Reklama

Pfizer - PoloCard

Reżyser filmu "Katyń - ostatni świadek": wzrasta rola twórców kina historycznego

2018-05-11 14:33

abd / Warszawa (KAI)

Materiały prasowe
Kadr z filmu "Katyń - ostatni świadek"

Współczesne młode pokolenie idzie do kina i oglądając film historyczny wierzy, że poznaje historię. Dlatego odpowiedzialność filmowców jest więc dziś coraz większa - mówił Piotr Szkopiak, reżyser filmu „Katyń – ostatni świadek”, podczas konferencji prasowej, która w dniu premiery filmu odbyła się w Centrum Medialnym KAI w Warszawie. Uczestnicy konferencji podkreślali, że kino historyczne ma dziś ważną misje uczenia i odkłamywania historii.

- Chciałem zrobić film, który przyciągnie widzów fabułą. Wciągnąć w ten temat ludzi, którzy nic o tej historii nie wiedzieli. Jestem urodzony w Londynie. Anglicy nie znają tej historii: nie wiedzą, co działo się z Polakami po wojnie, jak to było z Katyniem i jak ta historia dziś oddziałuje. Bo to nie jest tylko polska historia, to także historia angielska, amerykańska, europejska. To historia światowa: gdyby nie było Katynia, losy Europy byłyby inne – mówił podczas konferencji prasowej Piotr Szkopiak, reżyser filmu „Katyń – ostatni świadek”, który wchodzi dziś na ekrany kin w Polsce.

Jak wyjaśnił, chciał w nim pokazać losy przede wszystkim losy pokolenia Polaków, którzy walczyli za ojczyznę, a po zakończeniu II wojny światowej nie mogli powrócić do Polski i przez 50 lat nie mogli poznać losów i miejsca swoich bliskich, zamordowanych w zbrodni katyńskiej. Jak podkreślał, inspiracją do stworzenia filmu były doświadczenia jego własnej rodziny: dziadka, zamordowanego w Charkowie i matki, która przez 50 lat czekała na poznanie prawdy o miejscu jego pochówku.

Jak podkreślał Szkopiak, ważnym wyzwaniem był też dla niego fakt, że dzisiejsze pokolenia młodzieży uczą się historii z filmów, a nie z podręczników, co wymaga od twórców jeszcze większej rzetelności. - Współczesne młode pokolenie idzie do kina i oglądając film historyczny wierzy, że poznaje historię. Dlatego odpowiedzialność filmowców jest więc dziś coraz większa. W moim filmie jest dużo fabuły, ale starałem się, żeby naprawdę była ona oparta na faktach i mogła być początkiem debaty na temat tej historii – wyjaśniał.

Reklama

Z kolei historyk, prof. Wiesław Wysocki, podkreślał, że zbrodnia katyńska wciąż wymaga wielu wyjaśnień historycznych, a także przypominania – także poprzez kinematografię – tej dramatycznej karty historii polski.

- Mamy tylko te dwie produkcje: Andrzeja Wajdy i Piotra Szkopiaka. To jest nadzwyczaj skąpo! Zwłaszcza, że zbrodnię katyńską zaczęliśmy na dobra sprawę wyjaśniać od lat 90. i ciągle jeszcze daleko jest do tego, byśmy mogli powiedzieć, że wiemy wszystko – mówił. Podkreślał też konieczność prostowania informacji historycznych, które utrwaliły się w świadomości Polaków, a nie są zgodne z prawdą. Jako przykład podał szacowaną liczbę polskich ofiar II wojny światowej, która nie oscyluje wokół 6 ale co najmniej 9 – 12 mln.

„Katyń – ostatni świadek” odsłania kulisy jednej z najbardziej poruszających historii czasów II wojny światowej – ukrywanej przez lata prawdzie o zbrodni katyńskiej. W powojennym Bristolu, dziennikarz Stephen Underwood (Alex Pettyfer) marzy o sławie i temacie, który wreszcie rozkręci jego karierę. Ta szansa rodzi się, gdy mężczyzna przypadkowo wpada na trop sprawy samobójstwa polskiego żołnierza przebywającego w lokalnym obozie dla uchodźców. Wiedziony dziennikarskim instynktem, Stephen dociera do informacji o tym, co tak naprawdę wydarzyło się w Katyniu. Ich ujawnienie wpłynie na losy całej powojennej Europy.

W roli brytyjskiego dziennikarza, który odkrywa dla zachodniego świata przerażającą prawdę o popełnionym przez Sowietów mordzie katyńskim zobaczymy Alexa Pettyfera („Jestem numerem cztery”). Michała Łobodę zagra Robert Więckiewicz, zaś jego przyjaciela Andrzeja Nowaka – Piotr Stramowski („Pitbull. Niebezpieczne kobiety”).

Film zainspirowany biografią jej naocznego świadka, Iwana Kriwoziercowa alias Michała Łobody, próbuje dojść przyczyny przedwczesnej śmierci mężczyzny w podejrzanych okolicznościach w Wielkiej Brytanii, w 1947 roku.

Tagi:
film

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Wielka Brytania: minister wzywa Kościół do zmiany nauczania

2018-07-18 06:42

azr (The Telegraph/Catholic Herald/KAI) / Londyn

Penny Mordaunt, brytyjska sekretarz stanu ds. międzynarodowego rozwoju, spotkała się z przewodniczącym Papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglią. Przekonywała go, że Kościół katolicki powinien zmienić nauczanie dotyczące stosowania środków antykoncepcyjnych.

dalaprod/Fotolia.com

Jak informuje brytyjski dziennik The Telegraph, minister Mordaunt użyła m.in. argumentu mówiącego o tym, że każdego dnia 800 kobiet umiera z powodu powikłań ciążowych i połogowych. Argumentowała, że szerszy dostęp do środków antykoncepcyjnych "złagodziłby ten problem". Podczas spotkania w Watykanie, Mordaunt przekonywała, że przywódcy religijni powinni zmienić swoje "głębokie przekonania i postawy", aby umożliwić kobietom szerszy dostęp do "prokreacyjnej opieki medycznej".

W rozmowie z The Telegraph polityk podsumowała swoje spotkanie z abp Vicenzo Paglią i abp Paulem Gallagherem, sekretarzem ds. relacji z państwami watykańskiego Sekretariatu Stanu. Mówiła o potrzebie pomocy młodym kobietom, narażonym na utratę życia i zdrowia, m.in. w związku z niedostateczną dostępnością środków antykoncepcyjnych.

"Kościół katolicki może nam w tym pomóc, a moim apelem było, aby pomógł nam w ratowaniu życia, zwłaszcza młodych matek" - mówiła.

Jej wystąpienie zbiegło się w czasie z jubileuszem 50-lecia ogłoszenie encykliki "Humanae Vitae" papieża Pawła VI, która porządkowała nauczanie Kościoła m.in. w kwestii antykoncepcji. Jak przypomina Catholic Herald, w ubiegłym miesiącu blisko 500 księży z Wielkiej Brytanii podpisało się pod dokumentem wyrażającym wdzięczność za zawarte w encyklice nauczanie i podtrzymującym całkowity sprzeciw przeciwko sztucznej antykoncepcji.

"Jako księża, pragniemy poprzeć, w 50. rocznicę Humanae Vitae tę szlachetną wizję miłości życiodajnej, jak zawsze nauczał Kościół i jak ją rozumiał. Wierzymy, że prawdziwa "ludzka ekologia", ponowne odkrycie dróg natury i szacunku dla godności ludzkiej, są kluczowe dla przyszłości naszego narodu: zarówno katolików, jak i nie-katolików. Proponujemy ponowne odkrycie Humanae Vitae, nie tylko w wierności Słowu Bożemu, ale jako klucz do uzdrowienia i trwałego rozwoju naszego społeczeństwa" - napisali w dokumencie brytyjscy księża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Po co nam księża?

2018-07-19 12:20

Salve TV

Czym jest Eucharystia? Co to znaczy, że "Kościół żyje dzięki Eucharystii"? W jaki sposób dobrze ją przeżyć? Czym jest realna obecność Chrystusa w Eucharystii? Po co nam księża?

RobertCheaib/pixabay.com

- Eucharystia kojarzy nam się z niedzielną Mszą św., natomiast jeżeli zapytamy, co dzieje się w niedzielę w Kościele, to ludzie na ogół mają świadomość, że odsyła nas to do Wielkiego Czwartku i Ostatniej Wieczerzy. To jest prawda, ale ukazuje tylko jeden aspekt Eucharystii - ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz.

- Eucharystia jest Ofiarą Chrystusa. Jeżeli patrzymy na to, co dzieje się na ołtarzu jako uczestniczenie w Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa to oznacza, że w każdej Mszy św. uczestniczymy w jakimś dramacie, który ma szczęśliwe zakończenie - dodaje.

- W centrum Eucharystii stoi krzyż. To jest zupełnie inne doświadczenie, czy jest się na uczcie, czy jest się na Golgocie - podkreśla.

- Jeżeli nie ma kapłaństwa, to w konsekwencji nie ma i Eucharystii - zaznacza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem