Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Francja: arcybiskup Paryża odwiedził obozowisko migrantów

2018-04-15 19:18

pb (KAI/nouvelobs.com) / Paryż

Olivier LPB / Wikimedia Commons / pl.wikipedia.org

Arcybiskup Paryża Michel Aupetit odwiedził w niedzielny poranek 15 kwietnia migrantów w olbrzymim obozowisku namiotowym koło Port de la Villette w północno-wschodniej części miasta. Mieszka tam ponad tysiąc osób.

- Troska o braci wynika z naszej wiary - powiedział hierarcha dziennikarzom. Zauważył, że choć w słowie „obcokrajowcy” zawarta jest „obcość”, to „gdy się ich szanuje, gdy się ich przyjmuje, może się stworzyć prawdziwa relacja”.

Wskazał, że trzeba pogodzić „przyjęcie tych, którzy tu są” z „dobrem wspólnym”, aby „jak najlepiej przyjąć tych ludzi” nie destabilizując przy tym „tkanki społecznej”. Jego zdaniem we Francji są środki, by zrobić dla migrantów więcej niż do tej pory.

Reklama

Przez godzinę abp Aupetit chodził wzdłuż namiotów rozstawionych wzdłuż kanału Saint-Denis i rozmawiał z małymi grupami migrantów, m.in. z Sudanu, Erytrei i Wybrzeża Kości Słoniowej. Towarzyszyli mu proboszczowie dwóch okolicznych parafii oraz wikariusz generalny archidiecezji paryskiej, prał. Benoist de Sinety, który oświadczył, że wizyta arcybiskupa ma wesprzeć obie parafie, które próbują pomagać mieszkańcom obozowiska. Np. parafia św. Jakuba i św. Krzysztofa zapewniła mieszkanie sześciu osobom, a także kursy czytania i pisania.

Tagi:
Francja Paryż migranci

Prezydent Macron zachęca katolików do angażowania się w politykę

2018-04-10 14:17

st, pb (KAI/la-croix.com) / Paryż

Dążenie do poprawy relacji między Kościołem a państwem na drodze dialogu w prawdzie zapowiedział podczas spotkania z biskupami oraz 400 przedstawicielami Kościoła katolickiego i życia społecznego Francji prezydent Emmanuel Macron. Odbyło się ono 9 kwietnia wieczorem w Kolegium Bernardynów (Collège des Bernardins) w Paryżu. Prezydent Francji zachęcił też katolików do angażowania się w działania polityczne.

wikipedia.org

Emmanuel Macron podkreślił, że dialog między Kościołem a państwem jest niezbędny dla obydwu stron. „W tym momencie wielkiej niestabilności społecznej, gdy zagrożona rozdarciem jest sama istota narodu, uważam, że moim obowiązkiem jest nie pozwolić, by zaufanie katolików do polityki i polityków uległo erozji” – stwierdził prezydent Macron.

Prezydent bronił też swojego „realistycznego humanizmu”, by usprawiedliwić rządową politykę migracyjną, krytykowaną przez stowarzyszenia katolickie.

Wcześniej przewodniczący Konferencji Biskupów Francji, abp Georges Pontier, wezwał do uwzględnienia „potrzeb najuboższych”, aby „zbudować naród braterski, sprawiedliwy i solidarny”. W obliczu prób legalizacji rozszerzenia wspomaganego macierzyństwa (zapłodnienia in vitro) na wszystkie kobiety abp Pontier wskazał na związane z tym zagrożenia „komercjalizacją ciała”. Wyraził też zastrzeżenia Kościoła wobec legalizacji eutanazji.

W odpowiedzi Macron podkreślił, że dialog państwa z Kościołem jest niezbędny, gdyż Kościół, który nie interesowałby się sprawami doczesnymi, „nie spełniałby do końca swojego powołania”, zaś prezydent nieokazujący zainteresowania Kościołem i katolikami „nie dopełniałby swoich obowiązków”.

Dodał, że ze względu na swoją drogę życiowej, „z powodów osobistych i intelektualnych” wysoko ceni katolików i dlatego uważa, że „ani zdrowym, ani dobrym nie byłoby to, gdyby polityka stanowczo dążyła do ich instrumentalizowania lub ich ignorowania”.

Złożył hołd pułkownikowi Arnaud Beltrame’owi, który w marcu zginął z rąk dżihadysty, gdy oddał się w jego ręce w zamian z zakładniczkę. Zwrócił uwagę, że w czasie próby, gdy trzeba zebrać w sobie wszystkie siły w służbie Francji „część obywatelska i część katolicka płoną u człowieka naprawdę wierzącego jednym płomieniem”.

Szef państwa wskazał, że Republika Francuska oczekuje, iż katolicy obdarują ją „trzema darami: darem waszej mądrości, darem waszego zaangażowania, darem waszej wolności”.

„Kościół nie jest w moich oczach tą instancją, którą zbyt często przedstawia się karykaturalnie jako strażnika dobrych obyczajów. Jest on właśnie tym źródłem niepewności, które przenika całe życie i sprawia, że dialog, pytanie, poszukiwanie jest rdzeniem sensu, nawet wśród tych, którzy nie wierzą” - powiedział prezydent. Dodał, iż w jego przekonaniu ważne są nie tyle korzenie katolickie, ile zasiew katolicki, wnoszący swój wkład w życie narodu.

Francuski episkopat zorganizował to spotkanie, by dać wyraz swej obecności w życiu Francji, podejmowanych działań i dialogu prowadzonego z państwem. W przeciwieństwie jednak do np. dorocznego obiadu organizowanego przez Radę Reprezentacyjną Instytucji Żydowskich we Francji (Crif), którego tematyka dotyczy spraw wspólnoty żydowskiej, spotkanie w Kolegium Bernardynów nie miało na celu wyrażania „interesów katolików”, zwraca uwagę dziennik „La Croix”. I tłumaczy, że nawet podejmując „tak trudne tematy, jak bioetyka czy przyjmowanie migrantów, Kościół zawsze odnosi się do powszechnie uznawanych wartości, a nie tylko do przekonań wypływających z wiary”.

Oprócz Macrona i abp. Pontier głos zabrali także ludzie ubodzy i wolontariusze stowarzyszeń niosących im pomoc. Miało to na celu pokazanie konkretnego zaangażowania katolików w życie społeczne.

Konferencja Biskupów Francji zaprosiła Macrona już miesiąc po jego wyborze na prezydenta w maju ub.r. W spotkaniu wzięło udział m.in. 14 francuskich arcybiskupów metropolitów, dyrektorzy ogólnokrajowych instytucji kościelnych, szefowie stowarzyszeń i ruchów katolickich, osoby zaangażowane w debatę bioetyczną, przedsiębiorcy i przedstawiciele mediów, a także znani intelektualiści i ludzie kultury, tacy jak: filozof Rémy Brague, historyczka Hélène Carrère-d’Encausse, sekretarz Akademii Francuskiej czy piosenkarz Grégory Turpin. Z kolei prezydentowi towarzyszyła żona Brigitte i minister spraw wewnętrznych Gérard Collomb, który odpowiada w rządzie za kontakty z religiami. Częścią spotkania był też skromny koktajl, a zorganizowanie całego wydarzenia kosztowało 45 tys. euro.

We Francji jest około 40 mln osób ochrzczonych w Kościele katolickim (60 proc. populacji). Jednak na coniedzielną Mszę uczęszcza zaledwie 2 proc. spośród nich. Niemal 30 proc. Francuzów deklaruje, że nie wyznaje żadnej religii.

Od 1905 r. obowiązuje we Francji ustawa rozdziale Kościoła od państwa. Zabrania ona m.in. finansowania działalności religijnej z budżetu państwa lub gminy, a także umieszczania znaków i symboli religijnych „na budynkach publicznych lub w jakiejkolwiek lokalizacji publicznej, za wyjątkiem budynków służących kultowi, terenów grzebalnych na cmentarzach, pomników nagrobnych, jak również muzeów i wystaw”.

Obowiązująca przez dziesięciolecia skrajna interpretacja zasady świeckości państwa prowadziła we Francji do eliminowania przejawów religijności z życia publicznego. Przekonania religijne uznano za sprawę wyłącznie prywatną. Dlatego z falą krytyki spotkało się np. przyjęcie Komunii św. przez prezydenta Jacques'a Chiraca na pogrzebie swego poprzednika Françoisa Mitterranda w 1996 r.

Dopiero prezydent Nicolas Sarkozy (2007-12) zaczął wprowadzać pojęcie „pozytywnej świeckości”, która nie odnosi się do religii z wrogością, lecz dowartościowuje rolę religii w zachowaniu społecznej spójności i zakłada konstruktywną współpracę państwa i przedstawicieli religii. Linię tę obecnie kontynuuje Emmanuel Macron.

Warto przypomnieć, że prezydenci Francji są honorowymi kanonikami kapituły laterańskiej w Rzymie. Po raz pierwszy honorowym kanonikiem kapituły laterańskiej został w r. 1604 król Henryk IV. Nawrócony na katolicyzm z protestantyzmu, korzystał on z pomocy kanoników tej bazyliki. Wynagrodził za to kapitułę dochodami z opactwa benedyktyńskiego w Clairac w południowej Francji. Ona zaś przyznała pierwszemu francuskiemu monarsze z dynastii burbońskiej tytuł honorowego kanonika. Zobowiązała się też odprawiać co roku 13 grudnia - czyli w dniu jego urodzin - Mszę w intencji Francji. Tradycję kontynuowano również wówczas, gdy głowami państwa byli cesarze i prezydenci.

Z czasem jednak przysługujący im tytuł kanonika honorowego w praktyce popadł w zapomnienie. Dopiero w 1957 r. zwyczaj uroczystego objęcia kanonii w rzymskiej bazylice wznowił prezydent René Coty. Podobnego aktu dokonali też jego następcy, poczynając od gen. Charles'a de Gaulle’a - z wyjątkiem prezydentów Georges'a Pompidou, Françoisa Mitteranda i Françoisa Hollanda. Swej kanonii nie objął jeszcze także Emmanuel Macron.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Alfie Evans został odłączony od aparatury

2018-04-24 12:00

(KAI)/wp.pl

Alfie Evans odłączony od aparatury wciąż żyje

Alfie Evans/Facebook

Minęło 12 godzin od odłączenia aparatury podtrzymującej życie, a Alfie wciąż żyje. Dwulatek cierpi na ciężką chorobę neurologiczną.

"Zezwolono, aby Alfie otrzymał tlen i wodę! Co by się już nie wydarzyło, on już i tak potwierdził że lekarze byli w błędzie. Zobaczcie, jak pięknie wygląda!" - napisała na Facebooku matka Alfiego.

Ojciec Święty za pośrednictwem komunikatora Twitter raz jeszcze zaapelował o ocalenie życia 2. letniego Anglika Alfie Evansa. Chłopiec ma poważne uszkodzenia mózgu. Zdaniem lekarzy żyje tylko dzięki podłączeniu do specjalistycznej aparatury medycznej, a dziś po południu brytyjskie prawo zezwoliło na odłączenie go od tego systemu. Jednocześnie rząd włoski przyznał mu obywatelstwo, co pozwoliło by na przewiezienie go do Włoch i objęcie opieką przez watykańską klinikę pediatryczną Bambin Gesu.

Franciszek napisał: "poruszony modlitwami i ogromną solidarnością okazaną Alfie Evansowi ponawiam mój apel, aby usłyszano cierpienia rodziców i zapewniono im możliwość poszukiwania nowych form leczenia".

Rząd włoski wyraża nadzieję, że fakt nabycia przez dziecko obywatelstwa włoskiego pozwoli na natychmiastowe przewiezienie go do Włoch. O godz. 14.30 czasu włoskiego, kiedy wszystko wydawało się gotowe do odłączenia aparatu oddechowego Alfie, rodzice zdołali uzyskać dalsze opóźnienie, by wyjaśnić aspekt formalny orzeczenia sądowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jerozolima: dalsze prace remontowe w Bazylice Grobu Pańskiego wstrzymane

2018-04-25 16:00

ts (KAI) / Jerozolima

Przed dalszymi pracami związanymi z gruntownym remontem Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie Kościoły zarządzające świątynią zamierzają przedstawić ogólną analizę pięcioletniego okresu zawierającą dane o stanie całego obiektu i zmianach, jakie odnotowano w tym okresie. - Zanim zaczną się niezbędne prace, trzeba pilnie dokonać pomiarów obciążeń i statyki całego obiektu, poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA. Bazylice grozi zawalenie, o ile nie zostaną umocnione jej niestabilne fundamenty - alarmowali archeolodzy, którzy niedawno z sukcesem odnowili znajdującą się w jej wnętrzu kaplicę Grobu Pańskiego.

JANUSZ ROSIKOŃ/ROSIKON PRESS
Płyta nagrobna w Kaplicy Grobu Pańskiego. Nad nią ikona Chrystusa Zmartwychwstałego

W marcu 2017, po trwających rok pracach konserwatorskich, zabezpieczona została rozpadająca się kaplica wzniesiona nad miejscem, które już w czasach budowy Bazyliki na początku IV wieku czczono jako miejsce, gdzie spoczywało ciało Jezusa Chrystusa od złożenia do grobu do zmartwychwstania. Obudowa nad antyczną skałą wielokrotnie była uszkadzana i niszczona. Uszkodzona na skutek trzęsienia ziemi w 1927 roku, przez ponad 70 lat była otoczona stalowym rusztowaniem chroniącym ją przed zawaleniem. Teraz rusztowanie zostało usunięte, ale konieczne są dalsze prace nad ustabilizowaniem fundamentów. Trzeba też odnowić posadzkę i całą znajdującą się pod nią infrastrukturę, uszkodzoną przez dostającą się do wewnątrz wodę.

Bazylika Grobu Pańskiego jest dziś wspólną własnością różnych wyznań. Największą część zajmują i sprawują pieczę Patriarchat Greckoprawosławny oraz katolicy łacińscy reprezentowani przez franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej i Patriarchat Ormiański. Ich przedstawiciele wyrazili wiosną 2016 roku zgodę na remont grożącej zawaleniem kaplicy po tym, jak policja izraelska zarządziła jej zamknięcie.

Grób Pański w położonej na Starym Mieście w Jerozolimie Bazylice Zmartwychwstania Chrystusa jest jednym z najważniejszych miejsc chrześcijaństwa. Kaplica powstała w miejscu, gdzie w wydrążonej grocie, na skalnej półce złożono zdjęte z krzyża, zawinięte w całun ciało Jezusa. Ścianę za nią zdobią trzy obrazy Zmartwychwstania. Każdy z nich należy do innej wspólnoty chrześcijańskiej: katolików, Ormian i Greków. Chrześcijanie czczą w tym miejscu ukrzyżowanie, złożenie do grobu i zmartwychwstanie Jezusa. Dla wyznawców prawosławia jest to bazylika nie Grobu, lecz Zmartwychwstania (Anastasis). Każdego roku świątynię odwiedzają setki tysięcy pielgrzymów.

Badania współczesnej archeologii potwierdzają, że wiele przemawia za tym, iż grób Jezusa mógł znajdować się na terenie obecnej bazyliki. Przed dwoma tysiącami lat miejsce to znajdowało się poza murami miasta. Pierwszą świątynię w tym miejscu wzniesiono w czasach cesarza Konstantyna w 335 roku.

Po zniszczeniach w VII, XI i XIX wieku zawsze odbudowywano i uzupełniano to miejsce i w efekcie powstała mieszanina małych kościółków, kaplic i przybudówek. Największe zniszczenia spowodował pożar w 1808 roku. Cała budowla rozpościera się na powierzchni o wymiarach ok. 100 na 120 metrów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem