Reklama

Młodzi dla środowiska

Proces pokojowy w Ziemi Świętej już nie istnieje

2018-05-14 18:21

vaticannews.va / Jerozolima (KAI)

Amir Farshad Ebrahimi / photo on flickr

70. rocznica powstania państwa Izrael jest pełna dwuznaczności. Żydzi cieszą z własnych osiągnięć. Natomiast Palestyńczycy koncentrują na problemach, które z tego wynikają – uważa bp Giacinto-Boulos Marcuzzo, wikariusz łacińskiego patriarchatu Jerozolimy dla Palestyny.

Potwierdza on, że Izraelczycy mają powody do radości. Osiągnęli stawiane sobie cele, cieszą się silnym poparciem Stanów Zjednoczonych. Palestyńczycy mają powody do zmartwień. Nadal doświadczają negatywnych konsekwencji podziału Ziemi Świętej i nie widzą dla siebie żadnych perspektyw.

Duszpasterz palestyńskich chrześcijan negatywnie ocenia też dzisiejszą ceremonię otwarcia amerykańskiej ambasady w Jerozolimie. Z perspektywy kilku miesięcy, które minęły już od decyzji prezydenta Trumpa w tej sprawie, widać już wyraźnie, że utrudni to przyszłe pertraktacje między Izraelem i Palestyną – mówi bp Marcuzzo.

Reklama

- Proces pokojowy został zatrzymany – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Marcuzzo. – W tym zakresie nic się nie dzieje. Przestano się spotykać, rozmawiać. Nie zmierzamy do pokoju. Przed decyzją o przeniesieniu amerykańskiej ambasady do Jerozolimy, były nadzieje, że Stany Zjednoczone mogłyby odegrać rolę rozjemcy, który mógłby pomóc obu stronom konfliktu w znalezieniu wspólnego rozwiązania istniejących nadal problemów. Teraz trudno sobie wyobrazić, by Stany Zjednoczone mogły być postrzegane jako element bezstronny. I źle, że tak się stało, bo nikt inny nie jest w stanie odegrać tej roli. Nie wiemy, co będzie dalej. Idziemy w nieznane. Czy chcemy podsycać poczucie rozpaczy? Dobrze przecież wiemy, że rozpacz może prowadzić do zgubnych konsekwencji.

Tagi:
Izrael Palestyna

Okno na świat

2018-12-05 11:05

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 49/2018, str. 55

Nieprzypadkowo Hajfa jest uważana za najbardziej pracowite miasto Izraela. Jego sercem są ogromny port i wielka dzielnica przemysłowa

Wojciech Dudkiewicz/Niedziela
Hajfa: okno na świat Izraela

Hajfa istnieje ponad 2 tys. lat, ale długo się nie rozwijała ze względu na bliskość Akki – znanej z dramatycznego końca Królestwa Jerozolimskiego. Punktem zwrotnym było osiedlenie się w mieście niemieckich ewangelików, przede wszystkim członków stowarzyszenia religijnego „Towarzystwo Świątyni” (Tempelgesellschaft), nazywanych templariuszami. W latach 60. XIX wieku utworzyli oni w Hajfie kolonię, przy której powstały elektrownia, fabryki i linia kolejowa łącząca miasto z Akką, Nazaretem i Tyberiadą. Był to kluczowy moment w historii miasta. Nie ostatni.

Górne i dolne

Sama Hajfa ma nieco ponad ćwierć miliona mieszkańców, ale z okolicznymi miejscowościami tworzy sporą, milionową aglomerację. W pierwszej chwili wydaje się ogromna i trudna do ogarnięcia. Z bliska łatwiej dostrzec, że składa się z dwóch, bardzo różnych, części: z dolnego miasta – rozciągającego się wzdłuż zatoki, nieco zaniedbanej, ale „klimatycznej” dzielnicy portowej z centrum handlowym, i górnego – zamożniejszego, bardziej uporządkowanego i ładniejszego, położonego na zboczach i grzbiecie masywu Karmelu. W górnej częściej mieszkają osoby zamożniejsze i z wyższych sfer, podczas gdy w dolnej – osoby gorzej sytuowane, ludność arabska, a także wielu imigrantów z dawnego Związku Sowieckiego. Także oni sprawiają, że miasto nie ma dziś wyłącznie żydowskiego oblicza. Co dziesiąty mieszkaniec Hajfy jest Arabem. Liczna jest też społeczność bahaitów, przybyłych tu z różnych krajów.

Największy port

Hajfa jest oknem na świat Izraela, działa tu największy port kraju. Zatoka Hajfy, w którym się znajduje, to jedyna naturalna przystań na kilkusetkilometrowym wybrzeżu palestyńskim od Egiptu, po Liban. Budowa portu rozpoczęła się w 1922 r. Umożliwiła rozwój Hajfy, która szybko stała się nowoczesnym miastem.

W porcie znajduje się baza marynarki wojennej, która ma zapewniać bezpieczeństwo szlakom żeglugowym Izraela. Są tu także główna baza szkoleniowa izraelskiej marynarki i duża stocznia.

W pobliżu portu rozlokowała się rafineria ropy naftowej. Dochodzi tu rurociąg z Ejlatu. Rafineria jest centrum izraelskiego przemysłu chemicznego. Liczne zakłady tego przemysłu są rozłożone wachlarzem wokół Hajfy. Większość zakładów skupiło się w strefie przemysłowej na północ od Hajfy, natomiast na południe od miasta znajduje się wielki przemysłowy park nowoczesnych międzynarodowych koncernów – park Matam.

Wizje Herzla

Znaczenie portu w Hajfie docenił Theodor Herzl, twórca ruchu syjonistycznego, który był tu w 1898 r. Wizję Izraela przedstawił m.in. w „Państwie Żydowskim”. Jerozolima miała się stać centrum duchowym przyszłego państwa żydowskiego, zaś Hajfa – centrum biznesowym i przemysłowym. Niewiele się pomylił.

W okresie międzywojennym, a potem po II wojnie światowej, a szczególnie po utworzeniu Izraela w 1948 r., Żydzi traktowali port jako bramę dla tysięcy imigrantów napływających do Palestyny. Na początku XX wieku absolutną większość mieszkańców stanowili Arabowie, z których 82 proc. wyznawało islam, a 12 proc. chrześcijaństwo. W 1946 r. Arabów i Żydów było mniej więcej po połowie.

Kolejny gwałtowny zwrot w historii Hajfy nastąpił podczas wojny o niepodległość Izraela. Po działaniach terrorystycznego żydowskiego Irgunu, na początku 1948 r. doszło do walk arabsko-żydowskich. Gdy do Hajfy wkroczyła brygada paramilitarnej żydowskiej Hagany, większość Arabów uciekła. Niewielu wróciło.

Religijna mozaika

Turyści w Hajfie się nie nudzą. Niedaleko dworca autobusowego znajdują się muzeum Nielegalnej Imigracji i Marynarki Wojennej oraz Narodowe Muzeum Morskie. W pobliżu są Grota Eliasza, gdzie miał się ukrywać prorok Eliasz przed królem Achabem, i dolna stacja kolejki linowej, którą można wjechać pod klasztor Karmelitów – Stella Maris oraz punkt obserwacyjny ze wspaniałym widokiem na zatokę Hajfy.

Wadi Nisnas, stara arabska część miasta – z wąskimi labiryntami uliczek i dużym targiem, na którym można znaleźć prawie każdą rzecz – znajduje się na południe od dzielnicy portowej. We wschodniej części miasta jest dzielnica Kababir, w której mieszkają Żydzi z Arabami Ahmadi, którzy przybyli w XIX wieku z Indii. Ta oryginalna społeczność jest częścią religijnej mozaiki miasta.

Ciekawostką Hajfy jest działające tu światowe centrum bahaizmu, religii wyznawanej przez ok. 4 mln ludzi na świecie. Ich wierzenia są oparte na naukach szyitów, a łączą w sobie elementy m.in. judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Ogrody bahaitów, otaczające ich świątynię, są jedną z największych, najczęściej odwiedzanych atrakcji Hajfy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Matka zabójcy prezydenta Adamowicza dostanie różaniec od Ojca Świętego

2019-01-20 17:48

aw / Warszawa (KAI)

Matka zabójcy prezydenta Pawła Adamowicza, Stefana W., dostanie różaniec od papieża Franciszka. Poinformowała o tym dziś na twitterze autorka programu „Między niebem a ziemią” Paulina Guzik.

Natalia Janowiec
Papieskie różańce stanowią cenną pamiątkę rodzinną

W rozmowie z KAI dziennikarka wyjaśniła, że pomysł o przekazaniu różańca zrodził się po wizycie wiceprezydenta Gdańska Piotra Kowalczuka, u matki Stefana W. Po upublicznieniu tego faktu zadzwonił do niego z Rzymu kard. Konrad Krajewski. „Przechadzasz się po Ewangelii” – miał powiedzieć do wiceprezydenta Gdańska i zapowiedział, że kilka dni po pogrzebie przekaże różaniec matce.

W dniu pogrzebu różańce od papieża Franciszka otrzymała rodzina tragicznie zmarłego prezydenta Adamowicza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pokażmy, że Bóg jest sensem naszego życia

2019-01-21 19:39

Karolina Zając/Archidiecezja Krakowska

Ks. Marcin Filar | Archidiecezja Krakowska

Jedziemy do Panamy, aby pokazać światu, że Chrystus żyje, że jest centrum naszego życia. Jezus jest Alfą i Omegą, początkiem i końcem. - mówił abp Marek Jędraszewski podczas ostatniej Eucharystii polskich pielgrzymów w Monagrillo.

Metropolita krakowski rozpoczął swoje rozważania od zarysowania początków Światowych Dni Młodzieży. Zaznaczył, że św. Jan Paweł II poddał pomysł spotkania młodych chcąc przybliżyć ich jeszcze bardziej do Boga.

– Taki też jest cel tegorocznych ŚDM tutaj w Panamie – podkreślał abp Marek Jędraszewski.

Tłumacząc czytania dnia pasterz Kościoła krakowskiego mówił o istocie posłuszeństwa i ofiary Chrystusa.

– Jego męka jest największą ofiarą, bo Jezus stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy go słuchają. Jest największą ofiarą, bo ponawia się podczas każdej Mszy świętej – zaznaczył abp Jędraszewski.

Jako przykład idealnego bycia w Chrystusie arcybiskup przywołał postać patronki dnia św. Agnieszki.

– Dla niej Chrystus był oblubieńcem, dla którego poświęciła całe życie. Dała świadectwo swojej miłości do Boga, kiedy stała się męczenniczką mając zaledwie 12 lat – mówił metropolita krakowski. Tłumaczył, że szła na śmierć sama, bez kajdan na dłoniach, z miłością i radością, bo wiedziała, że idzie na spotkanie z Jezusem.

– Moi drodzy, za kilka dni spotkamy się z Ojcem Świętym Franciszkiem. Spotkamy się w czasie, który jest naznaczony postacią ludzi, którzy żyją tak, jakby Boga nie było. My chcemy spotkać się w Panamie, aby pokazać światu, że on jedyny jest Alfą i Omegą naszego życia. – kontynuował arcybiskup.

Na zakończenie apelował, aby młodzi kierowali się w życiu przykładem św. Agnieszki i nie bali się pokazywać swojej wiary tam, gdzie Pan ich posyła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem