Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Program obchodów VIII rocznicy katastrofy smoleńskiej

2018-04-09 17:24

wpolityce.pl

Artur Stelmasiak

Odsłonięcie pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 oraz odsłonięcia kamienia w miejscu, gdzie stanie pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego, apel pamięci przed Pałacem Prezydenckim, wieczorny marsz pamięci - złożą się we wtorek na oficjalne obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Wtorkowe uroczystości państwowe rozpoczną się rano od mszy w intencji ofiar katastrofy, w kościele seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu. Po mszy o godz. 8.41 odbędzie się apel pamięci przed Pałacem Prezydenckim.

O godz. 15.30 zostanie odsłonięty Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r.; w uroczystości wezmą udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych. Pomnik umiejscowiony jest na obszarze zielonym między pl. Piłsudskiego a ul. Królewską.

Według szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacka Sasina pomnik Ofiar Tragedii odsłonią rodziny ofiar. Podczas uroczystości w ich imieniu przemówienie wygłosi prezes PiS Jarosław Kaczyński. Sasin poinformował, że na pomniku są alfabetycznie wypisane nazwiska wszystkich ofiar i nikt nie jest na nim wyróżniony.

Reklama

Następnie o godz. 16 przed budynkiem Garnizonu Warszawa, naprzeciwko Placu Piłsudskiego, zostanie odsłonięty kamień w miejscu gdzie ma stanąć pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Podczas uroczystości zaplanowano wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego oraz prezydenta Andrzeja Dudy. Sam pomnik ma zostać odsłonięty jesienią.

Prezydent w niedawnym wywiadzie dla PAP mówił, że odsłonięcie pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego mogłoby się odbyć 11 listopada, w dniu setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, choć - jak dodał - nie data jest najważniejsza, a to, by ten pomnik po prostu stanął.

Mnie osobiście bardzo zależy, żeby ten pomnik po prostu stanął, żeby pan prezydent miał pomnik w stolicy, w swoim mieście, które tak przecież kochał. Kochał Trójmiasto, ale Warszawa była jego miastem rodzinnym, był prezydentem Warszawy. Powiem szczerze, to nawet nieprzyzwoite, że tego pomnika do tej pory władze Warszawy nie postawiły panu prezydentowi, bo on mu się po prostu obiektywnie należy - podkreślił Andrzej Duda.

Zaznaczył też, że wszyscy, którzy 10 kwietnia 2010 r. lecieli na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, robili to „ze szlachetnych pobudek, żeby oddać hołd polskim oficerom, którzy zostali zamordowani ludobójczo w Katyniu”.

Więc nie ma wątpliwości co do tego, że im się należy upamiętnienie - podkreślił.

Wieczorem zostanie odprawiona msza św. w bazylice Archikatedralnej, po której z Placu Zamkowego wyruszy marsz pamięci. O godz. 20.15 przed Pałacem Prezydenckim przemówienie wygłosi Jarosław Kaczyński. Zakończenie uroczystości rocznicowych zaplanowano na Placu Piłsudskiego o godz. 21.15.

Uroczystości związane z obchodami 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej będą się odbywały cały dzień; na pl. Piłsudskiego zaplanowano m.in. blok filmowy, modlitwę maryjną Regina Coeli, Koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz koncert.

Jacek Sasin, który należy też do komitetu społecznego budowy pomników smoleńskich, mówił, że ich postawienie kończy pewien etap, ale - dodał - wymiar religijny miesięcznic na pewno będzie kontynuowany. Również prezes PiS podczas poprzedniej miesięcznicy, 10 marca, zapowiedział, że „to przedostatni marsz, ale nie przedostatnia miesięcznica”.

Miesięcznice, uroczystości kościelne, msze, tutaj w kościele seminaryjnym z rana, a wieczorem w Katedrze św. Jana, w katedrze warszawskiej będą odbywały się nadal - mówił wówczas Kaczyński.

Uroczystości rocznicowe przygotował też stołeczny ratusz; odbędą się one rano przy kwaterze smoleńskiej na cmentarzu Powązkowskim, gdzie znajduje się pomnik wszystkich ofiar oraz 28 mogił osób, które zginęły w katastrofie.

Podczas uroczystości zostaną odczytane nazwiska wszystkich ofiar katastrofy, odmówiona wspólna modlitwa duchownych trzech wyznań oraz złożone będą kwiaty i zapalone znicze przez delegacje państwowe, samorządowe oraz rodziny. O godz. 8.41 w godzinę katastrofy zostanie odegrany utwór „Cisza”.

10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Tagi:
muzea katastrofa smoleńska

By chronić zabytki

2017-10-31 14:00

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 45/2017, str. 8

Pod honorowym patronatem Przewodniczącego Episkopatu oraz Prezydenta RP odbyła się w dniach 18-20 października br. w Mszczonowie na Mazowszu Międzynarodowa Konferencja „Muzea kościelne wobec nowych wyzwań”. Byli na niej przedstawiciele naszej diecezji.

Marta Sztwiertnia
Uczestnicy spotkania zgodnie twierdzili, że konferencja stała się okazją do wymiany doświadczeń i poszukiwaniem kierunków współpracy

W spotkaniu wzięli udział muzealnicy z Czech, Słowacji, Macedonii, Litwy, Ukrainy, Włoch i Polski, diecezjalni konserwatorzy, historycy sztuki oraz pracownicy instytucji kultury. Diecezję sosnowiecką reprezentował diecezjalny konserwator zabytków.

Konferencję przygotował Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów we współpracy z Radą ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego Konferencji Episkopatu Polski (KEP), przy wsparciu finansowym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN). Konferencji przewodniczył bp Michał Janocha – przewodniczący Rady KEP ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego. Zauważył on, że w czasach kwestionowana chrześcijaństwa i Kościoła, wartością, która nie jest kwestionowana i wciąż uchodzi za wartość pozostaje kultura. „Gdybym podczas wykładu na uniwersytecie zaczął mówić o Chrystusie czy Matce Bożej, trzy czwarte audytorium wyłączy się natychmiast. Natomiast, kiedy zaczynam mówić o ikonie Chrystusa, o obrazie Maryi to słuchają wszyscy” – stwierdził bp Janocha.

Co zrobić, aby muzea nie były „składnicami”, ale stały się miejscem świadomości, dyskusji, polemiki na tematy społecznych przeobrażeń? Jak przeobrazić nasze muzea, nie zatracając ich charakteru, by przyciągnąć widzów współczesnych i przyszłych? Jak poszerzać krąg zwiedzających? Jak poznawać ich potrzeby i oczekiwania? Jak wprowadzić zmiany metodologiczno-organizacyjne, by muzea odegrały większą rolę edukacyjną w społeczeństwie? Jak wykorzystywać w muzeach nowoczesne technologie w ekspozycji, promocji, edukacji, w inwentaryzacji, jak i dokumentacji? Jak pozyskać i wdrożyć fundusze europejskie w muzeach? – to niektóre z pytań, na które starali się dać odpowiedź prelegenci i uczestnicy konferencji.

Wzięło w niej udział ok. 200 osób, zarówno duchownych, jak i świeckich. Wszyscy przyjechali w celu nawiązania m.in. współpracy z innymi muzeami, w tym państwowymi. Ważną sprawą jest integracja środowiska, tzn. osób pracujących w tej jednej branży. Przez wymianę poglądów, doświadczeń, dyskusję nad wspólnymi zadaniami i projektami oraz poszukiwanie kierunków współpracy i rozwoju muzeów oraz sposobów rozwiązywania problemów finansowania tych placówek na pewno problematyka muzealnicza, a co za tym idzie ochrony dziedzictwa narodowego, zabrzmiała wyraźniej niż dotychczas. Wiele dały dyskusje podczas wystąpień i w kuluarach dotyczące udostępniania, eksponowania, przechowywania, konserwowania i opracowywania naukowego wszelkich zbiorów muzealnych. Podejmowane tematy nie tylko dla muzealników czy historyków sztuki, ale dla każdego człowieka kochającego piękno na pewno stały się okazją do głębszej refleksji nad stanem wiedzy i podejściem do zabytków przeszłości, których jesteśmy stróżami.

W programie konferencji znalazły się następujące bloki tematyczne: Podstawy prawne i współczesność muzeów kościelnych w Polsce. Muzea i zbiory kościelne w Polsce – studia przypadków. Muzea i zbiory kościelne w działalności władz i instytucji publicznych. Omawiano także kierunek działania powołanego przez Episkopat Polski Stowarzyszenia Muzeów i Skarbców Kościelnych Ars Sacra.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Londyn: Sąd Apelacyjny odrzucił apelację w sprawie Alfiego Evansa

2018-04-25 20:49

abd (KAI) / Londyn

Po trwającej blisko 5 godzin rozprawie, Sąd Apelacyjny w Londynie odrzucił apelację złożoną przez ojca Alfiego Evansa i tym samym odmówił zgody na transport chorego dwulatka do Włoch "gdyż nie jest to w jego najlepszym interesie".

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Po blisko pięciogodzinnej rozprawie Sądu Apelacyjnego w Londynie, zapadł wyrok w sprawie dwuletniego Alfiego Evansa, cierpiącego na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Sąd odrzucił apelację złożoną przez ojca chłopca. Tym samym choremu dziecku po raz drugi odmówiono zgody na wyjazd do Włoch, w celu kontynuowania leczenia, argumentując to faktem, że "nie jest to w jego najlepszym interesie".

Alfie Evans przebywa obecnie w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. W poniedziałek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców. Po 11 godzinach chłopcu ponownie podano tlen, a władze szpitala poinformowały, że kontynuowane będzie leczenie paliatywne. Rodzice chłopca walczyli o przetransportowanie go do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Także dyrektor szpitala przybył do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami placówki, w której przebywa chłopiec, jednak nie został wysłuchany.

Apele o ratowanie chłopca ponawia wiele środowisk Kościelnych i świeckich. Kilkukrotnie prosił o to papież Franciszek, wezwanie ponawiał także prezes papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglia. Wiele instytucji zbiera podpisy pod petycjami o pomoc dla Alfiego. CitizenGo zebrała ponad 200 tys. podpisów pod apelem skierowanym do władz szpitala Alder Hey. Z kolei ojciec Alfiego Thomas Evans, prowadzi w internecie zbiórkę podpisów pod prośbą do królowej Elżbiety II i brytyjskiego Parlamentu.

Niespełna 2-letnie Alfie Evans cierpi na niezdiagnozowaną i najprawdopodobnie nieuleczalną chorobę neurologiczną. Od grudnia 2016 r. przebywa w szpitalu Alder Hey w Liveropplu, gdzie, wg lekarzy, utrzymywany jest przy życiu jedynie dzięki aparaturze medycznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: bez miłości Kościół nie wzrasta, staje się instytucją pustą

2018-04-26 12:20

st (KAI) / Watykan

Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus uczy nas miłości, obmywając stopy – służby i przypomina, że sługa nie jest większy od swego pana – stwierdził papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do czytanej dziś Ewangelii (J 13,16-20) Ojciec Święty zaznaczył, że są to podstawy Kościoła.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomniał, że Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, żegnając się z uczniami, nie tylko wygłosił długą i piękną mowę, ale dokonał także dwóch gestów, „które są instytucjami", podstawami Jego nauczania. Jezus daje swoje ciało na pokarm i swoją krew jako napój – ustanawia Eucharystię. Ponadto obmywa stopy. Z tych gestów rodzą się dwa przykazania, które jeśli będziemy wierni, spowodują rozwój Kościoła.

Pierwszym z nich jest przykazanie miłości. Jezus każe nie tylko „kochać bliźniego jak siebie samego”, ale uczynić jeszcze jeden krok: „kochać bliźniego tak, jak Ja was umiłowałem”. Jest to miłość bez ograniczeń, bez której Kościół nie posuwa się naprzód, nie oddycha – zauważył papież. „Bez miłości Kościół nie wzrasta, staje się instytucją pustą, pozorów, bezowocnych gestów. Trzeba iść do Jego ciała: Jezus mówi, jak powinniśmy kochać, aż do końca” – podkreślił Ojciec Święty. „Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem” (por. J 13, 34) – przypomniał Franciszek.

Następnie papież wskazał na nowe przykazanie, które rodzi się z obmycia stóp: „służcie sobie nawzajem”. Obmywajcie sobie nawzajem nogi, tak jak umyłem wasze stopy. Dwa nowe przykazania i ostrzeżenie: „możecie służyć, ale posłani przeze Mnie”, bo nie jesteście więksi ode mnie, „sługa nie jest większy od swego pana” – przypomniał Ojciec Święty. Jednocześnie podkreślił, że chodzi tutaj o prawdziwą pokorę, a nie udawaną i dodał, że idzie tutaj o podstawy Kościoła. Tą drogą poszli męczennicy i wielu świętych, będąc świadomymi, że są jedynie sługami.

Franciszek nawiązał także do słów Pana Jezusa zapowiadających zdradę Judasza: „Ja wiem, których wybrałem; lecz potrzeba, aby się wypełniło Pismo: «Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę»”. Dlatego papież zachęcił do chwili milczenia, aby spojrzał na nas Pan.

„Pozwólmy, aby do mego wnętrza wkroczyło spojrzenie Jezusa. Wiele odczujemy: miłość, a być może nic nie odczujemy ... będziemy zablokowani, będziemy się wstydzić. Ale zawsze pozwólmy, aby przyszło spojrzenie Jezusa” – zachęcił Ojciec Święty.

Na zakończenie swojej homilii Franciszek nawiązał do słów Piotra w Tyberiadzie: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” (J 21, 17). Miłość aż do końca, służba i użyjmy słowa trochę wojskowego, ale potrzebnego: podporządkowanie, to znaczy On jest największy, ja jestem sługą – podsumował swoją homilię papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem