Reklama

Dom na Madagaskarze

Hiszpania: w Madrycie podczas strajku kobiet zaatakowano dwa kościoły

2018-03-08 16:54

mz (KAI/ABC) / Madryt

Photographee.eu

Dwa madryckie kościoły zaatakowano podczas odbywającego się 8 marca strajku generalnego kobiet, który odbywa się w całej Hiszpanii. Zniszczono elewacje kościołów Ducha Świętego oraz Pielgrzymującej Dziewicy z Fatimy. Na ścianach i drzwiach wejściowych do świątyń nieznani sprawcy, prawdopodobnie uczestnicy protestu, wypisali farbą hasła i znaki organizacji feministycznych, w tym zdania propagujące aborcję. Treść niektórych z nich jest wulgarna.

W czwartek kilkadziesiąt tysięcy kobiet wyszło na ulice miast Hiszpanii w obronie ich praw. Towarzyszą temu manifestacje, które doprowadziły w kilku miastach do chaosu komunikacyjnego. Nad ranem odwołano w całym kraju ponad 300 kursów pociągów. W wielu miastach Hiszpanii prowadzone są także manifestacje, których uczestniczki żądają poszanowania praw kobiet, zmniejszenia dyskryminacji płciowej na rynku pracy, a także walki ze zjawiskiem przemocy domowej.

Pozytywnie o proteście Hiszpanek wypowiadało się na początku marca kilku biskupów, w tym arcybiskup Madrytu kard. Carlos Osoro. W jednym z wywiadów przyznał on, że rozumie motywy strajku Hiszpanek w Dniu Kobiet, dodając, że kobiety słusznie walczą o swoją godność.

Tagi:
kobieta agresja

Dyskusja o kobietach w społeczeństwie i Kościele

2018-12-02 13:43

md / Kraków (KAI)

Potencjał kobiet w parafiach nie jest dobrze wykorzystywany – podkreślały uczestniczki spotkania „Kraków czyta Jana Pawła II – o godności kobiety”, zorganizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Jak zauważyły, parafie, które nie angażują kobiet, nie będą budowały wspólnoty i spełniały swojej roli.

Evgeny Atamanenko/fotolia.com

Konferencja odbyła się z okazji 30-lecia ogłoszenia Listu Apostolskiego Jana Pawła II „Mulieris Dignitatem” (O godności i powołaniu kobiety) i 100-lecia przyznania kobietom biernych i czynnych praw wyborczych. Dyskusję, podzieloną na trzy bloki tematyczne, prowadził ks. dr hab. Marcin Godawa.

O roli kobiety w Kościele mówiły psycholog i dr filozofii Justyna Melonowska oraz dr teologii Elżbieta Wiater. Przypomniała ona, że Jan Paweł II zwracał uwagę na fakt, że na początku Objawienia w Nowym Testamencie stoi kobiece „fiat”. – Kobieta jest pierwszą osobą, która doświadcza tej tajemnicy – podkreślała prelegentka. Podała również przykład Marii Magdaleny, która przyniosła apostołom wiadomość o pustym grobie. – Jest coś proroczego w tym, jak reagują na jej słowa. Oni jej nie wierzą. Zostaje sama, niewysłuchana i ten motyw w życiu wielu kobiet w Kościele będzie się powtarzał – oceniła.

Justyna Melonowska podkreślała, że cała historia chrześcijaństwa jest pytaniem o kobiety i można w niej znaleźć zarówno przykłady obrony godności kobiety i jej powołania, jak i wyrządzanych krzywd. Zwróciła uwagę, że papież w swoim dokumencie opisuje wiarę ewangelicznych kobiet jako „autentyczny rezonans umysłu i serca”. Przypomniała, że Jan Paweł II „stanowczo zabraniał kobietom maskulinizacji”, której przykładem jest walka o równouprawnienie. Jednocześnie zachęcał, by kobiety wchodziły w życie społeczne, publiczne i polityczne.

O miejscu kobiet w życiu publicznym dyskutowały w drugiej części spotkania Brygida Grysiak z TVN24 oraz dr Marta de Zuniga z Instytutu Kultury Polskiej w Londynie. – Musimy dziś zapytać, gdzie jesteśmy, jako katoliczki i kobiety konserwatywne, w debacie publicznej? Czy nas głos jest słyszalny? – zastanawiała się publicystka. Jej zdaniem, warto pytać o to, czy kobiety wierzące wykorzystują zdobycze ruchu feministycznego i czy potrafią mówić swoim głosem, a nie głosem „z ambony”. Wyznała również, że jej pragnieniem jest, aby wśród katoliczek było wiele „mocnych, silnych i odważnych” kobiet.

Brygida Grysiak przyznała, że największą siłę i pewność siebie dało jej macierzyństwo. – W moim życiu dwie wartości dają mi wolność: macierzyństwo i wiara w Chrystusa – dodała. Według niej, równie ważne jak aktywność publiczna jest „uprawianie własnego ogródka”, czyli bycie „tu i teraz” w swoich życiowych rolach oraz umiejętność docenienia kobiecej intuicji. – Kobiece interwencje rozwiązały wiele konfliktów – przekonywała.

Uczestniczki dyskusji zgodziły się z tym, że w przestrzeni publicznej potrzebne jest dziś kobiece świadectwo wiary. Ich zdaniem, potencjał kobiet w Kościele nie jest dobrze wykorzystywany, co widać zwłaszcza w parafiach, gdzie, według de Zunigi, zaangażowanie kobiet sprowadza się często do „upieczenia szarlotki i sprzątania kościoła”. – Jeśli dziś parafie nie budują wspólnoty i nie wypełniają swojej roli, to dlatego, że nie angażują kobiet, które mogłyby wypełnić je treścią – podkreślała.

Ostatni blok poświęcony był macierzyństwu. Szefowa portalu Stacja7 Aneta Liberacka mówiła o służebności kobiet i podkreśliła, że dziś jest duży problem z tym pojęciem. Dąży się do równouprawnienia, walczy się, by kobiety nie zostały wtłoczone w model służenia, który kojarzy się z wykorzystywaniem, zapominając przy tym, że służba to „wypełnienie misji, która daje szczęście i spełnienie w życiu”. – Tego uczy Maryja, która jako Służebnica wypełnia misję Jezusa – dodała Liberacka. Podkreśliła również, że nie ma macierzyństwa bez ojcostwa i nie wolno odsuwać mężczyzn od wychowania dzieci. Przyznała jej rację blogerka Natalia Białobrzeska. – Warto postawić na partnerstwo – stwierdziła.

„Kraków czyta Jana Pawła II” to projekt Instytutu Tertio Millennio. Jego celem jest ponowne odkrycie i zgłębienie nauczania Jana Pawła II i zauważenie jego ciągłej aktualności. W ramach cyklu nad fragmentami pism polskiego papieża podejmują dyskusję znane osoby z życia publicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Ulubiona ballada Jana Karskiego dla Pawła Adamowicza

2030-01-16 16:21

Towarzystwo Jana Karskiego

Wzruszającym finałem hołdu złożonego przez gdańszczan swemu zamordowanemu Prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi przed Pomnikiem Neptuna była ballada „The Sound of Silence” duetu Simon&Garfunkel w wokalnym wykonaniu zespołu Disturbed. O tym, jak głośno może krzyczeć cisza.

wikipedia.org

Zastanawiając się jaka puenta muzyczna puenta mogłaby towarzyszyć przyznanej Pawłowi Adamowiczowi Nagrodzie Orła Jana Karskiego, nie przychodzi na myśl nic innego jak ulubiona ballada Profesora Karskiego „Across the Borderline” śpiewana przez Willie Nelsona.

Rzecz o przekraczaniu granicy, za którą ma być szczęście, ale można też stracić więcej niż się ma.

Mimo wszystko trzeba próbować.

Niech towarzyszy w ostatniej drodze Pawłowi Adamowiczowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inną drogą udali się z powrotem

2019-01-19 22:06

A.Cz.

Kiedy zastanawiamy się nad wędrówką Trzech Króli, myślimy przede wszystkim o gwieździe, która ich prowadziła, o spotkaniu z przebiegłym Herodem i darach, jakie wcielony Bóg otrzymał od przybyłych z daleka podróżników. Mamy świadomość, iż złoto, kadzidło i mirra stanowią antycypację losu Jezusa i już w chwilę po narodzinach określają jego przeznaczenie. Wiemy, jak potoczy się dalej historia życia Zbawcy.

www.pl.wikipedia.org
Podróż Magów, James Tissot.
Zobacz

Scena pokłonu Trzech Króli fascynowała wielu malarzy. Zapewne dlatego, że wielkim artystycznym wyzwaniem są odmienna, egzotyczna uroda podróżników, nieznane zwierzęta, na których jechali, wymyślne nakrycia głów dostojników, długie kolorowe płaszcze uszyte z ciężkich tkanin, przy królewskich pokłonach układające się w skomplikowane struktury i wymyślnie udrapowane figury. Albrecht Dürer, Sandro Botticelli, Leonardo da Vinci, Giovanni di Paolo, Fra Angelico, El Greco… Ranga wymienionych malarzy najlepiej świadczy o popularności tematu i nieodpartej chęci przedstawienia go w swoisty, oryginalny sposób. We wszystkich ikonograficznych prezentacjach historii podróży wschodnich władców centralne miejsce zajmuje pokłon Trzech Króli.

Fragment Ewangelii św. Mateusza (2, 1-12) dużo uwagi poświęca spotkaniu Mędrców z Herodem i roli gwiazdy w ich podróży. Autor relacjonuje także spotkanie wędrowców z Bogiem, dary, jakie składają Dzieciątku. Mało uwagi poświęca temu, co nastąpiło po spotkaniu Magów z Dzieciątkiem. Św. Mateusz pisze tylko, że Królowie “inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju”. Oczywiste jest, że zmiana trasy odbyła się po ingerencji Anioła i z troski o bezpieczeństwo małego Jezusa. Ale co po drodze przeżywali Królowie? Jak zmieniło się ich życie? Przysłowie mówi, że “podróże kształcą”. Jaką naukę wynieśli władcy ze spotkania z Nowonarodzonym?

Na te pytania daje odpowiedź amerykański poeta mieszkający w Wielkiej Brytanii, laureat Nagrody Nobla z 1948 roku, Thomas S. Eliot, w swoim wierszu Podróż Trzech Króli. Napisany w 1927 roku utwór możemy czytać po polsku dzięki przekładom Józefa Czechowicza (najwcześniejszy, z 1938 roku), Jerzego Pietrkiewicza i Antoniego Libery. Przyjmuje się, że wiersz stanowi wyraz przełomu duchowego autora, jest figurą jego nawrócenia i włączenia do wspólnoty kościoła anglikańskiego. Eliot opowiada dzieje wyprawy Trzech Króli – trudy wędrówki, zmaganie się ludzi i zwierząt z nieprzychylnym klimatem, poczuciem wyobcowania, trudnościami z aprowizacją, głodem i zniechęceniem. Przybywający z bogatych, ciepłych krain wędrowcy musieli pokonać nie tylko zmęczenie, ale i własny głos rozsądku, kierujący ich z niebezpiecznej drogi z powrotem do domu.

Można powiedzieć, że wierszowi Trzej Królowie podążali ku Jezusowi po znakach, które w przyszłości miały się wypełnić treścią Chrystusowej biografii. Pisze Eliot:

“Stanęliśmy przed gospodą porosłą liśćmi wina;

W otworze drzwi sześć rąk rzucało raz po raz kośćmi i zgarniało srebrniki,

Stopy zaś uderzały w puste bukłaki po winie.

Nikt jednak tam nic nie wiedział; ruszyliśmy więc dalej

I dopiero pod wieczór, prawie w ostatniej chwili,

Trafiliśmy w to miejsce – można powiedzieć – właściwe. “

Przedstawiona gra w kości, w której wygraną są srebrniki jest wyraźnym sygnałem zdrady Judasza. My już wiemy, że ma ona nastąpić w trzydzieści trzy lata po podróży Trzech Króli. Potrącane pod stołem puste bukłaki po winie są oczywistą prezentacją stanu świadomości grających – biblijne stare zbiorniki tutaj nie zostały napełnione nową treścią, dlatego też, jak pisze poeta, “nikt jednak tam nic nie wiedział”.

Sens wędrówki Magów nie polega na ich geście złożenia darów. Złoto, kadzidło i mirra znaczą dopiero w perspektywie życia Chrystusa i jego męki. Podobnie mijani po drodze ludzie w gospodzie też nie wiedzą – ich srebrniki nie ważą jeszcze tyle, co zdrada, a bukłaki są zwykłymi przedmiotami. Przed spotkaniem z Bogiem wędrowcy pozostają nieświadomi. Dopiero droga powrotna naznacza sensem całą ich, wydawałoby się, nierozsądną wyprawę. Pisze Eliot:

“Pamiętam, było to dawno;

Dziś bym postąpiłbym tak samo, tylko trzeba zapytać

Trzeba zapytać

O to: czy cała ta droga nas wiodła

Do Narodzin czy Śmierci? Że były to Narodziny, to nie ulega kwestii,

Mieliśmy na to dowody. Bywałem świadkiem narodzin i byłem też świadkiem śmierci,

I było dla mnie jasne, że są to różne rzeczy; jednak te narodziny

Były dla nas konaniem, ciężkim jak Śmierć, śmierć nasza.

Wróciliśmy do siebie, do naszych starych Królestw,

Ale w tym dawnym obrządku jakoś nam już nieswojo,

Obco wśród tego tłumu zapatrzonego w swe bóstwa.

Rad byłbym innej śmierci.”

Powrót do domu oznacza więc całkowitą, radykalną zmianę świadomości. Trasa, w Biblii uzasadniona poleceniem Anioła, jest inna, bo podróżują nią inni ludzie. Narodziny Chrystusa stały się dla wędrowców śmiercią, konaniem. Podczas drogi do Betlejem umarło stare ja, nowy człowiek nie mieści się już w pozostawionym niegdyś, ciepłym i wygodnym świecie. Spotkanie z prawdziwym Bogiem przekreśla sens całego dotychczasowego życia Trzech Króli. I sprawia, że dopiero teraz poznają prawdziwą wartość swojej egzystencji. Cena tej wiedzy już nie jest ważna. “Dziś postąpiłbym tak samo” – mówi po zakończeniu trudów wędrówki jeden z nich, odnowiony człowiek.

Czy Boże Narodzenie odnowiło także nas? Czy oddany przez nas nie tak dawno pokłon przed Dzieciątkiem w stajence pozostał tylko pustym, rytualnym gestem?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem