Reklama

Nie przyjmuj Komunii, gdy twój styl życia jest sprzeczny z Ewangelią

2018-04-03 18:08

pb (KAI/catholicherald.co.uk) / Shrewsbury

Andrzej Niedźwiecki

Gdy twój styl życia jest sprzeczny z Ewangelią, nie przyjmuj Komunii świętej - przypomniał w liście pasterskim ordynariusz diecezji Shrewsbury bp Mark Davies. Dodał, że taki styl życia, podobnie jak grzech śmiertelny muszą być wyznane na spowiedzi i odpokutowane, zanim przyjmie się Eucharystię.

Przyjmowanie Komunii świętej jest „najbardziej radykalnym wezwaniem do świętości”, z jakim może się spotkać człowiek, wyjaśnił hierarcha. Wskazał, że katolicy muszą zdawać sobie sprawę, iż realna obecność Chrystusa w Eucharystii, dar Jego Ciała i Krwi jest środkiem do świętości, do której każdy z nas jest wezwany. Podkreślił, że Komunia święta przywraca wierzącym siłę, zrywa nieuporządkowane przywiązania, odgradza ich od grzechu i pomaga zakorzenić całe życie w Chrystusie.

Przestrzegł jednocześnie przed patrzeniem na Najświętszy Sakrament w duchu „świeckiej inkluzywności”, która umniejsza jego prawdziwe znaczenie do niewiele więcej niż „przejawu gościnności”.

- Rozumiemy więc, dlaczego nigdy nie możemy przystępować do Komunii świętej w sposób powierzchowny, a tym bardziej jeśli nie wyspowiadaliśmy się i nie odpokutowaliśmy za jakikolwiek grzech śmiertelny lub styl życia stojący w sprzeczności z naszym chrześcijańskim powołaniem - napisał bp Davies.

Reklama

Przypomniał słowa św. Pawła Apostoła, który przestrzegał pierwszych chrześcijan, że „kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej”.

Hierarcha zachęcił zarazem do częstego przyjmowania Komunii i do przygotowania się do tego przez sakrament pojednania, „abyśmy mogli stać się świętymi”.

Tagi:
Komunia

Wielki sukces zbiórki strojów pierwszokomunijnych dla dzieci ze Wschodu

2018-10-02 09:04

azr (KAI) / Warszawa

Hojność polskich dzieci i to, co się wydarzyło w ciągu ostatnich miesięcy, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania – mówi w rozmowie z KAI ks. Leszek Kryża TChr, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP, podsumowując zbiórkę strojów pierwszokomunijnych. W ramach inicjatywy zakończonej 1 października, udało się zebrać blisko 650 strojów, które najmłodsi Polacy postanowili podarować rówieśnikom ze Wschodu.

Artur Stelmasiak

W ramach akcji rozpoczętej pod koniec czerwca, dzieci z całej Polski mogły przekazywać swoje stroje pierwszokomunijne rówieśnikom z krajów Europy Wschodniej. Jak tłumaczył na początku ks. Leszek Kryża TChr, pomysłodawca i koordynator tej inicjatywy: “Nie chodzi o pozbycie się niepotrzebnego stroju, ale o świadomość, że ich strój teraz będzie służył dzieciom gdzieś daleko za wschodnią granicą. Dlatego już teraz dzieci mogą dołączyć do stroju krótki list z pozdrowieniem, oczywiście po polsku, ewentualnie także ze swoim adresem”.

Chociaż początkowo mowa była o maksymalnie dwustu strojach, najmłodsi Polacy przekazali ich blisko 650, często dołączając do nich także krótkie listy i prośbę o nawiązanie kontaktu ze strony nowego właściciela, czy właścicielki alby. Nie brakowało też innych elementów pierwszokomunijnej garderoby – butów i wianków.

“Stroje przynosiły zarówno pojedyncze rodziny, jak i całe klasy, czy wspólnoty parafialne. Zdarzało się, że do naszego biura w siedzibie Episkopatu osobiście przyjeżdżały dzieci, by pożegnać się ze swoim strojem i zapytać, czy już wiadomo, do kogo dokładnie on trafi” – relacjonuje dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie.

Stroje pierwszokomunijne zostały przekazane m.in. do największej diecezji świata – położonej na Syberii diecezji św. Józefa, ze stolicą w Irkucku, a także m.in. na Ukrainę, do archidiecezji lwowskiej, na Grodzieńszczyznę na Białorusi, na Litwę i do Rumunii. Kolejne są rozdysponowywane według potrzeb napływających ze Wschodu.

“Ważne, że ta wymiana miała nie tylko wymiar materialny. Polskie rodziny powróciły do pierwszokomunijnych wspomnień i przeżyć. Wraz ze strojami dzieci przekazały rówieśnikom swoją serdeczność, ale też bardzo konkretne zaproszenie do kontaktu. Wiemy, że trwa wymiana listów, że niektóre rodziny zapewniają, że przekazanie stroju to dopiero początek dalszych kontaktów. Cieszę się z tego ożywienia i jestem wdzięczny wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu tego projektu” – mówi ks. Kryża.

Przypomina też, że na Wschodzie uroczystość Pierwszej Komunii Świętej nie zawsze odbywa się wiosną, dlatego stroje przekazane w ostatnim czasie przez młodych Polaków mogą wkrótce posłużyć nowym właścicielom.

Zbiórka strojów zakończyła się 1 października. Jej organizatorem był Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolęda

Alumn Grzegorz Gęsikowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2002

Termin calendae w starożytnym Rzymie oznaczał pierwszy dzień miesiąca. Najbardziej zaś uroczyście obchodzono calendae styczniowe (festum Calendarium), które rozpoczynały nowy rok. Wtedy to odwiedzano się po domach, obdarowywano podarkami i składano sobie życzenia. Podobnie czyniono w całej Europie w wiekach późniejszych, łącząc już ów zwyczaj ściśle ze świętami Bożego Narodzenia.
Tymczasem w Polsce dawnej 1 stycznia kapłani rozpoczynali odwiedziny duszpasterskie, które określano właśnie mianem kolędy. Trwała ona do 2 lutego - Święta Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej). Najdawniejsza wzmianka o tej praktyce pochodzi z 1607 r. Wtedy to na synodzie prowincjonalnym w Piotrkowie polecono, aby plebani według starożytnego zwyczaju nawiedzali swoich wiernych po domach, uczyli ich pacierza, prawd wiary i by wchodzili w szczegóły życia, czy jest ono prawdziwie chrześcijańskie. Polecano także, by strapionych pocieszali, a ubogich wspomagali. Z kolei synod chełmski (1624 r.) zachęcał, aby proboszczowie spisywali swoich parafian i zachęcali do częstego korzystania z sakramentów. Owa wizyta miała wpłynąć na ożywienie życia religijnego i moralnego parafii.
Dla wielu rodzin kolęda jest bardzo ważnym wydarzeniem. Już od samego rana trwają w mieszkaniach przygotowania do przyjęcia kapłana. Wizyta duszpasterza jest doskonałą okazją do wspólnej modlitwy, do wyproszenia Bożego błogosławieństwa dla domowników, ale także okazją do szczerej rozmowy.
Jak należy przeżyć wizytę duszpasterską kapłana? Przede wszystkim należy się przygotować duchowo. Najlepiej uczynimy to, przystępując w czasie świąt do Komunii św., a także biorąc czynny udział w modlitwie. Nie wolno też zapomnieć o zewnętrznym przygotowaniu samego miejsca spotkania. Stół należy nakryć białym obrusem, postawić na nim krzyż, zapalone świeczki, Pismo Święte i wodę święconą. Przy tak przygotowanym stole winna zgromadzić się cała rodzina. Obrzęd kolędy nie jest wcale skomplikowany i na pewno sprzyja serdecznemu spotkaniu duszpasterza ze swoimi parafianami. Z jednej strony kapłan ma doskonałą okazję nie tylko poznać swoich wiernych, ale i wgłębić się w ich konkretną sytuację życiową, poznać jej radości, smutki i wyjść naprzeciw z konkretnym działaniem. Z drugiej strony i parafianie mają możliwość bliżej zainteresować się życiem parafii - życiem wspólnoty lokalnego Kościoła.
Jak wygląda kolęda? Zgodnie z wielowiekową tradycją kolęda w Polsce ma następujący przebieg: przed wejściem (bądź w trakcie wchodzenia) do mieszkania (domu) ministranci wraz z domownikami śpiewają kolędę, a w tym czasie jeden z chłopców kreśli na drzwiach napis: C + M + B + bieżący rok, co oznacza: Christus manisionem benedicat ("Niech Chrystus mieszkanie błogosławi"). Następnie kapłan wchodzi do mieszkania i pozdrawia obecnych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" (odpowiadamy: "Na wieki wieków. Amen"). Kapłan może również zacząć od słów: "Pokój temu domowi" (tym razem odpowiemy: "I wszystkim jego mieszkańcom"). Następnie wszyscy - jak jedna rodzina, zgromadzona przy jednym stole odmawiają modlitwę, którą nauczył nas Jezus Chrystus (tzn. Ojcze nasz). Po niej kapłan, wypraszając Boże błogosławieństwo dla domowników, modli się następującymi lub podobnymi słowami: "Pobłogosław + Panie, Boże Wszechmogący, to mieszkanie (ten dom), aby w nim trwały: zdrowie i czystość, dobroć i łagodność oraz wierność w wypełnianiu Twoich przykazań; aby zawsze składano Ci dzięki. A błogosławieństwo Twoje niech pozostanie na tym miejscu i nad jego mieszkańcami teraz i na zawsze. Amen". Po czym następuje końcowe błogosławieństwo: "Niech to mieszkanie i wszystkich w nim mieszkających błogosławi Bóg Ojciec i Syn + i Duch Święty. Amen". Pięknym zwyczajem jest, gdy duszpasterz teraz weźmie ze stołu krzyż stanowiący własność rodziny i poda każdemu do ucałowania. Po tym dopiero kropi mieszkanie i domowników wodą święconą i stosownie do potrzeby duszpasterskiej nawiązuje rozmowę, której zawsze powinna towarzyszyć roztropność, delikatność i chrześcijańska zasada miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Papież do włoskich policjantów: dbajcie o korzenie cywilizacji

2019-01-17 20:48

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież Franciszek spotkał się z przedstawicielami włoskiej policji, której funkcjonariusze pracują na placu św. Piotra oraz w okolicach Watykanu. Podziękował za codzienną służbę na rzecz Stolicy Apostolskiej oraz przybywających do Watykanu pielgrzymów.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty nawiązał do niedawnych świąt Bożego Narodzenia. Przyjście Chrystusa objawia nam szczególną bliskość Boga w stosunku do człowieka oraz przeogromną miłość, jaką otacza ludzi. Ta obecność nadaje sens życiu oraz ożywia nadzieję, pomagając sięgać spojrzeniem poza codzienne trudności. Równocześnie pobudza do miłości, do tworzenia relacji w duchu braterstwa oraz miłosierdzia, szczególnie z osobami, które cierpią z powodu choroby, opuszczenia oraz marginalizacji. Ta postawa bliskości wobec ludzi jest charakterystyczna dla waszej pracy – podkreślił Ojciec Święty.

"Dziękuję za waszą cenną pracę związaną z nadzorem oraz utrzymaniem porządku wśród pielgrzymów i turystów, którzy ze wszystkich stron świata przybywają do Bazyliki św. Piotra. Mają przez to ułatwioną możliwość nawiedzenia tego miejsca. Wasza kompetencja i mądrość w reagowaniu na różne sytuacje, również te najtrudniejsze są powszechnie cenione. Za to również osobiście chciałbym wyrazić wam uznanie. Bardzo dziękuję za wasz profesjonalizm i waszą hojność! Zachęcam was – kontynuował Franciszek – do wytrwałości w tym oraz wypracowywania jeszcze lepszego stylu działania, aby przyjąć wszystkich z wielką cierpliwością i współczuciem, także w tych wszystkich chwilach, kiedy odczuwacie zmęczenie oraz ciężar trudnych sytuacji".

Papież wspomniał także o codziennej służbie funkcjonariuszy w dzień i w nocy na placu św. Piotra oraz innych przyległościach watykańskich. Wyraził podziw dla ich dyspozycyjności oraz ducha ofiarności. Podkreślił również skuteczną współpracę policji podczas swoich wizyt w parafiach oraz innych wspólnotach Rzymu oraz podczas podróży na terytorium Włoch.

Ojciec Święty poprosił także obecnych, aby starali się strzec korzeni kulturowych Rzymu i Włoch. Ponieważ, jak mówił dalej, cywilizacji tej grozi wykorzenienie. „A wiemy dobrze, że bez korzeni nie można wzrastać. Korzenie są źródłem tożsamości. Nasza tożsamość jest dzisiejsza, ale czerpie z korzeni i jako taka powinna być przekazywana następnym pokoleniom” – dodał Ojciec Święty.

Na zakończenie Franciszek polecił wszystkich macierzyńskiemu wstawiennictwu Maryi, życząc, aby towarzyszyła im w pracy oraz wspierała ich rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem