Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Cannes: film Wima Wendersa o papieżu Franciszku

2018-05-14 21:05

pb (KAI/TV2000) / Cannes

Grzegorz Gałązka

Biografią papieskich idei nazwał słynny niemiecki reżyser Wim Wenders swój film dokumentalny o Franciszku „Pope Francis. A Man of his Word”. Został on wyświetlony na przedpremierowym pokazie 13 maja podczas 71. Festiwalu Filmowego w Cannes, dzień przed amerykańską premierą. - Papież przypomina, że w Europie wszyscy jesteśmy migrantami - dodał filmowiec.

- Patrzył prosto w kamerę i mówił wprost do ludzi. Franciszek naprawdę wie, jak do nich przemawiać. Mówi rzeczy proste, a jednocześnie głębokie, dlatego ludzie go kochają i za nim idą. To był jeden z najważniejszych momentów mojego życia - wyznał Wenders.

Podkreślił, że nie chciał zrobić filmu o papieżu jako człowieku. - To nie jest biografia papieża Franciszka, to jest biografia jego idei, a te idee są bardzo bliskie mojemu sercu - stwierdził twórca takich filmów fabularnych, jak: „Paryż, Teksas”, „Niebo nad Berlinem”, „Lisbon Story” czy „Buena Vista Social Club”.

W wywiadzie dla włoskiej TV2000 ujawnił, że przygotowywał swój film od dwóch lat. „Szkielet” scenariusza powstał jeszcze zanim Wenders osobiście poznał Franciszka. Pierwsza rozmowa z papieżem trwała dwie godziny.

Reklama

- Byłem bardzo przejęty, ale od chwili, kiedy wszedł do pokoju, zrozumiałem, że nie było po temu powodu. Był bardzo otwarty i uprzejmy (...). Szybko zrozumiałem, że jest człowiekiem o mocnej obecności i zdolnym do tego, by zająć centralne miejsce w sercach ludzi. Po dwóch minutach wszyscy pozbyliśmy się zdenerwowania i mieliśmy tylko chęć do przeżywania tej chwili. Nie było tam żadnych telefonów, ani nic nas nie rozpraszało. Były to dwie szczególne godziny i od tej pory nie mogliśmy się doczekać, by znowu móc go spotkać - wspominał reżyser własne wrażenia i swojej ekipy.

Przyznał, że „festiwal w Cannes nie jest wydarzeniem religijnym”. - Jest tu światowość, są ludzie bogaci i wiele [poruszanych tu] tematów stoi dokładnie w sprzeczności z tym, co mówi papież Franciszek. Dlatego ważne jest, by ten film był tu wyświetlony. Jest jakby przeciwieństwem tylu innych filmów festiwalu - uważa Wenders.

- Nigdy nie zapomnę jego oczu, sposobu, w jaki papież Franciszek do ciebie mówi i sposobu, w jaki czujesz się [przy nim] dobrze i komfortowo. Kiedy na ciebie patrzy, szybko tworzy się prawdziwa, bezpośrednia więź między ludźmi i tylko to się naprawdę liczy: jak patrzymy na siebie nawzajem. Jego przesłanie jest proste, jasne i bezpośrednie. Jeśli nie traktujemy naszego bliźniego z szacunkiem, nie możemy wymagać, by inni darzyli nim nas. W nieskończoność powtarza w filmie: wszyscy należymy do jednej rodziny i jedynym sposobem przeżycia i stawiania czoła trudnościom jest zrobić to razem, jako rodzina rodzaju ludzkiego - opowiada Wenders.

Jego zdaniem papież „mówi rzeczy fundamentalne”, gdy chodzi o migrantów. Podkreśla, że „nie mają oni prawdziwego i właściwego międzynarodowego statusu prawnego, a powinni być chronieni normami prawa międzynarodowego”. Przede wszystkim jednak przypomina nam, że „wszyscy w Europie jesteśmy migrantami”. - W moim kraju, w Niemczech, miliony ludzi doświadczyło rzeczywistości migracji po II wojnie światowej. Uczy to nas, że zjawisko migracji jest częścią człowieczeństwa - zauważył reżyser.

Według niego papież przypomina nam także, że możemy żyć razem, o ile z czegoś zrezygnujemy. - Jeśli myślimy tylko wzroście i gromadzeniu, czy to w Europie, Ameryce, Chinach, czy Rosji, oznacza to, że zostawiamy naszych bliźnich. Zostawiamy za sobą setki tysięcy ludzi. Papież przypomina nam, byśmy nie wykluczali ludzi, ale przeciwnie - byśmy martwili się o to, jak ich włączyć. Wszyscy możemy to zrobić rezygnując z czegoś, choćby stopniowo. Naszemu bliźniemu może to sprawić różnicę - mówił Wenders.

Podkreślił, że „papież Franciszek przypomina nam, iż Bóg nas wszystkich kocha”, nawet „jeśli my nie kochamy Boga” albo należymy do innych religii. - Ten człowiek przywraca nam nadzieję. Jego pozytywne myślenie, jego optymizm uwalnia nas od trucizn naszych czasów - podkreślił niespełna 73-letni filmowiec.

Tagi:
film papież

Franciszek w „ogrodzie aniołów”

2018-11-07 08:41

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 30

W dzień po uroczystości Wszystkich Świętych obchodzimy w Kościele Zaduszki, czyli wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. W tym szczególnym dniu kolejni papieże nawiedzają groby swoich poprzedników spoczywających w podziemiach Bazyliki Watykańskiej oraz udają się na rzymskie cmentarze

Grzegorz Gałązka
Ojciec Święty na rzymskim cmentarzu Laurentino, 2 listopada 2018 r.

Przez lata Jan Paweł II odwiedzał historyczny cmentarz Rzymu, Campo Verano. – Gdy wspominamy zmarłych – mówił Papież Polak – wkraczamy w wielką tajemnicę eschatologiczną, która ogarnia każdego z nas. Tradycję tę kontynuował Benedykt XVI, a teraz podtrzymuje ją Franciszek, który w poprzednich latach odwiedził trzy cmentarze: w 2015 r. odprawił Mszę św. na Campo Verano; w 2016 r. był na największym cmentarzu miasta – Prima Porta; w zeszłym roku natomiast odwiedził amerykański cmentarz wojskowy w nadmorskiej miejscowości Nettuno, gdzie jest pochowanych 7861 żołnierzy i pielęgniarek, którzy zginęli w czasie II wojny światowej na terenie Włoch.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

W Krakowie odbędzie się IV Europejski Kongres w Obronie Chrześcijan

2018-11-15 06:56

led / Kraków (KAI)

"Europa: Od dyskryminacji do prześladowań?" - pod takim tytułem odbędzie się 30 listopada w Krakowie IV Europejski Kongres w Obronie Chrześcijan. Przedstawiciele Kościołów prześladowanych oraz politycy europejscy będą rozmawiać na temat właściwie kierowanej pomocy humanitarnej oraz dyskryminacji w kulturze masowej i mediach.

enterlinedesign/fotolia.com

Podczas wydarzenia eksperci i zaproszeni goście będą starali się odpowiedzieć na wyzwania stojące przed wspólnotami chrześcijańskimi prześladowanymi w różnych częściach świata, głównie na Bliskim Wschodzie. Zdaniem prof. Ryszarda Legutki, pomysłodawcy kongresu, problem prześladowania chrześcijan na całym świecie osiąga skalę trudną do wyobrażenia. - Celem Europejskiego Kongresu w Obronie Chrześcijan jest wypracowanie kierunków działań prawnych i politycznych, mogących wpłynąć na ograniczenie tego okrutnego zjawiska - podkreśla.

Zdaniem organizatorów wydarzenia, problem prześladowań chrześcijan jest poważnym wyzwaniem dla współczesnego świata. - Wraz z narastaniem kryzysu imigracyjnego, będącego skutkiem destabilizacji w regionie Bliskiego Wschodu, obserwujemy pogorszenie sytuacji wyznawców Chrystusa także na naszym kontynencie. W Europie Zachodniej coraz częściej odnotowuje się ataki na kościoły, osoby duchowne i świeckie - zwracają uwagę. Jak dodają, jest to jednak tylko jeden wymiar problemu, ponieważ mniej widoczna pozostaje dyskryminacja chrześcijan w przestrzeni publicznej, marginalizacja ich punktu widzenia w debatach uniwersyteckich i medialnych, a także krytyka chrześcijańskich wartości w kulturze i sztuce.

Wśród uczestników tegorocznego kongresu będą m.in. ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, były sekretarz generalny Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej COMECE, abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, Beata Kempa, minister odpowiedzialna za sprawy dotyczące pomocy humanitarnej, ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Ellen Kryger Fantini, dyrektor wykonawczy Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji Chrześcijan w Europie, a także ks. Henryk Zieliński, redaktor naczelny tygodnika „Idziemy” i Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”.

Kongres odbędzie się 30 listopada w auli Zgromadzenia Księży Misjonarzy przy ul. Stradomskiej 4 w Krakowie. W trakcie wydarzenia zaplanowano dwa panele: „Dokąd zmierzasz, Europo? Quo vadis, Europa?” i „Dyskryminacja w kulturze masowej i mediach".

Głównym celem Europejskiego Kongresu w Obronie Chrześcijan jest ukazanie skali prześladowań oraz wypracowanie kierunków działań głównie prawnych i politycznych, które wpłyną na ograniczenie tego zjawiska. Pomysłodawcą wydarzenia jest poseł do Parlamentu Europejskiego prof. Ryszard Legutko, a organizatorami Pomoc Kościołowi w Potrzebie i Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów

Honorowy patronat nad kongresem objął prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płk „Różyczka” ma urodziny

2018-11-15 17:31

Agnieszka Bugała

Arch. Stowarzyszenia Odra-Niemen

– Polska jest wolna! To jest najważniejsze… – mówiła niedawno w wywiadzie.

„Różyczka” - pani płk Weronika Sebastianowicz, prezes Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi kończy dziś 87 lat.

Urodziła się 15 listopada 1931 r. we wsi Pacewicze koło Mostów, w ówczesnym powiecie wołkowyskim na obszarze województwa białostockiego II Rzeczypospolite, jako córka Józefa Oleszkiewicza, inżyniera dróg i mostów. W młodości pracowała w kołchozie imienia Mołotowa. W czasie okupacji sowieckiej i niemieckiej była żołnierzem Armii Krajowej, została oficjalnie zaprzysiężona w wieku trzynastu lat. Wtedy też otrzymała pseudonim Różyczka. W 1945 roku została zaprzysiężona jako członek WiN i kontynuowała walkę w Obwodzie AK Wołkowysk należącym do Inspektoratu Grodzieńskiego AK do swojego aresztowania w dniu 7 kwietnia 1951 r. Ostatnie tygodnie przed zatrzymaniem ukrywała się. Krótko po wojnie został aresztowany jej ojciec, a kilka tygodni po niej samej także jej matka – również członkowie podziemia. Po uwięzieniu była torturowana. - Ukrywałam się przez 7 miesięcy, bo byłam śledzona. Później pojechałam do siostry i już następnego dnia zostałam zatrzymana. Stalinowcy wiedzieli jak prowadzić śledztwo. Mam rozbitą czaszkę – do dziś mam silne bóle. Byłam bita po całym ciele. Najpierw bili, a potem ciągnęli do karceru – to była klatka metr na metr – pełna szczurów. Wieczorem wyciągali z karceru i znowu bili. Dwa razy próbowałam odebrać sobie życie. Było mi bardzo szkoda mamy – tylko dlatego chciałam odebrać sobie życie – mówiła w wywiadzie dla TV Republika. Wyrokiem z 22 sierpnia 1952 r. została skazana na karę 25 lat pozbawienia wolności, pozbawienie praw publicznych na 5 lat i konfiskatę mienia, ale wyrokiem z 13 lipca 1955 r. karę skrócono do 10 lat. Wróciła z zesłania do Workuty w 1955 r. Gdy przebywała w łagrze, poległ jej brat Antoni, który wciąż walczył w podziemiu WiN. Po powrocie z łagru Weronika pracowała fizycznie wraz z całą rodziną jako robotnica niewykwalifikowana. Podjęła próbę repatriacji do Polski, ale odmówiono jej prawa wyjazdu. Od początku lat 90. działa w organizacjach polskich, m.in. jest prezesem nieuznawanego przez białoruskie władze Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi działającego przy Związku Polaków na Białorusi. W 2012 r. została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność społeczną i kombatancką”. 12 listopada 2015 r. otrzymała Nagrodę Międzynarodową „Świadek Historii”, przyznaną przez Instytut Pamięci Narodowej w jej pierwszej edycji. To ją cztery lata temu oskarżono o „przemyt”. Chodziło o paczki z pomocą żywnościową dla kombatantów Armii Krajowej. Sprawę przeciwko Sebastianowicz skierował do sądu urząd celny w Grodnie. Dotyczyła ona ponad 70 paczek od polskiego Stowarzyszenia Odra-Niemen z pomocą dla kombatantów Armii Krajowej na Białorusi, które zarekwirowano 2 kwietnia 2014 r. z domu Sebastianowicz, mimo obecności polskich konsulów. Mówiła wtedy w rozmowie z Polskim Radiem: „Jestem do tego przyzwyczajona. Mnie całe życie sądzą. W 2012 r. (jakoby) narkotyki przewoziliśmy, w 2013 za krzyż, a teraz za paczki. A co będzie w następnym roku, to zobaczymy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem