Reklama

Jestem od poczęcia

Prowadzisz firmę i chcesz być uczciwy?

2018-05-16 16:28

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Konferencja „Wiara w biznesie”, która już jutro (17 maja) odbędzie się we Wrocławiu jest propozycją dla ciebie. Mówi się, że pierwszy milion trzeba ukraść, żeby zarobić kolejne… Ale to przesłanie całkowicie sprzeczne z Dekalogiem. Ludziom wierzącym trudno jest prowadzić interesy, bo dość często stają wobec sytuacji, w których muszą dokonać wyboru, czy aby nie nagiąć lekko zasad, którymi chcą kierować się w życiu. Czy więc moralność i etyka są w ogóle możliwe w prowadzeniu biznesu? Po co firmie wartości chrześcijańskie i w jaki sposób one przyczyniają się do większej stabilizacji i zwiększenia potencjału przedsiębiorstwa?

Na te pytania próbują odpowiadać eksperci biorący udział cyklu bezpłatnych konferencji regionalnych o nazwie „Katolicka Rewolucja w Biznesie II, Moja Firma- Polska Sprawa!”. Konferencje odbywają się od 17 kwietnia do 13 czerwca w kolejnych (zaplanowano aż 21) miastach Polski. Prelegenci poruszają problemy z zakresu etyki biznesu, moralności, podatków, etycznego marketingu oraz wartościowej konkurencji.

Czym jest „Wiara w biznesie”?

Rozpoczęliśmy swoją działalność od konferencji o nazwie „Wiara w biznesie” – mówią organizatorzy. Miała ona miejsce 12 maja 2014 r. w Płocku na Orlen Arenie. Przyjechało na nią kilkaset przedsiębiorców (możliwe, że nawet około tysiąca). Głównym prelegentem był Chris Lowney - były Dyrektor Zarządzający i członek zarządu Banku J.P.Morgan, gdzie wprowadzał jezuicki system zarządzania. Zanim trafił do banku był przez 7 lat w nowicjacie. Aktualnie jest prezesem największej katolickiej organizacji zajmującej się ochroną zdrowia. Po nim powstały Chrześcijańskie Grupy Biznesu, a w październiku 2014 r. kolejne duże wydarzenie, które również zgromadziło kilkuset przedsiębiorców – I Ogólnopolskie Forum Chrześcijańskie - Ekonomia Sumienia. W maju 2015 r. odbyło się kolejne - II Ogólnopolskie Forum Chrześcijańskie - Drogi do Sukcesu: Jedność, które odbyło się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Do tego czasu powstało 14 Chrześcijańskich Grup Biznesu w wielu Polskich miastach: Gdańsk i Gdynia, Białystok, Toruń, Siedlce, Warszawa, Płock, Łódź, Katowice, Dąbrowa Górnicza, Poznań, Rzeszów, Lublin i Kraków. Jest też Grupa działająca we Wrocławiu.

Reklama

Prezes Fundacji Wojciech Sztreker podkreśla, że „W działaniach kierują się etyką i moralnością wynikającą wprost z naszych wartości, którymi są patriotyzm oraz wiara katolicka”. Katolickie przedsiębiorstwo, według osób zaangażowanych w tworzenie Fundacji „Wiara w Biznesie”, to jest firma, której właściciel reprezentuje wartości chrześcijańskie. Najważniejsze nie powinny być w niej statystyki, chęć uzyskania zysku – choć jest to warunkiem koniecznym prowadzenia działalności – ale człowiek. Kierują się słowami z Ewangelii św. Mateusza: „Wszystko to, co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, Mnieście uczynili”. Kiedy myślą „człowiek” w tym kontekście, to nie chodzi tylko o pracownika, współpracownika, ale także o konkurencję. Wobec konkurencji też powinniśmy wykazywać się miłosierdziem.

Po konferencji „Wiara w biznesie”, która odbyła się w Białymstoku Tomasz Sztreker mówił, że ajważniejsze jest pytanie nie o zysk w biznesie, ale to, czy biznes pomaga mi być dobrym człowiekiem czy nie. Zdecydowanie trudniej jest być chrześcijańskim przedsiębiorcą niż takim, dla którego pieniądze i statystyki będą na pierwszym miejscu. Jako przedsiębiorca chrześcijański mam wyższe zobowiązania. Nie tylko muszę dać pracownikowi wynagrodzenie, zadbać o jego życie doczesne, ale także o jego życie wieczne, żeby się spełniał w swojej pracy. Jeżeli widzę, że mój pracownik nie realizuje się, choć jest zadowolony z wynagrodzenia, to nawet powinienem go zachęcić, aby poszukał innej pracy, gdzie będzie czuł się spełniony.

Z danych fundacji Wiara w Biznesie wynika, że 95 proc. przedsiębiorców w Polsce przyznaje się do wyznania rzymskokatolickiego. 80 proc. z tej grupy przynajmniej raz w miesiącu uczęszcza do kościoła, z czego 60 proc. przynajmniej raz w tygodniu i czują się zaangażowani w życie Kościoła. Przekładając to na liczby, to prawie milionowa rzesza ludzi prowadzących swoją firmę. Jeśli jesteś w tej grupie, jutrzejsze spotkanie może być pomocą w znalezieniu odpowiedzi jak połączyć wiarę i biznes.

Za organizację spotkań odpowiada Fundacja „Wiara w Biznesie” i Polska Akademia Biznesu.

Głównym partnerem wydarzenia jest Instytut na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris. Zapisy przez stronę: www.konferencje.wiarawbiznesie.pl

Kiedy: 17 maja

Gdzie: Centrum Duszpasterskie Archidiecezji Wrocławskiej, ul. Katedralna 4

PROGRAM:

9:30 – 10:00 - Rejestracja

10:00 – 10:15 - Oficjalne otwarcie przez władze rządowe i samorządowe

10:15 – 11:00 - Moralność i etyka w prowadzeniu biznesu - ks. Przemysław Król

11:00 - 11:45 - Edukacja finansowa i ekonomiczna - Tomasz Sztreker

11:45 – 12:15 - Przerwa kawowa

12:15 – 13:00 - Instytut Ordo Iuris

13:00 – 13:45 - Panel Dyskusyjny- ks. Przemysław Król, przedstawiciel Instytutu Ordo Iuris, przedsiębiorca

13:45 – 14:00 - Zakończenie – Tomasz Sztreker

Agnieszka Bugała

Tagi:
konferencja

Konferencja w 50-lecie śmierci Zofii Kossak

2018-07-10 14:48

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 28/2018, str. V

Życiu i twórczości Zofii Kossak była poświęcona konferencja pt.: „W każdej chwili mego życia wierzę, ufam, miłuję”, która odbyła się w piątek 29 czerwca w sali Fundacji im. Zofii Kossak w Górkach Wielkich. Zorganizowano ją z okazji 50. rocznicy śmierci wybitnej polskiej pisarki i redaktorki „Niedzieli”

Monika Jaworska
Konferencja poświęcona Zofii Kossak

Konferencję poprowadził przewodniczący oddziału miejskiego Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” Bielsko-Biała o. Stanisław Ciupka. Gościli na niej przedstawiciele oddziałów stowarzyszenia, miłośnicy twórczości pisarki i inni zainteresowani tematyką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

MIVA Polska od 18 lat pomaga misjonarzom

2018-07-18 12:39

nak / Warszawa (KAI)

Ponad 500 samochodów, 148 motocykli, 1485 rowerów – to tylko część pojazdów przekazanych na misje za pośrednictwem stowarzyszenia MIVA Polska. Działa ono od 2000 roku zajmując się zdobywaniem środków na zakup środków transportu dla misjonarzy: samochodów, rowerów ale tez łodzi czy koni.

Archiwum MIVA Polska

Założycielem stowarzyszenia jest ks. Marian Midura, który po powrocie z misji w Afryce, założył w Polsce stowarzyszenie pomagające misjonarzom w wypełnianiu ich posługi.

- Po powrocie z Afryki w 1999 r. zobaczyłem, że w Polsce mamy już coraz lepsze samochody, dużo więcej kierowców , a polscy misjonarze w tym czasie jeździli naprawdę słabymi pojazdami – wspomina ks. Midura. – Widziałem wiele przypadków, kiedy misjonarz był ranny po wypadku czy nawet ginął, tylko dlatego, że samochód był w bardzo złym stanie technicznym - dodaje.

Stowarzyszenie MIVA Polska pomaga misjonarzom w zdobywaniu i zakupie misyjnych środków transportu przez corocznie organizowaną „Akcję św. Krzysztof”. W parafiach zbierane będą ofiary do puszek na zakup pojazdów dla misjonarzy. Ideą jest przekazanie na środki transportu dla misjonarzy tyle groszy, ile w ciągu roku przejechało się kilometrów - 1 grosz za 1 szczęśliwie przejechany kilometr.

W zeszłym roku w ramach „Akcji św. Krzysztof” udało się zebrać prawie 2 mln 800 tys. złotych. Za te pieniądze zakupiono 48 samochodów terenowych i osobowych, 2 busy, ambulans, traktor, 39 motocykli i motorowerów, 470 rowerów dla katechistów, 2 silniki do łodzi i 2 łodzie motorowe, motolotnię oraz 30 wózków dla niepełnosprawnych, które trafiły do misjonarzy w prawie 30 krajach, głównie w Afryce i Ameryce Południowej.

W ciągu 18 lat działalności MIVA Polska zakupiła dzięki ofiarności darczyńców m.in.: 529 samochodów, 148 motocykli, 1485 rowerów, 14 łodzi, 2 konie, 13 ambulansów.

„Dzięki temu polscy misjonarze mogą bezpiecznie głosić dobrą nowinę w różnych częściach świata” - powiedział KAI Krajowy Duszpasterz Kierowców, Ks. Marian Midura.

MIVA Polska zaczęła działać w 2000 roku decyzją KEP przy Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

XVI Światowy Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie

2018-07-18 21:21

km / Koszalin (KAI)

Ruszyły koncerty chórów polonijnych, które biorą udział w Polonijnej Akademii Chóralnej. Chóry rozpoczęły trasę koncertową od Koszalina, pojawią się także w kościołach i ośrodkach kultury innych miejscowości. Łącznie odbędzie się 9 koncertów.

Archiwum Chóru Cordiale Coro

W kościele pw. św. Wojciecha w Koszalinie 18 lipca zaprezentowały się trzy spośród siedmiu chórów biorących udział w XVI Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych: ukraińskie chóry „Malebor” z Doniecka i Chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza oraz białoruski chór „Kraj Rodzinny” z miejscowości Baranowicze. Pozostałe chóry wystąpiły tego dnia przed publicznością w Sarbinowie i Świdwinie.

Chórzyści prezentują utwory z własnego repertuaru, a także te, które szlifują podczas towarzyszącej festiwalowi Polonijnej Akademii Chóralnej.

Pobyt w Polsce to dla nich także zetknięcie z kulturą ich przodków oraz odpoczynek, szczególnie dla osób z chóru "Malebor" z terenów we wschodniej Ukrainie. Jak mówią - ten pierwszy pobyt chóru w Polsce jest dla nich odpoczynkiem od wojny.

Po raz siódmy do Koszalina zawitał ukraiński chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza. Chór powstał w 1997 r. właśnie dzięki koszalińskiemu festiwalowi. - Te wszystkie spotkania dużo nam dają: nowy repertuar, nowe podejście do emisji głosu, nowe ćwiczenia - mówi dyrygent Jan Krasowski, który ukończył w Koszalinie studium dyrygenckie. - Ale pobyt tutaj to też wynagrodzenie dla chórzystów.

Dyrygent dba, by polskość nie została zapomniana. Jego podopieczni śpiewają w swoim kraju niemal wyłącznie polskie pieśni. I nie brak im publiczności - obwód żytomierski to największe skupisko ukraińskiej Polonii, liczącej tu 40 tysięcy Polaków. - Nikomu nie pozwalam pisać transkrypcji, wszyscy muszą czytać i śpiewać po polsku. W ten sposób ćwiczymy też polski język, bo wielu młodych zna go słabo - mówi pan Jan.

Henryk Chiniewicz z chóru Kraj Rodzinny przyjechał czeka na dogodną chwilę, by pojechać do Słupska, gdzie mieszkają jego kuzyni, których ojcowie trafili do Polski w latach 50. w ramach repatriacji. Zależy mu szczególnie na tym, by nawiedzić, grób babci. - Mnie jest bardzo przyjemnie, że wszędzie w Polsce ludzie spotykają nas ze szczerością serca - mówi zaciągając na wschodnią nutę. - Ale myślę, że także wam jest miło spotkać nas, ludzi z terenów, gdzie polskość jeszcze istnieje. Przyjemnie, kiedy Polak zostaje Polakiem, gdziekolwiek żyje. Że jednoczy nas kultura, język, no i śpiew.

- Jeżeli mielibyśmy się uczyć polskości, to nie z telewizji czy podręczników - mówi opiekun festiwalu Paweł Mielcarek ze Stowarzyszenia Wspólnota Polska. - Tylko patrząc na tych ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj, do Koszalina, opuszczają go ze łzami w oczach i uczą nas szacunku do Polski, do flagi, godła.

To dopiero początek polonijnej trasy koncertowej. 19 lipca o godz. 19 wszystkie chóry zaprezentują się w białogardzkim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W kolejnych dniach wystąpią w innych miejscowościach:

20 lipca:

- Dobrzyca, kościół pw. Świętej Trójcy, godz. 17 - Chór im. Juliusza Zarębskiego, Żytomierz, Ukraina

- Bobolice, MGOK, godz. 18 - Chór „Malebor”, Donieck, Ukraina

- Świeszyno, MCK Eureka, godz. 18 - Chór „Kraj Rodzinny”, Baranowicze, Białoruś

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 18 - Chór Cantica Anima, Bar, Ukraina; Chór mieszany Zgoda, Brześć, Białoruś

21 lipca:

- Filharmonia Koszalińska, godz. 19 - koncert galowy, wszystkie chóry

22 lipca:

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 10.30 - Msza św. w intencji rodaków

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem