Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kościół MB Fatimskiej na Krzeptówkach Sanktuarium Narodowym

2018-05-14 07:37

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- To do Pana należy czas i wieczność. I stąd ten cud ocalenia życia Jana Pawła II. Cud wymodlony także tutaj, w tym miejscu, cud, który sprawił, że powstała ta świątynia, to Sanktuarium, które stało się Sanktuarium Narodowym - mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. sprawowanej z okazji uroczystego nadania zakopiańskim Krzeptówkom tytułu Sanktuarium Narodowego Matki Bożej Fatimskiej.

Zobacz zdjęcia: Kościół MB Fatimskiej na Krzeptówkach Sanktuarium Narodowym

We wstępie do Mszy św. kustosz Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach ks. Marian Mucha SAC dziękował Księżom Pallotynom za opiekę nad polską Fatimą od wielu już lat.

- Idźmy do nieba codziennie, bo do nieba nie idzie się poprzez cudowność, ale przez codzienność, a przewodniczką niech nam będzie Ona, Maryja i Jej Niepokalane Serce - mówił.

Metropolita krakowski odczytał uchwałę Konferencji Episkopatu Polski z dnia14 marca 2018 roku, na mocy której Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach zostało uznane Sanktuarium Narodowym.

Reklama

W wygłoszonej homilii abp Marek Jędraszewski przypomniał słowa wypowiadane podczas Liturgii Paschalnej: „Chrystus wczoraj i dziś. Początek i koniec. Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność."

- Do Niego należy czas. Do Niego należy wieczność. On jest Alfą i Omegą, a my w ten czas, w tę przestrzeń między początkiem i końcem zostaliśmy wpisani. A każdy ma swój czas i swoją historię. Ale ten nasz czas mieści się w tej wielkiej znanej tylko Bogu przestrzeni między Alfą i Omegą, początkiem i końcem. Jego jest czas i w tym czasie my ludzie Kościoła odkrywamy to, że dla nieba jesteśmy powołani. Jakże głęboko ta prawda wybrzmiała w życiu pastuszków fatimskich dokładnie 101 lat temu, 13 maja 1917 roku.

Metropolita przywołał wspomnienia Łucji, w których jest mowa, że ujrzeli Panią w białej sukni promieniejącą jak słońce, a światło, które Ją otaczało zdawało się torować drogę do nieba. I chcieli tam być i pytali piękną Panią, czy do nieba pójdą. I wreszcie, pociągnięci porywem serca, zaczęli modlić się, uwielbiając Boga. Wyrazili także gotowość cierpieć dla uratowania grzeszników.

- Mówimy o tym doświadczeniu nieba, mówimy o tym świetle Bożym, (...) ale wiemy, że ten świat to nie tylko, i niestety nie przede wszystkim, światło. To także ciemność, która może budzić przerażenie.

Arcybiskup wspomniał w tym miejscu wydarzenia z Placu św. Piotra z 13 maja 1981 roku, kiedy miał miejsce zamach na życie Jana Pawła II.

- Uderzyli wtedy w apostoła światła. Zrobili po ludzku wydawałoby się wszystko, aby głos wołającego o otwarcie się na Chrystusa ostatecznie zamilkł. Ale nie człowiek decyduje o tym, co się dzieje w tym świecie. To do Pana należy czas i wieczność. I stąd ten cud ocalenia życia Jana Pawła II. Cud wymodlony także tutaj, w tym miejscu, cud, który sprawił, że powstała ta świątynia, to Sanktuarium, które stało się Sanktuarium Narodowym.

Metropolita przypomniał także wydarzenie z 1946 roku, kiedy obolały po wojnie naród polski zgromadził się na Jasnej Górze, by w uroczystym akcie poświęcić Ojczyznę i Kościół w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi. Wspomniał wreszcie zeszłoroczne ponowienie owego aktu z udziałem Episkopatu Polski, które miało miejsce właśnie w Sanktuarium na Krzeptówkach.

- Chodziło o to, by, nawiązując do tego, co wydarzyło się we wrześniu 1946 roku, zrozumieć raz jeszcze nasz czas wpisany w czas Boga, zrozumieć wyzwania, przed którymi stoimy. Pojąć wielkość naszej odpowiedzialności za to, co trzeba nam czynić, aby Królestwo Najświętszej Marii Panny w naszym narodzie było prawdziwie Jej Królestwem miłości, dobroci, sprawiedliwości. I dlatego te wyzwania, które rok temu stąd podejmowaliśmy i zobowiązania, które stały się, a przynajmniej powinny stać się, treścią naszych wysiłków. Wezwania i zobowiązania, które powtórzymy na zakończenie dzisiejszej uroczystości.

Na zakończenie homilii arcybiskup prosił Matkę Bożą, by pokazała nam drogę do swego Syna i umacniała nas w dążeniu do Ojczyzny Niebieskiej.

Po Mszy św. nastąpiło uroczyste odnowienie Aktu Poświęcenia Ojczyzny i Kościoła w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi.

W specjalnym przesłaniu na tę uroczystość premier Rzeczpospolitej Polskiej Mateusz Morawiecki wyraził wdzięczność za powierzanie w tym miejscu losów naszej ojczyzny opiece Fatimskiej Pani.

Prezes Jarosław Kaczyński w swym przesłaniu wyraził radość z ustanowienia Sanktuarium na Krzeptówkach w Zakopanem Sanktuarium Narodowym oraz życzył rodzinie pallotyńskiej i księdzu kustoszowi wielu sił i potrzebnych łask Bożych do dalszego prowadzenia tego wielkiego dzieła.

W imieniu pallotyńskiej rodziny wdzięczność za dzisiejszą celebrację wyraził ksiądz prowincjał Zenon Hanas SAC. Zaznaczył zarazem, że jest to dla nich wielki dar i jedocześnie zobowiązanie dla posługujących tam osób, by miejsce to dla wszystkich, którzy będą tu przybywać było okazją do autentycznego spotkania z Panem Bogiem.

Zakopiańskie Krzeptówki zostały ustanowione Sanktuarium Narodowym Matki Bożej Fatimskiej uchwałą Konferencji Episkopatu Polski z dnia 14 marca 12018 roku. Sanktuarium w tym miejscu powstało jako dziękczynienie za ocalenie życia Jana Pawła II po zamachu w 1981 roku. W tym miejscu górale modlili się przed figurą Matki Bożej Fatimskiej o cud uzdrowienia papieża, obiecując, że jeśli Ojciec św. ocaleje wybudują w tym miejscu kościół. Tak się stało. Jan Paweł II osobiście konsekrował świątynię 16 lat później, podczas swojej pielgrzymki do ojczyzny w 1997 roku. Natomiast w setną rocznicę objawień fatimskich tu, na Krzeptówkach, z udziałem Konferencji Episkopatu Polski dokonano uroczystego ponowienia Aktu Poświęcenia Ojczyzny i Kościoła w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi.

Tagi:
sanktuarium

Kard. Dziwisz o dziedzictwie św. Jana Pawła II

2018-10-16 18:53

episkopat.pl

„Naszym obowiązkiem i przywilejem jest przekazać dziedzictwo św. Jana Pawła II następnym pokoleniom. Niech więc to dziedzictwo utrwala się w naszej świadomości, w naszej kulturze, w naszej codziennej postawie, w naszej miłości i służbie” – powiedział kard. Stanisław Dziwisz, wieloletni osobisty sekretarz św. Jana Pawła II, w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, w 40. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

episkopat.pl

Kard. Dziwisz przedstawił w homilii św. Jana Pawła II jako papieża prawdy o Bogu i człowieku. „Blask tej prawdy rozjaśnia mroki ludzkiej egzystencji, zwłaszcza tego, co w naszym życiu najtrudniejsze. Prawda o Bogu i człowieku to skała, to fundament, bez którego cała reszta ludzkiego życia traci oparcie, wartość i sens” – powiedział Kardynał.

Następnie kard. Dziwisz określił św. Jana Pawła II papieżem życia, gdyż „głosił świętość ludzkiego życia, jego godność i nienaruszalność. Dlatego tak jednoznacznie i zdecydowanie bronił życia nienarodzonych, bezbronnych, którym w prawodawstwie wielu krajów odmawia się bezwzględnego prawa do ujrzenia światła dziennego. Dlatego Papież życia stawał w obronie godnego życia ludzi starszych, chorych, niepełnosprawnych”.

Kard. Dziwisz przywołał św. Jana Pawła II również jako papieża rodziny, bowiem „bronił prawdy o małżeństwie, które jest wspólnotą miłości mężczyzny i kobiety, wspólnotą otwartą na przekazanie życia potomstwu”. Na końcu określił św. Jana Pawła II papieżem wolności. „Nie dysponował żadną dywizją. Dysponował tylko siłą prawdy. Dysponował Ewangelią, w której zapisana jest prawda o Bogu i człowieku. Te prawdę głosił niezmordowanie. Siał obficie słowo Boże. Poruszał sumienia. Budził nadzieje” – zaznaczył Kardynał.

Wieloletni sekretarz papieża Polaka zauważył również, że 40. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową jest dobrą okazją do refleksji nad tym, co zostało uczynione z jego dziedzictwem. „Niewątpliwie dzięki dziedzictwu ducha Jana Pawła II dokonało się wiele dobra w naszym życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, a także narodowym” – zauważył Kardynał. Dodał również, iż nadal powinniśmy się inspirować myślą, postawą i przykładem św. Jana Pawła II. „Może nam on pomóc w wypracowaniu naszej osobistej postawy wobec Boga i drugiego człowieka, wobec społeczności, w której żyjemy i pracujemy, wobec Kościoła i Ojczyzny” – podkreślił Kardynał.

Na zakończenie homilii kard. Dziwisz wskazał na obowiązek przekazywania dziedzictwa św. Jana Pawła II następnym pokoleniom. „Naszym obowiązkiem i przywilejem jest przekazać dziedzictwo św. Jana Pawła II następnym pokoleniom. Niech więc to dziedzictwo utrwala się w naszej świadomości, w naszej kulturze, w naszej codziennej postawie, w naszej miłości i służbie”.

Publikujemy pełną treść homilii:

Panie Prezydencie,

bracia Biskupi i Kapłani,

Siostry i Bracia!

1. W „Księdze czynności biskupich”, prowadzonej osobiście przez metropolitę krakowskiego kardynała Karola Wojtyłę i przesłanej później z Watykanu do Krakowa, pod datą 16 października 1978 roku widnieje ostatnia, lakoniczna notatka. Brzmi ona: „Około godz. 17.15 – Jan Paweł II”. Tyle i aż tyle. Tych kilka słów zamykało jedną i jednocześnie otwierało drugą, niezwykłą księgę pontyfikatu Papieża, który do Rzymu przybył „z dalekiego kraju”. Na zadane mu wcześniej w Kaplicy Sykstyńskiej pytanie, czy przyjmuje dokonany kanonicznie wybór jego osoby, odpowiedział: „W duchu posłuszeństwa wobec Chrystusa, mojego Odkupiciela i Pana, w duchu zawierzenia wobec Jego Matki – przyjmuję”.

Dzisiaj, o tej samej – jak przed czterdziestu laty – wieczornej porze gromadzimy się w krakowskim Sanktuarium św. Jana Pawła II, by przede wszystkim Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu podziękować za wydarzenie, które zmieniło oblicze Kościoła i świata, a niewątpliwie zmieniło oblicze Polski. Dziękujemy za dar Papieża, który oświecał umysły, poruszał serca i uwrażliwiał sumienia milionów chrześcijan na wszystkich kontynentach. Dziękujemy za Papieża, który uwalniał od lęku, zachęcał do otwierania drzwi Chrystusowi, budził nadzieję i wskazywał drogę. Po czterdziestu latach naszego wspólnego wędrowania z Papieżem, również po jego błogosławionej śmierci, nie tylko wspominamy i dziękujemy, ale myślimy o tym, jak czerpać ze źródeł, do których nas prowadził. Myślimy o tym, jak w naszym niełatwym, pełnym napięć i konfliktów świecie rozpalać płomienie wiary i miłości, które on w nas rozpalał. Dar Jana Pawła II wiąże się więc z codziennym podejmowaniem przez nas zadań w duchu tych wartości, postaw oraz inspiracji, które on nam przekazał.

2. Jana Pawła II podczas życia i po śmierci obdarzono wieloma tytułami. Zapisany jest w nich ogrom jego dokonań na wielu polach i obszarach życia Kościoła. Nie sposób o nich wszystkich mówić nawet w największym skrócie. Wymieńmy więc dzisiaj tylko cztery tytuły związane z papieską posługą św. Jana Pawła II.

Po pierwsze, Jan Paweł II był Papieżem prawdy o Bogu i człowieku. Blask tej prawdy rozjaśnia mroki ludzkiej egzystencji, zwłaszcza tego, co w naszym życiu najtrudniejsze. Prawda o Bogu i człowieku to skała, to fundament, bez którego cała reszta ludzkiego życia traci oparcie, wartość i sens. W pełnym poznaniu całej otaczającej nas rzeczywistości pomaga nam wiara i rozum, które się nie wykluczają, bo są jak „dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy” (Fides et ratio). W obliczu totalitarnych i złowieszczych ideologii XX wieku, deformujących prawdę o Bogu i człowieku, Jan Paweł II głosił dobitnie prymat Boga, Stwórcy nieba i ziemi,Boga Odkupiciela człowieka, Boga „bogatego w miłosierdzie”, Boga – Pana i Ożywiciela. Tylko wobec takiego Boga człowiek – dziecko Boże – odkrywa, kim jest. Odkrywa swoją wielkość i powołanie. Stąd żarliwe wołanie Papieża, aby Bóg stanowił głębokie dążenie do Jego pełnego poznania i był rzeczywiście w centrum życia osobistego i społecznego każdej i każdego z nas.

Po drugie, Jan Paweł II był Papieżem życia. W obliczu spotęgowanych zamachów na ludzkie życie, po okrutnych doświadczeniach nazistowskich obozów zagłady i sowieckiego archipelagu łagrów, Ojciec Święty głosił świętość ludzkiego życia, jego godność i nienaruszalność. Dlatego tak jednoznacznie i zdecydowanie bronił życia nienarodzonych, bezbronnych, którym w prawodawstwie wielu krajów odmawia się bezwzględnego prawa do ujrzenia światła dziennego. Dlatego Papież życia stawał w obronie godnego życia ludzi starszych, chorych, niepełnosprawnych. Jan Pawel II bronił życia nie tylko słowem, ale powołując w Kościele struktury, które czuwałyby nad tą świętą sprawą.

Po trzecie, Jan Paweł II był Papieżem rodziny. Zdawał sobie sprawę, jak niezastąpioną wartością dla każdego człowieka jest dobra rodzina i jak bardzo jest ona narażona na różne zamachy we współczesnym świecie. Jan Paweł II bronił prawdy o małżeństwie, które jest wspólnotą miłości mężczyzny i kobiety, wspólnotą otwartą na przekazanie życia potomstwu. Jak wiemy, nawet ta fundamentalna prawda o małżeństwie i rodzinie jest dziś podważana. Broniąc prawdy o małżeństwie i rodzinie, Jan Paweł II bronił podstaw naszej cywilizacji i kultury. Bronił człowieka.

Po czwarte, Jan Paweł II był Papieżem wolności. Czterdzieści lat temu, w chwili jego wyboru na Stolicę św. Piotra, nasz świat był podzielony na przeciwstawne sobie i wrogie obozy. Papież nie zakładał żadnego nowego obozu. Nie dysponował żadną dywizją. Dysponował tylko siłą prawdy. Dysponował Ewangelią, w której zapisana jest prawda o Bogu i człowieku. Te prawdę głosił niezmordowanie. Siał obficie słowo Boże. Poruszał sumienia. Budził nadzieje. Opatrzność posłużyła się przełomem, jaki dokonał się w sercach jego rodaków po wyborze syna polskiej ziemi i powołaniu go do pasterskiej, papieskiej posługi całemu Kościołowi i poniekąd całemumświatu. W kontekście tej posługi dokonał się przełom, zrodziła się Solidarność pisana dużą i małą literą. W kontekście tej posługi Ojczyzna Papieża i pozostałe kraje Europy Środkowo-Wschodniej uwolniły się spod brzemienia totalitarnej i bezbożnej ideologii. Jest za co dzisiaj dziękować Bogu.

3. Ewangelia dzisiejsza odsłania mam sekretnajgłębszych motywacji, służby i dokonań św. Jana Pawła II. Rozmowa zmartwychwstałego Jezusa z Szymonem Piotrem dotyczyła najważniejszej sprawy, bo dotyczyła miłości. O nią pytał Jezus prostego, galilejskiego rybaka, któremu zamierzał powierzyć stery łodzi Kościoła. Zmartwychwstały wiedział, co kryje się w człowieku, bo przenikał nawet myśli człowiecze. On znał Apostoła. Znał jego słabości, ale także jego wielkie, gorące serce. Wiedział, że może mu zaufać i powierzyć misję. Ale chciał mu uświadomić, że fundamentem każdej funkcji, każdego urzędu, każdej misji w Kościele jest miłość. Stąd pytanie postawione uroczyście trzy razy: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” „Szymonie, […] czy kochasz Mnie?” Co miał odpowiedzieć Apostoł? Znał swoją słabość, ale chciał kochać i kochał Mistrza, za którym poszedł i któremu oddał całe swoje życie. Dlatego odpowiedział prosto i pokornie: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” (por. J 21, 15-17).

Doświadczenie Szymona Piotra stało się doświadczeniem Jana Pawła II, którego przez dwadzieścia siedem lat pontyfikatu nazywaliśmy Piotrem naszych czasów. On również wsłuchiwał się w głos Mistrza i codziennie odpowiadał Mu nie tylko słowem, ale gorliwą, niezmordowaną służbą Kościołowi i światu. Do dziś zbieramy i długo jeszcze będziemy zbierać owoce tej służby!

4. Bracia i siostry, czterdziesta rocznica wyboru kardynała Karola Wojtyły do służby Kościołowi powszechnemu stanowi dobrą okazję do zastanowienia się nad tym, co dotychczas uczyniliśmy z jego dziedzictwem. Niewątpliwie dzięki dziedzictwu ducha Jana Pawła II dokonało się wiele dobra w naszym życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, a także narodowym. Nie można tego negować. Oczywiście, i to jest prawda, mogło się dokonać znacznie więcej. Nie pora dziś na utyskiwanie, ale raczej na szczery rachunek sumienia, a przede wszystkim na zastanowienie się, co mogłoby się zmienić w nas i wokół nas za sprawą świętego Papieża. Jest on obecny w przestrzeni publicznej. Nazwaliśmy jego imieniem wiele ulic, placów, instytucji i szkół. Postawiliśmy mu wiele pomników materialnych i duchowych, i na pewno z tych ostatnich najbardziej się cieszy, jak chociażby z „Dzieła Nowego Tysiąclecia”, wspierającego edukację ubogiej polskiej młodzieży.

Są obszary w naszym życiu, w których możemy i powinniśmy się inspirować myślą, postawą i przykładem Jana Pawła II. Może nam on pomóc w wypracowaniu naszej osobistej postawy wobec Boga i drugiego człowieka, wobec społeczności, w której żyjemy i pracujemy, wobec Kościoła i Ojczyzny. W życiu małżeńskim i rodzinnym jest z czego czerpać – z jego mądrego i przyjaznego nauczania. Kapłani i osoby konsekrowane mogą się inspirować jego przykładem przejrzystego życia i bezinteresownej służby. Ludzie nauki i kultury mogą uczyć się od Jana Pawła II, jak harmonijnie łączyć sprawy wiary i rozumu w szukaniu prawdy. Młodzi mogą powracać do jego porywających słów, mobilizujących ich do stawiania sobie w życiu wysokich ideałów i zdobywania ich. Politycy mogą uczyć się od Jana

Pawła II szerokiego spojrzenia na sprawy społeczne, na sprawy człowieka, by starać się bezinteresownie o dobro wspólnie, wyzbywając się partyjnych i egoistycznych interesów. Wszyscy możemy inspirować się świętością Jana Pawła II, bo wszyscy jesteśmy do niej powołani.

5. Od każdej i każdego z nas zależy, w jaki sposób rzeźbimy oblicze naszej ziemi, naszych wspólnot i środowisk. Każdy z nas ma niepowtarzalną drogę służby i odpowiedzialności. Ne chodzi o to, by kopiować słowa i czyny Jana Pawła II. Chodzi o to, by twórczo inspirować się

jego przykładem, jego stylem. Był to i jest styl bezinteresownej i ofiarnej służby. Styl łączenia spraw Boga ze sprawami człowieka. Styl akceptacji każdego człowieka. Styl niewykluczania nikogo, niezamykania granic przed obcymi. Styl szerokiego spojrzenia, nie zamykania się w tym, co dzieli, ale szukania tego, co łączy nas w Polsce, w Europie i na świecie, bo przecież wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi. Takiego stylu, takiej postawy uczył nas Jan Paweł II.

Naszym obowiązkiem i przywilejem jest przekazać dziedzictwo św. Jana Pawła II następnym pokoleniom. Niech więc to dziedzictwo utrwala się w naszej świadomości, w naszej kulturze, w naszej codziennej postawie, w naszej miłości i służbie. Prośmy dziś o to świętego Jana Pawła II. Amen!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Opłakać stratę dziecka

2018-10-03 08:06

Ewa Oset
Edycja częstochowska 40/2018, str. IV

Pustka boli. Znają ten ból ci, którzy stracili swoje dziecko przez poronienie, aborcję lub śmierć po urodzeniu. Ból skrywany przez lata w zakamarkach duszy i powracający z coraz większą siłą. Trzeba go leczyć – opłakać stratę dziecka, nadać mu imię, prosić o wybaczenie, a przede wszystkim rozpocząć proces wybaczania sobie. Jest na to czas i miejsce. To Dzień Dziecka Utraconego, który w całej Polsce i w archidiecezji częstochowskiej obchodzimy 15 października.

Oddać swój ból Bogu

Dzień Dziecka Utraconego po raz pierwszy w naszej archidiecezji został zorganizowany w 2012 r. w Wieluniu. Po roku dołączyła do niego Częstochowa, a potem Radomsko i Zawiercie. – Chęć zorganizowania tego dnia narodziła się z potrzeby naszego serca. Osobiście jesteśmy rodzicami po stracie, niestety, również takimi, których dzieci nie mają grobów – mówi organizatorka tego przedsięwzięcia w naszej archidiecezji Ewa Słuszniak. – Dla nas Dzień Dziecka Utraconego jest czasem, kiedy wspominamy nasze dzieci, które odeszły przed narodzeniem, modlimy się i chcemy wspierać rodziców, którzy tak jak my doświadczyli straty dziecka, a nie mają przestrzeni ani miejsca, gdzie mogą swoje dzieci opłakać, pożegnać, oddać swój ból Bogu i rozpocząć czas uzdrawiania i przebaczenia. W organizację tego dnia zaangażowane są nasze rodziny, również nasze żyjące dzieci. Uczestniczymy razem, to jest nasz dzień – podkreśla.

Niewidzialny Klasztor Jana Pawła II

Kiedy się odda swoje cierpienie Bogu, często pojawia się chęć niesienia pomocy innym. Tak było w przypadku pomysłodawczyni Anny Dziuby-Marzec, która powiedziała nam, jak to wszystko się zaczęło. – W marcu 2012 r. przyjęłam Szkaplerz Karmelitański i jeszcze w tym samym miesiącu po kilku latach starań poczęło się nasze dziecko – wspomina.

– W planach mieliśmy wyjazd do Lourdes, Fatimy, La Salette i pojawiły się wątpliwości, czy powinniśmy jechać. Pomyśleliśmy, że skoro Pan Bóg dał nam środki na realizację planów, to był to dla nas czytelny znak, że jedziemy. Wszędzie zawierzaliśmy nasze dziecko Matce Bożej. Fatima była miejscem szczególnym, gdyż byliśmy tam w pierwszą sobotę maja i tego dnia był tam obchodzony Dzień Matki. Szczęśliwi wróciliśmy do domu i cieszyliśmy się, że nasze Maleństwo rośnie pod moim sercem. Tak było do 16 lipca – dnia poświęconego Matce Bożej z Góry Karmel. Po porannej Mszy św. poszłam do lekarza i okazało się, że serce naszego dziecka nie bije. Szpital, poród, łzy, ale jednocześnie jakaś siła. Jedna z sióstr boromeuszek powiedziała mi o oddaniu dziecka do Niewidzialnego Klasztoru Jana Pawła II. Miałam świadomość, że w takiej sytuacji jest wiele małżeństw, wielu doznaje niezrozumienia otoczenia i w tym bólu są osamotnieni. Z potrzeby serca, ale myślę, że przede wszystkim zadziałał z Nieba Jan Paweł II – kontynuuje pani Anna, i dodaje: – Zrodziła się wtedy myśl o zorganizowaniu Dnia Dziecka Utraconego w Wieluniu. Od tego czasu rodzice, rodzeństwo, dziadkowie i znajomi każdego roku 15 października gromadzą się na wspólnym Różańcu, Eucharystii, Adoracji – mówi pani Anna, zachęcając wszystkich, którzy utracili swoje dziecko, do udziału w tym Dniu.

Żałobę trzeba przeżyć

Ktoś powie: po co taki Dzień, po co rozgrzebywać rany, wracać do tych traumatycznych wydarzeń?– Idea Dnia Dziecka Utraconego jest związana z potrzebą zmiany sposobu postrzegania przez społeczeństwo problemów, z jakimi borykają się rodzice po stracie dziecka – mówią organizatorzy. – W Polsce wciąż nie ma społecznego przyzwolenia na przeżywanie przez rodziców żałoby po wczesnej utracie dziecka, szczególnie w okresie prenatalnym. Strata dziecka w wyniku: poronienia, wczesnego porodu i śmierci tuż po narodzeniu jest traumatycznym przeżyciem dla rodziców. Dlatego to wydarzenie jest szczególne dla tysięcy kobiet i mężczyzn, którzy doświadczyli straty dziecka i czasem poświęconym pamięci i modlitwie za zmarłe dzieci i ich rodziców. W wielu kościołach sprawowane są Eucharystie, odbywają się także zbiorowe pochówki. I my chcemy włączyć się w tę szczególną inicjatywę poprzez zorganizowanie Dnia Dziecka Utraconego w trzech miastach naszej diecezji – zaznaczają organizatorzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

To wydarzenie zmieniło oblicze świata

2018-10-17 12:08

Maria Fortuna-Sudor

W 40. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, 16 października 2018 r. oczy wielu zwrócone były na Kraków. W papieskim mieście wiele się działo, szczególnie na Białych Morzach, gdzie w sanktuarium św. Jana Pawła II od rana były odprawiane Msze św. Ponadto trwały gorączkowe przygotowania do zaplanowanych na popołudniu wydarzeń.

Maria Fortuna- Sudor

Istotnym elementem uroczystości było otwarcie w Muzeum Jana Pawła II na Białych Morzach wystawy „Nasz Papież”, której celem jest ukazanie nie tylko wielkość pontyfikatu polskiego papieża, lecz także zaprezentowanie go jako człowieka, w tym także człowieka modlitwy. Ponadto dla upamiętnienia jubileuszu Poczta Polska wyemitowała okolicznościowy znaczek.

Bezpośrednio po otwarciu wystawy została odprawiona Msza św. pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abpa Salvatore Penacchio z udziałem Episkopatu Polski i najwyższych władz państwowych. Kard. Stanisław Dziwisz rozpoczynając homilię, wspominał: - W „Księdze czynności biskupich”, prowadzonej osobiście przez metropolitę krakowskiego kardynała Karola Wojtyłę i przesłanej później z Watykanu do Krakowa, pod datą 16 października 1978 roku widnieje ostatnia, lakoniczna notatka. Brzmi ona: „Około godz. 17.15 – Jan Paweł II”. I komentował: - Tych kilka słów zamykało jedną i jednocześnie otwierało drugą, niezwykłą księgę pontyfikatu Papieża, który do Rzymu przybył „z dalekiego kraju”.

Osobisty sekretarz Jana Pawła II wspominał przeszłość, ale też starał się dokonać podsumowań. Podkreślał: - Dzisiaj, o tej samej – jak przed czterdziestu laty – wieczornej porze gromadzimy się w krakowskim sanktuarium św. Jana Pawła II, by przede wszystkim Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu podziękować za wydarzenie, które zmieniło oblicze Kościoła i świata, a niewątpliwie zmieniło oblicze Polski. Dziękujemy za dar Papieża, który oświecał umysły, poruszał serca i uwrażliwiał sumienia milionów chrześcijan na wszystkich kontynentach. Dziękujemy za Papieża, który uwalniał od lęku, zachęcał do otwierania drzwi Chrystusowi, budził nadzieję i wskazywał drogę.


Kard. Dziwisz przywołał też najważniejsze tytuły, jakimi był obdarzany Jan Paweł II, w tym; „Papieżem prawdy o Bogu i człowieku”, „Papieżem życia”, „Papieżem rodziny”, „Papieżem wolności”. Nawiązując do nauczania polskiego papieża, roli jego autorytetu, przekonywał: - Od każdej i każdego z nas zależy, w jaki sposób rzeźbimy oblicze naszej ziemi, naszych wspólnot i środowisk. Każdy z nas ma niepowtarzalną drogę służby i odpowiedzialności. Ne chodzi o to, by kopiować słowa i czyny Jana Pawła II. Chodzi o to, by twórczo inspirować się jego przykładem, jego stylem. I apelował: - Naszym obowiązkiem i przywilejem jest przekazać dziedzictwo św. Jana Pawła II następnym pokoleniom. Niech więc to dziedzictwo utrwala się w naszej świadomości, w naszej kulturze, w naszej codziennej postawie, w naszej miłości i służbie. Prośmy dziś o to świętego Jana Pawła II.

Wieczorem nastąpiło odsłonięcie mozaiki ukazującej św. Jana Pawła II w Oknie Papieskim, przy ul. Franciszkańskiej 3. Zebrani pod oknem mogli podziwiać mapping na budynku Arcybiskupów Krakowskich, a następnie uczestniczyć w jubileuszowym koncercie artystów scen polskich na płycie Rynku Głównego.

Słoneczna pogoda w ciągu tego szczególnego dnia i pogodny wieczór dopełniły pięknej całości. A starsi, którzy pamiętali wieczór sprzed 40 lat, przyznawali, że wtedy też była wielka radość w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem