Reklama

Franciszek u św. Marty: prawdziwy chrześcijanin żyje pragnieniem Boga

2018-03-12 11:40

st (KAI) / Watykan

Grzegorz Gałązka

Prawdziwy chrześcijanin nieustannie dąży do radości przebywania z Bogiem – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Ojciec Święty wyszedł w swojej homilii od słów Pana Jezusa w dzisiejszej Ewangelii (J 4,43-54): „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”, skierowanych do urzędnika królewskiego, spotykanego w Galilei, który prosił Go o uzdrowienie syna. Franciszek zauważył, że ludzie wiedzieli, iż Jezus dokonał już wielu cudów. A on zdaje się tracić cierpliwość, ponieważ cud wydaje się jedyną rzeczą, która jest dla nich ważna. Podkreślił, że cuda mają znaczenie dla pobudzenia wiary, ale musi się ona nieustannie rozwijać. Wiara jest bowiem pragnieniem Boga, spotkania Go, przebywania z Nim. Natomiast największym cudem jest ten o którym mówi prorok Izajasz w pierwszym dzisiejszym czytaniu (Iz 65,17-21): „Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię [...] będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę”.

„Kiedy Pan wchodzi do naszego życia i dokonuje cudu w każdym z nas, a każdy z nas wie, co Pan uczynił w jego życiu, to na tym nie wszystko się kończy: jest to zachęta, by iść naprzód, aby kontynuować pielgrzymowanie, «szukać oblicza Boga», jak mówi Psalm; trzeba szukać tej radości” – powiedział papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że zdarza się, iż niektórzy chrześcijanie poprzestają na pierwszej otrzymanej łasce i zachowują się tak, jakby idąc do restauracji zadowalali się przekąską, nie czekając na obiad, jakby nie wiedząc, że to, co najlepsze dopiero nadejdzie. Wielu chrześcijan zachowuje się bowiem tak, jakby stali na parkingu, nie wzrastają duchowo, zagrzebani w codziennych sprawach.

Reklama

Na zakończenie Franciszek zachęcił do postawienia sobie pytania o to, czego pragniemy? czy szukamy Pana? czy też może jesteśmy przeciętni, jaka jest miara naszego pragnienia: czy zadowalamy się jedynie przekąską, czy też pragniemy brać udział w całej uczcie?

„Trzeba strzec swego pragnienia, zbytnio się nie zadomawiać. Iść trochę naprzód, podejmować ryzyko. Prawdziwy chrześcijanin podejmuje ryzyko, opuszcza swoje miejsca bezpieczne” – powiedział papież na zakończenie swej homilii.

Tagi:
homilia Franciszek

Za kogo uważasz Jezusa?

2018-09-12 10:40

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 32-33

Graziako/Niedziela

W Ewangelii Jezus zadaje swoim uczniom podwójne pytanie: Za kogo uważają Mnie ludzie? Za kogo wy Mnie uważacie? Można by dziś powiedzieć, że pierwsze pytanie dotyczy ludzi spoza Kościoła, a drugie odnosi się do wierzących w Chrystusa we wspólnocie Kościoła. Ci pierwsi mówią o Jezusie różne rzeczy. Są tacy, którzy podkreślają, że Chrystus był wspaniałym człowiekiem, ale nie był Bogiem i nie jest naszym Zbawicielem. Inni twierdzą, że nie wiadomo tak naprawdę, kim był, bo nie można dawać wiary nowotestamentalnym świadectwom. Jeszcze inni wydają się po prostu niezainteresowani sprawą Jezusa z Nazaretu. A co mówi druga grupa, czyli Kościół? Apostoł Piotr stwierdził, że Jezus jest Mesjaszem. Co więcej, wyznajemy, że Jezus Chrystus jest Bogiem wcielonym, drugą Osobą Trójcy Świętej, jedynym Zbawicielem każdego człowieka. Odpowiedź Piotra mogła zostać źle przez innych zrozumiana, a mianowicie w doczesnej perspektywie społeczno-politycznej, jakoby Mesjasz miał być jedynie tym, który wyzwoli Izraela z rzymskiej niewoli. Mesjasz kojarzył się wielu Żydom z wielkim wodzem, który poprowadzi naród do zwycięstwa. Dlatego Jezus zabrania uczniom rozgłaszać publicznie, że jest Mesjaszem, a ponadto wskazuje, że Mesjasz wiele wycierpi i zostanie zabity, a po trzech dniach zmartwychwstanie. Wtedy Piotr zaczyna napominać swego Mistrza, by nie mówił o cierpieniu i śmierci, i że wszystko będzie, po ludzku rzecz biorąc, dobrze. Reakcja Jezusa jest nadzwyczaj mocna: „Zejdź Mi z oczu, szatanie”. Znawcy greki twierdzą, że to zdanie można też przetłumaczyć: „Idź za mną (z tyłu), szatanie”. Piotr bowiem zachowuje się jak zwodziciel, który chce, aby Jezus szedł za nim, realizując jego plany. Tymczasem to my mamy iść za Chrystusem, szukając, znajdując i pełniąc wolę Bożą. Piotr chciałby być z Jezusem, ale bez potrzeby skonfrontowania się z krzyżem. To jest także nasz problem. Zagraża nam pokusa bycia katolikami na własną modłę, bez ofiary, poświęcenia, bez rzeczywistej odpowiedzialności. Tymczasem nie można być z Jezusem zmartwychwstałym, jeśli nie chce się być z Jezusem ukrzyżowanym, znieważonym, jak to ukazuje prorok Izajasz. Nie można też być uczniem Chrystusa jedynie werbalnie, bez pełnienia dobrych uczynków, o czym mówi II czytanie. Uczynki rodzą się z wiary, zaś autentyczność wiary sprawdza się poprzez uczynki. Najważniejsze jednak, byśmy umieli dobrze odpowiedzieć na pytanie: Kim dla ciebie jest Chrystus? I byśmy szli za Nim, a nie kazali Mu iść za nami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: wystrzegajmy się chrześcijan, którzy ukazują siebie jako surowych i doskonałych

2018-10-16 13:02

st (KAI) / Watykan

Zbawienie jest darem od Pana, daje nam On ducha wolności – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 11,37-41), w którym Pan Jezus, zaproszony przez pewnego faryzeusza na obiad nie obmył rąk przed posiłkiem, wskazując jednocześnie na znaczenie czystości wewnętrznej.

Grzegorz Gałązka

Franciszek podkreślił różnicę między miłością ludu do Jezusa, który poruszał ich serca, a postawą uczonych w Piśmie, saduceuszy, faryzeuszy, którzy poszli za Nim, aby Go przyłapać na błędzie, sami uważając się za „czystych”.

„Byli naprawdę wzorem formalizmu, ale brakowało im życia. Byli - że tak powiem - «nakrochmaleni». Byli sztywni. Ale Jezus znał ich duszę. Byli zgorszeni tym, co czynił Jezus, kiedy przebaczył grzechy, kiedy uzdrowił w szabat. Rozdzierali swe szaty: «Och! Co za skandal! To nie pochodzi od Boga, bo należy czynić tak, jak wskazujemy». Nie dbali o ludzi: interesowali się prawem, przepisami, rubrykami” – powiedział papież.

Ojciec Święty podkreślił, że Pan Jezus będąc wolnym wewnętrznie przyjął zaproszenie faryzeusza na obiad. Gdy ten zgorszył się Jego zachowaniem wykraczającym poza reguły, Jezus powiedział: „Wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości”. Franciszek zauważył, że Pan Jezus mówił jasno, bez obłudy, dostrzegając, że u faryzeuszy i uczonych w Piśmie pod pozorami doskonałości kryła się demoralizacja i niegodziwość ich wnętrza.

Franciszek przypomniał inne fragmenty Ewangelii, w których Pan Jezus potępiał tych ludzi, jak przypowieść o miłosiernym Samarytaninie lub o ostentacyjnym sposobie poszczenia i dawania jałmużny. Opisuje ich słowem: „obłudnicy”. Ludzi o chciwej duszy, zdolnych do zabijania. Zdolnych do zlecenia morderstwa lub oszczerstwa – jak to czyni się dzisiaj. Papież zauważył, że także dzisiaj płaci się, aby publicznie oczerniać innych. Zaznaczył, że często w tych ludziach, pod pozorami dobra kryje się pewna surowość, duch świata, a nie Jezus Chrystus.

A Jezus nazywa ich nierozumnymi i radzi im, aby otworzyli swoje dusze na miłość, aby weszła do niej łaska. Zbawienie jest bowiem bezinteresownym darem Boga. Nikt nie zbawia się sam – podkreślił Ojciec Święty.

„Uważajcie na rygorystów. Wystrzegajcie się chrześcijan - czy to świeckich, kapłanów, biskupów - którzy prezentują się jako «doskonali», rygoryści. Uważajcie. Nie ma tam Ducha Bożego. Brakuje ducha wolności. I uważajmy na samych siebie, ponieważ powinno to nas prowadzić do zastanowienia się nad naszym życiem. Czy staram się tylko patrzeć na pozory? A nie zmieniam mojego serca? Czy otwieram me serca na modlitwę, na wolność modlitwy, na wolność jałmużny, na wolność uczynków miłosierdzia?” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp Gądecki z Synodu: nie rezygnować z młodzieńczego idealizmu

2018-10-16 21:14

BP KEP / Watykan (KAI)

Edukacja do wartości, formacja młodych liderów, imigracja i ideał chrześcijański – to niektóre tematy podejmowane w czasie sesji przedpołudniowej 16 października na Synodzie Biskupów w podsumowaniu abp. Stanisława Gądeckiego.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Podczas sesji przedpołudniowej omawiano trzecią część Instrumentum laboris. Po relacji wprowadzającej w ostatnią część dokumentu roboczego zaprezentowano relacje uczestników odnoszące się do tematów podejmowanych w tej części. Wystąpienia nawiązywały do potrzeby młodych liderów, potrzeby formacji młodych animatorów, a także zwrócono uwagę na zainteresowania polityczne młodych, które również powinno być uwzględnione.

Wystąpienia nawiązywały również do kwestii imigracji. „Wiele mówiono o tym, aby być blisko młodych ludzi przybywających do naszych krajów z Afryki, aby Kościół przyjmował ich z miłością. Także, aby przy tej okazji praktykować dialog z muzułmanami” – zauważył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Episkopatu Polski.

W czasie sesji pojawiły się również głosy dotyczące edukacji młodych ludzi. „Nie tylko w kwestii przekazywania wiadomości, ile w sensie edukacji do wartości. Zwracano również uwagę na wartość katechezy powiązanej z lectio divina, z rekolekcjami, dla młodzieży parafialnej” – powiedział abp Gądecki.

Wskazywano również na to, że sami młodzi są najskuteczniejszymi świadkami wobec innych młodych. Przypomniano istotną rolę pobożności ludowej, która pomaga w przeżywaniu religijności. Poruszono także kwestię wolontariatu, zwłaszcza na płaszczyźnie międzynarodowej.

Zwrócono uwagę na potrzebę jasności przekazu wiary. „Postulowano, aby Kościół przedstawiał ideał chrześcijański, a nie tylko zanurzał się w trudnościach. Ażeby nie rezygnować z młodzieżowego idealizmu, bo on pociąga młodzież najbardziej” – podsumował abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem