Reklama

Modlą się o przyzwoitą Słowację

2018-03-12 14:00

st (KAI) / Rużomberk

Do modlitwy za ojczyznę w obliczu poważnego kryzysu politycznego wezwała swoich rówieśników młodzież akademicka oraz absolwenci Uniwersytetu Katolickiego w Rużomberku.

Apel młodzieży stanowi odpowiedź na słowa przewodniczącego słowackiego episkopatu, abp. Stanislava Zvolenskego, który podkreślając konieczność wyjaśnienia okoliczności Jána Kuciaka i jego narzeczonej, wzywał do pokojowego wyrażania swoich poglądów. Młodzież proponuje akcję pod hasłem „Dziesiątka za Słowację” – czyli odmówienie codziennie do 25 marca, kiedy przypadnie 30 rocznica bratysławskiej demonstracji przeciwko dyktaturze komunistycznej o godz. 22.00 dziesiątki różańca. Przygotowano również odznaki z napisem „Modlę się o przyzwoitą Słowację”.

Tagi:
Słowacja

Kard. Dziwisz: cierpienie mocnym fundamentem ewangelicznej tożsamości Kościoła Greckokatolickiego

2018-02-04 14:48

md (KAI) / L'utina

Dzięki znoszeniu prześladowań, cierpieniu i ofierze księży, osób konsekrowanych oraz świeckich wiernych, Kościół Greckokatolicki zbudował mocny fundament swojej ewangelicznej tożsamości i wierności – mówił w niedzielę kard. Stanisław Dziwisz w L’utinie na Słowacji. Hierarcha uczestniczył w uroczystościach dziesięciolecia wyniesienia Greckokatolickiego Kościoła na Słowacji do rangi metropolii.

ks. Paweł Kummer

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w największym greckokatolickim sanktuarium maryjnym na Słowacji kard. Stanisław Dziwisz wspominał dramatyczne dzieje tamtejszego Kościoła, kiedy to, w czasach reżimu komunistycznego, „za wierność Bogu, Ewangelii, Stolicy Apostolskiej i Biskupowi Rzymu trzeba było niejednokrotnie płacić wysoką cenę prześladowań, cierpień i upokorzeń, a nawet śmierci”.

Podkreślając bohaterstwo wyznawców Greckokatolickiego Kościoła na Słowacji, kaznodzieja wymienił dwóch błogosławionych biskupów-męczenników: Pavla Gojdicza i Vasila Hopko. „Dzięki ofierze ich życia, a także dzięki znoszeniu prześladowań, cierpieniu i ofierze wielu innych księży, osób konsekrowanych oraz świeckich wiernych, wasz Kościół zbudował mocny fundament swojej ewangelicznej tożsamości i wierności” – mówił polski hierarcha i dodał, że dziś błogosławieni męczennicy nie tylko wstawiają się za swoimi braćmi u Boga, ale są dla nich wzorem dla osobistej postawy wierności w nowych czasach, wobec nowych wyzwań współczesnego świata.

„Gdzie był Jezus, kiedy w 1950 roku komuniści, walczący z Bogiem i prawdą, likwidowali Greckokatolicki Kościół w Czechosłowacji? Gdzie był Jezus, kiedy najlepsi synowie i córki tego Kościoła byli prześladowani, zmuszani do zdrady, zamykani w więzieniach, deportowani do odległych od swoich domów miejsc?” – pytał kard. Dziwisz. „On, ukrzyżowany Pan, był razem z nimi w jednej łodzi płynącej pośród nawałnicy, w którą uderzały gromy obłąkanej ideologii walczącej przeciw wszystkiemu, co łączyło się z Bogiem” – odpowiadał. Podkreślał, że wielu z prześladowanych dało później świadectwo, że przetrwali dzięki świadomości, że Bóg był z nimi. „Szukali siły na modlitwie i w głębokiej tęsknocie do Eucharystii, której ich często pozbawiono” – mówił.

Według niego, cierpienia Kościoła Greckokatolickiego na Słowacji ubogaciły życie całego Kościoła. „Po przejściu przez Morze Czerwone totalitarnego systemu, Kościół ten okrzepł, duchowo umocnił się i podjął nowe zadania w nowej sytuacji społecznej i politycznej” – zaznaczył.

Osobisty sekretarz Jana Pawła II przypomniał też, że papież znał trudną sytuację Greckokatolickiego Kościoła słowackiego, wspierał go w czasach totalitaryzmu, a po odzyskaniu wolności podróżował tam jako „apostoł jedności, nadziei i pokoju”. „Jestem przekonany, że święty Jan Paweł II wstawia się za wami u tronu Najwyższego i że cieszy się z naszego dzisiejszego spotkania w L’utinie” – zapewnił.

W tym roku mija dwieście lat od ustanowienia eparchii w Preszowie oraz pół wieku od czasu, gdy reżim komunistyczny ówczesnej Czechosłowacji pozwolił Kościołowi Greckokatolickiemu wyjść z podziemia. Podczas uroczystości wspominano także dziesięciolecie wyniesienia Greckokatolickiego Kościoła na Słowacji do rangi metropolii przez papieża Benedykta XVI, który jednocześnie mianował abp. Jana Babjaka pierwszym preszowskim arcybiskupem metropolitą. Piętnaście lat temu, 6 stycznia, papież Jan Paweł II udzielił mu święceń biskupich. Były to ostatnie święcenie biskupie, jakich udzielił Ojciec Święty.

W ostatnich piętnastu latach w preszowskiej archieparchii powstały 34 kościoły, 16 kaplic, 36 innych budowli parafialnych, a także 16 nowych parafii. Kościół ten cieszy się licznymi powołaniami kapłańskimi. W tym czasie greckokatolicki fakultet teologiczny zyskał aprobatę Stolicy Apostolskiej jako kościelny fakultet. Do dwóch maryjnych miejsc w L’utinie i w Litmanovej co roku pielgrzymują tysiące wiernych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Łukasz – patron Służby Zdrowia

Oprac. Józef Rydzewski
Edycja podlaska 41/2001

Janusz Szpyt, „Św. Łukasz”/fot. Graziako

18 października Kościół katolicki obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Łukasza Ewangelisty. W tym dniu świętuje cała Służba Zdrowia: lekarze, pielęgniarki, siostry zakonne pracujące w szpitalach i domach opieki, jednym słowem wszyscy, którzy mają coś wspólnego z pomocą chorym, ponieważ patronuje im św. Łukasz.

Według Ojców Kościoła św. Łukasz urodził się w Antiochii Syryjskiej i był poganinem. Z zawodu był lekarzem. Należał do ludzi dobrze obeznanych z ówczesną literaturą i wykształconych. Świadczy o tym jego piękny język grecki, dokładność informacji i umiejętność korzystania ze źródeł. Pewien uczony żyjący w VI wieku pisze, że św. Łukasz będąc malarzem, namalował obraz Matki Bożej, który zabrała z Jerozolimy cesarzowa Eudoksja i przesłała go w darze św. Pulcherii - siostrze cesarza. Odtąd ta legenda stała się powszechna i autorstwo wielu starożytnych obrazów jest przypisywane św. Łukaszowi.

Św. Łukasz nie należał do 72. uczniów Pana Jezusa. Św. Paweł umieszcza go wśród osób nawróconych z pogaństwa. Po przyjęciu chrześcijaństwa Łukasz stał się współpracownikiem św. Pawła i towarzyszem jego misyjnych podróży. Św. Łukasz jest autorem Ewangelii i Dziejów Apostolskich. To właśnie jemu zawdzięczamy prawie wszystkie wiadomości o: zwiastowaniu narodzin św. Jana Chrzciciela i Pana Jezusa, nawiedzeniu św. Elżbiety, narodzeniu Pana Jezusa, pokłonie pasterzy i całym dzieciństwie Jezusa. Bardzo starannie zabrał się do pisania Ewangelii. Sam to potwierdza we wstępie: "Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami oraz sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś mógł przekonać się o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono" (Łk 1, 1-4). W swojej Ewangelii Łukasz przedstawił Chrystusa jako lekarza dusz i ciał ludzkich. Przekazał nam przypowieść o synu marnotrawnym, o odpuszczeniu grzechów jawnogrzesznicy i skruszonemu łotrowi na krzyżu. Bardzo pięknie Dante nazwał św. Łukasza, a mianowicie: historykiem łagodności Chrystusowej. Niemniej cennym dziełem są Dzieje Apostolskie. To właśnie z nich dowiadujmy się o tym, co działo się bezpośrednio po wniebowstąpieniu Pana Jezusa.

Według tradycji św. Łukasz poniósł śmierć męczeńską w Achai. Nie wiemy jednak gdzie znajduje się jego grób. Symbolem św. Łukasza i jego Ewangelii jest wół, ponieważ Autor rozpoczyna swą Ewangelię opisem ofiary Starego Testamentu. Inna interpretacja tej ikonografii mówi, że wół symbolizuje ciężką i systematyczną pracę historyka jaką wykonał św. Łukasz opisując życie Zbawiciela.

W katakumbach Kommodylli w Rzymie znajduje się fresk z VII wieku przedstawiający św. Łukasza w stroju rzymskim. W Polsce nie spotyka się kościołów ani ołtarzy św. Łukasza. Za to jego wizerunek wśród czterech Ewangelistów jest niemal wszędzie, w rzeźbie i na obrazach. Jego imię spotyka się rzadziej, choć ostatnio zaczyna być popularne. Do chwały ołtarzy zostało wyniesionych 12 świętych o imieniu Łukasz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Beatyfikacja hiszpańskiego jezuity - Jezusowego szaleńca

2018-10-20 15:36

vaticannews / Malaga (KAI)

Był sługą Boga, który ze swego życia uczynił nieustanną, przykładną i heroiczną drogę całkowitego oddania się Panu i braciom, szczególnie tym najsłabszym – tak o wyniesionym dziś na ołtarze nowym błogosławionym Tiburcio Arnaizie Muñozie mówił kard. Angelo Becciu. W hiszpańskiej Maladze prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych przewodniczył w imieniu Papieża Mszy beatyfikacyjnej.


Bł. Tiburcio Arnaiz Muñoz

Kard. Becciu podkreślił, że nowy błogosławiony czuł się współodpowiedzialny za zło duchowe i moralne swoich czasów i wiedział, że nie zbawi się bez zbawienia innych. Wskazał też na aktualność przesłania błogosławionego jezuity, którego nazywano „Jezusowym szaleńcem”.

„Jest on przykładem człowieka, który nie zadowala się tym, co już osiągnął, ale posłuszny pragnieniom serca pragnie się powierzyć Bogu z jeszcze większą radykalnością” – mówił homilii beatyfikacyjnej kard. Becciu. Wskazał, że odpowiedział on na miłość Boga poprzez coraz większe oddanie się służbie i miłości do ostatnich, odrzuconych. „Jak bardzo nasze czasy potrzebują coraz większych serc, otwartych na potrzeby duchowe i materialne tak wielu braci, którzy oczekują od nas słów wiary, pocieszenia i nadziei, jak również troskliwych gestów przyjęcia i wspaniałomyślnej solidarności” – podkreślił Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Bł. Tiburcio Arnaiz Muñoz żył w Hiszpanii na przełomie XIX i XX w. Po 12 latach posługi jako ksiądz diecezjalny wstąpił do zakonu jezuitów, aby doskonałej wypełnić swoje pragnienie służby Bogu i ludziom. Czynił to poprzez bardzo głębokie i intensywne życie duchowe, które pomagało mu w pełnym oddaniu się tym, którzy potrzebowali jego posługi szczególnie w szpitalach i więzieniach.

Gdy przełożeni wysłali go do Malagi zaangażował się w pomoc i formację najuboższych robotników w najbardziej peryferyjnej części miasta, gdzie Kościół praktycznie był nieobecny, a przechodzących tamtędy kapłanów obrzucano zdechłymi szczurami. Swoją działalnością apostolską objął także biedaków mieszkających w wioskach okalających miasto. Dla nich utworzył grupę katechistów i katechistek, którzy docierali tam z Ewangelią. Analfabetów i biedaków uczył czytać i pisać. Szybko stał się znany oraz kochany i szanowany przez wszystkich. Zmarł w 1926 r. W czasie mszy pogrzebowej nazwano go „Jezusowym szaleńcem”, który nawet jeżeli osierocił swoje miasto, to z nieba nie przestaje go chronić i wspierać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem