzieniu w 2006 r., rok po tym, jak uznano go za winnego ośmiu przypadków molestowania ministrantów i skazano na 10 lat pozbawienia wolności.

Sąd w Newcastle orzekł we wtorek 22 maja, że chłopcy powiedzieli ks. Wilsonowi o molestowaniu i że nie zgłosił tego, ponieważ chciał chronić reputację Kościoła. Oczekuje się, że wyrok w sprawie abp Wilson zostanie wydany w czerwcu b.r. Grozi jemu kara do dwóch lat więzienia.

Tagi:
arcybiskup

Abp Paul Runangaza Ruzoka z Tanzanii dla „Niedzieli”

2018-04-21 18:18

Ks. Mariusz Frukacz

„Kontynent afrykański jest bardzo ważny dla Kościoła katolickiego” – powiedział w rozmowie z „Niedzielą” abp Paul Runangaza Ruzoka arcybiskup Tabory w Tanzanii, który przybył na Jasną Górę 20 kwietnia.

Marian Florek/TV Niedziela

Na pytanie czy i jak Afryka będzie przeżywać w przyszłym roku rocznicę 50 lat od pielgrzymki papieża Pawła VI do Ugandy (31 lipca – 2 sierpnia 1969 r.) abp Ruzoka podkreślił, że Afryka jest szczęśliwa z tego faktu, że już bł. Paweł VI pielgrzymował na ten kontynent w 1969 r. - Myślę, że zbliżający się jubileusz tego wydarzenia jest okazją dla Konferencji Biskupów Afryki do świętowania i celebrowania takiego jubileuszu. Papież bł. Paweł VI powiedział wówczas biskupom zgromadzonym w Kampali, że Afryka jest teraz dojrzała do tego, by otworzyła się i wydała kolejne owoce misyjne i służby – podkreślił abp Ruzoka.

Marian Florek/TV Niedziela

Arcybiskup z Tanzanii mówiąc o znaczeniu kontynentu afrykańskiego dla Kościoła katolickiego wspomniał również o ważnej osobie Kościoła afrykańskiego, jaką był kard. Laurean Rugambwa z Tanzanii, pierwszy kardynał Afrykańczyk podniesiony do tej godności przez papieża Jana XXIII.

Na pytanie jakie znaczenie dla Kościoła w Afryce mają dwie adhortacje apostolskie „Ecclesia in Africa” (14 września 1995) Jana Pawła II i „Africae munus” Benedykta XVI (19 listopada 2011 r.) hierarcha z Tanzanii zaznaczył, że „Synod dotyczący Afryki pokazał, że Kościół na naszym kontynencie jest żywotny”. - Zarówno najpierw św. Jan Paweł II a potem także Benedykt XVI przekazali nam bardzo ważne przesłanie, które wyraża wielką nadzieję, która tkwi w Kościele w Afryce – podkreślił abp Ruzoka.

W dniach 25-30 listopada 2015 r. na kontynent afrykański z podróżą apostolską udał się papież Franciszek. Wówczas Ojciec Święty zaapelował o pojednanie, przebaczenie i pokój. Wołał również o solidarność. - Pokój i solidarność to dzisiaj bardzo ważne przesłanie dla naszego kontynentu. Szczególnie teraz w bardzo trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się relacje pomiędzy chrześcijanami i wyznawcami islamu. Musimy jednak zrobić wszystko, aby powrócić do jedności. Narody powinny pracować wspólnie, żyć pokojowo, tak aby móc spokojnie, w duchu pokoju głosić Ewangelię – podkreślił arcybiskup Tabory.

- Oczywiście są takie miejsca w Tanzanii, gdzie chrześcijanie i muzułmanie żyją w przyjaźni. Jednak tam, gdzie chrześcijanie są w mniejszości, to już nie jest tak spokojnie. Natomiast oczywiście liderzy religijni, zarówno ze strony chrześcijańskiej i muzułmańskiej starają się czynić wszystko dla pokoju. Dla Tanzanii pokój to wielki dar – dodał arcybiskup.

Na pytanie o wkład polskich sióstr w dzieło ewangelizacji w Tanzanii abp Ruzoka zaznaczył: „Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że pracują w Tanzanii siostry z Polski. To jest bardzo ważna misja sióstr dla naszego Kościoła”.

Zapytany o duchowość maryjną arcybiskup z Tanzanii podkreślił, że „obecność Maryi w Tanzanii jest bardzo ważna”. - Kiedy Tanzania w 1961 r. odzyskiwała niepodległość nasz prezydent poprosił papieża Jana XXIII o modlitwę za Tanzanię i ofiarowanie naszego kraju Maryi – wspominał arcybiskup.

- Wizyta na Jasnej Górze jest dla mnie niezwykła. Wiele lat temu chciałem tutaj przybyć, ale nie miałem takiej możliwości. Dlatego jestem szczęśliwy, że mogłem tutaj przybyć. Również św. Jan Paweł II mianował mnie biskupem i udzielił mi sakry biskupiej 6 stycznia 1990 r. w bazylice św. Piotra w Rzymie – dzielił się z „Niedzielą” abp Ruzoka.

Wieczorem abp Paul Runangaza Ruzoka arcybiskup Tabory w Tanzanii wziął udział w modlitwie Apelu Jasnogórskiego. Na modlitwie obecny był również bp Renatus Leonard Nkwande biskup diecezjalny Bunda w Tanzanii i abp Wacław Depo metropolita częstochowski. Hierarchom z Tanzanii towarzyszyła m.in. s. Alicja Kaszczuk ze Zgromadzenia Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Londyn: relikwie ze śmietniska do katedry

2018-06-21 14:16

st (KAI) / Londyn

Znalezione w ubiegłym roku na składowisku śmieci relikwie św. Klemensa zostały umieszczone w katedrze westminsterskiej – podaje agencja CNA. Odkryła je zajmująca się gospodarką odpadami brytyjska firma Enviro Waste.

pl.wikipedia.org

Jej właściciel, James Rubin przekazał w miniony wtorek, 19 czerwca relikwie przewodniczącemu komisji episkopatu Anglii i Walii ds. dziedzictwa, abp. George'owi Stackowi z Cardiff. Została umieszczona w skarbcu londyńskiej katedry katolickiej. Zawiera ona fragment kości św. Klemensa i znajduje się w opieczętowanej woskiem szkatułce z napisem że pochodzi ona „z kości św. Klemensa, papieża i męczennika”.

Klemens I był trzecim następcą św. Piotra (po Linusie i Klecie), a więc czwartym papieżem. Kierował Kościołem w latach 88-97. Miał być ochrzczony i otrzymać święcenia kapłańskie z rąk Piotra Apostoła - prawdopodobnie znał także św. Pawła. Tradycja chrześcijańska podaje, że Klemens poniósł męczeńską śmierć w 97 lub 101 r. Prawdopodobnie został wygnany z Rzymu do Chersonezu Taurydzkiego (dzisiejszy Krym), gdzie w kopalniach wśród ok. 2000 chrześcijan-skazańców głosił naukę Chrystusową, za co został skazany przez cesarza na śmierć i wrzucony do Morza Czarnego z kotwicą u szyi. W 868 r. św. Cyryl w czasie pobytu w tamtych stronach miał odnaleźć relikwie św. Klemensa I i przywieźć je do Rzymu, gdzie zostały przyjęte z najwyższymi honorami przez papieża Hadriana II i złożone w bazylice S. Clemente. Imię św. Klemensa wymieniane jest w Kanonie Rzymskim.

Firma Enviro Waste przeprowadziła w kwietniu na swej stronie internetowej sondaż publiczny, zanim zdecydowano, co zrobić z relikwią. Otrzymała ponad 650 sugestii, a jej stronę odwiedzono ponad 9000 razy. Większość uczestników sondażu opowiedziało się za umieszczeniem relikwii w katedrze westminsterskiej w Londynie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Alojzy Gryt - autor ołtarza na przyjazd Jana Pawła II w 1983 r.

2018-06-21 22:42

Agnieszka Bugała

Wysokie stopnie ołtarza, forma prostokąta z wyciętym krzyżem. Chcieliśmy włączyć teren całego hipodromu w przeżywanie tego spotkania z Papieżem. Mieliśmy zamiar w różnych miejscach postawić drewniane krzyże, aby nie mocować ich w ziemi, obsypywaliśmy belki kamieniami. Chcieliśmy, aby ludzie mieli krzyże w rękach, podnosili je do góry. Znajomi artyści, rzemieślnicy, przyjaciele zrobili krzyże i rozdawali na miejscu. Ja również mam w domu krzyż – pamiątkę wizyty Jana Pawła II – mówi prof. Alojzy Gryt, wybitny rzeźbiarz, autor szklanego „Zdroju” na wrocławskim rynku. W 1983 r. współautor papieskiego ołtarza na Partynicach.

DK Rybnik
Prof. Alojzy Gryt

Dwa lata przed wizytą Papieża kard. Gulbinowicz zwrócił się do nas – Józefa Sztajera, Leona Podsiadłego i do mnie, Alojzego Gryta – byśmy podjęli się zadania zbudowania ołtarza na przyjazd Jana Pawła II. Przedstawiliśmy kilka projektów decydując, że niezależnie od tego, który z nich wybierze Kardynał, będziemy pracować w takim składzie. Były rysunki, modele, wszystko zgodnie z procedurą. To był stan wojenny, odmienne warunki działania, ale dobry kontakt z kurią. Przygotowaliśmy dokumentację projektową – ważny był czas, nie można było zwlekać, 26 metrów wysokości, wiązanie betonu. Konstrukcja nie była zabetonowana w ziemi – na to nie było czasu. Pracownik z kurii, który nam pomagał i odpowiadał za konstrukcję, wpadł na pomysł, aby obciążyć wszystko gotowymi elementami z zewnątrz, to skróciło czas. I było rozwiązaniem genialnym. Pomysły władzy Pojawiła się myśl, że konieczne będą napisy o ziemiach odzyskanych. Władze nalegały, aby treści „zawsze z macierzą” znalazły się na placu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że w czasie rodzącej się wyrazistości politycznej to pomysł niedobry, próbowaliśmy go obejść. Mieliśmy informacje, że telewizja musi mieć swój przejazd, aby transmitować Papieża. Sprzęt telewizyjny nie był tak sprawny, aby z odległości dwustu, trzystu metrów obraz pozostawał nadal w wysokiej ostrości. Wiedząc o tym w taki sposób ustawiliśmy plansze, odpowiednio daleko od ołtarza, aby nie było możliwości skojarzenia ich treści z ołtarzem. Operator nie mógł tego pokazać razem. Idea i Chrystus Idea to negatyw krzyża i Chrystus zmartwychwstały. Krzyż – prostopadłościan, drewniana konstrukcja obłożona płytami i pomalowana farbą. Na gruncie wrocławskim w tamtym czasie Zmartwychwstałego przedstawiało się w bieli, nie było koloru. Doszliśmy do wniosku, że ten Chrystus też będzie biały, ale, jak w gotyku, w szacie czerwonej. Zrobiliśmy model – nie można było wykonać figury w kamieniu, czasowych elementów tak się nie projektuje. Powstał metalowy szkielet z prętów. Później obłożono go jutą moczoną w kleju wikolu, dodatkowo wzmocniono gipsem połączonym z klejem. W klejeniu figury pomagali nam inni koledzy ze szkoły na Traugutta, ponieważ jej rozmiar był rzeczywiście duży, nie dalibyśmy w trójkę rady. Biały nie chce być czerwonym Kupiliśmy drogie farby i... zaczęły się problemy. Każdy kontakt koloru z tą białą, gipsowo-klejową figurą przynosił nie taki efekt, jaki początkowo zaplanowaliśmy. Nie wiedzieliśmy, na czym to niedopasowanie polega. Chlapaliśmy farbą, aby się przyzwyczaić. Grupa młodszych kolegów przyglądająca się naszej pracy mówiła: świetnie, tak po meksykańsku. Ale ten „meksyk” nas nie uspokajał. Poszliśmy z Podsiadłym do Kardynała i powiedzieliśmy mu, że spróbujemy jednak tak współcześnie, w bieli. Kardynał na to: A co mówiliście przedtem? No, że czerwony. To nie wymyślajcie, tylko zróbcie tak, jak było na początku. Decyzja zapadła. Wróciliśmy do pracowni, czasu było niewiele i metodą prób i błędów, trochę bez przekonania, pokryliśmy płaszcz czerwoną farbą. Wieczorem przed dniem, w którym dźwig miał zawieźć figurę na Partynice, odczuwałem wielki niepokój i niepewność. To zbyt ważna praca, aby nie być pewnym, że jest dobrze. Rano poprosiłem żonę, aby pojechała ze mną na Traugutta i jeszcze przed zdjęciem ze ściany zobaczyła całość. Wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że chyba jest dobrze. Dźwig miał trudną pracę do wykonania i ekipa ludzi, którzy musieli linami zabezpieczać figurę przed odchyleniem podczas zdejmowania jej ze ściany również. Jednak kiedy nastąpiło tąpnięcie, wszyscy gwałtownie odskoczyli i puścili liny. Zostaliśmy tylko my trzej, trzymając je kurczowo i ratując tym samym owoc naszej pracy. Chrystusowi obił się palec, ale to była drobna sprawa.

Chrystus jechał na Partynice przez całe miasto. Tam dźwig podniósł figurę, aby ją zainstalować na krzyżu. Kiedy wspinała się coraz wyżej, stojąc na ziemi poczułem ogromną satysfakcję i pewność: tak, to jest świetne. Skala miejsca, właściwa perspektywa – tego brakowało w pracowni. W przygotowaniu ołtarza decydowały detale: kwiaty, kolory. Pamiętam, że pomalowaliśmy na biało czarne kable mikrofonów, aby zespalały się z resztą tła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem