Reklama

Forum wizja Rozwoju

Franciszek: modlitwa „Ojcze nasz” przygotowuje nas do udziału w uczcie eucharystycznej

2018-03-14 10:18

st (KAI) / Watykan

www.papafranciscoencolombia.co

O modlitwie „Ojcze nasz”, następujących po niej modlitwach kapłana, znaku pokoju i błaganiu o Boże miłosierdzie, przygotowujących nas do udziału w uczcie eucharystycznej mówił dziś papież podczas audiencji ogólnej. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś 14 tys. wiernych.

Ojciec Święty kontynuując cykl katechez omawiających liturgię eucharystyczną wyjaśnił znaczenie obrzędów przygotowujących do Komunii św. Podkreślił, że szczególne znaczenie ma modlitwa „Ojcze nasz”, uświadamiająca nam, że jesteśmy dziećmi Bożymi, kształtująca w nas postawę synowską względem Boga. Prosimy w niej o chleb powszedni, a w odniesieniu do chleba eucharystycznego, uświadamiamy sobie, że potrzebujemy go, aby żyć jako dzieci Boże. Następnie prosimy o odpuszczenie win i zobowiązujemy się do przebaczania naszym winowajcom, otwierając się na miłość braterską. Wreszcie prosimy też o uwolnienie od zła. W ten sposób przygotowujemy się do przyjęcia Komunii Świętej.

Franciszek zauważył, że te prośby są kontynuowane w modlitwie kapłana oraz w znaku pokoju, bo nie możemy mieć udziału w ciele Chrystusa, nie uznając siebie pojednanymi przez miłość braterską. „Pokój Chrystusa nie może zakorzenić się w sercu niezdolnym do życia braterstwem i odtworzenia go, po zadanej mu ranie” – podkreślił papież.

Reklama

Kolejnym znakiem omówionym przez Ojca Świętego było łamanie chleba oraz przyzwanie „Baranka Bożego”, bo w Chlebie eucharystycznym rozpoznajemy Chrystusa Odkupiciela, i prosimy Go: „Zmiłuj się nad nami ... obdarz nas pokojem”.

Na zakończenie Franciszek zaznaczył, że fragment liturgii Mszy św. od modlitwy „Ojcze nasz” po łamanie chleba pomagają nam dysponować duszę do udziału w uczcie eucharystycznej, będącej źródłem komunii z Bogiem i z braćmi.

Tagi:
modlitwa audiencja Franciszek

Franciszek: chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego

2018-04-25 10:25

st (KAI) / Watykan

Na znaczenie pomocy Boga i Kościoła w walce ze złem wskazał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Kontynuując cykl katechez o sakramencie Chrztu św. papież stwierdził, że Kościół modli się, aby jego dzieci, odrodzone w Chrzcie św. nie uległy zasadzkom zła, ale pokonały je mocą Paschy Chrystusa. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 20 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

Franciszek pokreślił znaczenie Ewangelii, rzucającej światło na sakrament Chrztu św. Zaznaczył, że niesie ona w sobie siłę, „by przemienić tych, którzy przyjmują ją z wiarą, wyrywając ich z panowania złego, aby nauczyli się służyć Panu z radością i nowością życia”. Zauważył, że w drodze do źródła chrzcielnego towarzyszy nam modlitwa całego Kościoła. Przypomina o tym litania do wszystkich świętych, poprzedzająca modlitwę egzorcyzmu i przedchrzcielne namaszczenie olejem katechumenów. Gesty te zapewniają osoby przygotowujące się do odrodzenia jako dzieci Boże, „że modlitwa Kościoła pomaga im w walce ze złem, towarzyszy im na drodze dobra, pomaga im uciec od władzy grzechu, aby przejść do królestwa Bożej łaski” – stwierdził papież.

Ojciec Święty wskazał, że „Chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego, który uzdalnia tego, kto go otrzymuje «do walki ze złym duchem»”, bo życie chrześcijańskie zawsze podlega pokusie oddzielenia się od Boga. Dodał, że namaszczenie olejem katechumenów ma sprawić, by moc Chrystusa Zbawiciela umocniła do walki ze złem i pokonania go. Przypomniał, że całe życie chrześcijańskie jest walką. „Ale musimy też wiedzieć, że nie jesteśmy sami, że Kościół modli się, aby jego dzieci, odrodzone w Chrzcie św. nie uległy zasadzkom zła, ale pokonały je mocą Paschy Chrystusa. Umocnieni przez zmartwychwstałego Pana, który pokonał księcia tego świata (J 12, 31), także i my możemy powtarzać z wiarą świętego Pawła: «Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia» (Flp 4,13)” – powiedział Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp J. Tobji z Aleppo o sytuacji w Syrii na konferencji prasowej w „Niedzieli”

2018-06-22 16:32

Ks. Mariusz Frukacz

„Cenę za sytuację polityczną w Syrii płacą ludzie. Chrześcijanie cierpieli i cierpią” – powiedział abp Joseph Tobji, duchowny Kościoła maronickiego w Aleppo, od 2015 r. arcybiskup Aleppo. W redakcji „Niedzieli” w Częstochowie, 22 czerwca odbyła się konferencja prasowa nt. sytuacji w Syrii.


W konferencji zorganizowanej wspólnie przez Caritas Polska, Caritas archidiecezji częstochowskiej i tygodnik katolicki „Niedziela”, obok arcybiskupa Tobji wzięli udział również: ks. Marek Dec, zastępca dyrektora Caritas Polska, ks. Marek Bator, dyrektor Caritas archidiecezji częstochowskiej, Sylwia Cieślar Hazboun, pracownik Caritas Polska raz przedstawiciele Hope Center w Aleppo: Safir Salim i Freddy Youssef.

Zobacz także: SOS Syria

Na początku konferencji, którą prowadził Marian Florek z „Niedzieli” obecnym na niej dziennikarzom Sylwia Cieślar Hazboun przedstawiając Raport Caritas o sytuacji w Syrii podkreśliła, że „blisko 8 milionów mieszkańców spośród 13 milionów Syryjczyków wciąż pozostaje bez podstawowej pomocy humanitarne. 5, 5 miliona ludzi uciekło, a pól miliona zginęło”.

Sytuację w Syrii przedstawił abp Joseph Tobji. Arcybiskup maronicki Aleppo wskazał na trudną sytuację ekonomiczną - Emigracja jest raną w społeczeństwie. Ta rana wciąż trwa. 2/3 chrześcijan wyemigrowało z naszego kraju – mówił abp Tobji.

- To tragedia dla społeczeństwa i Kościoła. Wyjeżdżają młodzi ludzie, którzy są podstawą rodzin. Chrześcijaństwo w Syrii jest zagrożone. Jednak nie chcemy rozpaczać, bo Bóg wie więcej niż my. Jesteśmy dziećmi nadziei – kontynuował arcybiskup.

Arcybiskup wskazał również na brak pracy, biedę. - Szczególnie trudna jest sytuacja osób starszych. Brakuje lekarzy. Także sankcje nałożone na Syrię są bardzo dotkliwą dodatkową trudnością – podkreślił duchowny.

- Kościół odgrywa ogromną rolę w przyjmowaniu przesiedleńców, a także w opłacaniu czynszu, czesnego w szkołach dla konkretnych rodzin. Kiedy wybuchła wojna to szklanka wody była prawdziwym marzeniem. Woda jest najdroższa w życiu. Droższa niż złoto – mówił abp Tobji.

Następnie Safir Salim z Ośrodka Hope Center w Aleppo podkreślił, że „kiedy wybuchła wojna w Syrii, to wszystko stanęło na głowie w moim życiu” - Kiedy w maju 2015 r. wybuchła bomba w pobliżu mojego domu, to mogłem stracić wszystko, ale Bóg nas ochronił – wspominał Safir Salim.

- W naszym Ośrodku oferujemy pomoc na miejscu, w rodzinach – mówił Salim i dodał: „Ogromna jest samotność osób starszych.”

Również Freddy Youssef, także z Ośrodka Hope Center w Aleppo zaznaczył: „Można powiedzieć, że obecnie w północnej Syrii chrześcijan już nie ma. Teraz wioski chrześcijańskie stoją puste, po atakach ISIS.”

- Ciągle mamy nadzieję, że jako chrześcijanie zostaniemy w Syrii. Dlatego powstał Ośrodek Hope Center, w którym w Aleppo pracuje 19 osób i naszym celem jest to, żeby rodziny chrześcijańskie mogły odzyskać miejsca pracy i zostać w Ojczyźnie – kontynuował Freddy Youssef i wskazując na leżący na stole konferencyjnym krzyż ołtarzowy z kościoła Saint Kevork w Aleppo dodał: „Wierzymy, że ten krzyż powróci na swoje miejsce.”

Następnie ks. Marek Dec, zastępca dyrektora Caritas Polska zapoznał dziennikarzy z działaniami podejmowanymi w Syrii przez Caritas Polska - Czołowym programem pomocowym jest „Rodzina Rodzinie”. Oprócz niego Caritas Polska prowadzi szereg projektów rozwojowych, mających na celu przywrócenie normalnych warunków życia i rozwój przedsiębiorczości – mówił ks. Dec.

- Pomoc darczyńców jest niesamowita. Ta pomoc na miejscu jest najbardziej owocna i potrzebna. Papież Franciszek błogosławi naszym działaniom. Poświęcił także specjalny Bus tzw. Mobilną Ambasadę Niepodległej – kontynuował ks. Dec.

Na zakończenie konferencji ks. Marek Bator, dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej zaznaczył, że Caritas częstochowska angażuje się w programy Caritas Polskiej – Także jako gest solidarności abp Wacław Depo metropolita częstochowski przekaże od archidiecezji częstochowskiej, jako dar dla Syrii czek na kwotę 10.000 euro – mówił ks. Bator.

Po konferencji prasowej goście z Syrii udali się również na spotkanie z przedstawicielami Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Wezmą również dzisiaj udział w modlitwie Apelu Jasnogórskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tuszów Narodowy: na ścianach szkoły umieszczono tablice z Dekalogiem

2018-06-23 12:10

apis / Tuszów Narodowy (KAI)

W pięciu szkołach gminy Tuszów Narodowy umieszczono i poświęcono z okazji zakończenia roku szkolnego tablice z dziesięcioma Bożymi przykazaniami. Inicjatywa podkarpackiego wójta gminy Andrzeja Głaza spotkała się z dużą krytyką części mediów oraz z internetowym hejtem.

bnorbert3/Fotolia.com

Na granitowych tablicach, które swoim wyglądem przypominają tablice Mojżeszowe wypisano słowa Dziesięciu Przykazań. Tablice zawisły na ścianach szkół w: Tuszowie Narodowym, Jaślanach, Borkach Nizińskich, Czajkowej i Malinie. Inicjator przedsięwzięcia - wójt Andrzej Głaz uważa, że podstawową zasadą naszego życia powinno być przestrzeganie Dekalogu i jeśli szkoła, Kościół i rodzice nie będą ze sobą współpracować, to trudno będzie ukształtować młodego człowieka.

- Obserwując, co dzieje się w wielu krajach Europy Zachodniej, gdzie odrzuca się Boże prawo oraz wartości chrześcijańskie, jako społeczeństwo katolickie musimy dokładać starań, aby nie tylko bronić tych wartości, ale według nich kształtować młode pokolenie. Stąd inicjatywa, aby w miejscach tego godnych i odpowiednich, a takimi są nasze szkoły, umieścić tablice z dziesięcioma Bożymi Przykazaniami – wyjaśnia pomysłodawca.

Wójt wyraził nadzieję, że wchodząc do szkoły dzieci, nauczyciele i rodzice będą mogły przypominać sobie Boże wskazania, które są podstawą naszego życia i postępowania.

Inicjatywa podkarpackiego samorządowca spotkała się z dużą krytyką części mediów oraz internetowym hejtem. W odpowiedzi wójt zwrócił uwagę na to, że wypowiadanie się na temat Dekalogu bez zaznajomienia się z Katechizmem Kościoła Katolickiego jest niczym innym jak tylko bełkotem.

- Większość wypowiedzi internautów nacechowana jest nienawiścią i złośliwością pochodzącą od osób cierpiących na wewnętrzne rozdarcie, co na pewno nie jest bez wpływu ze strony szatana. Umieszczenie tablic na ścianach szkół ta inicjatywa propagowania Bożego prawa, które niesie tylko dobro i miłość – podkreślił wójt Andrzej Głaz.

Zdaniem Kazimierza Tarapaty, członka zarządu Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego im. Gen. Wł. Sikorskiego w Tuszowie Narodowym, inicjatywa włodarza gminy jest niewątpliwie ewenementem w skali kraju. - Miejmy nadzieję, że będzie to skutkować wzmożoną religijnością młodzieży, a społeczeństwo Tuszowa będzie się stawać coraz lepsze – podkreślał Kazimierz Tarapata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem