Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Spotkanie biskupów niemieckich na temat Komunii św. dla niekatolików

2018-04-30 14:29

st (KAI) / Watykan

Tama66/pixabay.com

3 maja grupa niemieckich kardynałów i biskupów spotka się w Watykanie z niektórymi szefami dykasterii i urzędnikami Kurii Rzymskiej, aby podjąć kwestię ewentualnego dostępu do Eucharystii dla niekatolickich małżonków w małżeństwach mieszanych – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

W skład delegacji episkopatu niemieckiego wejdą: kard. Reinhard Marx, arcybiskup Monachium i Fryzyngi i przewodniczący Niemieckiej Konferencji Episkopatu, kard. Rainer Maria Woelki, arcybiskup Kolonii, bp Felix Genn, biskup Münster, bp Karl-Heinz Wiesemann, biskup Spiry i przewodniczący Komisji Doktrynalnej Niemieckiej Konferencji Biskupów, bp Rudolf Voderholzer, biskup Ratyzbony, wiceprzewodniczący Komisji Doktrynalnej Niemieckiej Konferencji Biskupów, bp Gerhard Feige, biskup Magdeburga i przewodniczący Komisji ds. Ekumenizmu Niemieckiej Konferencji Biskupów, ks. Hans Langendörfer SJ, sekretarz generalny Niemieckiej Konferencji Biskupów.

Stolicę Apostolską będą reprezentowali: abp Luis Francisco Ladaria Ferrer SJ, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard, Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, ks. Markus Graulich SDB, podsekretarz Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych, o. Hermann Geissler FSO, kierownik Sekcji Doktrynalnej Kongregacji Nauki Wiary.

Tagi:
Komunia

Wielki sukces zbiórki strojów pierwszokomunijnych dla dzieci ze Wschodu

2018-10-02 09:04

azr (KAI) / Warszawa

Hojność polskich dzieci i to, co się wydarzyło w ciągu ostatnich miesięcy, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania – mówi w rozmowie z KAI ks. Leszek Kryża TChr, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP, podsumowując zbiórkę strojów pierwszokomunijnych. W ramach inicjatywy zakończonej 1 października, udało się zebrać blisko 650 strojów, które najmłodsi Polacy postanowili podarować rówieśnikom ze Wschodu.

Artur Stelmasiak

W ramach akcji rozpoczętej pod koniec czerwca, dzieci z całej Polski mogły przekazywać swoje stroje pierwszokomunijne rówieśnikom z krajów Europy Wschodniej. Jak tłumaczył na początku ks. Leszek Kryża TChr, pomysłodawca i koordynator tej inicjatywy: “Nie chodzi o pozbycie się niepotrzebnego stroju, ale o świadomość, że ich strój teraz będzie służył dzieciom gdzieś daleko za wschodnią granicą. Dlatego już teraz dzieci mogą dołączyć do stroju krótki list z pozdrowieniem, oczywiście po polsku, ewentualnie także ze swoim adresem”.

Chociaż początkowo mowa była o maksymalnie dwustu strojach, najmłodsi Polacy przekazali ich blisko 650, często dołączając do nich także krótkie listy i prośbę o nawiązanie kontaktu ze strony nowego właściciela, czy właścicielki alby. Nie brakowało też innych elementów pierwszokomunijnej garderoby – butów i wianków.

“Stroje przynosiły zarówno pojedyncze rodziny, jak i całe klasy, czy wspólnoty parafialne. Zdarzało się, że do naszego biura w siedzibie Episkopatu osobiście przyjeżdżały dzieci, by pożegnać się ze swoim strojem i zapytać, czy już wiadomo, do kogo dokładnie on trafi” – relacjonuje dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie.

Stroje pierwszokomunijne zostały przekazane m.in. do największej diecezji świata – położonej na Syberii diecezji św. Józefa, ze stolicą w Irkucku, a także m.in. na Ukrainę, do archidiecezji lwowskiej, na Grodzieńszczyznę na Białorusi, na Litwę i do Rumunii. Kolejne są rozdysponowywane według potrzeb napływających ze Wschodu.

“Ważne, że ta wymiana miała nie tylko wymiar materialny. Polskie rodziny powróciły do pierwszokomunijnych wspomnień i przeżyć. Wraz ze strojami dzieci przekazały rówieśnikom swoją serdeczność, ale też bardzo konkretne zaproszenie do kontaktu. Wiemy, że trwa wymiana listów, że niektóre rodziny zapewniają, że przekazanie stroju to dopiero początek dalszych kontaktów. Cieszę się z tego ożywienia i jestem wdzięczny wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu tego projektu” – mówi ks. Kryża.

Przypomina też, że na Wschodzie uroczystość Pierwszej Komunii Świętej nie zawsze odbywa się wiosną, dlatego stroje przekazane w ostatnim czasie przez młodych Polaków mogą wkrótce posłużyć nowym właścicielom.

Zbiórka strojów zakończyła się 1 października. Jej organizatorem był Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O pilotowaniu

2019-01-15 21:17

Katarzyna Krawcewicz

W Domu Formacyjnym Ruchu Światło-Życie im. św. Jana Chrzciciela w Łagowie 14 stycznia rozpoczęła się sesja o pilotowaniu kręgu, czyli rekolekcje dla par pragnących podjąć posługę formacji nowo powstających kręgów Domowego Kościoła. Sesję poprowadzili Grażyna i Roman Strugowie z archidiecezji łódzkiej.

Maciej Krawcewicz
W Łagowie rekolekcje dla par pragnących podjąć posługę formacji nowo powstających kręgów Domowego Kościoła

- Te rekolekcje przeznaczone są dla małżeństw po formacji podstawowej. Pilotowanie kręgu to ukazywanie małżonkom, którzy dopiero wchodzą do Domowego Kościoła, tego, czym żyjemy, jak funkcjonuje Ruch Światło-Życie, jakie są nasze zobowiązania – wyjaśnia Roman Strug.

Te zobowiązania to m.in. codzienna modlitwa osobista, małżeńska i rodzinna, regularne spotkanie ze słowem Bożym czy też comiesięczny dialog małżeński oraz systematyczna praca nad sobą, małżeństwem i rodziną.

W rekolekcjach uczestniczy 7 par. Zakończą się 19 stycznia.

Więcej w papierowym wydaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem