Reklama

Kalendarze 2019

Premier Szydło: dzieci są najlepszą z możliwych inwestycji

2018-03-21 18:22

pgo / Warszawa (KAI)

Artur Stelmasiak

Dzieci są najlepszą z możliwych inwestycji – mówiła dziś wicepremier Beata Szydło podczas Narodowego Kongresu Rodzin w Warszawie. Kongres odbył się z okazji obchodzonego 24 marca Narodowego Dnia Życia. Wzięli w nim udział m.in. prezes Fundacji Narodowego Dnia Życia, wiceminister Jarosław Sellin i podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, Bartosz Marczuk.

- Chcę przypomnieć, że dziś jest święto, które ma być dniem naszej refleksji nad wartościami życia i rodziny. W roku, kiedy obchodzimy stulecie odzyskania niepodległości chciałbym, żeby tę refleksję podjąć w kontekście, że to dzięki polskim rodzinom udało się niepodległość odzyskać i utrzymać mimo niesprzyjających okoliczności – mówił Prezes Fundacji Narodowego Dnia Życia, Jacek Sapa. Jak dodał, cechy, które buduje rodzina: troska, wzajemna wrażliwość, oddanie i poświęcenie to elementy, które kształtują społeczeństwo i naród.

Z kolei wicepremier Beata Szydło podkreśliła, że „dzieci są najlepszą z możliwych inwestycji”. – Jeszcze przed wyborami było wiadomo, że w Polsce potrzebny jest program, który z jednej strony będzie promował demografię, będzie pokazywał, że państwo chce docenić i wspierać rodziny, które decydują się na to, by mieć dzieci, a z drugiej strony będzie dla rodzin w trudnych sytuacjach realną pomocą – powiedziała.

Szydło zaznaczyła, że ważne jest, aby rodzina była w centrum zainteresowania rządzących. – Rządzący i państwo mają mieć świadomość, że największą wartością są polskie rodziny – dodała.

Reklama

Odnosząc się do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości wicepremier podkreśliła, że najważniejszym czynnikiem, który pozwolił przetrwać i budować polskie państwo była rodzina. - To dzięki rodzinie potrafiliśmy przekazać patriotyzm, walczyć o niepodległość, potrafiliśmy przeżyć trudne momenty. Rodzina cały czas była tym najważniejszym czynnikiem pokazującym, że jest Polska, że warto dla niej żyć. To w rodzinie rodzą się największe i najwspanialsze wartości – powiedziała.

Beata Szydło zauważyła, że dzięki wprowadzonemu w 2105 roku programowi 500+ wiele rodzin uzyskało realne wsparcie i ma ogromne znaczenie w walce z ubóstwem wśród rodzin szczególnie wśród dzieci. - Budowanie rodziny to budowanie wartości, dzięki którym Polska staje się państwem, które nie tylko szybciej się rozwija, nie tylko staje się bezpieczne, ale również może pokazywać całemu światu, że w ten sposób warto żyć – podkreśliła.

Bartosz Marczuk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny Pracy i Polityki Społecznej zwrócił uwagę na trzy poziomy subsydiarności: pomocy tam, gdzie jest ona potrzebna, szacunku, podmiotowości i wolności rodzin oraz włączania w politykę rodzinną jak największej liczby podmiotów. Jak zaznaczył, Polacy deklarują, że chcą mieć więcej niż 2 dzieci, ale nie realizują tych marzeń często z powodu strachu przed swoją sytuacją ekonomiczną oraz przed tym, że nie uda im się pogodzić obowiązków rodzicielskich z obowiązkami zawodowymi. Podkreślił, że powszechny program 500+ wychodzi naprzeciw tym lękom i obawom.

- Polityka rodzinna to polityka inwestycyjna, a nie socjalna. To jedne z najlepiej wydanych pieniędzy, jakie można sobie wyobrazić. Kraj nie ma nic cenniejszego niż ludzie – podkreślał.

Podsekretarz stanu zaznaczył, że państwo szanuje podmiotowość i wolność rodzin. - Rodzina jest podmiotem, powinna mieć wolność wyboru, ma wpisaną w siebie godność i jest wartością - zaznaczał. Odnosząc się z kolei do sejmowych dyskusji, w których pojawiały się głosy, że Polacy nie dojrzali do programu 500+, a pieniądze, które dostaną będą marnotrawione przypomniał, że gminy mają możliwość zamienienia świadczenia w postaci pieniędzy na usługi bądź rzeczy. - W ubiegłym roku na 4 mln dzieci, które otrzymują pieniądze z programu mieliśmy średnio miesięcznie takich zamian tylko 1800 – dodał.

Marczuk podkreślił również, że w politykę rodziną trzeba włączać jak najwięcej podmiotów. Jak dodał, szczególną uwagę zwraca się na to, by m.in. zniżki, które przysługują posiadaczom Karty Dużej Rodziny były adekwatne do oczekiwań rodzin.

Z kolei wiceminister Jarosław Sellin przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia, że „naród to rodzina rodzin”. Odnosząc się do hasła Kongresu „Niepodległa, rodzinna” zauważył, pomiędzy najmniejszą wspólnotą, jaką jest rodzina, a największą, jaką jest naród, istnieje związek, który jest fundamentem cywilizacyjno kulturowym Rzeczpospolitej. - Kluczem do dobrego życia jednostki i jednocześnie mądrego zorganizowania życia politycznego jest zrozumienie, że one ze sobą nie konkurują, ale się dopełniają – tłumaczył.

Sellin podkreślił, że żyjemy w czasach, kiedy filary religii chrześcijańskiej, filozofii greckiej i prawa rzymskiego, na których zbudowana jest nasza cywilizacja - chwieją się. - W większości krajów Europy Zachodniej kongres podobny do tego Kongresu i z takim hasłem - nie mógłby się odbyć. A nawet jeśli, by się odbył, to nie powiedziano by tego, co tutaj mówi się otwarcie: że istnieje naturalny porządek moralny i społeczny, a podstawowym i konstytutywnym elementem tego porządku jest rodzina łączona więzami małżeństwa, które z kolei jest związkiem kobiety i mężczyzny – mówił.

- Naukowa perspektywa połączona z myślą chrześcijańską daje niezwykłe jasny obraz instytucji rodziny jako wspólnoty, w której najpełniej realizuje się ludzka natura – podkreślał Sellin. - Nam łatwiej być może, niż innym narodom przychodzi obrona rodziny przed nihilistycznymi zakusami ponieważ my wiemy, że w toku naszych tragicznych dziejów, kiedy polskość nie mogła kultywować się w państwowości, kultywowała się w tradycji rodzinnej. Rodzina mogła być tą instytucją, w której młodego człowieka można było wychować na Polaka. Tym mocniej przemawia do nas narodotwórcza rola rodziny w roku 2018, w którym świętujemy 100. rocznicę odzyskania niepodległości – dodał.

Michał Woś, pełnomocnik Ministra Sprawiedliwości ds. Reformy Prawa Rodzinnego, zwrócił uwagę, że prawo ma duży wpływ na rodzinę i otocznie, w którym funkcjonuje. Przypomniał, że zostało wprowadzone prawo, które zakazuje odbierania dzieci wyłącznie z powodu biedy. Podkreślił również, że jedną z trosk jest liczba rozwodów. Jak dodał, ważne jest, aby wprowadzić dobrowolne mediacje. Każdej z rozwodzących się par przedstawione zostałby społeczne skutki rozwodu oraz skutki, które dotykają dzieci.

- Uważamy, że obowiązkiem państwa jest wspieranie rodziny na każdym etapie, również w momencie jej kryzysu. Stąd ta propozycja ma dotyczyć w szczególności małżeństw, które mają dzieci tak, żeby dołożyć kolejny element walki cywilizacyjnej o dobro rodziny, o to, żeby mentalność rozwodowa nie dotykała lub w jak najmniejszym stopniu dotykała rodziny – powiedział.

Po kongresie odbędzie się specjalna Gala, podczas której zostaną przyznane nagrody „Tulipany Życia” w 5 kategoriach: dzieło kultury, inicjatywa społeczna, dziennikarz, przedsiębiorstwo i samorząd. Celem nagrody jest dowartościowanie i promocja przejawów aktywności społecznej, które przyczyniają się do budowania silnych więzi rodzinnych, wzmacniają rolę rodziny, bądź jej pozycję ekonomiczną.

***

Narodowy Dzień Życia obchodzony jest 24 marca zgodnie z uchwałą Sejmu RP z dnia 27 sierpnia 2004 roku. Według niej „Dzień ten powinien stać się okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych.”

Narodowy Dzień Życia to również zachęta do działań służących wsparciu i ochronie życia. Dzień później - 25 marca - w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, Kościół obchodzi Narodowy Dzień Świętości Życia.

Tagi:
dzieci Beata Szydło

Szydło: Kościół pomaga nie tylko w kraju

2018-06-13 10:14

rm / Radom (KAI)

Kościół jest jedyną organizacją społeczną w Polsce, która na tak dużą skalę prowadzi dzieła miłosierdzia – powiedziała wicepremier Beata Szydło. Była szefowa rządu jako przykład realizacji tej misji wskazała sanktuaria maryjne, które prowadzą liczne dzieła charytatywne.

Artur Stelmasiak

Wicepremier Beata Szydło w rozmowie z Radiem Plus Radom zwróciła uwagę, że Kościół jest jedyną organizacją społeczną w Polsce, która na tak dużą skalę prowadzi dzieła miłosierdzia. - Kościół pomaga nie tylko potrzebującym w kraju, ale prowadzi wiele dzieł poza granicami, tam, gdzie toczą się wojny. Wszyscy powinniśmy łączyć się w tym dziele i dołożyć swoją cegiełkę do tej działalności charytatywnej – powiedziała Beata Szydło.

Kilka dni temu Beata Szydło przebywała w sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej. To jedyna wierna kopia wileńskiej Ostrej Bramy w Polsce. Była szefowa rządu modliła się przed wizerunkiem Matki Bożej Miłosierdzia. W rozmowie z Radiem Plus Radom Beata Szydło wyraziła swoja radość z pobytu w skarżyskiej Ostrej Bramie. - Jestem pod wrażeniem tego miejsca. To wspaniałe dzieło, nie tylko kultu maryjnego, ale i szeroko pojętej działalności charytatywnej. Ta pomoc, która jest niesiona niepełnosprawnym, ubogim, starszym, to wielkie dzieło. łaska miłosierdzia z tego miejsca ma niezwykłą siłę rażenia – powiedziała Beata Szydło.

Swój pobyt w skarżyskim sanktuarium maryjnym Beata Szydło rozpoczęła się od modlitwy przez obrazem Matki Bożej Miłosierdzia. Następnie zwiedziła cały kompleks sanktuaryjny, oraz złożyła kwiaty przy tablicy upamiętniającej katastrofę smoleńską, a tym pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Wicepremier wpisała się także do księgi pamiątkowej skarżyskiego sanktuarium maryjnego.

- Z wielką wdzięcznością pozostając, dziękując za wszelkie łaski i dobro, proszę w modlitwie o błogosławieństwo dla naszej Ojczyzny, dla wszystkich Polaków. Matko Boża błogosław Skarżysku-Kamiennej i mieszkańcom tej ziemi – napisała wicepremier Beata Szydło.

Od samego początku przy skarżyskim sanktuarium rozwija się działalność charytatywna. W Domu Miłosierdzia prowadzona jest m.in. jadłodajnia dla ubogich, która wydaje codziennie kilkadziesiąt posiłków, noclegownia dla bezdomnych, mieszkania chronione dla absolwentów szkół specjalnych, świetlica środowiskowa dla dzieci z rodzin alkoholowych i rozbitych. Dom prowadzi też rehabilitację osób niepełnosprawnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Opłakać stratę dziecka

2018-10-03 08:06

Ewa Oset
Edycja częstochowska 40/2018, str. IV

Pustka boli. Znają ten ból ci, którzy stracili swoje dziecko przez poronienie, aborcję lub śmierć po urodzeniu. Ból skrywany przez lata w zakamarkach duszy i powracający z coraz większą siłą. Trzeba go leczyć – opłakać stratę dziecka, nadać mu imię, prosić o wybaczenie, a przede wszystkim rozpocząć proces wybaczania sobie. Jest na to czas i miejsce. To Dzień Dziecka Utraconego, który w całej Polsce i w archidiecezji częstochowskiej obchodzimy 15 października.

Oddać swój ból Bogu

Dzień Dziecka Utraconego po raz pierwszy w naszej archidiecezji został zorganizowany w 2012 r. w Wieluniu. Po roku dołączyła do niego Częstochowa, a potem Radomsko i Zawiercie. – Chęć zorganizowania tego dnia narodziła się z potrzeby naszego serca. Osobiście jesteśmy rodzicami po stracie, niestety, również takimi, których dzieci nie mają grobów – mówi organizatorka tego przedsięwzięcia w naszej archidiecezji Ewa Słuszniak. – Dla nas Dzień Dziecka Utraconego jest czasem, kiedy wspominamy nasze dzieci, które odeszły przed narodzeniem, modlimy się i chcemy wspierać rodziców, którzy tak jak my doświadczyli straty dziecka, a nie mają przestrzeni ani miejsca, gdzie mogą swoje dzieci opłakać, pożegnać, oddać swój ból Bogu i rozpocząć czas uzdrawiania i przebaczenia. W organizację tego dnia zaangażowane są nasze rodziny, również nasze żyjące dzieci. Uczestniczymy razem, to jest nasz dzień – podkreśla.

Niewidzialny Klasztor Jana Pawła II

Kiedy się odda swoje cierpienie Bogu, często pojawia się chęć niesienia pomocy innym. Tak było w przypadku pomysłodawczyni Anny Dziuby-Marzec, która powiedziała nam, jak to wszystko się zaczęło. – W marcu 2012 r. przyjęłam Szkaplerz Karmelitański i jeszcze w tym samym miesiącu po kilku latach starań poczęło się nasze dziecko – wspomina.

– W planach mieliśmy wyjazd do Lourdes, Fatimy, La Salette i pojawiły się wątpliwości, czy powinniśmy jechać. Pomyśleliśmy, że skoro Pan Bóg dał nam środki na realizację planów, to był to dla nas czytelny znak, że jedziemy. Wszędzie zawierzaliśmy nasze dziecko Matce Bożej. Fatima była miejscem szczególnym, gdyż byliśmy tam w pierwszą sobotę maja i tego dnia był tam obchodzony Dzień Matki. Szczęśliwi wróciliśmy do domu i cieszyliśmy się, że nasze Maleństwo rośnie pod moim sercem. Tak było do 16 lipca – dnia poświęconego Matce Bożej z Góry Karmel. Po porannej Mszy św. poszłam do lekarza i okazało się, że serce naszego dziecka nie bije. Szpital, poród, łzy, ale jednocześnie jakaś siła. Jedna z sióstr boromeuszek powiedziała mi o oddaniu dziecka do Niewidzialnego Klasztoru Jana Pawła II. Miałam świadomość, że w takiej sytuacji jest wiele małżeństw, wielu doznaje niezrozumienia otoczenia i w tym bólu są osamotnieni. Z potrzeby serca, ale myślę, że przede wszystkim zadziałał z Nieba Jan Paweł II – kontynuuje pani Anna, i dodaje: – Zrodziła się wtedy myśl o zorganizowaniu Dnia Dziecka Utraconego w Wieluniu. Od tego czasu rodzice, rodzeństwo, dziadkowie i znajomi każdego roku 15 października gromadzą się na wspólnym Różańcu, Eucharystii, Adoracji – mówi pani Anna, zachęcając wszystkich, którzy utracili swoje dziecko, do udziału w tym Dniu.

Żałobę trzeba przeżyć

Ktoś powie: po co taki Dzień, po co rozgrzebywać rany, wracać do tych traumatycznych wydarzeń?– Idea Dnia Dziecka Utraconego jest związana z potrzebą zmiany sposobu postrzegania przez społeczeństwo problemów, z jakimi borykają się rodzice po stracie dziecka – mówią organizatorzy. – W Polsce wciąż nie ma społecznego przyzwolenia na przeżywanie przez rodziców żałoby po wczesnej utracie dziecka, szczególnie w okresie prenatalnym. Strata dziecka w wyniku: poronienia, wczesnego porodu i śmierci tuż po narodzeniu jest traumatycznym przeżyciem dla rodziców. Dlatego to wydarzenie jest szczególne dla tysięcy kobiet i mężczyzn, którzy doświadczyli straty dziecka i czasem poświęconym pamięci i modlitwie za zmarłe dzieci i ich rodziców. W wielu kościołach sprawowane są Eucharystie, odbywają się także zbiorowe pochówki. I my chcemy włączyć się w tę szczególną inicjatywę poprzez zorganizowanie Dnia Dziecka Utraconego w trzech miastach naszej diecezji – zaznaczają organizatorzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki z Synodu: nie rezygnować z młodzieńczego idealizmu

2018-10-16 21:14

BP KEP / Watykan (KAI)

Edukacja do wartości, formacja młodych liderów, imigracja i ideał chrześcijański – to niektóre tematy podejmowane w czasie sesji przedpołudniowej 16 października na Synodzie Biskupów w podsumowaniu abp. Stanisława Gądeckiego.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Podczas sesji przedpołudniowej omawiano trzecią część Instrumentum laboris. Po relacji wprowadzającej w ostatnią część dokumentu roboczego zaprezentowano relacje uczestników odnoszące się do tematów podejmowanych w tej części. Wystąpienia nawiązywały do potrzeby młodych liderów, potrzeby formacji młodych animatorów, a także zwrócono uwagę na zainteresowania polityczne młodych, które również powinno być uwzględnione.

Wystąpienia nawiązywały również do kwestii imigracji. „Wiele mówiono o tym, aby być blisko młodych ludzi przybywających do naszych krajów z Afryki, aby Kościół przyjmował ich z miłością. Także, aby przy tej okazji praktykować dialog z muzułmanami” – zauważył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Episkopatu Polski.

W czasie sesji pojawiły się również głosy dotyczące edukacji młodych ludzi. „Nie tylko w kwestii przekazywania wiadomości, ile w sensie edukacji do wartości. Zwracano również uwagę na wartość katechezy powiązanej z lectio divina, z rekolekcjami, dla młodzieży parafialnej” – powiedział abp Gądecki.

Wskazywano również na to, że sami młodzi są najskuteczniejszymi świadkami wobec innych młodych. Przypomniano istotną rolę pobożności ludowej, która pomaga w przeżywaniu religijności. Poruszono także kwestię wolontariatu, zwłaszcza na płaszczyźnie międzynarodowej.

Zwrócono uwagę na potrzebę jasności przekazu wiary. „Postulowano, aby Kościół przedstawiał ideał chrześcijański, a nie tylko zanurzał się w trudnościach. Ażeby nie rezygnować z młodzieżowego idealizmu, bo on pociąga młodzież najbardziej” – podsumował abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem