Reklama

Bp Dec: drogowskazem ludzkości jest miłosierdzie

2018-04-07 16:27

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Biskup świdnicki Ignacy Dec przewodniczył 6 kwietnia, uroczystej Eucharystii podczas V diecezjalnej pielgrzymki do sanktuarium św. Jana Pawła II i Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. W pielgrzymce uczestniczyło blisko pół tysiąca wiernych wraz z bp Adamem Bałabuchem i 30. kapłanami. W homilii hierarcha wezwał pątników, aby na co dzień żyli Ewangelią miłosierdzia.

W homilii bp Dec, nawiązując do Ewangelii św. Jana o ukazaniu się Zmartwychwstałego nad Jeziorem Tyberiadzkim (J 21, 1-14), zwrócił uwagę, że wielkanocna chrystofania w Galilei jest nadal aktualna dla współczesnego człowieka.

„Apostołowie, po niezwykłych, tragicznych i radosnych wydarzeniach w Jerozolimie, powrócili do swoich rodzinnych stron, do Galilei, powrócili do zwykłej pracy, gdyż trzeba było dalej żyć, troszczyć się o zabezpieczenie życia swoich rodzin. Powrót ten był jednak inny, odmieniony, napełniony radością, pełnią życia, nadziei. Tak dzieje się w życiu każdego z nas, gdy powracamy do swoich zajęć po spotkaniu ze Zmartwychwstałym Panem. Jesteśmy pełni ufność, gdyż drogowskazem dla nas jest Boże miłosierdzie” – mówił kaznodzieja

W dalszej części homilii bp Dec przypomniał dwa orędzia wielkanocne św. Jana Pawła II mówiące o zmartwychwstałym Jezusie.

Reklama

„W Niedzielę Zmartwychwstania 6 kwietnia1980 roku, a więc dokładnie 38 lat temu, w orędziu wielkanocnym urbi et orbi św. Jan Paweł II mówił: ‘Kościół wciąż na nowo głosi Zmartwychwstałego Chrystusa. Kościół z radością powtarza ludziom słowa apostołów i niewiast wypowiedziane w ten promienny poranek, gdy śmierć została pokonana. Kościół głosi, że żyje Ten, który umarł na krzyżu i objawia pełnię życia. Niech także ten świat, który dzisiaj - niestety – na różne sposoby zdaje się pragnąć ‘śmierci Boga’, usłyszy orędzie Zmartwychwstania. Wy wszyscy, którzy głosicie „śmierć Boga”, którzy szukacie sposobu, by usunąć Boga z ludzkiego świata, wstrzymajcie się i pomyślcie, czy ‘śmierć Boga’, nie niesie w sobie nieuchronnej ‘śmierci człowieka’”.

Na zakończenie hierarcha zachęcił wszystkich zgromadzonych w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, aby wypraszać moce Ducha Świętego do składania jak najlepszego świadectwa, o tym, kim jesteśmy jako ludzie ochrzczeni i wybierzmowani, jako uczniowie Jezusa zmartwychwstałego, zawierzając wszystkich pielgrzymów i całą diecezję świdnicką św. Janowi Pawłowi II.

Po Eucharystii odbyła się procesja światła do sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Następnie w Godzinie Miłosierdzia, przy obrazie Jezusa Miłosiernego wszyscy pątnicy modlili się Koronką do Bożego Miłosierdzia.

Tagi:
Świdnica bp Ignacy Dec

Bp Dec: Św. Jan Paweł II to papież rodziny

2018-10-22 06:44

ak / Świdnica (KAI)

Św. Jan Paweł II to papież rodziny, obrońca życia, zwłaszcza tych nienarodzonych, na których wydaje się wyroki śmierci. (…) Dziecko w łonie matki (...) jest nowym człowiekiem, które ma prawo do życia i dlatego powinno się narodzić. I to jest orędzie Boże, które papież tak często powtarzał – mówił bp Dec.

Bożena Sztajner

W Świdnicy odbyły się doroczne obchody związane ze wspomnieniem św. Jana Pawła II, patrona Świdnicy. W niedzielę bp Ignacy Dec przewodniczył Mszy św. sprawowanej w intencji mieszkańców. W homilii ordynariusz diecezji świdnickiej przypomniał nauczanie św. Jana Pawła II. My jako mieszkańcy biskupiego miasta, które obrało sobie św. Jana Pawła II za patrona, zgłębiajmy jego orędzie – apelował Ksiądz Biskup. – Warto wracać to tego, co Pan Bóg zostawił przez świętego papieża. Nauczanie zostawione przez św. Jana Pawła II pochodzi od Pana Boga, papież był wypełniony Duchem Świętem – mówił bp Dec.

Również w ramach obchodów związanych z Patronem Świdnicy w sobotę wieczorem ulicami miasta przeszła procesja różańcowa pod przewodnictwem biskupa. W nabożeństwie udział wzięły siostry zakonne, alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy oraz mieszkańcy miasta.

Świdnica była pierwszym miastem w Polsce, którego patronem został polski papież. Błogosławiony, obecnie święty, Jan Paweł II został oficjalnie ogłoszony patronem Świdnicy w maju 2012 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Roraty, czyli czekanie

2014-12-11 11:52

Katarzyna Woynarowska
Edycja sandomierska 50/2014, str. 4-5

Ks. Witold Szczur
Dzieci z Gawłuszowic podczas tegorocznego Adwentu układają puzzle

Każdy, kto ceni sobie Boże Narodzenie będzie chciał je dobrze przygotować. Nie tylko choinkę, prezenty, posiłki i wszystko, co zewnętrzne. Trzeba przede wszystkim przygotować samego siebie. A podczas bezpośrednich przygotowań, kiedy z najbliższymi bywamy razem dłużej, niż kiedykolwiek, prawdziwym wyzwaniem staje się nie pokłócić przy okazji Świąt. Tak ważne jest więc wyciszenie w Adwencie, przemyślenie, chwila na zatrzymanie w biegu codziennych spraw – może przez udział w rekolekcjach, albo poranne Roraty któregoś dnia… – tak mówił ks. Franciszek. No właśnie, Roraty... Trzeba zmobilizować się, by wstać, wyjść z ciepłego domu i to znacznie wcześniej niż zwykle. Za oknem jeszcze ciemno, noc ciągle, a tu zimno i kawałek drogi przed nami... Pomożemy dziecku zapalić roratni lampion, otulimy je szalikiem, naciągniemy mocniej czapkę na uszy, weźmiemy za rękę i pójdziemy razem. Sens tych porannych wypraw docenimy kilka tygodni później, gdy zapadnie wigilijny zmrok. Gdy zaczną się Święta. Bo przeżyjemy je inaczej, jeśli podejmiemy wcześniej ten roratni obowiązek. Wielu z nas nie wyobraża sobie przecież Adwentu bez Rorat.

Czym są

Roraty to Msza św. odprawiana ku czci Maryi, którą symbolizuje postawiona w pobliżu ołtarza biała świeca z niebieską wstążką. Nazwa Mszy św. roratniej pochodzi od łacińskich słów „Rorate cæli desuper” („Spuśćcie rosę niebiosa”). Roraty odprawiane są przez cały Adwent w dniach powszednich. Dlaczego o świcie? Tak wczesna pora ma świadczyć o naszym nieustannym czuwaniu, by nie przegapić momentu przyjścia na świat Bożego Dzieciątka.

A dawniej

W dawnej Polsce panowało przekonanie, że w Adwencie ziemia zapada w sen i nie należy jej budzić. Źle widziano jakąkolwiek pracę w polu czy ogrodzie. Nawet jeśli aura sprzyjała nie wypadało „robić w polu”. W tym czasie zajmowano się pracami w obejściu, przygotowywano ozdoby choinkowe, które przecież robiło się ręcznie z kolorowej bibułki, słomy, jajecznych wydmuszek. Powoli, tak jak cała przyroda, ludzie też wyciszali się, uspokajali, przygotowania do Świąt nabierały głębokiego, duchowego wymiaru. Msze św. roratnie były tych przygotowań kwintesencją. Szło się często w śniegu po pas, z lampkami, które oświetlały drogę, a bywało, że i broniły przed wilkami, które w mroźne zimy podchodziły watahami blisko ludzkich siedzib. Szły całe wsie – od poważnych gospodarzy po parobków. Roraty były częścią ówczesnej codzienności, kultury i obyczaju. A dziś?

Sens

W dzisiejszym zabieganym świecie, w którym ludzie narzekają na nieustanny brak czasu, łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze. A przecież każdy z nas wie, że jaki Adwent takie Święta. Jeśli czas przygotowań skrócimy sobie jedynie do gorączkowych zakupów i wielkiego sprzątania domu, to ze Świąt pozostanie nam jedynie siedzenie przy stole. Czyli w praktyce po Świętach zostanie jedynie rozczarowanie i niestrawność. Większość z nas, pracując od rana ma kłopot z wygospodarowaniem czasu, by pójść na poranne Roraty. Stąd część księży proboszczów, idzie parafianom na rękę i ułatwia nam życie, odprawiając (często dodatkowe) popołudniowe, czy wieczorne Msze św. i nazywając je roratnimi. Tak też jest w tym roku w niektórych naszych parafiach, chociaż większość trzyma się tradycyjnej, porannej godziny.

Oczywiście mogłoby być lepiej z frekwencją, mówią księża, dodając, że Roraty gromadzą głównie dzieci i młodzież, zwłaszcza tą przygotowującą się do sakramentu bierzmowania. Generalnie nie jest jednak źle. W naszej diecezji blisko 70 proc. pytanych o Roraty deklaruje też uczestnictwo w nich. A prawie 19 proc. przyznaję, że uczestniczy w nich czasami. W parafii św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim nie narzekają na frekwencję. Udział wiernych w obu Mszach św. roratnych – odprawiane są dwie dziennie – jest spory. Wyraźnie większy niż przez resztę roku w dniu powszednim. Podobnego zdanie jest też ks. Witold Szczur, proboszcz z Gawłuszowic. Na poranne Roraty przychodzi ok. 90 osób, nie tylko dzieci, ale i dorosłych. – To znacznie więcej, niż podczas zwyczajnego okresu. – dodaje Ksiądz Proboszcz.

– Jak rano jadę do pracy widzę, jak dzieciaki z lampionami biegną na Roraty i przypomina mi się dzieciństwo, gdy w śnieżne wtedy zimy leciało się, a raczej ślizgało z tymi lampionikami do kościoła. Ciemno było, zimno i jakoś tak...podniośle. Ależ to była frajda... – wspomina Jan Sochacki, kierowca z tarnobrzeskiej firmy przewozowej, który codziennie zaczyna prace o 6 rano. Łapie Roraty w biegu. Czasem w Sandomierzu, czasem u siebie. Zależy to od jego planu pracy.

Inicjatywy

– Dzieci z parafii św. Michała Archanioła z Ostrowca Świętokrzyskiego przeżywać będą, razem z ks. Michałem Powęską, Msze św. roratnie ze św. Teresą z Avilla. Od 23 listopada, podczas Mszy św. ze szczególnym udziałem dzieci, rozpoczęła się sprzedaż lampionów. Dzieci mają też za zadanie samodzielnie uczyć się piosenki „Solo Dios Basta”. By nie być gołosłownym w temacie Rorat ze św. Teresą serdecznie zapraszam na naszą internetową stronę parafialną – informuje nas Grzegorz Kubicki.

W wieku parafiach, jak np. u św. Jana Ewangelisty w Chobrzanach czy u Dominikanów w Tarnobrzegu, przed Roratami odmawiane są jeszcze „Godzinki”. A duszpasterze proszą, żeby nie tylko dzieci, ale i dorośli przychodzili do kościoła z lampionami. W Darominie Ksiądz Proboszcz zaprasza „do adwentowego czuwania i nawracania siebie, aby dobrze przygotować swoje serce na Boże Narodzenie i na ostateczne spotkanie z Jezusem. Będziemy to czynić na Roratach przy zapalonej świecy roratniej i wieńcu adwentowym. Dzieci będą otrzymywały aniołki adwentowe i będą losowały szopkę ze Świętą Rodziną każdego dnia na Roratach w zamian za dobre uczynki”.

Roraty u Dominikanów zawsze odprawiane są z wielką dbałością o nastrój. Kościół jest ciemny, jedynie świece oświetlają ołtarz. Modlący się trwają więc w półmroku, co pięknie nawiązuje do symboliki adwentowego oczekiwania. Tak też wyglądają Roraty w tarnobrzeskim klasztorze Dominikanów. O. Krzysztof informuje nas: – Zapraszamy wszystkich, a szczególnie dzieci, na Msze św. roratnie odprawiane w naszym kościele od poniedziałku do soboty o godzinie 6 rano. Przed Roratami, jak już wspomniano, śpiewane są „Godzinki”.

Ks. Witold Szczur, proboszcz w Gawłuszowicach, opowiada o tegorocznych Roratach w parafii, która właśnie zaczęła świętowanie 800-lecie powstania. Przez cały Adwent homilie podczas Rorat poświęcone są osobie Patrona. W kościele pojawia się Kronikarz, który odczytuje fragment dziejów Świętego, przed ołtarzem stoi łódź i wiosło. Jednak prawdziwy „smaczek” to puzzle, z których dzieci składają wizerunek św. Wojciecha. Każde dziecko dostało pudełko z puzzlami do domu, a w świątyni ustawiono wielki puzzlowy obraz, do którego codziennie dokładany jest kolejny fragment wizerunku. Dla ułatwienia zadanie – jest to odwzorowanie kościelnego witraża, przedstawiającego św. Wojciecha. Nad całością czuwa ks. Radosław Koterbski.

Przy blasku świec

Piękny zwyczaj adwentowy mają harcerze. Przynoszą nam Betlejemskie Światło Pokoju. Od wielu już lat w różnych parafiach naszej diecezji wnosi się je w czasie ostatnich Rorat, a wierni zapalają od niego swoje świece i zabierają ogień do domów. Światło jest autentyczne. Co roku przywozi się je z Betlejem do Wiednia, gdzie w katedrze przekazywane jest skautom z sąsiednich krajów. Następnie sztafetą trafia m.in. do Polski. U nas akcję od 1991 r. prowadzą harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego, którzy odbierają Betlejemskie Światło Pokoju od skautów słowackich na przejściu granicznym Łysa Polana w Tatrach. Następnie, po Mszy św., odprawianej w Kaplicy Betlejemskiego Światła Pokoju, zlokalizowanej na terenie Schroniska Górskiego ZHP „Głodówka”, Światło trafia do wszystkich chorągwi, hufców i drużyn harcerskich, a za ich pośrednictwem do mieszkańców miast i wsi. Pamiętajmy o tym, odpalając w kościele od Betlejemskiego Światła swoją świeczkę.

* * *

Staropolskie roraty

Od Bolesława, Łokietka, Leszka
Od kiedy w Polsce Duch Pański mieszka,
Stał na ołtarzu przed Mszą na roraty
Siedmio-ramienny lichtarz bogaty.
A stany państwa szły do ołtarza,
I każdy jedną świecę rozżarza:
Król – który berłem potężnem włada,
Prymas – najpierwsza senatu rada,
Senator świecki – opiekun prawa,
Szlachcic – co królów Polsce nadawa,
Żołnierz – co broni swoich współbraci,
Kupiec – co handlem ziomków bogaci,
Chłopek – co z pola, ze krwi i roli
Dla reszty braci chleb ich mozoli,
Każdy na świeczkę grosz swój przyłoży,
I każdy gotów iść na Sąd Boży.
Tak siedem stanów z ziemicy całej
Siedmiu płomieńmi jasno gorzały,
Siedem modlitew treści odmiennej
Wyrażał lichtarz siedmioramienny.

Ludwik Kondratowicz (Syrokomla)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Pomnik ks. Jankowskiego zostanie przeniesiony?

2018-12-10 18:18

tk, trojmiasto.pl / Gdańsk (KAI)

Nie ma miejsca w przestrzeni publicznej dla pomnika księdza Jankowskiego - stwierdził prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Dokąd trafi statua księdza, która stoi na skwerze między ul. Mniszki i Stolarską od 2012 r. - nie wiadomo. Paweł Adamowicz zadeklarował, że pomnik zostanie przeniesiony "kulturalnie i z poszanowaniem zasad" - podaje portal trojmiasto.pl

Krzysztof Rakowski/wikipedia.pl
Pomnik ks. Jankowskiego w Gdańsku

To reakcja na ubiegłotygodniowy reportaż „Dużego Formatu” Gazety Wyborczej. Opisano w nim traumatyczne wspomnienia Barbary Borowieckiej, która twierdzi, że jako dziecko była wielokrotnie molestowana przez ks. Henryka Jankowskiego. Z treści reportażu wynika, że dzieci wykorzystanych seksualnie przez późniejszego kapelana "Solidarności" mogło być więcej.

Do publikacji odniosła się dziś gdańska Kuria oświadczając, że przeciwko ks. Jankowskiemu nie wpłynęły żadne doniesienia potwierdzające zarzuty podnoszone w mediach. Archidiecezja Gdańska wyraziła „gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski”.

W oświadczeniu zacytowano też fragment Wytycznych, w którym stwierdza się, że "gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła".

W sprawie pomnika stanowisko chce zająć także Rada Miasta Gdańska. Największy klub Platformy Obywatelskiej przedstawi swoje stanowisko jeszcze przed sesją, która odbędzie się we wtorek 11 grudnia. Jej przewodniczący Piotr Borawski w mediach społecznościowych otwarcie opowiada się za usunięciem postumentu.

Pomnik odsłonięto w 2012 r., w rocznicę wydarzeń Sierpnia`80, dwa lata po śmierci księdza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem