Reklama

Abp Depo: dar Ojczyzny utrzymuje się tylko poprzez zmaganie sumień

2018-05-03 21:55

Ks. Mariusz Frukacz

Marian Florek

„Dzisiejsza uroczystość jest okazją, by dziękować za dar życia wiecznego przeżywany w Kościele i za dar życia naszej Ojczyzny, Polski” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski i przewodniczący Komisji Maryjnej KEP, który wieczorem 3 maja, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, przewodniczył Mszy św. w bazylice jasnogórskiej w intencji Ojczyzny, archidiecezji częstochowskiej i miasta Częstochowy.

Zobacz zdjęcia: 3 Maja w Bazylice Jasnogórskiej

W Mszy św. wzięli udział m. in. klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i Diecezji Sosnowieckiej, a także siostry zakonne, osoby życia konsekrowanego oraz mieszkańcy Częstochowy.

Na początku Mszy św. o. Marian Waligóra przeor Jasnej Góry powiedział, że „gromadzimy się w Maryi domu, by dziękować za Jej matczyne królowanie, które prowadzi nas do Boga samego i Jego królowania w sercach wierzących”. - Tu na Jasnej Górze uczymy się od Maryi co to znaczy królować. Ona uczy nas najgłębszego wymiaru królowania. Uczy nas we wszystkim być blisko Boga i blisko człowieka – mówił o. Waligóra.

- W setną rocznicę odzyskania niepodległości dziękujemy za Jej matczyną bliskość. Za to, że jest z nami teraz i że była z nami zawsze, również w mrocznych latach zaborów. Ona przeprowadziła nas przez najciemniejsze wydarzenia w historii narodu. Dlatego możemy Ją nazywać Matką niepodległości naszej Ojczyzny – kontynuował przeor Jasnej Góry.

Reklama

Zobacz także: Homilia Metropolity Częstochowskiego

„W uroczystość Maryi Królowej Polski chcemy nie tylko intelektem i rozumem, lecz także sercem i jakąś wyższą intuicją religijną przeżywać to spotkanie na Jasnej Górze” – mówił w homilii abp Depo.

Metropolita częstochowski nawiązując do czytań mszalnych wskazał, że tekst z Apokalipsy kreśli wizję wielkich historycznych przemian. - Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod Jej stopami to wielki znak Matki Mesjasza, a jednocześnie wypełnienia się obietnicy „pierwszej Ewangelii” z Księgi Rodzaju.- mówił metropolita częstochowski.

- Dwanaście gwiazd wokół Jej głowy przypomina dwanaście pokoleń Izraela i dwunastu apostołów Chrystusa Bożego Baranka. W bólach rodzenia chodzi nie tyle o cielesne rozwiązanie, ile o cierpienia Ludu Bożego, którego Ona stanie się Matką z wysokości krzyża. I to na przestrzeni całej historii człowieka – podkreślił arcybiskup.

- Spełnia się to w historii ziemskiej Zbawiciela, jak również w historii naszego narodu od 1051 lat w jego bolesnych dramatach wojen i utraty niepodległości. Spełnia się to cierpienie także dzisiaj w dziejach narodów i państw, które są w stanie wojen i codziennej dyskryminacji chrześcijan. Wspomnijmy tylko Syrię, Irak czy Liban – kontynuował arcybiskup.

Przewodniczący Komisji Maryjnej KEP zaznaczył, że „zmaganie kultury życia i łaski z kulturą kłamstwa i śmierci dzieje się na wielu areopagach, w polityce, w Kościele, rodzinach, małżeństwach, we wspólnotach kapłańskich i zakonnych w świecie, jak i w Polsce”.

- Mimo tych wszystkich cierpień i ofiar Kościół Matka i narody, w tym nasz naród przez orędownictwo Matki i Królowej ma zapewnioną Bożą opiekę i przyszłość – przypomniał abp Depo i powtórzył za św. Augustynem: „My jesteśmy chrześcijanami przez to, że mamy przyszłość w Bogu, a nie tylko we własnych pragnieniach nieśmiertelności”.

Metropolita częstochowski podkreślił, że „we Wcieleniu i ofierze Syna Bożego stało się zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego. To już się stało!”.

- Niech nasze uszy zamkną się wreszcie na kłamstwa starodawnego węża, owego smoka, który zwodzi ludzi wolnością od Boga i wbrew Bogu. Zwodzi ludzi odczłowieczonym projektem naszego świata i tak zwanego post-humanizmu – kontynuował abp Depo.

- Gdzie jest ukryta przedziwna moc, która daje Kościołowi wewnętrzną, duchową wolność i nieustępliwość tak podziwianą przez wszystkich? – pytał abp Depo za kard. Stefanem Wyszyńskim i przypomniał słowa wielkiego Prymasa Tysiąclecia, który mówił, że „tajemnicą tej niezwykłej mocy jest fakt, jest dar, że Polska jest zwarta jako naród, zwarta narodowo i religijnie, szczególnie w swej miłości do Chrystusowego Kościoła i Matki Najświętszej”.

- Pamiętajmy o tym, że to jest dar, który utrzymuje się nie inaczej, jak tylko poprzez zmaganie sumień. Żaden dramat w świecie i Ojczyźnie naszej nie może nam przesłonić Osoby Chrystusa Zbawiciela i Jego Matki – dodał abp Depo.

Hierarcha przypomniał również, że „św. Jan XXIII ogłosił Najświętszą Maryję Pannę Główną Patronka Polski zobowiązując nas jednocześnie do stałego zaproszenia Matki Zbawiciela w naszą codzienność, ale także w życie społeczne i polityczne”.

- Mamy prawo i obowiązek wołać: „Maryjo, Królowo Polski weź w opiekę naród cały, który żyje dla twej chwały. Niech rozwija się wspaniały”. Ta prośba zaczerpnięta z pieśni „Z dawna Polki Tyś Królową” nie oznaczała i nie oznacza jakiegoś zamknięcia na inne narody, na prawdę o nich, na łaskę wolności – mówił abp Depo.

- Ta prawda i ta prośba nie może i nie powinna się kojarzyć z rodzajem jakiegoś egoizmu narodowego i pychy, a jednocześnie wrzucania nas w jakieś kłamstwo historii, chociażby ostatniej wojny światowej, gdzie z ofiar staliśmy się w oczach narodów katami. Takie myśli nie mają nic wspólnego z maryjnością naszego narodu i z naszym ponawianym ślubowaniem – wołał arcybiskup, który na zakończenie zaapelował: „Prośmy o wierność Bogu, Kościołowi, Chrystusowi i Jego Ewangelii”.

Tagi:
abp Depo Wacław

Częstochowa: prezentacja „Pro memoria” kard. Wyszyńskiego w „Niedzieli”

2018-12-04 20:46

Ks. Mariusz Frukacz

„Przez nauczanie prymasa kard. Wyszyńskiego jest świat doskonale uporządkowany. Ojczyzna niepodległa ma także twarz Prymasa Tysiąclecia” – mówiła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”. 4 grudnia w auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie odbyła się prezentacja „Pro memoria”, osobistych zapisków i dzienników kard. Stefana Wyszyńskiego.

Magda Nowak/Niedziela
Paneliści podczas promocji "Pro memoria" w auli "Niedzieli"

W spotkaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp senior Stanisław Nowak, ks. inf. Ireneusz Skubiś - honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, ks. prał Marian Szczerba, wikariusz generalny i kanclerz Kurii Metropolitalnej w Częstochowie, o. Jerzy Tomziński, o. Mariusz Tabulski - definitor generalny zakonu ojców paulinów, ks. dr Łukasz Dyktyński z Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, ks. dr Teofil Siudy, znany mariolog, mecenas Ireneusz Wilk, Stanisława Grochowska, odpowiedzialna generalna Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, przedstawiciele Klubu Inteligencji Katolickiej z prezes Marią Banaszkiewicz, siostry zakonne, kapłani, redaktorzy i pracownicy „Niedzieli”.

Zobacz zdjęcia: Prezentacja "Pro memoria" w "Niedzieli"

Spotkanie rozpoczął abp Wacław Depo modlitwą o beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego. Metropolita częstochowski wskazał na pozdrowienie chrześcijańskie „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” - To pozdrowienie wyrasta spod serca matki i ze wspólnoty Kościoła – mówił abp Depo.

Treść i główne przesłanie pierwszych trzech tomów „Pro memoria” kard. Wyszyńskiego zaprezentowali: Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, s. dr Małgorzata Krupecka USJK – redaktor „Pro memoria” t. V: 1958, dr Rafał Łatka z Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej. Spotkanie poprowadziła Iwona Czarcińska z Instytutu Prymasowskiego. Podczas spotkania odbył się również minirecital Romana Kołakowskiego – kompozytora, poety, piosenkarza, twórcy m.in. kantaty „Klękam przed przyjacielem”, poświęconej kard. Stefanowi Wyszyńskiemu, laureata Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka.

- Wiele lat historycy dobijali się, żeby móc zajrzeć do osobistych zapisków kard. Wyszyńskiego, który robił notatki niemal każdego dnia. To dzieło ogromne – podkreśliła Iwona Czarcińska.

- W „Pro memoria” kard. Wyszyńskiego można wyróżnić trzy warstwy. To jest dokument historyczny, ale ten tekst pokazuje także jakim był tytanem pracy prymas Wyszyński. Dzięki tym zapiskom możemy także zobaczyć duchowość kard. Wyszyńskiego – kontynuowała Iwona Czarcińska.

Natomiast dr Rafał Łatka wskazał na wartość historyczną „Pro memoria” - To źródło historyczne o wyjątkowej wadze. Pokazuje decyzje jakie zapadały w Kościele, ale także osobiste decyzje kard. Wyszyńskiego i jego stan myśli – mówił historyk z IPN.

- Kard. Wyszyński bardzo dobrze znał sytuację polityczną PRL. Te dzienniki pokazują jego doskonałe analizy, spojrzenie na dziejące się wydarzenia. Pokazują również, że prymas Wyszyński dysponował głęboką wiedzą. W tych dziennikach kard. Wyszyński jawi się jako mąż stanu i osoba mająca wybitny zmysł analizy politycznej. Te zapiski pokazują także jaką był wybitną osobistością – kontynuował dr Rafał Łatka i dodał: „Kard. Wyszyński miał także szczególny stosunek do świeckich w Kościele. Uważał, że mają oni propagować nauczenie społeczne Kościoła, być ludźmi wiary i działać w łączności z hierarchią kościelną”.

Podczas spotkania s. dr Małgorzata Krupecka USJK przedstawiła również problematykę t. V „Pro memoria” - Obejmuje on zapiski pochodzące z roku 1958. Był to czas, kiedy komuniści wycofali się z porozumienia i władza pokazała swoje nieprzyjazne oblicze. To czas uderzeń na nauczanie religii w szkołach, akcja dekrucyfikacji. Zapiski z 1958 r. pokazują także wydarzenia związane z napadem władz komunistycznych na Jasną Górę 21 lipca 1958 r. – mówiła s. Krupecka.

Natomiast Anna Rastawicka zapytana o duchowość kard. Wyszyńskiego podkreśliła, że „relacja z Bogiem jest złotą nicią, która przetyka tekst „Pro memoria” - Prymas Wyszyński nie chciał wolności dla siebie, ale chciał wolności dla pracy Kościoła. On nie tylko wierzył w Boga. On wierzył Bogu – mówiła Anna Rastawicka. „Jestem tylko Bożym chłopcem na posyłki” – cytowała słowa kard. Wyszyńskiego, pochodzące z jego „Pro memoria”.

- Zapiski pokazują więź prymasa z Maryją. W każdą sobotę odprawiał Mszę św. ku czci Matki Bożej. Po latach prymas Wyszyński wspominał, że trzy lata uwięzienia to były najszczęśliwsze lata, bo Ona, Maryja ode mnie nie odchodziła – kontynuowała Anna Rastawicka.

Podkreśliła również, że kard. Wyszyński patrzył na wszystkich ludzi jako na dzieci Boże – Pewnego razu mówił nam na konferencji o miłości nieprzyjaciół. Po konferencji zapytałam: „Ojcze, czy Ksiądz Prymas kocha tego Gomułkę? Aniu, to przecież Bóg go kocha” – wspominała Anna Rastawicka i dodała: „Prymas Wyszyński walczył o człowieka”.

Następnie ks. inf. Ireneusz Skubiś wspominał czas, kiedy został mianowany przez prymasa Wyszyńskiego kapelanem ruchu „Odrodzenie” – Prymas Wyszyński doceniał współpracę katolików świeckich z Kościołem. Uważał też, że powinni być oni jakoś niezależni – mówił ks. Skubiś.

Magda Nowak/Niedziela
O. Jerzy Tomziński otwiera swoje "biuro" w"Niedzieli"

Również o. Jerzy Tomziński podzielił się swoim świadectwem o kard. Wyszyńskim - Całe moje życie jest związane z kard. Wyszyńskim. Jego życie to wielka historia. Mogę powiedzieć, że całe moje życie uczyłem się od niego. Życie tego człowieka było święte. Trzeba pamiętać, że druga historia obok faktów, to człowiek i jego życie. Ten wielki prymas tak naprawdę swoje urzędowanie skończył na Placu Zwycięstwa w czerwcu 1979 r. – mówił o. Tomziński i wspomniał także o pierwszym Apelu Jasnogórskim z 8 grudnia 1953 r., który 65 lat temu został odmówiony z jego inicjatywy o uwolnienie prymasa Wyszyńskiego.

- W zamkniętej kaplicy Matki Bożej było nas wtedy tylko pięć osób – wspominał o. Tomziński.

Po spotkaniu w budynku redakcji abp Wacław Depo i o. Jerzy Tomziński dokonali wspólnie uroczystego otwarcia „Biura Ojca Jerzego Tomzińskiego”, w którym znajdują się m. in. maszyny do pisania, na których o. Jerzy Tomziński pisał ważne dla dziejów Kościoła teksty i listy, w tym również do kard. Wyszyńskiego. O. Jerzy Tomziński zgodnie z wolą bp. Stefana Bareły, trzeciego ordynariusza diecezji częstochowskiej należał do pierwszego zespołu redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, od 1981 r.

W pierwszym numerze reaktywowanej „Niedzieli” z 7 czerwca 1981 r. zamieszczono „Słowo” prymasa Stefana Wyszyńskiego, który napisał m.in.: „Ufamy, że bolesne ograniczenia pracy Kościoła w przeszłości minęły. Wydawnictwo «Niedziela» pragnie wrócić do szerzenia i pogłębiania eklezjalnej teologii Maryjnej. Duchowość Maryjną chce uczynić niejako specjalnością tego pisma, które ma podjąć pracę w wybitnie Maryjnej diecezji Częstochowskiej”. Kard. Wyszyński zmarł przed ukazaniem się pierwszego numeru reaktywowanej „Niedzieli”, którą otwierał artykuł Stefana Kisielewskiego poświęcony zmarłemu Prymasowi Tysiąclecia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

U Pani z Guadalupe

Alicja Rafalska
Niedziela Ogólnopolska 50/2010, str. 25

Graziako / Niedziela

W ponaddwudziestomilionowym mieście Meksyk metro jest zawsze pełne. Na początku grudnia każdego roku tłok jest jednak szczególny. Ze stacji La Villa-Basilica tłum idzie na Calzada de Guadalupe. Ubrani w różnobarwne stroje meksykańscy Indianie tańczą, śpiewają i niosą morze kwiatów. Wszystko dla Matki Bożej z Guadalupe - Pani Meksyku.

Objawienia u stóp Tepeyac

Dlaczego właśnie na początku grudnia tak wiele ludzi nawiedza meksykańskie sanktuarium w Guadalupe?
Prawie pięćset lat temu w podbitym przez Hiszpanów imperium Azteków miały miejsce trzy objawienia Maryi. Niedaleko piramid w Teotihuacan, u stóp wzgórza Tepeyac na przedmieściach dzisiejszego Mexico City, Maryja ukazywała się Indianinowi Juanowi Diego. Przekazała wtedy życzenie, by w tym miejscu zbudować kaplicę, aby wszyscy potrzebujący pomocy i wsparcia mogli je znaleźć u litościwej i kochającej Matki. Działo się to między 9 a 12 grudnia 1531 r.
Aby przekonać do swego przesłania hiszpańskiego biskupa, który nie dowierzał opowieściom biednego Indianina, pięknie ubrana Pani kazała Juanowi Diego Cuauhtlatoatzinowi (co w języku náhuatl znaczy „mówiący orzeł”) zebrać na wzgórzu róże. Juan Diego - w środku zimy - zebrał kwiaty, zawinął je w płaszcz i przyniósł biskupowi Juanowi de Zumárraga. Gdy je wysypał, na płaszczu ukazał się wizerunek Maryi. Kazała siebie nazywać „Santa Maria Virgen de Guadalupe”.
Kaplicę zbudowano dość szybko, potem powstała bazylika. Na pamiątkę tych zdarzeń dzień 12 grudnia czci się w Meksyku w sposób szczególny.

Niezwykły wizerunek na tilmie

Wizerunek Matki Bożej powstał na płaszczu Juana Diego utkanym z włókien agawy. Po wnikliwych badaniach w znacznym powiększeniu nie widać na nim pociągnięć pędzla. Badania chemiczne agawowych włókien z obrazu, wykonane przez niemieckiego noblistę Richarda Kuhna, wykazały, że w pobranych próbkach nie można zidentyfikować ani organicznych, ani nieorganicznych materiałów, używanych kiedyś przez artystów. Nie jest to na pewno obraz wykonany zgodnie z prawidłami sztuki malarskiej, na odpowiednio przygotowanym podkładzie. Poszczególne barwy są jakby oryginalnie przynależące do włókien z agawy. Zadziwia też wyjątkowa trwałość obrazu. Pomimo że ma on prawie 500 lat, a warunki, w jakich przebywał, nie były sprzyjające, wizerunek Santa Maria Virgen de Guadalupe skutecznie opiera się próbie czasu. Organiczny materiał tilmy nie ulega degradacji, a barwy są ciągle żywe. Wizerunek nie uległ też uszkodzeniu ani w roku 1921, kiedy to meksykańscy przeciwnicy religii chrześcijańskiej podłożyli ukrytą w bukiecie róż bombę, ani w roku 1985 r, gdy Meksyk nawiedziło potężne trzęsienie ziemi.
Obraz Pani z Guadalupe ma wiele nierozwiązanych zagadek. Za pomocą najnowszej aparatury optycznej prowadzone są badania źrenic Maryi, a interpretacja wyników zaskakuje wielu znawców przedmiotu. Badacze odkrywają też symboliczne znaczenie wielu elementów dekoracyjnych wizerunku. Konstelacja gwiazd tworząca kontury postaci Maryi jest, według obliczeń astronomów, zgodna z obrazem układu gwiazd z 9 grudnia 1531 r. Pod jednym wszakże warunkiem - jest to obraz „z góry”, a nie z ludzkiej, ziemskiej perspektywy.
Z racji wielu trudnych do wyjaśnienia faktów obraz Najświętszej Maryi Dziewicy z Guadalupe zaliczany jest do świętych nowożytnych acheiropitów. „Acheiropoietos” to wyraz grecki, który oznacza „nie ręką ludzką uczyniony”. Do grupy tej, w tradycji chrześcijańskiej, należy również m.in. chusta św. Weroniki i Całun Turyński.

Stara i nowa bazylika

Miasto Meksyk zbudowano w miejscu, w którym kiedyś było jezioro. Z powodu grząskiego podłoża, fundamenty starej, XVI-wiecznej świątyni, gdzie przechowywano wizerunek Matki Bożej, zaczęły „tonąć”. Konstrukcja bazyliki niebezpiecznie pękała. Postanowiono więc wybudować nową bazylikę. Zaprojektował ją meksykański architekt Pedro Ramírez Vásquez, który wcześniej projektował słynny aztecki stadion w Meksyku. Może właśnie dzięki tym doświadczeniom wpadł na pomysł okrągłej, szerokiej na sto metrów budowli, w której wizerunek Matki Bożej jest widoczny dla każdego z kilkudziesięciu tysięcy wiernych (tyle bowiem może pomieścić świątynia). Jest on umieszczony za ołtarzem, za którym na dolnym poziomie zbudowano mechanicznie przesuwane ruchome „ścieżki”, aby każdy mógł choć przez chwilę być blisko Pani z Guadalupe.
Co ciekawe, miejsce na chór znajduje się między ołtarzem a wiernymi, bo śpiew jest w meksykańskiej tradycji bardzo ważny. Często można usłyszeć tam słynnych meksykańskich mariachi. Zarówno w górnej, jak i w dolnej części bazyliki znajdują się liczne kaplice, a siedem bram do wnętrza bazyliki to odniesienie do siedmiu bram niebieskiego Jeruzalem. Nową bazylikę zbudowano w ciągu dwóch lat (1974-76).
Obok niej ciągle otwarta jest również stara bazylika. Z pajęczyną wzmacniających konstrukcji, jest miejscem modlitw nawiedzających sanktuarium pielgrzymów. To meksykańskie miejsce kultu jest bowiem drugim na świecie, po Bazylice św. Piotra w Rzymie, najczęstszym celem pielgrzymowania. Rocznie odwiedza je kilkanaście milionów wiernych.
Kiedyś wizerunek Morenity z Tepeyac był obiektem kultu Azteków i Hiszpanów. Kapliczki Jej poświęcone można teraz spotkać w Meksyku prawie wszędzie - w bankach, na dworcach czy w nowoczesnych centrach miast. W 1979 r. Jan Paweł II powiedział: „Jakże głęboka jest moja radość, że pierwsze kroki mojego pielgrzymowania prowadzą do Ciebie, Maryjo, w tym sanktuarium Ludu Bożego Meksyku...”, bo właśnie tam przybył z pierwszą swoją zagraniczną pielgrzymką w styczniu 1979 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

LMW zaprasza na uroczyste otwarcie zmodernizowanej wystawy

2018-12-12 21:27

Magdalena Poradzisz - Cincio

W związku z realizacją projektu „Modernizacja wystawy stałej Żołnierz Polski 1914-1945 w stulecie odzyskania niepodległości” w Lubuskim Muzeum Wojskowym w Drzonowie trwają intensywne prace związane z aranżacją nowej wystawy stałej.

Archiwum LMW

Stara wystawa została całkowicie zdemontowana, sala wyremontowana (pomalowano ściany, odnowiono podłogi). Wszystkie eksponaty prezentowane będą w nowoczesnych gablotach, wykonanych według najnowocześniejszych norm bezpieczeństwa.

Realizacja projektu umożliwi stworzenie nowej aranżacji wystawy stałej uzupełnionej nowoczesnymi środkami przekazu oraz wprowadzenie narracji, która kształtować będzie świadomość historyczną odbiorców. Nowe gabloty podniosą bezpieczeństwo prezentowanych zbiorów, w tym broni palnej oraz umożliwią ich atrakcyjniejszą aranżację. Tłem, a zarazem środkiem przekazu, będą duże wydruki zdjęć wielkoformatowych, wykonanych z cyfrowej kopii zdjęć archiwalnych z naszych zbiorów. Wydruki umieszczone zostaną na tylnych ścianach gablot.

Wystawie towarzyszyć będzie bogato ilustrowany katalog.

Zmodernizowana wystawa przedstawiać będzie następujące bloki tematyczne:

1. Polski czyn zbrojny w I wojnie światowej oraz okresu wybijania się na Niepodległość i walk o granice z lat 1914-1921;

2. Wojsko Polskie II RP (w tym bloku szczególnie wyróżnione będą m.in. polskie pistolety Vis. W zbiorach naszej placówki znajduje się unikatowy, pochodzący z prototypowej serii pistolet Vis wz. 32);

3. Wojna Obronna 1939 r.;

4. Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie i wyposażenie wojsk alianckich;

5. Udział lotników polskich w II wojnie światowej;

6. Walki o Monte Cassino;

7. Polskie Państwo Podziemne i Powstanie Warszawskie;

8. Wyposażenie i uzbrojenie wojskowe Państw Osi;

9. Ludowe Wojsko Polskie i jego udział w ofensywie radzieckiej lat 1944-1945;

10. Kobiety–żołnierze.

Na uroczyste otwarcie zmodernizowanej wystawy "Żołnierz Polski 1914-1945" zapraszamy tuż po świętach - 27.12.2018 o godz. 13.00. Wstęp wolny!

Projekt "Modernizacja wystawy stałej Żołnierz Polski 1914-1945 w stulecie odzyskania niepodległości" został dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem