Reklama

Dlaczego papież napisał list do biskupów Chile?

2018-04-13 17:05

Paweł Bieliński (KAI) / Santiago de Chile

Bożena Sztajner/Niedziela

Franciszek wysłał do biskupów Chile bezprecedensowy list, w którym ujawnił, że nie przekazano mu „rzetelnej i wyważonej informacji” nt. oskarżeń wysuwanych pod adresem jednego z tamtejszych biskupów, Juana Barrosa. Aby poznać historię tej sprawy, trzeba cofnąć się o kilka lat, do ujawnienia nadużyć seksualnych jego duchowego przewodnika, ks. Fernando Karadimy.

Ks. Fernando Karadima

Urodzony w 1930 r. ks. Karadima był powszechnie znanym i szanowanym duszpasterzem. Uważał się za duchowego syna księdza-społecznika św. Alberta Hurtado. Bronił praw człowieka w czasie dyktatury gen. Augusto Pinocheta. Uchodził za autorytet młodzieży pomagającej ubogim. Wychował około 50 kapłanów, w tym kilku biskupów (jednym z nich jest Juan Barros). Przez wielu uważny był za świętego.

Gdy więc kilku młodych mężczyzn z parafii Najświętszego Serca Jezusowego w dzielnicy Providencia w Santiago de Chile, gdzie był proboszczem, złożyło zeznania obciążające go jako pedofila, początkowo nikt nie chciał w nie wierzyć.

Reklama

Także arcybiskup Santiago w latach 1998-2010, kard. Francisco Javier Errázuriz przyznał po latach, że nie uwierzył w pierwsze oskarżenia właśnie z powodu „sławy świętości”, jaka otaczała ks. Karadimę. Nie podjął dochodzenia, gdyż prawo kościelne nakazuje je rozpocząć, gdy zarzuty są co najmniej prawdopodobne. Ponadto był przeświadczony, że ofiary nie milczałyby przez lata, już jako ludzie dorośli, o doznanych nadużyciach. Zaprzeczył jednocześnie, jakoby jego intencją było krycie nadużyć, uznał jedynie, że nie ma na nie dowodów. Później jednak, gdy poważne zarzuty wobec ks. Karadimy zostały publicznie przedstawione, poprosił duchownego, by zrezygnował, jednak ten się bronił. W końcu kardynałowi udało się go do tego przekonać i w 2006 r. ks. Karadima przestał być proboszczem.

Zgodnie z obowiązującymi w Kościele procedurami sprawę przekazano do zbadania Kongregacji Nauki Wiary, która w styczniu 2011 r. uznała winę duchownego i nałożyła na niego dożywotnią suspensę (zakaz sprawowania funkcji kapłańskich). Kilka miesięcy później odrzuciła jego odwołanie, w którym utrzymywał, że nie popełnił zarzucanych mu czynów. Niemal 88-letni ks. Karadima do dziś odbywa pokutę w odosobnieniu w jednym z żeńskich klasztorów w Santiago.

Biskup Juan Barros

Sprawa ks. Karadimy odżyła w 2015 r., gdy bp Juan Barros został mianowany ordynariuszem diecezji Osorno. Wcześniej był biskupem pomocniczym w Valparaíso (1995-2000), ordynariuszem Iquique (2000-2004) i biskupem polowym Chile (2004-2015). Ponieważ niektóre z ofiar ks. Karadimy oskarżały go o to, że w przeszłości był świadkiem jego nadużyć seksualnych i o nich nie informował, w Osorno rozpoczęły się protesty przeciwko objęciu przez niego diecezji. Mimo to 21 marca odbył on, w asyście policji, swój ingres do katedry w Osorno.

Dziesięć dni później wicedyrektor watykańskiego Biura Prasowego o. Ciro Benedettini wydał oświadczenie, w którym napisał, że „Kongregacja ds. Biskupów starannie przebadała kandydaturę biskupa i nie znalazła obiektywnych powodów wykluczających nominację”. Sam bp Barros stanowczo zaprzecza wysuwanym pod jego adresem oskarżeniom.

Jednak 12 kwietnia sprawą zajęła się na niezaplanowanym wcześniej spotkaniu grupa robocza Papieskiej ds. Ochrony Małoletnich z jej przewodniczącym kard. Seánem O’Malley’em. Wzięli w nim udział ówcześni członkowie komisji: Marie Collins z Irlandii i Peter Saunders z Wielkiej Brytanii, którzy sami doświadczyli w dzieciństwie molestowania ze strony duchownego, brytyjska psychoanalityk Sheila Hollins i francuska psycholożka dziecięca Catherine Bonnet.

W rozmowie z dziennikarzami Collins powiedziała, że główną troską członków komisji było to, że w przyszłości może dojść do podobnych kontrowersyjnych nominacji. - Choć nie jesteśmy zobowiązani do zajmowania się indywidualnymi sprawami, ochrona małoletnich jest naszą troską. Proces nominacji biskupów, którzy są zaangażowani w ochronę dzieci i ją rozumieją ma kluczowe znaczenie - oświadczyła Irlandka.

Kard. O’Malley zgodził się przedstawić nasze troski Ojcu Świętemu - ujawniła Collins.

Papież chce dowodów

Kolejną odsłoną sprawy stała wizyta Franciszka w Chile w dniach 15-18 stycznia br., podczas której bp Barros koncelebrował Msze z Ojcem Świętym. Wywołało to oburzenie ofiar ks. Karadimy.

W rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu, którym wracał do Rzymu papież przypomniał swoje stanowisko ws. pedofilii, wyrażone w wielu przemówieniach, o zerowej tolerancji dla takich działań. Dodał, że sprawa bp. Barrosa jest bardzo poważna, studiował ją i jest przekonany, że nie ma dowodów winy hierarchy. - Czekam na dowody, by zmienić zdanie - stwierdził papież, dodając, że w przeciwnym wypadku należy domniemywać niewinność biskupa.

Ojciec Święty mówił też o dramacie ofiar pedofilii, które nie przedstawiają dowodów tego, co się wydarzyło. Przyznał, że słowo „dowód” nie jest zbyt szczęśliwe, ale nie można nikogo skazywać bez moralnej pewności, że popełniono przestępstwo.

Franciszek przypomniał, że ordynariusz Osorno jest jednym z czterech chilijskich biskupów, którzy byli wychowankami ks. Karadimy. Ujawnił, że zastanawiano się, czy nie lepiej by się stało, gdyby bp Barros złożył dymisję, jednak papież odrzucił to rozwiązanie, uznając, że byłoby to przyznaniem się biskupa do winy. - Nie mogę go skazać, bo nie mam dowodów. Ale jestem także przekonany, że jest niewinny - zaznaczył Ojciec Święty.

Dodał, że przeprasza za użycie nieszczęśliwego słowa „dowód”, które zraniło ofiary, choć nie było to jego zamiarem. Spotkał się w czasie podróży z ich przedstawicielami i wie, jak cierpią. Jednocześnie powtórzył, że musi potwierdzić oskarżenia wobec biskupa, by móc go skazać.

Papież przeprasza za swój błąd

Ostatecznie Franciszek postanowił wysłać do Chile swego wysłannika, abp. Charlesa Sciclunę, aby zbadał zarzuty wobec bp. Barrosa. W lutym arcybiskup Malty, który przewodniczy Kolegium ds. Rozpatrywania Odwołań ws. najbardziej poważnych przestępstw (w tym seksualnych) w Kongregacji Nauki Wiary, spotkał się zarówno z ofiarami ks. Karadimy, jak też z przedstawicielami osób domagających się odwołania bp. Barrosa. Pomagał mu ks. Jordi Bertomeu Farnós z Kongregacji Nauki Wiary. W sumie zebrali oni zeznania 64 świadków. Efektem ich misji stał się raport liczący 2,3 tys. stron, przekazany papieżowi.

11 kwietnia został upubliczniony list Franciszka do biskupów chilijskich, zgromadzonych na swym 115. zgromadzeniu plenarnym, noszący datę 8 kwietnia. Papież przyznał, że po uważnym zapoznaniu się z dokumentami „misji specjalnej”, chce „potwierdzić, że wszystkie zebrane w nich świadectwa mówią bez osłonek, bez naginania ani koloryzowania faktów, o wielu ukrzyżowanych żywotach” i że budzi to we nim „ból i wstyd”.

Poprosił „pokornie” biskupów o współpracę i pomoc w rozeznaniu środków, jakie w wymiarze krótko-, średnio- i długoterminowym trzeba będzie podjąć, „w celu naprawienia, na ile to możliwe, zgorszenia i przywrócenia sprawiedliwości”.

Franciszek oznajmił, że zamierza zaprosić chilijski episkopat do Rzymu, aby rozmawiać o wnioskach płynących z misji specjalnej i o jego spostrzeżeniach. W jego zamierzeniu powinno to być „braterskie spotkanie, bez uprzedzeń i stereotypów”, a jedynym jego celem winno być wyświetlenie prawdy. Papież pozostawił sekretariatowi episkopatu chilijskiego swobodę w ustaleniu terminu takiego spotkania.

Na zakończenie Ojciec Święty przyznał i poprosił, aby „wiernie to przekazać”, że popełnił „poważne błędy w ocenie i postrzeganiu sytuacji, zwłaszcza z powodu braku rzetelnej i wyważonej informacji”. Zapewnił, że pragnie przeprosić „tych wszystkich, których uraził” i wyraził życzenie przekazania im tego osobiście, w najbliższych tygodniach, podczas spotkań z przedstawicielami osób, z którymi rozmawiali jego wysłannicy.

Biskupi pojadą do Rzymu

Przewodniczący konferencji episkopatu Chile bp Santiago Silva Retamales zapowiedział już, że - zgodnie z życzeniem Franciszka - biskupi tego kraju pojadą wkrótce do Rzymu, by przedstawić papieżowi plan odnowy Kościoła w tym kraju. Hierarcha nie wykluczył, że Ojciec Święty poprosi niektórych biskupów, by odeszli ze swych diecezji.

Jednocześnie w rozmowie z radiem Cooperativa bp Silva ze smutkiem przyznał, że episkopat Chile w niewystarczający sposób stawił czoła przypadkowi bp. Juana Barrosa, oskarżanego o krycie nadużyć seksualnych ks. Karadimy. Dlatego dzisiaj Kościół musi „z wielką odpowiedzialnością” i odwagą zająć się tą sytuacją, aby znaleźć z niej wyjście i drogę na przyszłość. Jego zdaniem w przypadku bp. Barrosa potrzebne jest „drastyczne, twarde, ostre rozwiązanie”.

Odnosząc się do stwierdzenia zawartego w liście Franciszka, że nie zawsze otrzymywał „rzetelne i wyważone informacje”, bp Silva zapewnił, że „episkopat zawsze mówił w porę Ojcu Świętemu to, co powinien był powiedzieć”.

Chilijskie media spekulują, że swą posadę straci nuncjusz apostolski w Chile (od 2011 r.) abp Ivo Scapolo, którego jednym z głównych zadań jest przekazywanie do Watykanu wiarygodnych informacji o sytuacji w Kościele lokalnym. W tym kontekście wymowny jest fakt, że na zaprzysiężeniu nowego prezydenta Chile w marcu br. Stolicę Apostolską niespodziewanie reprezentował nuncjusz w sąsiednim Peru, abp Nicolas Girasoli.

Tagi:
list Franciszek

USA: przewodniczący episkopatu dziękuje Franciszkowi za List do ludu Bożego

2018-08-21 07:54

st (KAI) / Galveston-Houston

Jedynie konfrontując się z naszym błędem wobec przestępstw, których ofiarą padli ci, których zobowiązani jesteśmy chronić, Kościół może wskrzesić kulturę życia, tam gdzie zapanowała kultura śmierci – napisał przewodniczący episkopatu USA, kard. Daniel N. DiNardo.

Twitter
Metropolita Dublina abp Diarmuid Martin

Arcybiskup Galveston-Houston w imieniu Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych podziękował Ojcu Świętemu za jego „List do ludu Bożego”, odwołujący się do ujawnionych przed tygodniem przestępstw duchownych w stanie Pensylwania. Zauważył, że Franciszek pisze jako pasterz, który wie, jak głęboko grzech niszczy życie. Wyraził szczególną wdzięczność za następujące słowa papieża: „pokuta i modlitwa pomogą nam uwrażliwić nasze oczy i serce na cierpienia innych oraz na pokonanie żądzy panowania i posiadania, które tak często stają się źródłem tego zła”. Wskazuje, że słowa te muszą wywołać działanie - zwłaszcza biskupów: „my, biskupi, potrzebujemy - i musimy - praktykować z całą pokorą taką modlitwę i pokutę” – stwierdził kard. DiNardo.

Przewodniczący amerykańskiego episkopatu zawraca uwagę na słowa Ojca Świętego zachęcające, aby w ten proces nawrócenia i przemiany życia włączeni byli też czynnie wierni świeccy. Podkreśla przekonanie, że „Ten rodzaj [złych duchów] można wyrzucić tylko modlitwą i postem” (Mk 9.29). Dodaje, że słowa te przypominają, iż takie akty wiary mogą przenosić góry, a nawet doprowadzić do prawdziwego uzdrowienia i nawrócenia.

„W imieniu moich braci biskupów, zapewniam, że jedynie konfrontując się z naszym błędem wobec przestępstw, których ofiarą padli ci, których zobowiązani jesteśmy chronić, Kościół może wskrzesić kulturę życia, tam gdzie zapanowała kultura śmierci” – stwierdził w swoim oświadczeniu kard. Daniel N. DiNardo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Tagle w Łodzi: budujmy mosty, nie mury

2018-09-18 11:47

xpk / Łódź (KAI)

- Jesteśmy wezwani, by budować mosty a nie mury - mówił kard. Luis Antonio Tagle z Manili na Filipinach do księży zebranych w łódzkiej katedrze. Kardynał głosi trzydniowe rekolekcja dla kapłanów archidiecezji łódzkiej. Przybył na zaproszenie abp. Grzegorza Rysia. Pierwszy rekolekcyjny wieczór odbył się wczoraj, 17 września.

Paweł Kęska/facebook.com

- Bardzo się cieszę, że przyszliście, że jesteśmy razem i że dajemy sobie taki czas – trzy wieczory spędzone razem przed Panem na refleksji i na modlitwie. – mówił podczas powitania abp Ryś. Przypomniał zebranym, że większość z nich przyjęła święcenia kapłańskie właśnie w łódzkiej katedrze. Zachęcił również, by wejść w czas trzech wieczorów poprzez pragnienie, pokorę i ciszę – bo są to trzy elementy istotne do dobrego przeżycia rekolekcji. Zaprezentował też wszystkim przygotowaną specjalnie dla nich książkę „Dziesięć rad papieża Franciszka dla kapłanów”. Niewielka broszurka, której autorem jest argentyński jezuita Diego Fares, została wydana przez Archidiecezjalne Wydawnictwo Łódzkie.

Posługa wobec wspólnoty i jedność w Kościele to tematy, które poruszył ksiądz kardynał Tagle w swojej pierwszej konferencji dla kapłanów.

- Moi drodzy bracia księża, kogo widzicie w swoich współbraciach kapłanach? Czy widzicie osobę? Czy widzicie brata, który jest do was podobny? – pytał zebranych kardynał z Filipin. – A może mówimy: ten ksiądz jest problemem, odsuńcie go! Albo: ten ksiądz jest bardzo użyteczny dla mojej kariery, będę najbliżej z nim! Czy w swoim bracie kapłanie widzisz dar czy problem? Często nie zauważamy, że brak nam właściwego ukierunkowania na osobę – zaznaczył.

Odwołując się do postaci biblijnych: Abrahama, apostołów – Szymona i Andrzeja, Jana i Jakuba, Mateusza oraz św. Pawła wskazał, że trzeba dziś podobnie jak oni zostawić wszystko – swój dom, swoją pracę i pójść za Jezusem. – Każdy z nas ma swój świat, każdy z nas ma swoją egzystencję, swój dom, swoją pracę i możemy z tego zbudować mur, który nas otacza i broni. Jezus przychodzi i mówi: wyjdź z tego, co jest dla ciebie bliskie, znajome. Gdzie pójdziemy? To wymaga pokory, zaparcia się siebie i posłuszeństwa. Jest w tym także doświadczenie śmierci – umierania. Ale kiedy patrzymy na Abrahama i na apostołów, to widzimy, że gdy oni umierali – odnajdywali samych siebie. To nie jest śmierć, która jest negacją. Ona pozwala odkryć kim jestem i pozwala mi kogoś kochać – podkreślił kardynał.

W końcowej części konferencji zwrócił uwagę na pewne negatywne aspekty praktyki duszpasterskiej: funkcjonowanie grup parafialnych, które odnoszą się do siebie nawzajem z wrogością, przekreślanie z góry jakiejś wspólnoty, choć wcale się jej nie zna itp. - Zdarza się, że kapłan zamiast łączyć, dzieli ludzi w parafii. Jako pasterze jesteśmy tymczasem wezwani do tego, żeby odbudowywać osobowe relacje we wspólnotach, w których posługujemy. To oznacza, że my jako pierwsi powinniśmy przeżywać to odniesienie osoby do osoby. Jesteśmy wezwani do tego, by budować mosty a nie mury – zaznaczył.

Pierwszy wieczór rekolekcyjny zakończyła wspólna modlitwa Ojcze nasz i błogosławieństwo, którego udzielił ksiądz arcybiskup senior Władysław Ziółek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Wraz z papieżem zastanówmy się nad „darem wolności”

2018-09-18 20:39

ts / Wilno (KAI)

Litewski arcybiskup Gintaras Grušas uważa, że zbliżająca się wizyta papieża Franciszka w krajach bałtyckich, dla mieszkańców Litwy, Łotwy i Estonii będzie dobrą okazją do zastanowienia się nad „darem i ceną wolności”.

VS/fotolia.com

Poprzez wizytę papieża z okazji 100. rocznicy niezależności krajów bałtyckich Stolica Apostolska podkreśliła swoje „nieprzerwane poparcie dla samostanowienia” tych trzech krajów i raz jeszcze dała ludziom więcej nadziei, napisał metropolita wileński i przewodniczący Konferencji Episkopatu Litwy na łamach „Europeinfos”, biuletynu wydawanego przez Komisję Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE).

Dokładnie przed 25 laty, wkrótce po rozpadzie Związku Radzieckiego, złożył wizytę w krajach bałtyckich papież Jan Paweł II. Poprzez tę wizytę Ojciec Święty dodał otuchy tym krajom na nowym etapie ich życia jako niezależne republiki, stwierdził abp Grušas. Litewski hierarcha przypomniał, że Jan Paweł II mówił wówczas o wielu wyzwaniach stojących przed ludnością tych krajów. Wymienił przede wszystkim „życie w pojednaniu i odbudowę struktur społecznych, zwłaszcza w obliczu dążeń do zburzenia wieloletniej tradycji pokojowego współżycia w różnorodności religijnej i etnicznej oraz podsycania konfliktów tak, aby osiągnąć własne interesy polityczne”.

Przewodniczący episkopatu Litwy podkreślił też, że dziś nie chodzi już o uwolnienie od ucisku, ale o starania, aby odzyskaną wolność wykorzystać jak najlepiej dla dobra społecznego. Z zadowoleniem przypomniał, że na przestrzeni minionych 25 lat Litwa została członkiem Unii Europejskiej oraz NATO, „zawsze starając się o to, aby chronić ciężko wypracowanego pokoju”.

Ale jednocześnie kraj utracił co najmniej jedną czwartą ludności, przede wszystkim z powodu migracji zarobkowej. Kraj musi nadal pokonywać problemy socjalne, wśród nich duże różnice między bogatymi i biednymi.

Dla wielu Litwinów „sen o wolnym społeczeństwie” nie spełnił się, ostrzegł abp Grušas. Przyczyny tej sytuacji arcybiskup wileński upatruje m.in. w „zmianach wartości społecznych, mocno różniących się od wizji wolnego społeczeństwa, jaką mieli ludzie i o jaką walczyli”.

Papież Franciszek uda się z wizyta do trzech republik bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii w dniach 22-25 września, dokładnie w 25. rocznicę historycznej wizyty św. Jana Pawła II. Pierwszym etapem papieskiej wizyty będzie Litwa w dniach 22 i 23 września.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem