Reklama

Pierwszy powojenny rektor KUL sądownie zrehabilitowany

2018-05-04 17:57

lj, archiwum KUL, tk / Lublin (KAI)

Tomasz Koryszko
Pomnik „Homagium” – Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia na dziedzińcu KUL

Pierwszy powojenny rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ks. prof. Antoni Słomkowski został prawomocnie zrehabilitowany. Od 2014 r. zabiegał o to rektor uczelni ks. prof. Antoni Dębiński. 7 maja IPN i KUL organizują w Warszawie konferencję poświęconą sądowej rehabilitacji ks. prof. Słomkowskiego.

Za przeciwstawianie się komunistycznej władzy ks. prof. Słomkowski został pozbawiony funkcji rektora i w 1953 r. – w sfingowanym procesie – skazany na karę pozbawienia wolności pod pretekstem popełnienia przestępstwa dewizowego. Postanowienie o stwierdzeniu nieważności orzeczeń sądowych z lat 50. ubiegłego wieku wobec rektora KUL wydał 28 marca br. Sąd Okręgowy w Warszawie – poinformowała uczelnia.

Archiwum Stowarzyszenia

O tę rehabilitację obecny rektor KUL wystąpił do IPN w 2014 r. Jak podkreśla, traktował tę sprawę jako jeden z priorytetów, także w perspektywie obchodzonej obecnie 100 rocznicy uczelni. Do wniosku zostały dołączone opinie prawników i historyków, m.in. prof. Dariusza Dudka, prof. Janusza Wrony, a także świadectwa byłych prorektorów Uczelni. Została przeprowadzona dodatkowa kwerenda w archiwach.

Ks. Dębiński wyraził radość z postanowienia sądu dodając, że wreszcie sprawiedliwości stało się zadość. „Inwigilacja i represje, które spotkały ks. rektora Słomkowskiego, z usunięciem z KUL i uwięzieniem włącznie, były konsekwencją jego nieugiętej postawy wobec polityki władz komunistycznego państwa, stosownej wobec KUL, Kościoła i Narodu Polskiego” – dodał rektor.

Reklama

28 marca 2018 r. Sąd Okręgowy XII Wydział w Warszawie – na wniosek Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie – wydał postanowienie o stwierdzeniu nieważności orzeczeń sądowych z lat 50. ubiegłego wieku skazujących ks. prof. dr hab. Antoniego Słomkowskiego. Wniosek został uznany przez sąd za w pełni zasadny.

Sąd uznał, że nie ma żadnych wątpliwości, iż skazanie ks. Słomkowskiego za „czyny dotyczące obrotu walutą zagraniczną było formą represji za jego działalność związaną z kierowaniem katolicką, niezależną od władz państwowych, placówką naukową”.

„Sprawy ks. Słomkowskiego nie można analizować, nie uwzględniając szerokiego kontekstu walki władz komunistycznych z Kościołem katolickim, jaka miała miejsce do 1956 r.” – czytamy w uzasadnieniu postanowienia. Rektor KUL ks. Antoni Słomkowski – jak podkreślił sąd – został skazany po wojnie za to, że „kształcił studentów w sposób wolny od wpływów ideologii komunistycznej oraz za prowadzenie niezależnych badań naukowych, co było działaniem na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego w rozumieniu ustawy z 23 lutego 1991 roku o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego”.

Instytut Pamięci Narodowej i Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II zapraszają na konferencję poświęconą sądowej rehabilitacji pierwszego powojennego rektora KUL. W konferencji wezmą udział: prezes IPN dr Jarosław Szarek, rektor KUL ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński, zastępca Prokuratora Generalnego - Dyrektor Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Andrzej Pozorski oraz dyrektor Oddziału IPN w Lublinie Marcin Krzysztofik. Spotkanie z dziennikarzami odbędzie się 7 maja o godz. 12 w warszawskim Przystanku Historia przy ul. Marszałkowskiej 21/25.

Redakcje, które nie będą mogły wziąć udziału w spotkaniu, a są zainteresowane rozmową z Rektorem KUL na temat rehabilitacji ks. Antoniego Słomkowskiego prosimy o kontakt na adres: rzecznik@kul.pl

***

Ks. prof. dr hab. Antoni Słomkowski urodził się 5 grudnia 1900 r. w Ryszewku k. Żnina w rodzinie Wojciecha i Weroniki z Kończalów jako drugie z dziesięciorga rodzeństwa. W latach 1912-1919 uczył się w gimnazjum w Trzemesznie, a następnie w Gnieźnie. Od 1 lipca 1919 do 12 października 1920 r. służył ochotniczo w wojsku polskim, gdzie wziął udział w ofensywie na Kijów, a następnie w walkach odwrotowych na Wisłę. Świadectwo dojrzałości uzyskał w marcu 1921 r.

Studiował w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu (1921-1924), a później na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu w Strasburgu (1924-1928), gdzie uzyskał doktorat na podstawie rozprawy „L’Etat primitif de l’homme d’apres la tradition de l’Eglise avant Saint Augustin”. Święcenia kapłańskie przyjął w 1926 r. Naukę kontynuował w Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim i w Angelicum w Rzymie (1928-1929). Po powrocie do Polski przez rok pracował w Poznaniu w Kancelarii Prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda, a następnie od 1 stycznia 1931 r. wykładał filozofię i historię filozofii w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Habilitował się w 1933 r. w zakresie teologii dogmatycznej na Wydziale Teologii Katolickiej Uniwersytetu Warszawskiego.

Pracę w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim rozpoczął 1 września 1934 r. Do wybuchu wojny był profesorem nadzwyczajnym teologii dogmatycznej na Wydziale Teologicznym. Pełnił też funkcję prodziekana (1935-1937) i dziekana (1937-1939). W czasie okupacji krótko przebywał u rodziców w Gąsawie na Kujawach, lecz zagrożony aresztowaniem powrócił do Lublina. Nieco później został skierowany do parafii Krężnica Jara pod Lublinem, gdzie pełnił pomocniczą posługę kapłańską, a po przeniesieniu z Lublina do Krężnicy Jarej Diecezjalnego Seminarium Duchownego wykładał tam teologię dogmatyczną i fundamentalną.

Był pierwszym powojennym rektorem KUL, najpierw oficjalnie pełniąc obowiązki rektora (2 sierpnia 1944 – 20 marca 1946), a następnie rektora (20 marca 1946 – 2 października 1951). Nazywany jest jego drugim Założycielem lub Odnowicielem. Pełnił wówczas funkcje profesora nadzwyczajnego, a później zwyczajnego (od 1946 r.) dogmatyki na Wydziale Teologicznym. Wykazał się niezłomną postawą w dążeniu do ochrony Uniwersytetu przed zainstalowaniem w jego łonie socjalistycznych organizacji studenckich. Z tego powodu został przez władze państwowe przymusowo usunięty z Uczelni.

Aresztowany 1 kwietnia 1952 r., a następnie więziony na warszawskim Mokotowie i w Sztumie. Po sfingowanym politycznym procesie został skazany na 3 lata pozbawienia wolności. Z więzienia zwolniony został w końcu listopada 1954 r. Po odwilży 1956 r. prowadził na Wydziale Teologicznym KUL wykłady zlecone z teologii dogmatycznej, ascetycznej i mistycznej. Wobec sprzeciwu władz państwowych pełny powrót na Uniwersytet nie był możliwy, a od 1960 r. ks. Słomkowski musiał zrezygnować z prowadzenia zajęć zleconych na KUL i opuścić Lublin. Do 1961 r. równocześnie wykładał w Ołtarzewie w Seminarium Duchownym Księży Pallotynów.

Pomimo zakazu pracy na KUL kontynuował aktywną działalność naukową i kapłańską. Od 1961 r. przez dziesięć lat wykładał teologię dogmatyczną w Prymasowskim Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Był też inicjatorem powołania i kierownikiem Prymasowskiego Studium Życia Wewnętrznego w Warszawie (1962-1969) oraz wykładowcą dogmatyki w Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu (1966-1974).

Wielokrotnie prowadził rekolekcje zamknięte dla duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego z całej Polski. W 1969 r. zamieszkał w Kaniach Hellenowskich koło Pruszkowa, gdzie zainicjował powstanie ośrodka rekolekcyjnego, obecnie znanego jako Dom Rekolekcyjny im. św. Jana Pawła II w Kaniach, którego budowę zakończono już po jego śmierci. W sferze jego zainteresowań naukowych pozostawała przede wszystkim teologia dogmatyczna, życie mistyczne, mariologia, teologia Miłosierdzia Bożego oraz teologia życia wewnętrznego. Do najważniejszych publikacji zalicza się: „Pierwotny stan człowieka według nauki świętego Augustyna. Studium z historii dogmatów” (Lwów 1933 r.), „Pochodzenie człowieka w świetle nauki Kościoła Katolickiego i w świetle teorii ewolucji” (Lublin 1946), „Ku doskonałości” (Lublin 1947).

Był członkiem Komisji Teologicznej Poznańskiego Towarzystwa Naukowego i Towarzystwa Naukowego KUL (prezes 1944-1952). W 1978 r. Senat KUL nadał ks. A. Słomkowskiemu nowo ustanowiony medal „Za Zasługi dla KUL”. Zmarł w Kaniach Hellenowskich 19 lutego 1982 r. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Ołtarzewie w kwaterze pallotyńskiej.

W 2008 r. został odznaczony pośmiertnie przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. 28 marca 2018 r. Sąd Okręgowy XII Wydział w Warszawie wydał postanowienie o stwierdzeniu nieważności orzeczeń sądowych z lat 50. ubiegłego wieku skazujących ks. prof. dr hab. Antoniego Słomkowskiego. Wniosek został uznany przez sąd za w pełni zasadny, a pierwszy powojenny Rektor KUL zrehabilitowany.

Tagi:
KUL rehabilitacja

Miejsce z wartościami

2018-03-07 11:21

Anna Skopińska
Edycja łódzka 10/2018, str. I

Anna Skopińska
Poradnia ma otwarte drzwi dla każdego

Każdego dnia przechodzi przez nią 500 osób. To największa pod względem powierzchni, ale też ilości obsługiwanych pacjentów poradnia rehabilitacji w Łodzi. Z przestronną salą gimnastyczną, najlepszą indywidualną pracą z chorymi i największą w skali miasta ilością fizjoterapeutów – pracuje ich tu dwudziestu sześciu.

8 marca, w liturgiczne wspomnienie patrona zakonu bonifratrów św. Jana Bożego, rehabilitacja świętować będzie 20-lecie istnienia. W 1998 r. poświęcenia nowego dzieła prowadzonego przez Zakon Bonifratrów i założonego przez br. Franciszka S. Chmiela, ówczesnego przeora konwentu, dokonał br. Hubert Matusiewicz, ówczesny dyrektor Caritas Polska i bonifrater. To niezwykłe miejsce, w którym oprócz osób świeckich i bonifratrów pracują także Siostry Urszulanki, przyjmuje pacjentów z urazami ortopedycznymi, neurologicznymi, ze zmianami reumatologicznymi czy zwyrodnieniowymi. Także tu trafiają chorzy po wypadkach. To miejsce, gdzie każdy pacjnet, który się zgłosi, zostanie przyjęty.

To tu trafiają ze swoimi przypadłościami kapłani, siostry zakonne i bracia z terenu naszej archidiecezji, ale też z innych zakątków Polski. Niedawno rehabilitowany był ksiądz z Ukrainy, który tam uległ groźnemu wypadkowi samochodowemu. Znalazł się tu, bo oprócz pracy to miejsce charakteryzują wartości – miłość i cierpliwość do drugiego człowieka i szacunek dla każdego chorego.

To jedyna poradnia w naszej archidiecezji prowadzona przez Kościół. Wiele razy miejsce to jako gość i honorowy bonifrater odwiedza bp Adam Lepa. To Ksiądz Biskup w 2016 r. święcił pomieszczenia pod nowoczesną poradnię, sprzęt i błogosławił pracujących tu ludzi. Od dwóch lat bowiem poradnia rehabilitacji, dzięki darowi dr. Wacława Łęckiego, mieści się w nowoczesnych pomieszczeniach i przestronnych salach. Dzięki temu pacjenci mogą w komfortowych warunkach dochodzić do siebie, a poradnia stała się jedną z najlepszych w Łodzi.

Uroczystość jubileuszu poradni odbędzie się 15 marca o godz. 14. Wtedy odsłonięta zostanie tablica pamiątkowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak dotrzeć do młodych obojętnych wobec wiary?

2018-10-18 18:46

pb (KAI Rzym) / Rzym

Do ludzi młodych stojących z dala od Kościoła lub obojętnych wobec wiary trzeba posłać z całym zaufaniem i odwagą tych młodych, którzy są w Kościele, bo to są dla nich najbardziej naturalni świadkowie – uważa abp Grzegorz Ryś. Metropolita łódzki uczestniczy w trwającym w Watykanie zgromadzeniu Synodu Biskupów nt. młodzieży.

Tijana - stock.adobe.com

W rozmowie z KAI zwrócił uwagę, że aby młodzi będący w Kościele „chcieli pójść do swoich rówieśników, sami muszą najpierw przeżywać wiarę w sposób świeży, aktualny i tak intensywny, żeby im nie dawała spokoju”. – Wyjście do ewangelizacji jest zawsze miarą tego, w jaki sposób człowiek sam przeżywa swą wiarę. Nie możemy o niej nie mówić – tłumaczyli apostołowie. Bo to, czego doświadczyli w spotkaniu z Jezusem, jest tak ważne, że musieli się tym podzielić. Jeśli młodzi, których mamy w Kościele, nie będą mieli tego doświadczenia, to możemy zachowywać się trochę jak dzieci w piaskownicy – stać i tupać, i mówić, że my i tak mamy rację. Tylko z tego nic nie wynika – przestrzegł hierarcha.

Wskazał na potrzebę tworzenia miejsc spotkania z młodymi ludźmi, niezależnie od tego, czy są, czy nie są wierzący. – Musimy wiedzieć, co ich pozytywnie kręci, co jest dla nich istotną wartością, wokół której możemy się spotkać. I od niej wychodząc, potem dochodzić do wiary. Nie musi być tak, że Kościół wychodzi do młodych, od razu mówiąc im o Panu Jezusie. Oczywiście chodzi o to, żeby im o Nim powiedzieć. Ale najpierw potrzebne jest miejsce spotkania, którym są te wszystkie pozytywne wartości, które młodzi ludzie mają, niezależnie od tego, czy są, czy nie są wierzący – wskazał abp Ryś.

Wśród tych pozytywnych wartości wymienił rodzinę, „która zawsze znajduje się na pierwszym miejscu we wszystkich rankingach wartości ludzi młodych”, następnie przyjaźń, pracę i wolność. – Na tych czterech słowach można niezwykle wiele zbudować w spotkaniu z młodymi. I to w sposób praktyczny – zaznaczył metropolita łódzki.

Według niego, młodym ludziom, którzy poważnie traktują swoje marzenie o miłości, małżeństwie i rodzinie, „i niekoniecznie mają takie podejście, że chcą sobie załatwić kurs przedmałżeński w jeden weekend”, można zaproponować – tak jak chce papież Franciszek – „katechumenat rodzinny”.

Abp Ryś podkreślił, że młodym ludziom należy pomóc być wolnymi. – Bo każdy chce być wolny, a jednocześnie w naszym świecie możliwości uzależnienia się są wręcz nieograniczone. Trzeba więc stworzyć takie miejsce, w którym młody człowiek będzie mógł uzyskać wsparcie, kiedy jest na rozmaite sposoby zniewolony i potrzebuje odzyskania doświadczenia wolności – wskazał hierarcha.

Zaproponował stworzenie pośrednictwa pracy dla młodych ludzi, którzy kończą studia i szukają oferty pracy. Może to być zrobione „w minimalnym stopniu albo w żadnym stopniu wyznaniowo”, ale z pełną koncentracją na młodych.

Z kolei gdy chodzi o przyjaźń, potrzebna jest „przestrzeń spotkania, która jest nie wirtualna, ale realna”.

– Kiedy mówię o miejscu spotkania młodych, które nie jest od razu naznaczone konfesyjnie, tylko jest miejscem spotkania wokół takich tematów, jak: miłość, wolność, praca, przyjaźń, to mówię o tych młodych, którzy do kościoła niekoniecznie przychodzą. A do tego miejsca, w którym jest mowa o tym, co dla nich życiowo istotne, pewnie, daj Boże, przyjdą. Nie oddajemy się łatwej krytyce, mówiąc: „Jaka nieznośna jest ta młodzież!”, tylko przeciwnie, patrzymy, co jest w niej pozytywnego, niekoniecznie religijnego, wokół czego możemy się razem zebrać – wyjaśnił metropolita łódzki.

Wskazał też, że „pytanie o tych młodych, których nie ma w Kościele, jest pytaniem o sam kształt Kościoła”. – Żeby Kościół w ogóle był dla tych młodych jakimś znakiem zapytania, to musi być autentyczny, musi być ewangeliczny, musi się zmierzyć z takimi wymiarami samego siebie, w których jest antyświadectwem. Bez tego nie będzie spotkania – podkreślił abp Ryś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Arturo Mari do redaktorów „Niedzieli”: waszym zadaniem jest nieść prawdę o św. Janie Pawle II

2018-10-19 16:10

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela

„Waszym zadaniem, jako dziennikarzy jest zanieść dalej, do innych prawdę o św. Janie Pawle II, o tym co zrobił dla Polski, dla świata i dla nas wszystkich” powiedział 19 października Arturo Mari do dziennikarzy i pracowników tygodnika katolickiego „Niedziela”. Znany fotograf papieski, wraz z żoną Coriną byli gośćmi redakcji „Niedzieli” w Częstochowie.

„Bardzo się cieszymy, że ponownie jest z nami wielki świadek pontyfikatu św. Jana Pawła II. Dzięki tej obecności jest z nami także Jan Paweł II” – podkreślił na początku spotkania Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli”.

Podczas spotkania Arturo Mari opowiedział o początkach swojej przyjaźni z Janem Pawłem II. Zaznaczył, że już w czasie Soboru Watykańskiego II, gdy przyjaźnił się z kard. Stefanem Wyszyńskim zapoznał się z abp. Karolem Wojtyłą. - Poznałem go jako młodego biskupa w czasie Soboru Watykańskiego II. Przedstawił mi młodego biskupa krakowskiego wielki Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, którego znałem wcześniej. Na Soborze Karol Wojtyła objawił się jako człowiek o jasnych i klarownych ideach, człowiek, który chciał otwarcia Kościoła na dialog ze współczesnym światem - wspominał fotograf.

Arturo Mari wspomniał również pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1979 r. - To była bardzo ważna pielgrzymka. Pamiętam dwa momenty z Mszy św. na pl. Zwycięstwa w Warszawie, kiedy Jan Paweł II zatrzymał się przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Położył swoją rękę na płycie grobu i powiedział: "Dlaczego moja Ojczyzna musiała przelać tyle krwi?". A potem był ważny moment w homilii, kiedy upomniał się o obecność Chrystusa w życiu społecznym Polski. Wtedy też pierwszy raz powiedział: Ja, Jan Paweł II, papież”. - mówił Mari.

- Jan Paweł II był człowiekiem wielkiej pokory i miłości – kontynuował Artiro Mari i dodał: „To dzięki Janowi Pawłowi II Polska się zmieniła”.

Znany fotograf podkreślił że szczególnie podczas podróży po świecie widać było miłość Jana Pawła II do drugiego człowieka. - Podczas podróży do Zairu odwiedził szpital dla dzieci, w którym panowały trudne warunki. Jan Paweł wziął na ręce dziecko, którego stan wydawał się tragiczny. Kołysał je, głaskał po twarzy i ku wielkiemu zdziwieniu, maluch zaczął ruszać ramionami, otworzył oczy i uśmiechał się. Obok stali jego rodzice. Mama widząc, co się dzieje, popłakała się ze szczęścia, zaś ojciec dziecka całował ręce papieża. Nagle spod łóżka wyszła piątka dzieci, które zaczęły bawić się i tańczyć z Ojcem Świętym. Wychodząc ze szpitala, papież zatrzymał się przy siostrach zakonnych, które były pielęgniarkami. Klęknął przed nimi, całował ich ręce i mówił: „W imieniu Pana Boga błogosławię wam, dziękuję!” - wspominał A. Mari.

Arturo Mari opowiedział również, że w dzień swoich urodzin, 18 maja, Jan Paweł II wizytował jedną z rzymskich parafii pw. Chrystusa Króla. Arturo Mari jak zwykle robił zdjęcia. W pewnym momencie poczuł, że pomiędzy nogami przechodzi mu niewielki chłopiec, który podszedł do Ojca Świętego i zapytał: „Cześć, jak się czujesz?”. Papież odpowiedział: „Dobrze. A ty?”. Na to chłopiec stwierdził, że tylu ludzi pilnuje bezpieczeństwa papieża, a on dzięki swemu sprytowi przedostał się do niego pomiędzy nogami fotografa. Papież spojrzał na niego i stwierdził, że nie powinien robić takich rzeczy. Na to chłopiec zapytał bardzo bezpośrednio: „Znasz kobiety”. Jan Paweł II odpowiedział: „No, trochę znam”. Na to chłopiec: „Moja mama, jak wszystkie kobiety, przez 2 godziny przygotowywała się do wyjścia na to spotkanie: malowała się, czesała. Mogło się zdarzyć, że nie mógłbym cię zobaczyć, dlatego uciekłem z domu”. Papież: „Jak to uciekłeś? Przecież mama na ciebie czeka”. „Jest do tego przyzwyczajona”. Po czym chłopiec stwierdził, że choć jest mały i biedny, przyniósł Ojcu Świętemu prezent. Włożył rękę do kieszeni, wyciągnął coś i włożył do ręki Jana Pawła II. Kiedy papież zobaczył, co mu sprezentował chłopiec, pocałował tę rzecz. To był cukierek. Papież powiedział do chłopca: „Dziękuję, nie zasługuję na to”.

- Jan Paweł II często mówił: „Dziękuję, nie zasługuję na to” – dodał A. Mari

Fotograf wspomniał także swoją ostatnią wizytę w Białym Domu z racji spotkania nt. Ronald Regan i Jan Paweł II, 40 lat później - To, co usłyszałem w Białym Domu pokazuje jak ważną postacią dla współczesnego świata był Jan Paweł II. To dzięki Janowi Pawłowi II Polska się zmieniła. To był wielki dyplomata, który połączył Ronalda Regana i Michaiła Gorbaczowa w budowaniu pokoju na świecie – kontynuował Mari.

Po spotkaniu Arturo Mari wraz z żoną kilka minut pomodlili się w kaplicy redakcyjnej pw. Matki Słowa i św. Jana Pawła II.

Arturo Mari był fotografem sześciu papieży, od marca 1956 r. Fotografował Piusa XII, św. Jana XXIII, bł. Pawła VI, Jana Pawła I, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Podczas pontyfikatu Jana Pawła II wykonał blisko sześć milionów zdjęć.

Podczas obecnego pobytu w Polsce Arturo Mari jest gościem II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi” oraz spotkał się z mieszkańcami Częstochowy w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem