Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Mieszkańcy Nowej Wsi uczcili 78. rocznicę deportacji Polaków na Sybir

2018-04-17 11:30

Monika Łukaszów

Monika Łukaszów

Polskie serce zawsze bardzo mocno przywiązane jest do ojcowizny, mocno tęskni za nią. Takie pełne tęsknoty serca, choć już dziś coraz mniej liczne, odnajdujemy wśród Sybiraków, osób które musiały opuścić Ojczyznę i zostali zesłani na „nieludzką ziemię”. Stąd chyba wśród tej grupy Polaków, jest ciągłe pragnienie spotykania się razem, wspominania dawnych dziejów i przekazywania pamiątek swoim dzieciom i wnukom, aby - jak sami mówią - pamiętały o historii swoich rodziców i dziadków.

Jedno z takich spotkań obyło się w piątek 13 kwietnia br. w Nowej Wsi Legnickiej. Tam, Sybiracy z terenu Gminy Legnickie Pole, a także Sybiracy z okręgu legnickiego spotkali się, aby uczcić pamięć Polaków deportowanych na Sybir. Okazją do spotkania była przypadająca właśnie 78. rocznica deportacji.

Uroczystości rozpoczęła Msza św. w intencji ofiar Sybiru, której przewodniczył proboszcz ks. Jan Dziewulski. Po Eucharystii pod pomnikiem Pamięci Ofiar Sybiru, złożono kwiaty i zapłonęły symboliczne znicze pamięci. Oddano hołd wszystkim, którzy tam pozostali i wszystkim, którym udało się stamtąd powrócić.

Reklama

Druga cześć uroczystości, odbyła się w miejscowej świetlicy. Po odśpiewaniu hymnu sybiraków i oficjalnych przemówieniach, przyszedł czas na wspomnienia o tamtych czasach, a także o tych, których już wśród nas nie ma.

Spotkanie było również okazją do rozmowy o radościach i problemach dnia codziennego, a także powrotu do ciągle żywych wspomnień ludzi, którzy poznali, czym był pobyt na Nieludzkiej Ziemi.

– Jest nas coraz mniej, ale mimo to odwiedzamy szkoły, jeździmy na różne spotkania, gromadzimy pamiątki z okresu pobytu na Syberii, a wszystko po to, by opowiadać o losach swoich rodzin i ojczyzny, aby wśród młodego pokolenia nasza historia nie została zapomniana – mówią Sybiracy.

W uroczystości uczestniczyło wielu zaproszonych gości m.in.: władze Gminy Legnickie Pole wraz z wójtem Henrykiem Babuśka, Ewa Łukaszów - Kowalik Dyrektor GOKIS w Legnickim Polu, a także Wanda Puchała z Legnickiego Oddziału Sybiraków, oraz mieszkańcy Nowej Wsi Legnickiej. Rolę gospodarza spotkania pełnił Eugeniusz Zawadzki, prezes Gminnego Koła Sybiraków.

- Z tych, którym udało się wrócić, pozostało już bardzo niewielu. W naszej Gminie, w 17 wsiach żyje jeszcze 9 Sybiraków, w tym, 2 osoby w Nowej Wsi Legnickiej. Jednak budujące jest to, że na naszym terenie wyrosło nowe pokolenie Polaków, którzy otrzymali od swoich rodziców i dziadków pamięć swojej przeszłości, patriotyzm i szacunek do dziedzictwa narodowego, zwyczaje i kulturę – mówi pan Zawadzki.

Warto przypomnieć, że 17 września 2016 r., tj. w Światowym Dniu Sybiraka, w tej niewielkiej podlegnickiej miejscowości na tzn. „Skwerze Narodów" powstał pomnik upamiętniający ofiary Sybiru. Pomnik, przedstawia tory, jeden z najbardziej dobitnych i wymownych elementów tego tragicznego wydarzenia tysięcy Polaków. Na tablicy pamiątkowej widnieje zaś motto: „Boże, jeśli ja zapomnę o nich, ty zapomnij o mnie...".

Zobacz zdjęcia: Wspominali rocznicę deportacji na Sybir

Przypomnijmy, 10 lutego 1940 roku, rozpoczęła się pierwsza masowa deportacja Polaków na Sybir, przeprowadzona przez NKWD. W głąb Związku Sowieckiego wywieziono około 140 tys. obywateli polskich. Wielu umarło już w drodze, tysiące nie wróciło do kraju. Wśród deportowanych były głównie rodziny wojskowych, urzędników, pracowników służby leśnej i kolei ze wschodnich obszarów przedwojennej Polski.

Masowe zsyłki rozpoczęte 10 lutego władze ZSRS kontynuowały w następnych miesiącach – kolejne wielkie akcje deportacyjne przeprowadzono 13 kwietnia, na przełomie czerwca i lipca oraz w maju i czerwcu 1941 r. Ponadto Sowieci wywozili z terenów przedwojennej Polski mniejsze, kilkusetosobowe grupy mieszkańców.

Tagi:
Sybiracy

Światowy Dzień Sybiraka w Wałbrzychu

2018-09-23 08:56

Wacław Kwieciński

17 września - dzień napaści Związku Radzieckiego na Polskę został uznany za Światowy Dzień Sybiraka.

Wacław Kwieciński

Ta szczególna data dla Sybiraków i Kresowian, jest symbolem naznaczenia ich życia, sposobem na zachowanie w pamięci ich tragedii i tułaczego losu.

W tym dniu od lat wałbrzyscy Sybiracy spotykają się przy pomniku Ofiar Syberyjskiej Golgoty by oddać hołd tym ,którym nie dane było powrócić do ojczystej ziemi ,którzy dokończyli swój żywot na „nieludzkiej ziemi”.

W imieniu Sybiraków głos zabrał Prezes Wałbrzyskiego Oddziału Związku Sybiraków Adam Mitelsztet.

Zobacz zdjęcia: Światowy Dzień Sybiraka w Wałbrzychu

Przypomniał dzieje Sybiraków i poinformował zebranych o staraniach Zarządu Głównego Sybiraków mających na celu finansowe zadośćuczynienie Sybirakom za lata spędzone na obczyźnie oraz by włączono Sybiraków do grona osób represjonowanych.

Następnie zebrani Sybiracy i zaproszeni goście zapalili znicze na pomniku Ofiar Syberyjskiej Golgoty i złożyli wieńce i kwiaty. W imieniu miasta Wałbrzycha kwiaty złożyli Wiceprezydent Miasta Zygmunt Nowaczyk.

Nie zabrakło również wałbrzyskiej młodzieży z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 37 z Oddziałami Sportowymi dawne Gimnazjum nr 6 przy ul. Głównej 2 pod opieką dyrektor tej placówki Pani Ewy Gratzke.

Wspomnieć tu należy, że młodzież tej szkoły i jej absolwenci brała udział w akcji „Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia”- ratowania polskich nekropolii pozostawionych za wschodnią granicą .

Wałbrzyska młodzież porządkowała nekropolie na Ukrainie w okolicach Borysławia .

W drugiej części tych krótkich ale jak ważnych uroczystości zebrani udali się na Mszę Św. do kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Wyszyńskiego, której przewodniczył ks. prałat Sybirak Stanisław Pająk wraz z młodym ks. diakonem.

W pięknej homilii odnoszącej się do własnych przeżyć ks. Stanisław opowiedział zebranym historię powojennego powrotu do Polski bydlęcymi wagonami .

Jako chłopiec z kobietami matkami i innymi dziećmi wracali takim wagonem a na wagonie wywieszone płótno z namalowanym polskim orzełkiem z koroną.

Na granicy Medyka-Przemyśl przyszło dwóch polskich żołnierzy tak długo wyczekiwanych. Ale o dziwo po wejściu do wagonu wołał jeden z nich dawajcie świnki czyli dawne carskie złote ruble, bo jak nie zrobimy wam rewizję.

Kobiety zakrzyczały dobrze już ściągamy te łachmany, ale jedyne co znajdziecie to wszy, pełno ich mamy.

Po tych słowach wyszli z wagonu ale przyszli inni w długich płaszczach zapewne z Urzędu Bezpieczeństwa i kazali ściągnąć tego orła bo jest z koroną a teraz jest bez korony.

Jednak dzięki tamtejszym kolejarzom udało się dojechać z tym orłem aż do Opola dokąd docierały szerokie tory.

Następnie przypomniał o nieprzyjemnościach podczas służby wojskowej z powodu napisania w życiorysie o deportacji całej rodziny przez Armię Czerwoną.

Na zakończenie ks. Stanisław podziękował zebranym za uczestnictwo we Mszy Św. dodając, że tylko wiara w Boga, trwanie całej rodziny w jedności pozwoliło przetrwać te trudne czasy na „nieludzkiej ziemi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Turkson: osobisty grzech sprawia, że nasze Kościoły i wspólnoty stają się niewiarygodnymi świadkami

2018-09-23 14:18

maj / Gniezno (KAI)

- Złe pragnienia i nawyki, pochodzące z wnętrza każdego człowieka zniekształcają nasz sposób rozumienia Ewangelii i sprawiają, że nasze Kościoły mogą stać się niewiarygodnymi świadkami – mówił kard. Peter Turkson w homilii podczas Mszy św. na zakończenie XI Zjazdu Gnieźnieńskiego. – Jeśli chcemy realizować cele Zjazdów, czyli budować europejską wspólnotę ducha poprzez świadectwo chrześcijańskiej wiary, nie możemy pozwolić, by jej światło zaciemniły nasze wady charakteru – podkreślił.

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Turkson nawiązał w homilii nawiązał do dzisiejszej Ewangelii, mówiącej o sporze uczniów Jezusa o to, kto z nich jest największy (Mk 9, 30-37). Wspominał też o Ewangelii z 22 niedzieli zwykłej, gdzie ewangelista Marek cytuje słowa Jezusa: „Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym” (Mk 7,15). Podkreślił, że ambicja i chęć samo-wywyższenia było złem, które utrudniało uczniom zrozumienie nauki Mistrza.

- Drodzy przyjaciele, złe pragnienia i nawyki, pochodzące z wnętrza nas samych, nie tylko plamią. Mogą one również zniekształcić nasz sposób rozumienia Jezusowej Dobrej Nowiny oraz sposób, w jaki przeżywamy nasze życie jako uczniowie Jezusa, chrześcijanie – powiedział kard. Turkson. Zaznaczył, że to, co pochodzi z wnętrza każdego człowieka powoduje takie postawy w nas, że „nasze Kościoły i wspólnoty stają się gorszącymi i kiepskimi świadkami!”.

Przypomniał następnie cele, jakie stawiają sobie kolejne Zjazdy Gnieźnieńskie – tworzenie wielkiej europejskiej wspólnoty ducha poprzez świadectwo wiary i jedności chrześcijan. - Zjazdy Gnieźnieńskie z pewnością podtrzymują swój ekumeniczny charakter. Zaś perspektywa Zjazdów – miara, jaką przykładacie do wiary chrześcijańskiej, przeżywania jej i świadczenia o niej – jest niewątpliwie bardzo wymagająca. Dlatego właśnie – opisane w dzisiejszej Ewangelii – doświadczenie uczniów Jezusa, pierwszych chrześcijańskich świadków, może być dla nas tak bardzo przydatne – zaznaczył kaznodzieja.

- Chcąc realizować cele Zjazdów Gnieźnieńskich, nie możemy pozwolić, aby nasze wady charakterów i nasze przyzwyczajenia zaciemniły światło naszej wiary i znieczuliły nasze zmysły na jej wymagania – podsumował.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek na Łotwie: dobrze znacie cenę wolności

2018-09-24 09:33

tlum. st (KAI) / Ryga

O znaczeniu Łotwy, jako miejsca dialogu i spotkania, pokojowego współistnienia, które stara się patrzeć w przyszłość mówił Ojciec Święty podczas spotkania z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w Rydze.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Panie Prezydencie,

Członkowie rządu i władz,

Członkowie korpusu dyplomatycznego i społeczeństwa obywatelskiego,

Drodzy Przyjaciele!

Dziękuję Panu, Panie Prezydencie za uprzejme słowa powitania, a także za zaproszenie skierowane do mnie podczas spotkania w Watykanie. Cieszę się, że po raz pierwszy udało mi się przybyć na Łotwę i do tego miasta, które podobnie, jak cała wasza ojczyzna zostało naznaczone trudnymi doświadczeniami społecznymi, politycznymi, gospodarczymi, a nawet duchowymi - z powodu podziałów i konfliktów z przeszłości - ale które dziś stało się jednym z głównych ośrodków kulturalnych, politycznych i portowych regionu. Wasi przedstawiciele w dziedzinie kultury i sztuki, a zwłaszcza świata muzycznego, są dobrze znani za granicą. Dziś również ja mogłem doświadczyć tego na lotnisku. Dlatego sądzę, że można do was słusznie zastosować słowa Psalmisty: „Zmieniłeś skargę moją w taniec” (Ps 30, 12). Łotwa, ziemia „dainy” [forma pieśni], potrafiła zmienić swoją skargę i cierpienie w śpiew i taniec, i dążyła do przekształcenia się w miejsce dialogu i spotkania, pokojowego współistnienia, które stara się patrzeć w przyszłość.

Świętujecie stulecie waszej niepodległości, ważnego momentu dla życia całego społeczeństwa. Bardzo dobrze znacie cenę tej wolności, którą musieliście zdobyć i odzyskać. Wolności, która stała się możliwa dzięki stanowiącym was korzeniom. Zenta Mauriņa, która zainspirowała wielu z was, lubiła mawiać: „Moje korzenie są w niebie”. Bez tej zdolności patrzenia w górę, odwołania się do wznioślejszych horyzontów, które przypominają nam o „transcendentnej godności”, będącej integralną częścią każdej istoty ludzkiej (por. Przemówienie do Parlamentu Europejskiego, 25 listopada 2014 roku), odbudowa waszego narodu nie byłaby możliwa. Taka zdolność duchowa, aby patrzeć poza to, co dostrzegalne, a która staje się konkretna w małych codziennych gestach solidarności, współczucia i pomocy wzajemnej, wspierała was i dała wam z kolei kreatywność, niezbędną dla zrodzenia nowych dynamik społecznych w obliczu wszelkich usiłowań redukcjonistycznych i wykluczających, które zawsze zagrażają strukturze społecznej.

Z radością dowiaduję się, że w sercu korzeni stanowiących tę ziemię znajduje się Kościół katolicki w dziele pełnej współpracy z innymi Kościołami chrześcijańskimi, co jest oznaką tego, jak możliwe jest rozwijanie komunii, pomimo istniejących różnic. Dzieje się tak, kiedy ludzie mają odwagę, aby wyjść poza konfliktową powierzchowność i spojrzeć na siebie w swojej najgłębszej godności. Możemy w ten sposób stwierdzić, że za każdym razem, kiedy jako osoby i wspólnoty uczymy się dążyć do tego, co nas przewyższa i przekracza nasze interesy partykularne, wzajemne zrozumienie i zaangażowanie przekształcają się w solidarność. Rozumiana w swoim najgłębszym znaczeniu i jako wyzwanie, staje się ona sposobem tworzenia historii w środowisku, gdzie konflikty, napięcia i różnice mogą tworzyć wieloraką jedność rodzącą nowe życie (por. Adhort. ap. Evangelii gaudium, 228). Ewangelia, podobnie jak karmiła życie waszego ludu, tak też i dzisiaj może nadal otwierać drogi do stawienia czoła aktualnym wyzwaniom, doceniając różnice, a przede wszystkim promując jedność między wszystkimi.

Obchody stulecia przypominają, że ważne jest stawianie na wolność i niezależność Łotwy, które z pewnością są darem, ale są także zadaniem angażującym wszystkich. Praca na rzecz wolności oznacza angażowanie się w rozwój integralny i integrujący ludzi i wspólnoty. Jeśli dzisiaj możemy świętować, to dzięki wielu, którzy otworzyli drogi, drzwi, przyszłość i pozostawili w spadku tę samą odpowiedzialność: otwierać przyszłość, dążąc do tego, aby wszystko służyło życiu, rodziło życie. I w związku z tym, pod koniec tego spotkania udamy się pod Pomnik Wolności, gdzie będą dzieci, młodzież i rodziny. Przypominają nam oni, że „macierzyństwo” Łotwy – jak sugeruje motto tej podróży - znajduje odzwierciedlenie w zdolności do promowania strategii, które byłyby naprawdę skuteczne i ukierunkowane na konkretne oblicza tych rodzin, tych osób starszych, dzieci i młodzieży, bardziej niż na prymat ekonomii nad życiem. „Macierzyństwo” Łotwy przejawia się również w zdolności do tworzenia możliwości zatrudnienia tak, żeby nikt nie musiał się wykorzeniać, by zbudować swoją przyszłość. Wskaźnik rozwoju społecznego mierzy się również zdolnością do wzrostu i rozmnażania się. Rozwój wspólnot nie dokonuje się, ani się nie mierzy wyłącznie potencjałem posiadanych dóbr i zasobów, ale także pragnieniem rodzenia życia i tworzenia przyszłości. Jest to możliwe tylko w takim stopniu, w jakim istnieje zakorzenienie w przeszłości, kreatywność w teraźniejszości oraz zaufanie i nadzieja w przyszłość. Miarą tego jest zdolność do poświęcenia się, o czym poprzednie pokolenia potrafiły dać nam świadectwo.

Panie prezydencie, wszyscy przyjaciele, rozpoczynam tutaj moją pielgrzymkę po tej ziemi, prosząc Boga, aby nadal towarzyszył, błogosławił i czynił pomyślną pracę waszych rąk dla tego narodu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem