Reklama

Cuda dzieją się po cichu

„Filary niepodległości”

2018-05-08 22:05

Jak zachować niepodległość? Odpowiadają prezydenci i premierzy w książce „Filary niepodległości” prof. Andrzeja Nowaka. Rozmowy z najwybitniejszymi postaciami obozu niepodległościowego.

„Filary niepodległości” to zbiór unikatowych i dogłębnych wypowiedzi udzielonych prof. Andrzejowi Nowakowi, wybitnemu historykowi i pisarzowi, przez ludzi nie schodzących teraz, lub jeszcze niedawno, z pierwszych stron gazet. Prof. Nowak nie zawsze ze wszystkimi się zgadza, więc jesteśmy świadkami arcyciekawej dyskusji ze współczesnymi bohaterami Polski odrodzonej i suwerennej – premierem Mateuszem Morawieckim, prezydentem Andrzejem Dudą, abpem Markiem Jędraszewskim, ministrem Antonim Macierewiczem, z byłymi premierami Jarosławem Kaczyńskim i Janem Olszewskim, z byłym prezydentem Lechem Kaczyńskim, z byłym marszałkiem Sejmu Wiesławem Chrzanowskim oraz z wybitnym poetą, myślicielem i patriotą Jarosławem Markiem Rymkiewiczem i z legendą „Solidarności” Anną Walentynowicz.

Niektóre rozmowy do „Filarów Niepodległości” zostały przeprowadzone kilka lub nawet kilkanaście lat temu, a cztery – jeszcze w tym roku, po rekonstrukcji rządu. Wszystkie oscylują wokół zagadnienia jak utrzymać suwerenność kraju. Koncepcje w tym względzie były i są różne. Trzeba przyznać, że rozmówcy Profesora wypowiadają się otwarcie i szczerze. Przywołanie starszych rozmów ma szczególny sens, bowiem możemy skonfrontować dawne koncepcje ludzi, którzy mieli wpływ na losy kraju, z tym, jak najnowsza historia faktycznie się potoczyła. To wielka lekcja dla wszystkich, którzy choć trochę interesują się polityką, a zwłaszcza dla tych, którzy ją uprawiają! Wielki materiał do przemyśleń, niezwykle pomocny w tworzeniu nowych koncepcji i w codziennym działaniu.

„Historia tworzenia trzeciej polskiej niepodległości to historia odzyskiwania nadziei i, tak jak dzieje poprzednich walk o odbudowę Polski, historia niezgody na własną słabość” – wyjaśnia autor, prof. Andrzej Nowak, motywację do napisania „Filarów Niepodległości” (znamienny tytuł!). Pierwsze etapy drogi do trzeciej niepodległości, i pierwsze lata III RP, dostarczyły masę doświadczeń, nieraz bardzo gorzkich, ale też wiele konkretnych wniosków, jak iść dalej, żeby wyjść z „fazy transformacji” i dojść do zupełnie Niepodległej.

Reklama

Natomiast współczesną perspektywę prof. Andrzej Nowak próbuje odtworzyć, zaprosiwszy do rozmowy prezydenta Andrzeja Dudę, premiera Mateusza Morawieckiego, ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, a wreszcie – dla odnalezienia głębszego, duchowego wymiaru naszego czasu – arcybiskupa metropolitę krakowskiego Marka Jędraszewskiego. Z tych wypowiedzi Czytelnik może wnioskować, w którym kierunku pójdzie Polska w najbliższych latach.

Andrzej Nowak pyta nie tylko o polityczne aktualia, ale proponuje spojrzenie w głąb polskiej pamięci i tożsamości, zakorzenionej w rodzinnym doświadczeniu swoich rozmówców, w ich indywidualnej biografii – by tam szukać czegoś trwalszego i ważniejszego chyba od bieżących sporów, czegoś, co pozwala zachować nadzieję, że Niepodległa nie jest złudzeniem, ani chwilową zdobyczą – ale pozostaje zawsze aktualnym zadaniem.

„Pragnę wyrazić wielką wdzięczność twórcom tej historii, tym, którzy już odeszli, a także tym współkształtującym suwerenną Polskę obecnej godziny – z serca dziękuję, jako ich rozmówca, jako historyk i jako obywatel niepodległej Rzeczypospolitej. Mam nadzieję, że innych, potencjalnych Czytelników, którzy to obywatelstwo sobie także cenią, owo szczególne świadectwo, jakie tworzy zbiór tych rozmów, zainteresuje i zachęci do udziału: nie tylko w lekturze, ale we wspólnocie zadania, jaka się tutaj ujawnia. Kto tę wspólnotę odrzuca, uważa ją za głupstwo, znajdzie w tym tomie źródło historyczne dowodzące błędności takiego mniemania,” dodaje prof. Andrzej Nowak.

Z tych rozmów wynika również, że niepodległość jest gwarantem trwałości naszych wartości. „Wszystkie przepiękne wartości bardzo szybko nikną w mrokach dziejów i w zapomnieniu, jeśli nie są obudowane rzeczywistą siłą państwa,” zauważa przykładowo premier Mateusz Morawiecki. Z kolei abp Marek Jędraszewski zwraca uwagę na to, że to, co istotne dla Ojczyzny, wynosi się już z domu. „U nas był po prostu pewien bardzo jasny świat wartości: Kościół, ojczyzna, a jednocześnie ciągłe zachęty ojca, aby się uczyć i ciągle pogłębiać swoją wiedzę.”

Siłą tej książki jest również to, że czytelnik ma okazję dużo lepiej poznać osobowości dziesięciorga rozmówców prof. Andrzeja Nowaka. Czytelnik dowie się przykładowo, kto jest ulubionym bohaterem historycznym premiera Mateusza Morawickiego (odpowiedź wielu może mocno zaskoczyć!) albo jakie książki wywarły największy wpływ na młodego Andrzeja Dudę.

Inteligentnie prowadzone rozmowy kreślą zatem również portrety intelektualne i psychologiczne ludzi uznawanych za autorytety. Poznajemy bliżej kto nami rządzi. „Filary niepodległości” stają się zatem równocześnie, chcąc nie chcąc, aktualnym, pasjonującym i inteligentnym poradnikiem wyborczym!

Całość na 384 stronach sporego formatu opatrzona jest 104 pięknymi i unikatowymi ilustracjami! Wyjątkowa książka, fantastyczna edytorsko, godna jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości państwa polskiego, dedykowana wszystkim Polakom. Jest to swoisty dalszy ciąg, także edytorski, wydanej dwa miesiące temu pierwszej książki prof. Andrzeja Nowaka z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości zatytułowanej „Niepodległa! 1864-1924. Jak Polacy odzyskali Ojczyznę”.

Profesor mówi, że z jego strony tyle na 100-lecie wystarczy i wraca do pracy nad czwartym tomem „Dziejów Polski”. Tak więc mamy dla naszych Czytelników same dobre wiadomości!

Książkę można zobaczyć tutaj:

https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/filary-niepodleglosci-andrzej-nowak

Tagi:
książka

Franciszek: w życiu konsekrowanym i kapłańskim nie ma miejsca dla homoseksualistów

2018-12-02 21:20

Beata Zajączkowska – Watykan

Homoseksualizm wśród księży i zakonników „mnie niepokoi, bo być może w którymś momencie nie poświęcono problemowi należytej uwagi. Lepiej, by porzucili posługę czy życie konsekrowane niż wiedli podwójne życie”. Papież Franciszek mówi o tym w swym najnowszym wywiadzie „Siła powołania. O życiu konsekrowanym i poprawie relacji w Kościele”. Jego światowa premiera - w dziesięciu językach, w tym po chińsku - odbędzie się 3 grudnia. W Polsce książka ukaże się staraniem poznańskiego wydawnictwa św. Wojciecha.

Vatican News

Franciszek opowiada o życiu Kościoła. O źródłach, z których czerpie on swą siłę i swój sens, o trudach i wyzwaniach dnia dzisiejszego, a także o bliższej i dalszej przyszłości stanu zakonnego i duchownego. Wywiad z Papieżem przeprowadził hiszpański klaretyn o. Fernando Prado. Czterogodzinna rozmowa zaowocowała ponad 130-stonnicową książką. „Przez słowa Papieża przebija prawda, mądrość i pasja. Franciszek to człowiek naprawdę zakochany w Jezusie Chrystusie” – podkreśla autor wywiadu.

Szeroko komentowany fragment wywiadu dotyczy obecności w zgromadzeniach zakonnych i wśród kapłanów osób o orientacji homoseksualnej. Papież zauważa, „że można wręcz odnieść wrażenie, że w dzisiejszym społeczeństwie homoseksualizm jest w modzie, w jakimś stopniu wpływa to nawet na życie Kościoła”. Jednoznacznie stwierdza, że „homoseksualizm jest kwestią bardzo poważną, którą od początku trzeba we właściwy sposób rozeznawać z kandydatami”. Wskazuje, że w tej sprawie „musimy być wymagający”.

Franciszek podkreśla, że homoseksualni księża to rzeczywistość, której nie można negować, nie można się jednak na nią w żadnej mierze godzić. Wspomina, że pewien zakonnik radził się go, czy widzi coś złego w tym, że w jego zgromadzeniu są „dobre chłopaki, którzy byli gejami”. Mówił Papieżowi, że „nie jest to aż tak poważna sprawa; to tylko sposób wyrażania afektu”.

Ojciec Święty wskazał, że jest to błędny sposób myślenia. „Nie jest to po prostu sposób wyrażania afektu. W życiu konsekrowanym i kapłańskim na tego rodzaju afekty nie ma miejsca. Dlatego Kościół zaleca, by osób o zakorzenionej tendencji homoseksualnej nie przyjmować do posługi kapłańskiej ani do zgromadzeń zakonnych” – zaznacza Franciszek. I wyraźnie dodaje: „Posługa kapłańska i życie konsekrowane nie są dla nich”. Zauważa, że „homoseksualnych księży, zakonników i zakonnic należy zdecydowanie nakłaniać do pełnego przeżywania celibatu”. Ojciec Święty podkreśla, że nie można godzić się na zgorszenie, jakim jest homoseksualizm wśród ludzi Kościoła. „Lepiej, by porzucili posługę [kapłańską] czy życie konsekrowane niż wiedli podwójne życie” – mówi Franciszek w swym najnowszym wywiadzie „Siła powołania”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katowice: nabożeństwo ekumeniczne w ramach Szczytu Klimatycznego COP24

2018-12-09 21:09

ks. sk / Katowice (KAI)

Abp Wiktor Skworc przewodniczył w katowickiej archikatedrze Chrystusa Króla centralnemu nabożeństwu ekumenicznemu. W modlitwie towarzyszącej Szczytowi Klimatycznemu COP24 uczestniczyli duchowni i świeccy różnych wyznań. Wśród nich byli przedstawiciele Światowej Rady Kościołów. Homilię oprócz metropolity katowickiego wygłosił także abp Anders Wejryd, emerytowany luterański prymas Szwecji.

Archidiecezja Katowicka

Metropolita katowicki podkreślił, że zadaniem człowieka jest w mocy Ducha Świętego zmieniać oblicze ziemi. - Podejmujmy zatem trud porządkowania własnego podwórka, osobistego i kościelnego, co może być przekonującym przykładem dla innych. Naszym obowiązkiem jest też uderzać w wielki dzwon sumień, jeśli odpowiedzialnie myślimy o losach świata i człowieka; jeśli chcemy wzmacniać chrześcijańska duchowość, wolną od „obsesji konsumpcji”; jeśli chcemy wyzwolenia od niewoli praktycznego materializmu – powiedział.

Abp Skworc przypomniał, że Tym co łączy wyznawców Chrystusa jest Duch Święty. – Jesteśmy Nim napełnieni, otrzymaliśmy Jego dary i charyzmaty – nie dla karmienia własnego egoizmu, przede wszystkim dla rozumnej służby Stwórcy i stworzeniu – wskazał metropolita katowicki.

Do idei ekumenizmu jako więzi między tym, co prywatne a tym co wspólne, ludzkie i ekologiczne, Kościołem i społeczeństwem, historią, wizjami oraz dzisiejszą epoką nawiązał w homilii abp Anders Wejryd, emerytowany luterański prymas Szwecji.

Przypomniał, że „ekumeniczny” pochodzi od greckiego słowa oikos oznaczającego dom. - Oczekuje się od nas, że będziemy zarządcami, gotowymi zarządzać nie tylko w sposób dobry dla nas, krótkoterminowo, ale w sposób dobry dla tego co wspólne, dla commune bonum, całej ekologicznej plecionki, naszego wspólnego domu, dla oikouméne – powiedział.

Słowo pozdrowienia i wprowadzenia w modlitwę skierował do zebranych także bp Marian Niemiec z diecezji katowickiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego. W kontekście wspólnej modlitwy za „wspólny dom” zauważył, że „ziemia została nam powierzona”. – To jest dom dla wszystkich ludzi. Dziękujmy za wszelkie bogactwa, jakie nam daje (...). Prośmy też o Ducha mądrości, rozwagi, poczucie odpowiedzialności, solidarności międzyludzkiej, abyśmy zdając sprawozdanie przed Stwórcą nie otrzymali nagany, ale pochwałę – mówił.

Bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP przypomniał uczestnikom nabożeństwa, że właśnie trwa czas podejmowania decyzji o dalszych działaniach w sprawie ochrony klimatu naszej planety. – Dzisiaj oczy całego świata zwrócone są na Katowice. Tutaj podejmowane są decyzje, których skutki w przyszłości będą doświadczały nasze dzieci. Musimy zatem zwalczać podziały między nami, by skutki podjętych decyzji były jak najlepsze dla całego świata. A to jest możliwe, gdy razem się modlimy – stwierdził.

Centralne nabożeństwo ekumeniczne w ramach COP24 było sprawowane w katowickiej archikatedrze. Przewodniczył mu metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Zostało ono oparte o czytania biblijne dotyczące stworzenia świata, grzechu człowieka oraz przyjścia Mesjasza. Uczestnicy odmówili także wspólnie wyznanie wiary oraz Modlitwę Pańską. Podczas nabożeństwa miała miejsce rozbudowana modlitwa wiernych, a na jego zakończenie odśpiewano Te Deum jako podziękowanie za dzieło stworzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem