Reklama

Wałbrzych Dróg Krzyżowych

2018-03-27 10:22

Adrian Ziątek

Adrian Ziątek

Tegoroczny piątek, na tydzień przed Wielkim Piątkiem, czyli 23.03.2018 r., można powiedzieć wręcz obfitował w Wałbrzychu w nabożeństwa Dróg Krzyżowych.

Nie były to tylko nabożeństwa w kościołach. W wielu parafiach miasta i co warto zauważyć okolicznych miejscowości wierni wyszli na ulice, aby czcić publicznie mękę Chrystusa, która odzwierciedla się w stacjach Drogi Krzyżowej. Nie sposób skupić się na wszystkich parafiach i nabożeństwach, które odbywały się tego dnia poza murami kościołów. Ich liczba była wyjątkowo duża. Z roku na rok coraz więcej parafii decyduje się na to, aby w czasie Wielkiego Postu, choć jedno nabożeństwo Drogi Krzyżowej było odprawiane publicznie, wśród ulic, blokowisk, często tam, gdzie być może o Chrystusie pamiętają nieliczni.

Ekstremalna Droga Krzyżowa w Wałbrzychu

W piątek 23 marca po raz pierwszy w Wałbrzychu odbyła się Ekstremalna Droga Krzyżowa. Był to najbardziej wyczerpujący i wymagający wariant celebracji nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Ok. 110 uczestników po Mszy św. która została odprawiona o godz. 20 w kościele św. Jerzego na wałbrzyskim Białym Kamieniu wyruszyło w ponad 40 km drogę wiodącą po górach wałbrzyskich. Była to bardzo wymagająca trasa, której towarzyszyła nie tylko ciemność nocy, ale także spory mróz. Uczestniczy w skupieniu, milczeniu i zadumie rozważali stacje Drogi Krzyżowej. Jedni czynili to, idąc w 10-osobowych grupach, a inni w osobistej wędrówce. Myślę, że słowo „ekstremalnie”, mieści w sobie wszystkie odpowiedzi na pytanie: „jak było”. Taka wędrówka uczy nas ogromnej pokory - pokazuje, jaką siłą jest natura i jak marny jest przy niej człowiek, a każda stacja naszej Drogi, przypomina wtedy Eden, w którym można odpocząć, zjeść i nabrać sił na dalszą trasę. A obecność Boga? Jestem pewna, że każdy z uczestników miał niewidzialne sznurki przyczepione do nóg, za które przy każdym kroku pociągał Jezus - inaczej, chyba zostalibyśmy do dzisiaj na szlaku, nie móc się podnieść z wycieńczenia – opowiada Kinga Siodłak, uczestniczka wałbrzyskiej EDK.

Reklama

Uliczna Droga Krzyżowa na Starym-Zdroju

Już po raz piąty na tydzień przed Wielkim Piątkiem dwie parafie Starego-Zdroju w Wałbrzychu połączyły się, aby wspólnie przejść ulicą z jednego kościoła do drugiego i publicznie rozważać stacje Drogi Krzyżowej. W tym roku nabożeństwo rozpoczęło się o godz. 19 w kościele św. Barbary, z którego uczestnicy wraz ze swoimi duszpasterzami udali się główną ulicą do kościoła Zmartwychwstania Pańskiego. Mimo niesprzyjającej pogody, która w tym dniu towarzyszyła wszystkim nabożeństwom Drogi Krzyżowej w terenie, frekwencja była zaskakująco wysoka. Do poszczególnych stacji krzyż był niesione przez wyznaczone grupy z obu parafii. O oprawę muzyczną i czytanie rozważań zadbali młodzi ludzie, którzy są zaangażowani w życie swoich parafii. Duży wkład i pomoc w organizację tej ulicznej Drogi Krzyżowej wnieśli harcerze, którzy działają na terenie obu parafii. Nabożeństwo zakończyło się w kościele, którego wezwanie tak bardzo pasuje właśnie do głównej idei tego pasyjnego nabożeństwa. Ze śmierci do życia, bo przecież to nie śmierć i krzyż, a zmartwychwstanie jest sednem tajemnicy naszej wiary.

Piątek 23 marca był dla Wałbrzycha i jego mieszkańców obfitym dniem rozważania tajemnicy męki i śmierci Chrystusa. Niesprzyjająca pogoda też miała swoje wytłumaczenie. A może Pan Bóg w tym roku wymaga od nas większej pokuty – mówił jeden z uczestników ulicznej Drogi Krzyżowej. Być może wielu wątpiących, stojących w bramach, patrzących zza firanek swoich domów na te tłumy idące ulicami za krzyżem, lub na indywidualnych ludzi, wyczerpanych, z drewnianym krzyżem przypiętym do plecaków, usłyszało głos Chrystusa „Pójdź za mną” lub uświadomili sobie, że Bóg nie umarł, lecz nadal żyje w sercach wielu ludzi.

Adrian Ziątek
Tagi:
Droga Krzyżowa

Siewierska Droga na Golgotę

2018-04-11 14:49

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 15/2018, str. VI

Już po raz trzeci w swojej historii parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Siewierzu podjęła się wielkiego trudu przedstawienia na żywo treści wydarzeń zamkniętych w 14. stacjach Drogi Krzyżowej Jezusa. Fenomenem misterium jest to, że odtwórcami wszystkich ról są mieszkańcy Siewierza

Emilia Lorek
Spotkanie z niewiastami

To grono 110 osób odtwarzających ewangeliczne sceny. Obok Jezusa i Jego Matki byli oczywiście Maria Magdalena, Józef z Arymatei, Prorok Nikodem, w którego wcielił się emerytowany proboszcz parafii ks. kan. Emil Ilków, uczeń Jan, dwóch łotrów, arcykapłani, faryzeusze, Żydzi, Piłat i jego żona Klaudia, niewiasty jerozolimskie, siepacze, żołnierze, chórzyści, którzy zapewnili tło muzyczne, a także narratorzy. Ten zakrojony na szeroką skalę spektakl odbył się w naturalnej scenerii. Pielgrzymi, idąc za Chrystusem, przebyli drogę od parafialnego kościoła, stanowiącego pretorium Piłata aż na Golgotę, czyli na Górki Rejętowskie. Trasa wynosiła tyle, ile rzeczywista Droga Krzyżowa, tzn. równy 1 km. Blisko 3-godzinne plenerowe Misterium Męki Pańskiej odbyło się w Wielki Piątek o godz. 15.00. Ciężar zorganizowania Drogi Krzyżowej podjęło wielu parafian, którzy całym sercem, oddaniem i poświęceniem zapragnęli ofiarować go wraz z modlitwami. Reżyserem widowiska i autorką scenariusza była p. Irena Świertok-Kmiecikowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Europejki coraz później rodzą dzieci

2018-04-23 18:04

vaticannews.va / Madryt (KAI)

Włochy i Hiszpania to kraje Unii Europejskiej, gdzie kobiety najpóźniej decydują się na macierzyństwo - wynika z najnowszych danych Eurostatu. Pierwsze dziecko przychodzi na świat, kiedy mają ok. 31 lat. Hiszpania jest też krajem, gdzie najwięcej kobiet po raz pierwszy zostaje matką po 40. roku życia.

mikecogh / Foter.com / CC BY-SA

Hiszpania posiada najniższy przyrost naturalny w Unii Europejskiej (1,34 na kobietę; średnia UE – 1,6). Tuż za nią plasują się Włochy i Portugalia. Polska zajmuje 7. miejsce.

Średnia wieku kobiet w Hiszpanii, która ma pierwsze dziecko wynosi blisko 31 lat (30,08). Niewiele wyższa jest ona we Włoszech (31), które zajmują pierwsze miejsce na liście. Kolejne miejsca przypadają Luksemburgowi (30,5), Grecji (30,3) oraz Irlandii (30,1).

Dane pokazują też, że ponad 7,2 proc. kobiet we Włoszech zostaje matką po raz pierwszy po 40. roku życia. Drugie miejsce przypada Hiszpanii (6,6 proc.), a kolejne Grecji (5,3 proc.) i Luksemburgowi (4,8 proc.). Na końcu listy znajdują się Polska (1 proc.) i Litwa (1 proc.).

Wśród przyczyn opóźniania macierzyństwa eksperci wymieniają brak pomocy ze strony państwa, zmiany zachowań społecznych oraz niewyraźną rolę mężczyzn.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Konferencja poświęcona Zofii Kossak

2018-04-25 08:36

senat.gov.pl

24 kwietnia 2018 r. w Senacie – z inicjatywy senatora Artura Warzochy – odbyła się konferencja „W obronie wartości chrześcijańskich i patriotycznych. Senat RP w hołdzie Zofii Kossak w 50. rocznicę śmierci”, zorganizowana przez Komisję Kultury i Środków Przekazu we współpracy z Akademią im. Jana Długosza w Częstochowie.

senat.gov.pl

Konferencję poprzedziło otwarcie wystawy „Bezcenne dziedzictwo. Zofia Kossak (1889–1968)”, przygotowanej przez Muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej w Górkach Wielkich i Fundację im. Zofii Kossak. Na ekspozycji, prezentowanej w Senacie również z inicjatywy senatora Artura Warzochy, przedstawiono kolejne etapy życia pisarki, począwszy od dzieciństwa i młodości na Lubelszczyźnie i Wołyniu, poprzez okres międzywojenny spędzony w Górkach Wielkich, lata okupacji w Warszawie (udział w konspiracji, działalność w Komitecie Pomocy Żydom „Żegota”, pobyt w obozie w Auschwitz), 12-letnią emigrację w Anglii i działalność po powrocie do Polski w 1957 r.

senat.gov.pl

Jak powiedziała wicemarszałek Maria Koc, pisarka została skazana na niepamięć w okresie PRL ze względu na wyznawane przez nią wartości, głębokie przywiązanie do wiary i patriotyzm. Nie zmieniło się to nawet po 1989 r. „Jej miejsce jest w panteonie największych Polaków (…) Przywróćmy to bezcenne dziedzictwo, czerpmy z niego, niech będzie inspiracją dla wszystkich” – apelowała wicemarszałek Senatu.

Prezes IPN Jarosław Szarek dodał, że wielkość Zofii Kossak polega na wierności wartościom cywilizacji łacińskiej. To one dały jej siłę na czas wojny.

Pisarkę wspominała też jej wnuczka Anna Fenby Taylor. Jak mówiła, dla wnuków Zofia Kossak była przede wszystkim kochającą babcią, traktującą każdego z nich z należytą uwagą. Jej niezwykłe życie i twórczość mogą inspirować przyszłe pokolenia.

Otwierając konferencję, wicemarszałek Maria Koc podkreśliła, że – podobnie jak wystawa – stanowi ona cenną inicjatywę w przywracaniu pamięci zarówno o dziele życia, jak i twórczości Zofii Kossak. Jak zaznaczyła wicemarszałek, pisarka była postacią wyjątkową pod każdym względem. W czasach próby wykazała się heroizmem. Przez całe życie zachowywała się godnie, co zawdzięczała wierze. „Każdej chwili mego życia wierzę, ufam, miłuję” – takie słowa towarzyszyły jej jako więźniarce obozu Auschwitz-Birkenau.

List marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego do uczestników konferencji odczytał senator Artur Warzocha.

O kodeksie wartości Zofii Kossak mówił wnuk pisarki prof. François Rosset z Uniwersytetu w Lozannie. Jak Twardowski na księżycu – tak, jego zdaniem, czuła się pisarka nie tylko podczas przymusowej emigracji na farmie w Kornwalii, alei obserwując środowisko polskich emigrantów w Londynie. Jak zaznaczył, całe swoje życie, w tym literackie, zbudowała wokół wiary. Wszystkie działania traktowała jako służbę Bogu, ludziom i ojczyźnie. Pogoda ducha, życzliwość, bezgraniczne zaufanie Bogu – tak Zofia Kossak była postrzegana. Zdaniem prof. Françoisa Rosseta całe jej dzieło przeczy jednak bajkowej wizji wiary. Jej powieści pokazują, że wiara to największa z prób. Jak wynika ze wspomnieniowej powieści „Z otchłani”, obozy koncentracyjne postrzegała jako skrajne zło, a jako katoliczka – jako grzech, a ten podlega odkupieniu i wybaczeniu. Prof. François Rossetprzypomniał też kredo dla Europy z eseju „Oblicze matki”: nie zapominać, przebaczać, poznać i zrozumieć. Podkreślił także, że dla Zofii Kossak najwyższą wartością był człowiek, niezależnie od poglądów i religii. Każdy zasługiwał na troskę i szacunek. Jak zaznaczył prof. François Rosset, nie była to wizja czy pogląd „z księżyca” dla kogoś, kto głęboko odczuwał płynącą z wiary i miłości do ojczyzny odpowiedzialność, związaną z przekonaniem, że „Królestwo Boże należy budować już tu, na ziemi, w Polsce, w Europie, nie na księżycu”.

Senator Jan Żaryn przedstawił działalność Zofii Kossak na rzecz ratowania Żydów w czasie II wojny światowej. Przypomniał, że w 1941 r., wraz z przyjaciółmi i księdzem Edmundem Krauzem z parafii św. Krzyża, utworzyła Front Odrodzenia Polski, odwołujący się do nauki społecznej Kościoła katolickiego. Współpracowała też z katolicką konspiracyjną Federacją Organizacji Narodowo-Katolickich „Unia”. W sierpniu 1942 r. opublikowała „Protest!”, mający na celu określenie stanowiska polskich katolików wobec zagłady Żydów. Powoływała się w nim na zasady wiary katolickiej i uniwersalne wartości chrześcijaństwa – miłość bliźniego: „Polak katolik musi pomagać!”. „Możemy być dumni z Zofii Kossak” – mówił senator Jan Żaryn. To dzięki jej postawie stosunek Polaków do Żydów nie poddał się niemieckiej antysemickiej propagandzie. We wrześniu 1942 r. wraz z Wandą Krahelską pisarka powołała Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom, przekształcony w Radę Pomocy Żydom „Żegota”. Za tę działalność, wynikającą z nakazu sumienia, po wojnie została odznaczona medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

Prelegenci, mówiąc o życiu i twórczości Zofii Kossak, wskazywali na jej niezwykłą osobowość, siłę fizyczną i psychiczną, wolność sumienia, spójność twórczości z postawą społeczną. Przytaczali świadectwa o pisarce, m.in. Władysława Bartoszewskiego i Jana Karskiego, który nazwał ją najszlachetniejszym płomieniem Polski podziemnej. Jej życie i utwory pokazują, że bez względu na okoliczności zawsze stawała w obronie wartości ludzkich i chrześcijańskich. Nakazy swojej wiary traktowała z wielką powagą. W ocenie prof. Krzysztofa Dybciaka z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie była pierwszą pisarką, która w swoich dziełach pokazała istotę 2 największych totalitaryzmów XX w.: w „Pożodze” żywiołowość anarchii, a w „Z otchłani” – systematyczność zbrodni narodowego socjalizmu niemieckiego. Mówiąc o prekursorstwie twórczości Zofii Kossak, wskazał m.in. na jej rolę w procesie historyczno-literackim. Jego zdaniem osiągnęła ona doskonałość w tradycyjnej powieści historycznej, stwarzając jeden z ważniejszych modeli literatury religijnej, który stał się inspiracją dla późniejszych twórców.

Podczas konferencji został ogłoszony konkurs literacko-plastyczny dla uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych„Zofia Kossak na nowo – komiksowo”, organizowany przez Towarzystwo Historyczne im. Szembeków, Oddział w Częstochowie. Pomysłodawcą konkursu jest senator Artur Warzocha. Zaprezentowano też publikację „«Nieznany Kraj» Zofii Kossak. Powrót do czytelnika po 50. latach”.

II część konferencji odbędzie się 25 kwietnia 2018 r. w Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem